Korea Północna twierdzi, że ma bombę wodorową, w którą można uzbroić rakiety, a zaraz po tym odnotowano próby jądrowe

Korea Północna twierdzi, że zbudowała nową, o wielkiej sile bombę wodorową, którą można użyć jako głowic do międzykontynentalnych pocisków balistycznych (ICBM). Oficjalna północnokoreańska agencja prasowa KCNA poinformowała w niedzielę, że przywódca KRLD dokonał inspekcji ośrodka, gdzie prowadzone są prace nad bronią nuklearną. Przywódca komunistycznej Korei zapewnił także, że nowa broń została zbudowana wyłącznie z elementów wyprodukowanych w Korei Północnej i w oparciu o rodzimą technologię, a jej moc może sięgać od kilkudziesięciu do setek kiloton.

Informacji tych nie są w stanie zweryfikować niezależni eksperci. Po próbie jądrowej na początku stycznia ub. roku zachodni analitycy wątpili, że był to test bomby wodorowej – jak twierdziły władze w Pjongjangu. Eksperci wątpią także, że Korei Północnej udało się zminiaturyzować głowicę jądrową, tak by mogła być przenoszona przez rakiety.

Wstrząs sejsmiczny w Korei Północnej o magnitudzie 5,6 mógł być skutkiem podziemnej próby jądrowej w tym kraju – uważają władze Korei Południowej. Południowokoreańska armia uważa, że wstrząs był wywołany sztucznie. Rząd w Seulu nie wyklucza, że Korea Północna przeprowadziła podziemną próbę jądrową. O kolejnym wstrząsie poinformowała Chińska Państwowa Agencja Sejsmologiczna. W niedzielę wykryto trzęsienia ziemi na terytorium Korei Północnej, o magnitudzie 4,6, niemal w tym samym miejscu, w którym osiem minut wcześniej miał miejsce silniejszy wstrząs. Według Agencji do drugiego wstrząsu, określonego jako “kolaps”, doszło na głębokości zera kilometrów, czyli na powierzchni ziemi, a uzyskane współrzędne obu trzęsień wskazują niemal tę samą lokalizację. (PAP)


 

No i co…?

 

O proszę już jest uzupełnienie 2017-09-03 09:04 (AFP,AP,Reuters,dpa/PAP)

Korea Płn./TV: próba bomby wodorowej zakończona “całkowitym powodzeniem” (krótka4)

“Całkowitym powodzeniem” zakończyła się przeprowadzona przez Koreę Północną próba z użyciem bomby wodorowej przeznaczonej do montażu na międzykontynentalnych pociskach balistycznych (ICBM) – ogłosiła w niedzielę państwowa telewizja północnokoreańska.

To “ważny krok” na drodze do ukończenia przez Pjongjang programu mającego na celu wyprodukowanie broni atomowej – dodano.

Telewizja podała ten komunikat kilka godzin po potężnym wstrząsie sejsmicznym na terytorium Korei Płn., co sugeruje, że kraj ten przeprowadził kolejną próbę jądrową. (PAP)

 

  • Pawel W

    Nie informuje się wroga o swoich możliwościach, jesli chce się zaatakować go. Informuje się go wtedy, kiedy chce się go odstraszyć od zaatakowania. No, chyba że Północnokoreańczycy to głupcy, a o to bym ich nie posądzał – z przezorności.
    Zastanawia mnie, czy to wszytko to nie robienie nam wody z mózgów – jak w Iraku, jak w filmie Wag the Dog.
    Nikt z nas nie jest w stanie zweryfikować tej informacji, a media są mocno niewiarygodne.

    • makeintosch

      Szantażują – co ten kraj ma sobą do zaoferowania prócz swojej siły militarnej?

  • max-bit

    Trzeba sobie zdawać sprawę czym jest KRLD, jak to będziemy wiedzieć to będzie już coś. To lokalny piesek do szczekania na USA. I tak jest od lat 50 czyli już blisko 70 lat. Ten biedny karny narodek dał się wciągnąć w grę w której tylko sami sobie suma sumaru szkodzą. Można się zastanawiać dlaczego teraz mają broń nuklearną w sumie mogli mieć ją już w latach 80 ? Ale sytuacja geopolityczna 30 lat temu a dziś to dwa różne światy. O ile chiny jeszcze w latach 80 nie stanowiły znaczącej potęgi gospodarczej ot kraj środka duży i owszem ale nie stanowiący aż tak znaczącego zagrożenia gospodarczego dla USA. Po 30 – 35 latach sytuacja jest diametralnie inna. Chiny są potęgą gospodarczą, USA traci tam wpływy, oczywiście Chiny tą politykę nie prowadzą od wczoraj, to blisko 40 lat działań. USA to przespało, a w tym czasie sytuacja geopolityczna świata się znacząco zmieniła. Można się zastanowić co będzie dalej ? I to jest dobre pytanie, gdyż jak można grać państwem wyposażonym w atomice (wodorowe) i cholera wie co im we łbie siedzi. To bardzo specyficzne społeczeństwo którego na ogół Europejczyk nie rozumie, ja Koreańczyków zawsze spostrzegam jako pewną odmianę Japończyka, z domieszką Chińskiej Krwi i innych krajów azjatyckich, a taki mix jest specyficzny. Jak na razie KRLD to piesek na łańcuchu szczekający, USA w Azji traci wpływy a to jest zagrożeniem dla olbrzymiego biznesu w tamtych rejonach. Wściekły piesek też może dostać świra i zerwać się z łańcucha.
    Ale USA doskonale wie że nie za bardzo ma sposób na rozwiązanie problemu gdyż to co łatwo poszło w Zatoce Perskiej (gdzie USA ma sprzymierzeńców w okolicy) to takie numery w okolicy KRLD już nie przejdzie gdyż Po za Japonią (na wyspie) na stałym lądzie po za Korę południową, nie ma sprzymierzeńców, a to stanowczo za mało.

  • Jarek Lew

    Tykająca bomba, domyślam się że wschodnie mocarstwa mocno wspierają KRLD żeby poznać reakcje, aby zobaczyć na ile mogą sobie sami pozwolić (lub już sobie pozwolili i korea jest rzucona jako temat zastępczy).
    Ryzyko jest takie że pies łańcuchowy może się zerwać i narobić szkód u wszystkich.

    Niestety, nie da się kontrolować innych krajów i nie jestem przekonany czy tak powinno się postępować.
    Np. Unia chce na nas wymusić pewne standardy, które w/g nas są nie do przyjęcia, a jednak większość Europy popiera takie lewactwo:)

    Ogólnie to siedzimy okrakiem na beczce prochu i jak widać z historii co jakiś czas wybucha, jedynie można żyć nadzieją że nie będzie totalnej masakry i broń masowego rażenia nigdy nie opuści silosów.