TV Republika Polska Na Dzień Dobry Weekend – O akcji strzelnica w każdym powiecie!

W jednej telewizji da się mówić o broni rzeczowo i spokojnie, w innej to nie do pomyślenia. Kiedyś, ale to było już dawno temu, stawiałem sobie pytanie: dlaczego tak jest. Dzisiaj wiem z całą pewnością, że dyskusja o broni nie toczy się wcale na argumenty. Argumentów przeciwników nie da się zważyć i zmierzyć, oceniając je jako rozsądne. Przeciwnicy dostępu do broni posługują się wyłącznie argumentacją emocjonalną. Są złe obrazy, są złe emocje, wszystko to co można nazwać złe, jest przyklejone do broni. Z czasem, gdy takie zjawisko staje się powszechne, żaden argument racjonalny tego nie odkłamie.

Odmiana nastawienia Polaków do broni może nastąpić poprzez demontaż tej trującej emocje propagandy. Poniżej przykład, program w TV Republika, bardzo spokojnego, z rzeczowymi argumentami. Można było przedstawić co kto chce powiedzieć, bez emocji, bez sporu. Taki program przekonuje, taki program wywołuje skutek. Wyobraźcie sobie gdyby w miejsce spokojnej prezentacji myśli była debata – “spór na argumenty” – przeciwników ze zwolennikami posiadania broni. Taki spór nie przyniósłby kompletnie niczego. Były jazgot i próba wyprowadzenia przeciwnika z równowagi.

Wspominam o tym, bo uważam, że wszelkie debaty z ludźmi, którzy złorzeczą na posiadanie broni, jest stratą czasu. Traci się też emocje, a efektu nie ma żadnego. Nikogo się nie przekona, można tylko skompromitować przeciwnika, zyskując poklask u przekonanych zwolenników i miano chama u przeciwników. Wątpliwa to przyjemność.

Zachęcam zatem do wysłuchania programu Polska Na Dzień Dobry Weekend – O akcji strzelnica w każdym powiecie! Program naprawdę sympatyczny i rzeczowa rozmowa, rozumne argumenty. Krok po kroku, argument za argumentem, widz jest zachęcony  i gotowy zainteresować się bronią. Właśnie o to chodzi, odkłamujemy Polskę!

Na tym kończę, obejrzyjcie i koniecznie podawajcie dalej.

 

  • Grzegorz

    Brawo Panowie Tomasz Dzbenski i Paweł Skoczek. Super, że Pan to udostępnia i podaje dalej Panie Andrzeju!

    • Andrzej Turczyn

      Tomasz Trocki, a nie Dzbenski 😀

      • Grzegorz

        ma Pan rację, ale TV Republika pomyliła nazwiska w podpisie tego Pana na niebieskim pasku.

    • Grzegorz

      Rozmówcy rzeczowo i logicznie podają przyczynę dzisiejszego stanu rzeczy w prawie o broni palnej prawidłowo wskazując, że to zaborcy a potem sowieci rozbroili praworządnych Polaków!!!

  • radekgo

    Strzelnice powinny być prywatne lub należeć do organizacji w socjalnym ustroju będą generować tylko koszty i w końcu upadną.

    • max-bit

      Niekoniecznie co Wojsko też powinno być prywatne ?
      Wszystko zależy od chęci i powagi podjęcia tematu itd …

      • Tomasz Trocki

        Idea prywatnego wojska wcale nie jest taka głupia jak się może nam dzisiaj wydawać. Przede wszystkim zakłada ona brak udziału cywili w wojnie. Pozwala więc zaoszczędzić krew w imię przetrwania narodu nawet pod ew. okupacją. Temat jest oczywiście nieco egzotyczny w naszych czasach, ale kiedyś sytuacja wyglądała w Europie zupełnie inaczej. Były prywatne armie. Kwitł biznes nawet pomiędzy najeźdźcą a pokonanymi. F.J.P. Veale uroczo opisuje taki właśnie „cywilizowany dobrobyt”, który kwitł w piętnastowiecznej Italii:

        “bogaci mieszczanie i kupcy średniowiecznej Italii byli zbyt zajęci robieniem pieniędzy i korzystaniem z życia, by samodzielnie unieść niedole i niebezpieczeństwa wynikające z bycia żołnierzem. Zaczęli więc praktykować zatrudnianie najmitów, którzy za nich walczyli, a potem, jako że byli obrotnym, sprytnym ludem, zwalniali najmitów natychmiast po tym jak odbyli służbę i byli niepotrzebni. Wojny były zatem toczone przez armie wynajęte na poszczególne kampanie […] Po raz pierwszy służba wojskowa stała się rozsądną i stosunkowo niegroźną profesją. W tym czasie generałowie wykonywali przeciwko sobie różne manewry, często z niesamowitą zdolnością, ale kiedy jeden z nich wygrał bitwę, jego przeciwnik albo wycofywał się, albo poddawał. Było powszechnie uznawaną zasadą, że miasto plądrowano tylko wtedy, gdy stawiało opór: immunitet był zawsze osiągalny po zapłaceniu okupu. Naturalną konsekwencją było, że żadne miasto nigdy oporu nie stawiało, i oczywiste, że żaden rząd nie był na tyle silny, by obronić mieszkańców, poddawał się więc, gwarantując ich lojalność. Cywile nie mieli się czego obawiać, gdyż wojna była sprawą wyłącznie zawodowych żołnierzy.”

