Kolejny zestaw słów i obrazów na polskim poralu, fałszywie obrzydzający posiadaczy broni

Portal PIKIO przeszedł chyba inne portale w szczuciu na posiadaczy broni. Wejście smoka, dzieci, krew, broń…. Można powiedzieć rzeźnia.

Najpierw tytułu, ten już wzburza, bo rzeczywiście trzeba mieć nie za bardzo w głowie poukładane aby sięgać po broń przeciwko dzieciom.

 

Zaraz po tytule prawdziwe wejście smoka – dzieci, krew, broń…. Zdjęcie obryzgane krwią, w domyśle niewinnych dzieci. Można powiedzieć rzeźnia jakiegoś obłąkanego wariata, posiadacza broni zarazem. Taki przekaz krzyczy z zestawu tytuł+zdjęcie.

Jest jak przypuszczałem, czyli znowu wiatrówka w akcji. W samym tekście oprócz mrącej krew w żyłach narracji, krwawego zdjęcia są i fakty. Fakty są takie: Mężczyzna postrzelił 12-letnią dziewczynkę z wiatrówki; Na szczęście rana okazała się niegroźna dla jej zdrowia i życia. Skąd wzięła się krew? Skąd wzięła się broń? Dlaczego zostało zestawione obryzgane krwią zdjęcie dzieci z bronią?

Sam widok tytułu i zdjęcia napawać może czytelników PIKIO lękiem przed posiadaczami broni. Akurat ja się nie zląkłem, bo doskonale wiem, że trwa jakaś głupawa moda wiatrówki nazywania bronią i przy pomocy ocen piszących dziennikarzy nakręcanie atmosfery grozy związanej z bronią. Wiedziałem, a przynajmniej przypuszczałem, że to sprawa jakiegoś stukniętego wiatrówkowa, a nie posiadacza broni. Wiatrówkowicza, czyli kogoś kto nie jest posiadaczem broni, a to co posiada bronią nie jest.

Rozumiem, że w jakimś ogólnie potocznym języku można o wiatrówce pisać broń. Ale jak relacjonuje się życie, należy posługiwać się językiem nie sensacji, a faktu. Fakty zaś są takie, że broń jest zdecydowaniem czym innym niż wiatrówka. Pisząc broń kieruje się niechęć na posiadaczy broni. Posiadacze broni to są osoby praworządne, sprawdzone, zbadane.

PIKIO.PLto bezstronny serwis informacyjny, który najszybciej zbudował swoją pozycję na rynku mediów! Z pasją piszemy dla milionów użytkowników o wydarzeniach z kraju i ze świata, polityce, gospodarce, technologii, społeczeństwie, kulturze i lifestyle! – tak piszą o sobie. Rzeczywiście z pasją napisany jest ten krótki tekst. Ktoś z pasją stara się obrzydzić posiadaczy broni Polakom.

  • THUMPS UP

    To jest celowa lewacka manipulacja. Jak pisałem wcześniej w postach będzie tego coraz więcej, ponieważ zbliża się czas, w którym dojdzie do glosowania nad nowa UOBiA.

    • Robert N

      też tak myślę

  • Fernir

    Pierwsza myśl: O k****!? Co tu się odpier***o!?

  • Martin Berg

    Lękiem to mnie napawa, że pan zaczyna komentować artykuły z pinokia … przecież to największa internetowa szmata

    • Andrzej Turczyn

      dociera do ludu, trzeba dać odtrutkę

      • max-bit

        Jaką ?
        Większość społeczeństwa nie myśli …. jak te Lemurki pchają się w przepaść.
        Grupa (w sumie bardzo nie wielka) nie ma siły przebicia zmian .
        Możemy sobie tu wypisywać tyrady słowne, a nic to nie da.
        Społeczeństwo jest rozbrojone i skutecznie ogłupione. I jak wielokrotnie pisałem i powtórzę po raz n-ty bez działań systemowych ze strony władz niewiele się zmieni.
        Ende .

        • Pawel W

          Tak. Trzeba uderzyć do Ojca Dyrektora. Bo na przychylność niemieckich mediów bym nie liczył. Ciekawe, jakie zdanie nt.dostępu do broni prezentowane jest przez RM?

        • Patria Libera

          nie lemurki a lemingi , jeden lemur może i nie jest za inteligentny ale przebojowy ( król Julian ) 🙂

      • Apolinary Koniecpolski

        Tutaj ? Tu lud nie zaglada.

