Związek Stowarzyszeń “Prawo do broni” projekt statutu – zapraszam do współpracy

Kończą się wakacje, wracam do tematu związku stowarzyszeń, którego celem miałoby być forsowanie prawa do broni w przyszłej Konstytucji. O wstępnych założeniach pisałem we wpisie Stwórzmy związek stowarzyszeń w celu forsowania prawa do broni w przyszłej polskiej konstytucji. Propozycji na nazwę było całkiem sporo. Mi osobiście najbardziej podoba się nazwa Związek Stowarzyszeń “Prawo do broni”, bo przecież tak naprawdę o prawo do broni nam chodzi. Jest też praktyczny powód, który mnie skłania do tej nazwy, to domena internetowa prawodobroni.org, którą dysponuję. Na Facebook też strona działa już od jakiegoś czasu.

Czas na dalsze kroki organizacyjne, bo widzę, że debata o konstytucji się wzmaga, a Prezydent coraz więcej i częściej mówi, że Konstytucja powinna być przygotowywana przez obywateli. Nie możne zabraknąć tam głosu środowisk strzeleckich. Jak zabraknie to się okaże, że przegapiliśmy moment w historii. Niestety środowiska strzeleckie mają pewną wadę, jak i inne. Nie jesteśmy jednolici, czasem nawet jesteśmy skonfliktowani. Nie musimy się zgadzać we wszystkim, zgadzajmy się w tym jednym, że prawo do broni powinno być w jakiejś formie wpisane w naszej Konstytucji i jedynie w tym celu zawiążmy ten związek. W pozostałym zakresie możemy się różnić, spierać i nie mieć jednego zdania. Spróbujmy jednak skontrować propozycję konstytucyjnego zapisu i podejmijmy wysiłek jego forsowania. Pamiętajcie, że samo się nie zrobi, a politycy nie będą o tej ważnej sprawie pamiętać.

Proszę wszelkie uwagi pisać w komentarzach na trybunie, albo pisać do mnie emailem. Z uwagi na to, że wpis ten rozpowszechnię w sieci, nie będę w stanie przeczytać i odnieść się do komentarzy, które pojawią się w innych miejscach. To technicznie niewykonalne.

Przygotowałem wstępny projekt statutu Związku Stowarzyszeń “Prawo do broni”. Każdy kto jest zainteresowany poważnym udziałem w jego tworzeniu niech pobierze plik tekstowy i tam nanosi poprawki, a następnie do mnie przesyła na adres andrzej@turczyn.pl .

Zapraszam także do zgłaszania się przedstawicieli stowarzyszeń, fundacji abyśmy mogli omówić szczegóły powstania związku stowarzyszeń. Marzy mi się, aby ten związek powstał w Krakowie. To moim zdaniem będzie dobre miejsce. Kraków do kolebka naszej tradycji, a my do tradycji chcemy powrócić.

Proszę także o pomysły graficzne. Grafika też przemawia. Współpracuję z grafikiem, ale niech ci co mają zmysł graficzny też myślą, tworzą i wysyłają do mnie emailem propozycje. Grafika, hasła dzisiaj w internecie można wiele zdziałać, ale trzeba mieć narzędzia.

 

Projekt statutu w pliku tekstowym:

stat.prawodobroni1

Projekt statutu w pliku pdf:

Download (PDF, 387KB)

 

Zachęcam także do wpłat na potrzeby organizacyjne Związku Stowarzyszeń Prawo do broni. Póki co na rzecz Fundacji Trybun.org.pl, bo ten podmiot, oczywiście za sprawą mojego działania, podejmie trud i wysiłek zebrania stowarzyszeń i powołania związku. Pieniądze są potrzebne, dzisiaj wiele potrzebnych spraw można po prostu kupić. Np. reklama, grafika, promocje postów na Facebook. To wszystko odbywa się za pieniądze. Nie jestem w stanie przyjąć całego obciążenia wydatków organizacyjnych przy pomocy moich pieniędzy i mojej karty kredytowej. Niech sumienie wam podpowie ile trzeba wpłacić.

