100 lat temu na scenę światowej polityki wszedł instytucjonalnie system zła – komunizm – i jest tam do dzisiaj

W nocy z 6 na 7 listopada 1917 r. rozpoczął się w Rosji bolszewicki zamach stanu. W jego wyniku obalono Rząd Tymczasowy i utworzono Radę Komisarzy Ludowych, na której czele stanął przywódca bolszewików Włodzimierz Lenin. Wydarzenia z listopada 1917 r. były początkiem krwawych rządów komunistów, które pochłonęły miliony ofiar.

„W przeciwieństwie do krajów zachodnich, w Rosji nie było tego, co pozwoliłoby zapobiec rewolucji: nie było poszanowania prawa i własności prywatnej, nie było poczucia lojalności wobec własnego państwa, które stałoby na straży wolności obywatelskich i stworzyło warstwom najbardziej dotkniętym ubóstwem system opieki społecznej” – pisze w książce „Komunizm” amerykański sowietolog Richard Pipes.

Obalenie tzw. rządów burżuazji na rzecz socjalistycznego ustroju było głównym hasłem programowym utworzonej w 1898 r. Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej Rosji (SDPRR). W 1903 r. z partii wyłoniły się dwie opozycyjne frakcje: bolszewików – zwolenników radykalnych haseł rewolucyjnych, którzy byli skupieni wokół Włodzimierza Lenina i bardziej ugodowych mienszewików kierowanych przez Julija Martowa.

Na wzrost nastrojów rewolucyjnych w pierwszych latach XX stulecia wpływ miały m.in. dążenia chłopów do uzyskania ziemi kosztem obszarników i autokratyczna władza cara. Jej autorytet wyraźnie spadł po klęskach Rosji w wojnie z Japonią w latach 1904-1905 (co było jedną z głównych przyczyn rewolucji 1905 r.) oraz po niepowodzeniach kraju w I wojnie światowej rozpoczętej w 1914 r.

„Od chwili wybuchu wojny Lenin zajmował bezkompromisowe stanowisko: uważał, że wojnę pomiędzy narodami należy przekształcić w wojnę pomiędzy klasami. Zamiast strzelać do siebie robotnicy powinni skierować karabiny przeciwko wyzyskiwaczom” – tłumaczy Pipes.

Rewolucję zapowiadały już wydarzenia z jesieni 1916 r. Wówczas to, niezadowoleni z przebiegu wojny i sytuacji wewnętrznej w Rosji konserwatyści i liberałowie domagali się dymisji rządu, który oskarżali o zdradę narodową.

3 marca 1917 r. zbuntowali się żołnierze garnizonu w Piotrogrodzie, co zapoczątkowało tzw. rewolucję lutową (18 lutego według kalendarza juliańskiego). W obawie przed rozpowszechnieniem nastrojów rewolucyjnych 15 marca car Mikołaj II abdykował. Władzę przejął Rząd Tymczasowy. Kontrolę nad nim miały sprawować powstałe z inicjatywy socjalistów Rady Delegatów Robotniczych i Żołnierskich (faktycznie powstała wówczas dwuwładza).

Społeczeństwo coraz bardziej dawało wyraz swojego niezadowolenia z chaosu w kraju, odkładaniem reformy rolnej na później, a także dalszym udziałem Rosji w wojnie.

W lipcu 1917 r. w Piotrogrodzie miały miejsce demonstracje robotników i marynarzy inspirowane przez bolszewików, które przeszły do historii pod nazwą „dni lipcowych” – zostały one stłumione przez siły wojskowe, które pozostały wierne rządowi. „Procesy społeczne i narodowe, eksplodujące jesienią 1917 roku, rozwinęły się dzięki bardzo szczególnej koniunkturze łączącej w obliczu wojny totalnej – owego samoistnego źródła powszechnego regresu i brutalizacji – kryzys ekonomiczny, załamanie stosunków społecznych i upadek państwa” – pisze Nicolas Werth w „Czarnej księdze komunizmu”.

Po wydarzeniach z lipca władze zdelegalizowały partię bolszewicką, ujawniły także m.in. fakt, że była ona finansowana przez Niemców. W obawie przed aresztowaniem Lenin zbiegł do Finlandii, gdzie czynił przygotowania do spisku w celu przejęcia władzy.