        Więcej ciekawych rzeczy na temat prywatnej policji i prywatnych armii można poczytać u Murraya Rothbarda i innych intelektualistów z tzw. ekonomicznej szkoły austriackiej.

        • Mozets

          Cytuję Tomasz Trocki: ///Zaczęli więc praktykować zatrudnianie najmitów, którzy za nich walczyli, a potem, jako że byli obrotnym, sprytnym ludem, zwalniali najmitów natychmiast po tym jak odbyli służbę i byli niepotrzebni.///
          ****************************************************
          Podaje pan ciekawe momenty z historii nie tylko imperium ale z dziedziny wojskowości ogólnie. Dobrze ,że traktuje pan wnioski z tego wypływające z przymrużeniem oka. NIE PISZE PAN co się działo po zwolnieniu ze służby zaciężnych żołnierzy jak już im się skończył żołd. Jakiej narodowości byli ci najmici. Czy byli to najmici – ale synowie jednego narodu – i np. obywateli Rzymu?
          Wtedy odpowiedział by pan sobie na swoje własne pytanie. Żadna armia nie bije się lepiej niż armia narodowa. Czująca więź wspólnej ojczyzny, obrony własnego terenu , posiadająca własną kulturę, pamięć , tradycję. Nie będę przytaczał sztandarowych przykładów niemal szaleńczego męstwa Spartan, Szwajcarów . To chyba zbędne. Cudu “nad Wisłą”. Powstań narodowych polskich. Gdzie nikt nikomu nie płacił. Zapłatą była polska flaga na trumnie i polska melodia na trąbce : ” śpij kolego w ciemnym grobie – niech się Polska przyśni tobie”… Intelektualiści dają nam szersze spektrum widzenia spraw wydawałoby się prozaicznych, używają własnego rozumu do drążenia rzeczywistosci .Inteligenci używają ich intelektu do posługiwania się nim. Ale trzeba to czynić mądrze – by prostaczkowie ( a jest nas większość) – nie uczynili sobie szkody – opatrznie pojmując wnioski intelektu.
          Nawet człowiek dość inteligentny – nie tylko typowy u nas ćwiercinteligent, jest bardzo podatny ( lenistwo myślowe, dezinformacja, profesjonalna, manipulacja) na dość proste zabiegi propagandowe i dość łatwo przyjmuje wygodne i nie wymagające myślenia stereotypy i skróty.
          Ja sam sobie zadaje pytanie co skłoniło mnie kiedyś do głosowania na Bolka. I nie tłumaczy mnie wcale to, że wielu intelektualistów także na niego głosowało. Intelektualiści także często ulegają mamidłom i pływają po morzu wiedzy bez kompasu. A duża ich część kłamie na zamówienie. Traktowanie ich jako nieomylne bóstwa – to podstawowy błąd zwykłych zjadaczy chleba.

  • max-bit

    Powiem tak chyba się coś zbliża, historycznie patrząc zawsze tak było ze jak miało się coś wydarzyć to my na hura się przygotowywali …

  • THUMPS UP

    Witam. Chyba nikt z oglądających ten materiał nie zwrócił uwagi, że pan Skoczek mówi o projekcie nowej UOBiA używając czasu przeszłego jest to conajmniej zastanawjajace wiedzac, że ten projekt nie miał nawet pierwszego czytania w sejmie. Chyba że pan Skoczek wie cos, czego my nie wiemy.

    • Andrzej Turczyn

      Paweł Skoczek mówił o tym, że szkoda iż projekt nie został złożony jako projekt obywatelski, a jest jako projekt poselski.

      • THUMPS UP

        Mam nadzieje, że się przesłyszałem i jest tak jak pan mówi, gdyż na pierwszy “rzut ucha” zabrzmiało to zupełnie inaczej.

      • Krzysztof Jabłoński

        Tak właśnie powiedział: “nowy projekt, który akurat też był – nie udało się, ubolewam nad tym, jako projekt obywatelski wnieść do sejmu – został przedstawiony jako grupy posłów… tak? Jako projekt poselski, no otrzymał numer [druku sejmowego] …”

  • Woj Wol

    Materiał ok – ale prowadząca jest strasznie irytująca. Do tego typu trudnego tematu powinna być zdecydowanie lepiej przygotowana.
    Ale duży plus.

    • Krzysztof Jabłoński

      Nie jest źle – nawet jeśli szczególnie się nie przygotowała merytorycznie do tematu, to coś wie, i do tego zadawszy pytanie słucha odpowiedzi. I to wydaje mi się – z zaciekawieniem. To obecnie rzadka jakość w mediach, zwłaszcza publicznych.

  • PK

    Brak zakrzykiwania przeciwnika w “dyskusji” na pewno pomaga spokojnie i rzeczowo przedstawić sprawę. Ode mnie również plus za nawiązanie do tematu obrony koniecznej, bo to jest niezwykle ważna kwestia (coraz częściej dochodzę do wniosku, że ważniejsza niż same zmiany w prawie o broni), o której trzeba mówić.

  • Michał Kilanowski

    Dobry program.
    Jak zawsze coś mogłoby być lepsze, ale brak komunałów typu: “naród nie dorósł”, “pozabijają się po pijanemu”, “kłótnie sąsiedzkie zakończone strzelaniną”, “będziemy mieć dziki zachód i krew na ulicach” powoduje, ze oglądało się z przyjemnością.
    Bytność ex BORowika też poprawia wizerunek, bo “instytucja porządku publicznego” nie odżegnuje się od posiadania broni przez obywateli.
    Miła odmiana od wynurzeń towarzysza Dziewulskiego.