 

Uzupełnienie 27.08.2017 r. Kolejne wersje statutu, z poprawkami, wersja tekstowa i pdf

stat.prawodobroni2

Download (PDF, 387KB)

  • Robert N

    myślę, że to bardzo dobra inicjatywa i w dobrym kierunku…choć pewnie łatwo nie będzie…

    • Andrzej Turczyn

      Jak będę miał sam wszytko robić, z całą pewnością będzie trudno. Jak będą chętni do współpracy, pójdzie wszystko dobrze. Samo się nie zrobić, piszę to od dawna.

      • Krzysztof Kar

        Dzień dobry Panie Andrzeju. Od pewnego czasu obserwuje Pana działania, w jaki sposób mógłbym pomóc? O ewentualnej dziedzinie mojej pomocy, myślę powinniśmy porozmawiać poza forum. Dysponuję jakimś czasem, środkami technicznymi, wiedzą z różnych zakresów. (Deklaruje chęć.) Pozdrawiam.

  • Obawiam się, że do skutecznego działania na tym polu najbardziej niezbędne jest przemówienie mas ludzkich – a niestety nawet wszystkie środowiska strzeleckie razem wzięte w Polsce, to jest zbyt mały odsetek (na razie) żeby miał siłę do tak fundamentalnych zmian.

    • Andrzej Turczyn

      Członkiem związku stowarzyszeń może być jakiekolwiek stowarzyszenie, wcale nie musi być strzeleckie.

  • Filip Jan

    Ciekawe czy można by wrócić do zapisów konstytucji z czasów międzywojnia …

    • Andrzej Turczyn

      Te międzywojenne konstytucje wcale nie były takie cudowne. Czytałem. Gdyby obowiązywała konstytucja kwietniowa z 1935 roku byłby dramat. Wówczas żyli inni ludzie.

    • Niektóre wzory i obyczaje, wartości z historii Polski mogłyby wrócić, ale akurat z prawem to trzeba patrzeć w przyszłość i walczyć o kwestie wolnościowe.

      • Filip Jan

        Oczywiście ze nie do wszystkich zapisów. Niektóre trzeba by uaktualnić.
        Bo następna konstytucja, powojenna, jaka obowiązywała w PRL, to była przetłumaczoną na język Polski konstytucją, którą najpierw zatwierdził dżozef stalin.

        • makeintosch

          Dlaczego Dżozef?

          • Filip Jan

            Dlatego że pierwsza konstytucja Polski po wojnie była zatwierdzona w Moskwie, w języku rosyjskim, a jak wiadomo jeszcze przez prawie 10 lat po wojnie za mordę wszystkich trzymał Stalin.

  • power

    nadal mam blokadę?

    • Krzysztof Jabłoński

      Zależy o co pytasz. Posta widać, da się odpowiedzieć.
      Pewnikiem już zdjęta.

    • Andrzej Turczyn

      blokadę na co?

      • power

        No kiedyś przecież założyłeś mi tutaj ban na wypowiedzi, stad nie zaglądam, nie komentuję. Ale to miło że już zdjąłeś z chęcią się odniosę do niektórych artykułów w chwili wolnej.

        • Andrzej Turczyn

          Może i założyłem, ale wszystkie zdjąłem. 🙂

  • Krzysztof Gibas

    Sluszna inicjatywa ,trzymam kciuki zeby sie udalo,co do przekonania mas…to trzeba juz krzyczec ze .mamy najlepszy w europie nowy projekt ustawy o broni i amunicji,nowe polskie prawo o broni najlepsze na kontynencie,polska odzyskuje wolnosc-prawo do broni swiadectwem, Legendarna wolnosc odzyskana -polskie prawo o broni najlepsze na swiecie.Duzo mozna tu zrobic na tym polu i mysle ze w rok mozna przekonac spoleczenstwo.