We wrześniu 1917 r. doszło do próby przewrotu wojskowego – opanować Piotrogród na czele wiernych sobie oddziałów chciał gen. Ławr Korniłow, jednak jego plany przekreśliły zabiegi propagandowe bolszewików. „Próba zamachu została udaremniona, a bolszewicy oczyszczeni z wcześniejszych zarzutów zyskali w powszechnej opinii społecznej duże uznanie za +rewolucyjność i oddanie sprawie wolności+ – wyjaśnia Mieczysław Smoleń w książce „Stracone dekady. Historia ZSRR 1917-1991”.

W tym czasie bolszewicy uzyskali większość w wyborach do piotrogrodzkiej i moskiewskiej rady delegatów. Popularność głoszonych przez Lenina haseł szła w parze z radykalizacją nastrojów społecznych, m.in. w szeregach armii, w której tworzono tzw. rady żołnierskie.

Decyzję o przewrocie zapadła w nocy z 23 na 24 października na tajnym posiedzeniu działaczy bolszewickich. Za obronę rewolucji miał odpowiadać Komitet Wojskowo-Rewolucyjny i bojówki bolszewickie powstałe w marcu 1917 r. – tzw. Gwardia Czerwona licząca w listopadzie ok. 20 tys. ludzi (przekształcona po przewrocie w Armię Czerwoną). Komitet Centralny partii bolszewickiej powołał do życie także specjalny ośrodek wojskowo-rewolucyjny, którego zadaniem było kierowanie powstaniem. Choć Lenin powrócił do Piotrogrodu na kilka dni przed przewrotem, faktycznym jego dowódcą był Lew Trocki. Termin zamachu został wybrany nieprzypadkowo – 8 listopada w Piotrogrodzie zamierzano bowiem otworzyć obrady II Wszechrosyjskiego Zjazdu Rad.

W nocy z 6 na 7 listopada (24 na 25 października według kalendarza juliańskiego) stacjonujący w stolicy żołnierze w porozumieniu z bolszewikami zajęli strategiczne miejsca miasta, m.in. mosty na Newie, centralę telefoniczną, pocztę główną, dworce kolejowe.

Z krążownika Aurora oddano ślepy strzał w kierunku Pałacu Zimowego, w którym trwały obrady nadzwyczajnego posiedzenia Rządu Tymczasowego. Gwardziści czerwoni i marynarze podeszli pod byłą carską rezydencję, a następnie aresztowali ministrów i osadzili ich w Twierdzy Pietropawłowskiej. Zatrzymania uniknął premier Aleksander Kiereński, który uciekł do Pskowa.

Także w wielu innych miastach Rosji zamach stanu dokonał się w sposób bezkrwawy, do wymiany ognia doszło natomiast w Moskwie.

„Lenin powiedział później, że przejęcie władzy w Rosji było tak łatwe jak +podniesienie pióra+. Stało się tak dlatego, że Lenin przejęcie władzy przez bolszewików nazwał oddaniem +całej władzy w ręce rad+. Hasło to miało oznaczać wprowadzenie oddolnej demokracji, a nie dyktatury. Dlatego też nawet jego rywale z ugrupowań socjalistycznych nie byli nadmiernie zmartwieni takim rozwojem sytuacji” – tłumaczy Pipes.

Po przewrocie w stolicy próbował interweniować zbrojnie konny oddział kozacki gen. Piotra Krasnowa, jednak 12 listopada zatrzymały go pod Wzgórzami Pułkowskimi siły bolszewickie. Wydarzenia te uznaje się za początek wojny domowej w Rosji między zwolennikami rewolucji tzw. oddziałami czerwonych oraz ich przeciwnikami – tzw. białymi.

Po przejęciu władzy bolszewicy przystąpili do rozprawy z „wrogami ludu” przy zastosowaniu najwymyślniejszych metod terroru. W tym celu w grudniu 1917 r. utworzono tajną policję – Ogólnorosyjską Nadzwyczajną Komisję do Walki z Kontrrewolucją, Spekulacją i Nadużyciami Władzy (WCzKa; Czeka), na czele której stanął Feliks Dzierżyński.