  • Ivan

    Wreszcie jakiś poważny portal

  • tatik

    W Polsce prawie nie ma legalnej broni i jadowitych węży na wolności, ale za to demonizowane jednego i drugiego już dawno przekroczyło granice absurdu. A tacy Indianie codziennie polują bo muszą z taką czy inną bronią a dookoła wąż na wężu wężem pogania i jakoś umieją z nimi spokojnie żyć. Broń była, jest i będzie przedmiotem kontrowersji i fobii, a im mniej broni w legalnym obiegu tym dziwniejsze wyobrażenia na jej temat, bo nie poparte praktyką.

    • Jarek Lew

      Broń znam i się nie boję, pod warunkiem że nie jest we mnie wycelowana:) Jak zobaczyłem węża w lesie to mnie zamurowało, po 40 latach zobaczyłem węża:)

      • EDiox

        Farciarz, ja dopiero 30 lat szukam i nawet zaskrońca nie widziałem lol ;D

        • Patria Libera

          Przyjedź do mnie na Podkarpacie , węży i żmij nie brakuje . Pomijam te żmije , wyhodowane na własnej piersi 🙂

  • Pawel W

    Ale jeśli w ekspertyzie wyjdzie, że wiatrówka miała 17,5J, to już broń.
    Dla mnie rozróżnienie sztuczne, ale jest. Ale co by było, gdyby podniósł kamień i rzucił w kierunku dzieci? Duży kamień i straty mogłyby być większe. Użył tego, co miał i uznał za najwygodniejsze. To nie wiatrówka winna temu, że strzelił do dzieci. Mógł użyć procy, te też potrafią być śmiertelnie niebezpieczne.

  • Apolinary Koniecpolski

    No ,faktem jest ze debil nieprzecietny.

  • Kasia

    Szanowni Panowie! Czyście postradali rozumy? Słowo “broń” nie tyczy się wyłącznie broni palnej! Nie jest zarezerwowane wyłącznie dla waszych wymagających pozwolenia strzelawek! Broń, słownikowe pojęcie, tyczy się wszystkiego, czym można się BRONIĆ! Każdy z Polaków jest posiadaczem broni, bo ma w kuchni noże. Każdy z nas może zrobić sobie jak McGyver zrobić broń z kamienia czy czego tam chce! Wiatrówka to też broń! Przestańcie się tego bać! Przyznajcie to, żyjcie z tym, pogódźcie się z tym, bo to się nigdy nie zmieni! I mówię to jako miłośniczka strzelania, broni palnej i żona absolutnego hoplofila.
    “Mała Encyklopedia Wojskowa” Wydawnictwa MON z 1967:
    Broń: “narzędzie walki służące do niszczenia siły żywej, sprzętu, umocnień nieprzyjaciela (…) W okresie paleolitu pierwszą bronią był 1) kamień (…) 2) kawały drewna przeznaczone do rzucania (oszczep i bumerang) lub uderzania (maczuga). Pod koniec tego okresu wszedł w życie łuk ze strzałami (…). W okresie neolitu (…) topór i sztylet kamienny (…)”
    Myślę, że dość dobra definicja BRONI! Bo bronią coś się może stać również z powodu intencji. Kawałek patyka do zabawy, może się przeobrazić w broń, jeśli z taką intencją się go użyje!

    Broń pneumatyczna (definicja z tej samej encyklopedii:
    “broń miotająca wyrzucająca pociski na pewną odległość za pomocą sprężonego gazu (zwykle powietrza)”
    Kto chce się kłócić: “ALE TO WIATRÓWKA A NIE BROŃ PNEUMATYCZNA!” ten trąba, bo definicja dalej mówi: “Obecnie do broni pneumatycznej zalicza się również torpedy oraz wiatrówki”
    A jak brzmi definicja “Wiatrówki”? “rodzaj ręcznej pneumatycznej BRONI SPORTOWEJ, w której energia sprężonego powietrza powoduje wyrzucenie pocisku z lufy (…)” czy muszę pisać dalej?

    Nie wierzycie wydawnictwu MON? Może więc PWN pomoże? Encyklopedia Wojskowa, 2007
    “Broń: środki techniczne służące do:
    celowego rażenia (obezwładniania, zabijania) ludzi i zwierząt oraz niszczenia różnego rodzaju obiektów materialnych (…) – b. wojskowa,
    polowania na zwierzynę – b. myśliwska,
    rywalizacji sportowej – b. sportowa,
    oraz obrony osobistej i mienia – b. cywilna.”
    Nie ma tu żadnych podziałów z uwagi na moc rażenia, znów wymieniony jest KAMIEŃ w części opisowo-historycznej!

    Nie widzicie jak ślepi jesteście w swojej miłości do broni. Chcecie jej bronić nawet kosztem własnej kompromitacji. Zamiast bronić istoty pojęcia, skupiacie się na mówieniu, że “ten ktoś nie użył broni, tylko zabawki, więc dyskusja jest bezzasadna”. Trochę to dziecinne, nie sądzicie?