  • wroclawianin

    Przecież Polacy NIE CHCĄ mieć broni palnej. Wiemy to z obserwacji, bo obecnie uzyskanie broni jest łatwe. Tak jak prawo jazdy: 1600 zł i około 6 miesięcy czekania, w trakcie których zwykle można strzelać z broni klubowej na strzelnicy (za dodatkowa opłatą).

    70% Polaków ma prawo jazdy, chociaż samochody kosztują po 30-60 tys zł. A zaledwie niecałe 0.5% broń, chociaż może uratować życie i kosztuje 1500 zł. Polacy od 6 lat mają możliwość bezproblemowego uzyskania pozwoleń i tylko śladowe ilości rzeczywiście korzystają z tej możliwości.

    Nie potrzebujemy wpisu do konstytucji (którego nie uzyskamy nigdy z obecną hoplofobią), tylko obniżenia opłat i zwiększania atrakcyjności tego hobby. Zakładanie kolejnych stowarzyszeń może pomóc, ale jeszcze bardziej pomoże, jeśli roczne utrzymanie pozwolenia będzie kosztowało 50 zł, a nie 450.

    Działajmy realnie, a nie tylko politycznie.

    O wiele lepszym kierunkiem politycznym byłoby poprawienie zasad obrony koniecznej (w co Pan także się włącza). Ta konstytucja to raczej takie bicie piany w dzisiejszym czasie. Trochę jakby weganie próbowali sobie zagwarantować prawo do kanapek bezmięsnych w knajpach. Za mała grupa, niepopularny postulat, brak rzeczywistego ruchu społecznego.

    Ale oczywiście szacunek za działania i próby.

    • Krzysztof Gibas

      Ma Pan po czesci racje wg mnie .W Polsce uzycie broni = wiezienie ,wiec polacy sie boja i dalego nie chca.Czesc ludzie tez nie wie ze przepisy sie zmienily i teraz jest latwo z pozwoleniem .Wpisu do konstytucji POTRZEBUJEMY jak najbardziej szczegolnie w naszym polozeniu geopolitycznym,poza tym polacy zawsze kochali wolnosc a prawo do broni do czysta jej postac .Czy sie uda? Ja w przeciwienstwie do Pana wierze ze tak ,zwiazek stowarzyszen ma na celu zjednoczenie srodowisk i to moze sie udac .Mala grupa fakt ale Polska od lat rzadza male grupki,kilku pierwszoligowych politykow moze duzo zmienic.
      Zmiana zasad obrony koniecznej ,absolutnie pierwszorzedna sprawa ,no i reforma sadownictwa

      • makeintosch

        Użycie=więzienie – na szczęście równości nie można postawić, ale trzeba na pewno się nieźle napocić w sądzie i wydać na prawnika, by udowodnić, że 2+2=4.

      • Robert Jani

        Wybieram wiezienie zamiast mogiły.

    • Andrzej Turczyn

      “Działajmy realnie, a nie tylko politycznie.” – albo to będzie szło razem, albo za jakiś czas uniemożliwią nam działanie realne.

      • wroclawianin

        Oczywiście racja. Ale dużo łatwiej działać politycznie mając za sobą 1 milion zainteresowanych niż 30 tys, jak dzisiaj.
        Z 30 tys nigdy nie zrobi się 1 mln, jeśli uzyskanie broni, szkolenia, zawody, imprezy będą tak zamknięte i drogie. Trzeba się uderzyć w piersi, znaleźć tę belkę w swoich oczach i zrobić więcej dla zachęcenia kolejnych ludzi do hobby strzeleckiego.

        Ważny jest i koń, i wóz. Ale nie stawiajmy wozu przed koniem.