Bolszewicy ogłosili także chęć do zaprzestania działań zbrojnych w wojnie. 3 marca 1918 r. w Brześciu Rosja Sowiecka podpisała z Niemcami traktat pokojowy.

Choć do 1922 r. Rosja była pogrążona w konflikcie domowym, to głównym zamysłem Lenina od przejęcia władzy był eksport rewolucji na Zachód. Przedostaniu się do ogarniętych nastrojami komunistycznymi Niemiec miała służyć wojna z Polską w latach 1919-1920. „Od chwili zdobycia władzy Lenin marzył, by rewolucyjny płomień ogarnął Europę, potem zaś cały świat. Marzenie to było zgodne ze słynnym hasłem z +Manifestu komunistycznego” Marksa: +Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się!+” – tłumaczą Stephane Courtois i Jean-Louis Panne („Czarna księga komunizmu”).

Propaganda komunistyczna przedstawiała przewrót bolszewicki 1917 r. jako „decydujący etap wielkiej rewolucji agrarnej i walki o posiadanie ziemi między chłopstwem a właścicielami ziemskimi”, naturalną konsekwencję procesu dziejowego, dopełnienie sensu historii. „Historiografia sowiecka próbowała wykazać, że październik 1917 roku był logicznym, przewidywalnym i nieuniknionym dokończeniem drogi wyzwolenia, podjętej przez świadomie zjednoczone z bolszewizmem +masy+” – wyjaśnia Werth.

Wydarzenia, które przeszły do historii jako „rewolucja październikowa” (według kalendarza juliańskiego przewrót bolszewicki miał miejsce 24 na 25 października), były zapowiedzią krwawego terroru komunistów w Rosji sowieckiej (a następnie w ZSRS i całym bloku wschodnim), który pochłonął miliony ofiar.

Według Courtoisa, bilans zbrodni komunizmu w ZSRS to śmierć 20 milionów ludzi (z czego 11 mln zmarło wskutek głodu) oraz trudna do ustalenia liczba ofiar sowieckich deportacji, zesłań, pracy w łagrach.

„Czynniki historyczne, które popchnęły Rosję na drogę rewolucji, określiły również charakter komunistycznego reżimu. Socjalistyczne hasła (…) w Rosji i innych niezachodnich krajach zostały tak zinterpretowane, aby doprowadzić do niczym nie ograniczonej władzy państwa nad obywatelami i ich własnością. Sowiecki totalitaryzm wyrósł więc z marksistowskiego ziarna, zasadzonego na ziemi carskiego dziedzictwa i przejął jego najgorsze cechy” – podsumowuje Pipes. (PAP)


 

Tak oto uczonymi słowami opisane jest wkroczenie na świat instytucjonalnego system zła. Zła w każdej postaci, zła w każdym fragmencie. Niczego co niósł ze sobą komunizm nie można nazwać pozytywne. Gdyby ktoś wpadł na pomysł, że coś w tym systemie było pozytywne, to mogło być tak tylko z tego powodu, aby zło mogło być łatwiej przez ogłupione masy przyjęte. Ten system zasadzał się na zniewoleniu, mordzie, niesprawiedliwości. Ten system walczył ze wszystkim co chrześcijańskie, cywilizowane, tradycyjne.

Moim zdaniem system zła istnieje do dnia dzisiejszego, w różnych miejscach na świecie. Przepoczwarzony, odmłodzony, upudrowany ale wciąż komunizm istnieje na świecie. Komunistyczna Rosja od samego początku postawiła na przemianę myślenia. Przy pomocy kłamstwa, manipulacji, terroru, ludobójstwa odmieniano umysły ludzi. Ten proces trwa do dzisiaj i niestety odnosi wciąż sukcesy. Ile to durniów, którzy wiedzą w socjalizm, czyli przepoczwarzony komunizm. Ile to durniów, którzy wierzą w zdobycze rewolucji, czyli odrzucenie wartości, zasad, tradycji. Dzisiaj postęp jest kolorowy, tęczowy, uśmiechnięty jak pan Zandberg.

Niosą dzisiaj światu przepoczwarzony system absolutnego zła, czyli niegdysiejszy komunizm, dzisiaj nowoczesny komunizm, komunizm z ludzką twarzą, komunistyczne Chiny, kraje z nimi sprzymierzone – Rosja, Korea Północna no i wojujący islam z Iranem na czele. Chiny to taki komunizm z kapitalistyczną twarzą, aby było łatwiej przyjąć to co nam do zaoferowania mają.

Widziałem fajny tekst na jakimś memie. Broń nie zabiła tylu ludzi, ilu zamordowali jej przeciwnicy i zdjęcie tow. Lenina. Jakoś tak to szło, bez znaczenia są szczegóły. Chciałem w ten sposób tylko uświadomić tym, którzy jeszcze nie wiedzą, że komunizm wniósł w wasze myślenie niechęć wobec posiadania przez zwykłych obywateli broni. Im ta niechęć była potrzebna do bezkarnego mordowania dziesiątków milionów bezbronnych ludzi, mężczyzn, starców, kobiet, dzieci. Z czasem aby utrzymać w jarzmie całe narody wymyślono troskę o bezpieczeństwo publiczne i tym uzasadniane zakazy posiadania broni. Ta forma zniewolenie trwa do dzisiaj i zatacza coraz szersze kręgi. Każdy kto ma niechęć do posiadania przez innych broni, nawet z najbardziej szczerej i szlachetnej o nich troski, może być pewien, że ta część jego myślenia została ukształtowana przez system wcielonego zła – komunizm.

 

  • AndrzejW

    Należy również zaznaczyć, że niebagatelną rolę w wygranej przez bolszewików rosyjskiej wojnie domowej odegrał działacz PPS, wówczas Naczelnik Państwa Polskiego Józef Piłsudski. Odmówił On pomocy Denikinowi podczas jego ofensywy w 1919 r. Przez Marchlewskiego dał Leninowi zapewnienie o neutralności Polsk i 12 Armia bolszewicka znad polskiej granicy zrobiła w tył zwrot i uderzyła na lewe skrzydło Delikina zmieniając losy wojny.
    Co jak wiemy skończyło się to niecały rok potem Bitwą Warszawaką 1920r.

    • Michał Kilanowski

      Należy również zaznaczyć, że Denikin nie uznawał Państwa Polskiego i nie dawał gwarancji zachowania granic odrodzonej Polski. Więc wygrała racja stanu

  • Arkadiusz Kozieł

    Mało tego, zamiast pogonić kota bolszewikom po Bitwie Warszawskiej, Naczelnik podpisał zawieszenie broni, co pozwoliło czerwonym ropi….ć do końca białych i utworzyć Związek Radziecki.
    A i jeszcze oddał “nasze” tereny na Białorusi i obiecał nie mieszać się w sprawy na Ukrainie.
    Jakby nie patrzeć, przyczynił się do tego co się potem ze światem porobiło i co trwa do dziś.

    • kolekcjoner1911

      Administracje również budował na wzór rosyjski :((( Skutki tego mamy do dziś

      • Arkadiusz Kozieł

        No i mamy dziś naśladowcę, którego wielu nawet nazywa Naczelnikiem.
        Najgorsze, że wprowadzane są życie niektóre “argumenty komunistów” z tekstu powyżej. I kto tego nie dostrzega, ten jest chyba ślepy.

  • kolekcjoner1911

    Po pierwsze to należy powiedzieć, że komunizm jako system zakłamania miał u zarania kłamstwo założycielskie czyli obalenie cara. Po drugie w samym Związku Radzieckim od rewolucji do 1990 r. życie straciło nie 20 ale 120 milionów ludzi, nie licząc ofiar II wojny światowej. Prawie tyle samo ludzi zostało zamordowanych na skutek czystek w armii co zmarło w wyniku zbrodniczych działań nazywanych wielkim głodem.