      • dokładnie tak jak kolega z Wrocławia (zaraz, też jestem z Wrocławia 😉 napisał. Mniej przekonywania że nie można mieć broni, więcej pracy u podstaw – budowania masy strzeleckiej. Sama praca na poziomie rozporządzeń przyniesie efekty, przekonywanie że uzyskanie broni jest proste i nieskomplikowane, namawianie do strzelectwa, promowanie stowarzyszeń takich jak nts, braterstwo i inne przyniesie efekty.

        • Andrzej Turczyn

          W Polsce można mieć broń, ale nie tak jak to powinno wyglądać. Powinno być zupełnie inaczej i nie wystarczy cieszyć się tym jak jest, a trzeba chcieć aby było porządnie. Np tak jak w Czechach.

    • power

      DOSKONAŁA WYPOWIEDŹ kolegi z braterstwa. Zgadzam się całkowicie.

      Andrzej stawiasz sobie mało realne i mało popularne cele. Zobacz wszystkie inicjatywy które odpalasz – obrona miru domowego bronią (nieistniejący problem, znikoma przestępczość, próbujesz co chwilę podrzucać jakiś przypadek z zagranicy by uwiarygodnić potrzebę), akcja z plakatami – wybacz raczej marnowanie pieniędzy. Równocześnie przekonujesz od lat że “Polacy nie mogą mieć broni!!!111111”. My jako działacze robiący strzelectwo i zachęcający ludzi do uzyskania pozwolenia na broń musimy walczyć z przekonaniem które ty uprawiasz – ludzie nie wierzą że mozna mieć pozwolenie na broń, że każdy może sobie założyć stowarzyszenie czy klub, albo dołączyć to NTS, do PSKBPISS czy do wspomnianego Braterstwa czy do Klubu Strzelających inaczej czy do dziesiatek klubów w Polsce.

      Musimy przekonywać ludzi którzy czytają u Ciebie, że “rząd prawdziwy to będzie jak broń Polakom przywróci”. Tymczasem zapisanie się do klubu zajmuje 5 minut, a pozwolenie dostaje się w miesiąc czasu. Całość formalności zajmuje 1-2 dni a tak naprawdę kilka godzin.

      Cele które powinienneś sobie wyznaczyć to:
      a) zmiana rozporządzenia ustalajacego opłay za egzamin kolekcjonerski. Jest absurdalna powinna kosztować z 200 zł. To jest jedno rozporządzenie do zmiany.
      a) zmiana rozporządzenia ministra zdrowia w zakresie badań by np niepełnosprawni mogli posiadać broń palną.

      • wroclawianin

        Bardzo dobre cele. Jestem pewien, że wszyscy by je poparli.

        Najszkodliwsze dla strzelectwa obecnie są wysokie opłaty. Należy zmienić:
        –opłatę za wydanie pozwolenia z ustawy o opłacie skarbowej (po co im te 242 zł)
        –opłatę za egzamin przed WPA do 100-200 zł (realne koszty egzaminu: 50 zł)

        Oczywiście istotniejsza jest opłata za egzamin (bo znacznie wyższa i odstrasza, choć można ją zbić do 600 zł za pomocą dopuszczenia).

        Osoby niepełnosprawne ruchowo powinny móc dysponować bronią palną. Jest skandaliczne, że są dyskryminowane bez żadnego powodu.

        • Krys53

          koledzy a co Wy tak z tymi niepełnosprawnymi, ja jestem NN umiarkowany (niepełnosprawny ruchowo, amputacja nogi), mam pozwolenia sportowe i kolekcjonerskie, zrobione bez problemu (oczywiście były znane koszty finansowe), strzelam w klubie z “normalsami” raz lepiej raz gorzej ;-))
          lekarz bez problemu, moje WPA też bez problemu, a broni mam 2 szafy…
          w ustawie są wyraźnie ograniczenia zdrowotne i one są wymienione, więc jakiekolwiek rozszerzanie ich jest niezgodne z prawem i choćby poprzez ROMB (jak się ogarnie) lub własnego prawnika, należy się odwoływać z błędnych decyzji jakiś WPA…