    • TakieTamLicho

      Nie chcę bronić zbrodniczego ustroju jakim był komunizm,ale te 120 milionów w samej Rosji to raczej naciągane są. W 1914 roku ludność imperium Rosyjskiego oceniano na jakieś 166-170 mln,ale bardziej wiarygodne były dane ze spisu z 1897 mówiące o 125 mln. Nawet zakładając te 170 mln i nie uwzględniając strat z I wojny światowej i oderwania się krajów Bałtyckich,Polski itd – to biorąc pod uwagę,że po Stalinie już masowych wielomilionowych czystek nie było jest po prostu mało realne by ofiar było 120 milionów nie licząc ofiar II wojny światowej.

      Na pewno na całym świecie ofiar komunizmu było dużo więcej niż ponad 120 milionów – to to z pewnością.Ale w Rosji ? No nie pisz waść takich bzdur bo to dawanie “argumentów” komunistom

  • THUMPS UP

    Współczesna forma zalążku Związku Sowieckiego to EU.

    • makeintosch

      Bardziej PiS.

  • tatik

    Ciekawe, że komunistyczne dyktatury zakazujące posiadania broni palnej upodobały sobie rozstrzeliwanie skazanych na śmierć. Tam gdzie jest dostęp do broni i kara śmierci, wykonuje się ją przez powieszenie, krzesło elektryczne lub zastrzyk trucizny. Rewolucja francuska, nie słyszałem żeby zakazywała broni palnej, gilotynowała skazańców. Podobno rozstrzeliwują w Tajlandii, ciekawe jak tam jest z dostępem do broni.

  • makeintosch

    Komunizmu nigdy w Rosji nie było.
    Nazwałbym to raczej totalitaryzmem.
    Sam Stalin był raczej że spektrum konserwatywnego, stąd jakąkolwiek równość była daleka jego przekonaniom.
    Komunizm nie wiem kiedy się narodził, ale ten ustrój dobrze funkcjonował np. wśród Ameroamerykanów z Ameryki Płn.

    • TakieTamLicho

      Och komunizmu to nigdzie na świecie nie było i nie może być,ponieważ komunizm to utopia niemożliwa do zrealizowania – cytując Marksa “od każdego wg. możliwości,każdemu wg. potrzeb”. To oczywiście absurd – bo w cywilizowanym społeczeństwie praktycznie każdy będzie udawał,że jego możliwości są mniejsze niż rzeczywiście żeby się nie narobić – za to potrzeb to każdy ma tyle,że nawet złota rybka nie wyrobi.

      “Komunizm nie wiem kiedy się narodził, ale ten ustrój dobrze funkcjonował np. wśród Ameroamerykanów z Ameryki Płn” – to nie był komunizm a społeczeństwo plemienne zbieracko-łowieckie. Dóbr rzadkich praktycznie ci indianie nie mieli (a własność wynika z istnienia dóbr rzadkich które nie są dostępne dla każdego), potrzeby mieli bardzo ograniczone, a zachowania antyspołeczne typu nieuczciwość czy wykorzystywanie systemu ze względu na “rodzinny” charakter plemienia i jego niewielką liczebność nie dawały żadnego profitu. W dodatku wbrew tym bredniom w systemie plemiennym tak osoba jak i rodzina posiadały pewne formy własności, już nie mówiąc o fakcie,że na poziomie plemion można by mówić o własności prywatnej jednego plemienia czy drugiego (terytorium czy konkretny majątek ! – plemiona indian nieustannie ze sobą o to walczyły !)

      Tymczasem komunizm jako ustrój miałby (niestety!) obejmować nie pojedyncze plemię/wioskę ale całe społeczeństwo – kraj/kraje !

      Przez komunizm to rozumiemy tutaj utopię Marksistowską,czasem w przypadku rozumowania niektórych przez ignorancję jest ono zbiorczo użyte wobec nie związanych z Marksizmem innych utopii o charakterze etatystycznym.

      PS: A może chodzi tu o to:
      https://pbs.twimg.com/media/BhEdSB2CAAAbrza.jpg
      https://i.redd.it/t0mk1p6g6bby.gif

      • makeintosch

        To z obrazka nie za wiele ma wspólnego z marksistowską utopią.
        Każdy podany przykład to totalitaryzm, próżno tam szukać jakiejkolwiek równości.

        Bliżej komunizmu są już socjaldemokracje krajów skandynawskich.

        • TakieTamLicho

          Nie.To ma wspólne wszystko z marksistowską utopią,bo jest jej bezpośrednią kontynuacją. Sorry,ale ja jestem nawróconym czerwonym* (co nie znaczy,że lewakiem) i akurat Manifest Komunistyczny napisany właśnie m.in. przez niejakiego Karola Marksa to czytałem. Więc wybrane cytaty:

          “Proletariat użyje swojego panowania politycznego po to, by krok za krokiem
          wyrwać z rąk burżuazji cały kapitał, by SCENTRALIZOWAĆ WSZYSTKIE NARZĘDZIA PRODUKCJI W RĘKU PAŃSTWA, tj. w ręku zorganizowanego jako klasa panująca
          proletariatu i by możliwie szybko zwiększyć masę sił wytwórczych.”

          No mi to jakoś dziwnie pasuje właśnie do tych totalitaryzmów

          I tam jest taki program:

          “Jednakże w krajach najdalej w rozwoju posuniętych będą mogły być na ogół
          powszechnie zastosowane zarządzenia1 następujące:

          -Wywłaszczenie własności ziemskiej i użycie renty gruntowej
          na wydatki państwowe.

          -Wysoki podatek progresywny.

          -Zniesienie prawa dziedziczenia.

          -Konfiskata własności wszystkich emigrantów i buntowników.

          -Centralizacja kredytów w rękach państwa za pomocą banku
          narodowego o kapitale państwowym i o wyłącznym monopolu.

          -Centralizacja środków transportu w rękach państwa.

          -Zwiększenie liczby fabryk państwowych, narzędzi produkcji,
          wzięcie pod uprawę i ulepszenie gruntów według jednolitego planu.

          -Jednaki przymus pracy dla wszystkich, utworzenie armii
          przemysłowych, zwłaszcza w rolnictwie.

          Zespolenie rolnictwa z przemysłem, działanie w kierunku
          stopniowego usunięcia przeciwieństw2 pomiędzy miastem a wsią.

          -Społeczne bezpłatne wychowanie wszystkich dzieci. […]”

          To też program tych totalitarnych krajów a nie jakiejś tam Szwecji czy innego tworu rządzonego przez socjalistów i budującego dziś na razie “tylko” socjalizm.

          I żeby było jasne: Marks jednoznacznie pisze o “DYKTATURZE proletariatu” (czy raczej w imię tego “proletariatu”) i o rewolucji.

          Powyższy program z Manifestu Komunistycznego zakłada UPAŃSTWOWIENIE wszystkiego,gdyż rzekomo “proletariat” jako klasa panująca będzie sterować państwem i rzekomo znikną wtedy klasy. De facto kończyło się to zawsze tym,że rzadząca (komunistyczna) elita kontrolować chciała wszystko a ludzi traktowała jako swoich NIEWOLNIKÓW.

          Aha – i jeszcze jeden cytat z Marksa (“rzekomo o “proletariacie”): “Prawo, moralność, religia są dlań pewną
          ilością określonych przesądów burżuazyjnych, poza którymi ukrywa się pewna ilość
          określonych interesów burżuazji. Wszystkie dawne klasy, które zdobywały władzę, starały się zabezpieczyć uzyskane
          już przez siebie stanowisko życiowe drogą podporządkowania całego społeczeństwa
          warunkom swego wzbogacenia się […] Proletariusze nie mają nic
          swojego do zabezpieczenia, muszą natomiast zburzyć wszystko, co dotychczas
          zabezpieczało i ochraniało własność prywatną.”

          I własnie to jest problem z komunistami – prawo,moralność czy religia to dla nich są “przesądy”.O ile prawo jeszcze można zrozumieć (tworzą je rządzący państwem) o tyle cała reszta oznacza z automatu ŁAMANIE PRAW CZŁOWIEKA.