      • Andrzej Turczyn

        Moim zdaniem prawdą jest co napisałeś, ale w połowie. Też uważam, że najważniejsza jest prawa u podstaw i budowanie klubów sportowych czy kolekcjonerskich i zapisywanie się do nich. Bez tego niczego nie uda się zbudować. To jest prawda i to święta.
        Jest jednak druga strona rzeczywistości. Polega ona na tym, że ustawodawca może w każdym dowolnym momencie zmienić prawo i zatamować cały wysiłek na poziomie klubowym. Może to zrobić jak tylko zechce i dyrektywa bienkowskiej tego najlepszym dowodem.
        Pobudzenie Polaków do zainteresowania bronią powinno iść zatem na poziomie klubowym i na poziomie artykułowania oczekiwań wobec ustawodawcy przez kogoś.
        Dzisiaj w Polsce toczy się dyskusja co ma być w konstytucji. Prezydent mówi, że to Polacy powinni to powiedzieć. Czy mamy milczeć w tej sprawie? Odpowiedź nasuwa się sama.
        Myślę także, że bardzo nieprawdziwa jest ocena moich inicjatyw. One może do Ciebie nie docierają, ale do Polaków tak. Każdego dnia na tym blogu jest kilka tysięcy ludzi. Czytają, myślą, dyskutują, później tworzą opinie we własnych środowiskach.
        Przyszli tu z powodu moich inicjatyw. Do Ciebie do klubu przychodzą z powodu Twojego działania.
        Oczywiście zachęcam Cię do włączenia się w budowanie tego związku, ale ta inicjatywa nie jest w żaden sposób szkodliwa, zatem… trzeba ją wspierać, albo nie krytykować.

    • Jedna uwaga techniczna – w praktyce obecnie zajmuje to 1 miesiąc do dwóch. Zbieramy teraz informacje zwrotne od ludzi z różnych województw, w Katowicach 1 miesiąc przeciętnie!

      • wroclawianin

        Maciek, masz rację z tym czasem, jeśli ktoś idzie na pozwolenie kolekcjonerskie i zdaje egzamin przed WPA.

        Jest to obecnie niezła droga, odkąd jest możliwość ograniczenie odpłatności za egzamin kolekcjonerski używając sztuczki z wyrobieniem jednocześnie dopuszczenia: idziemy na egzamin na to dopuszczenie, który kosztuje tylko 600 zł. 550 zł oszczędności.

        Z punktu widzenia czasowego jest to nawet lepsza droga.
        Droga sport + kolekcja jest bezpieczniejsza na przyszłość. Mając dwa typy pozwolenia może być nieco łatwiej uniknąć pułapek nowych ustaw, które mogą bardziej uderzyć w jedną z tych dwóch grup pozwoleń.

        Warto samemu przemyśleć i wybrać odpowiednią ścieżkę.

    • Marcin Kaczmarczyk

      Tak ? ciekawe to jak mi sie skonczy zawias to ja wystąpię o takie pozwolenie z ciekawosci, ciekawe czy dostane.

  • Rafał

    Witam,
    Panie Andrzeju, wydaje mi się, że koniecznie winien Pan się skontaktować z PZŁ. To związek, który ma ponad 120 tys członków, w tym wielu wpły

    • Andrzej Turczyn

      Trzeba zacząć, jak się zacznie coś dziać, będziemy sięgać i do nich. Bardziej mnie interesują koła łowieckie niż cały PZŁ.

  • Rafał

    Witam,
    Panie Andrzeju w mojej ocenie powinien Pan spróbować kontaktu z PZŁ. To związek, który ma 120 tys. członków, w tym wielu wpływowych. Ciężko mi przewidzieć ich rekacje, jednak kontaktu trzeba spróbować i wybadać myśliwych.

  • Pingback: Pierwsze stowarzyszenia deklarują wsparcie dla Związku Stowarzyszeń "Prawo do broni" | Andrzej Turczyn()