          Zabawa w komunizm dzięki odrzuceniu przez nich moralnosci i wszelkich innych hamulców oznacza,że w imię swojej utopii komuniści z zasady będą do władzy i realizacji swojej (niemożliwej do zrealizowania) utopii dążyć po trupach ignorując niepowodzenia. Praktycznie każdy komunistyczny reżim i każde państwo dążące do socjalizmu (tak,również w gloryfikowanej przez ciebie Skandynawii się to zaczyna) ma gdzieś moralność i prawa człowieka takie jak wolność słowa (w Szwecji już dziś cenzuruje się książki – np tą o Pippi Långstrump, i internet: http://blog.wirtualnemedia.pl/miroslaw-usidus/post/szwecja-totalitarna-jak-chiny?utm_source=wykop.pl&utm_medium=link-2992187&utm_campaign=wykop-poleca) prawa jednostki czy rodziny (odbieranie z byle powodu dzieci rodzicom, częściowa prohibicja i przymusowe kierowanie na leczenie po zakupie większej ilości alkoholu)

          ——————-

          “Bliżej komunizmu są już socjaldemokracje krajów skandynawskich” – niewątpliwie są “bliżej”,ponieważ tam ten totalitaryzm jest dopiero budowany zamiast już istnieć lub trwać niczym mumia Lenina (tak jak na takiej Kubie czy w Korei Północnej) – wtedy jak zwykle jest śpiewka “to nie jest prawdziwy komunizm”. Oni budują utopię.

          Tylko że utopii z zasady nie da się zbudować…
          ————————————————–

          Cytując Radio Erewań:
          –> Czy to prawda, ze komunizm widac juz wyraznie na horyzoncie?
          –>Tak, to prawda. Zgodnie z definicja horyzont to wyimaginowana linia, przesuwajaca sie w miare zbliżania.

          ————————-
          * A nawróconym czerwonym to jestem dlatego,że przez jakiś czas uważałem,że w gruncie rzeczy to komuniści coś zbudowali [raczej: nie oni a zniewoleni przez nich ludzie] a obecna “demokratyczna” swołocz to tylko wyprzedaje. Niestety wówczas nie znałem dobrze jeszcze ekonomii i historii najnowszej,ignorowałem wady tego fatalnego komunistycznego ustrojstwa (gospodarka planowa to absurd – nie da się planować i kontrolować wszystkiego) i co najważniejsze wierzyłem,że ludzie z zasady mogą być dobrzy – tymczasem z zasady należy zakładać coś przeciwnego nawet jeśli większość jest dobra.

        • TakieTamLicho

          Pisałem już – cytując manifest komunistyczny – że tak naprawdę komunizm to właśnie program takiego totalitaryzmu.

          Niestety disquis mi to wyciął. Spróbuję jeszcze raz rzucić cytatami:

          “Historia wszelkiego społeczeństwa dotychczasowego jest
          historią walk klasowych.”

          “[…] rawo, moralność, religia są dlań pewną
          ilością określonych przesądów burżuazyjnych, poza którymi ukrywa się pewna ilość
          określonych interesów burżuazji.

          Wszystkie dawne klasy, które zdobywały władzę, starały się zabezpieczyć uzyskane
          już przez siebie stanowisko życiowe drogą podporządkowania całego społeczeństwa
          warunkom swego wzbogacenia się.[…] Proletariusze nie mają nic
          swojego do zabezpieczenia, muszą natomiast zburzyć wszystko, co dotychczas
          zabezpieczało i ochraniało własność prywatną.”

          “Dając zarys najogólniejszych faz rozwoju proletariatu, śledziliśmy przebieg
          mniej lub więcej utajonej wojny domowej w łonie istniejącego społeczeństwa, aż
          do punktu, kiedy wybucha ona otwartą rewolucją i kiedy proletariat, przez
          obalenie przemocą burżuazji, ugruntowuje swe panowanie.”

          “Proletariat użyje swojego panowania politycznego po to, by krok za krokiem
          wyrwać z rąk burżuazji cały kapitał, by scentralizować wszystkie narzędzia
          produkcji W RĘKU PAŃSTWA, tj. w ręku zorganizowanego jako klasa panująca
          proletariatu i by możliwie szybko zwiększyć masę sił wytwórczych.”

          “Jednakże w krajach najdalej w rozwoju posuniętych będą mogły być na ogół
          powszechnie zastosowane zarządzenia1 następujące:

          Wywłaszczenie własności ziemskiej i użycie renty gruntowej
          na wydatki państwowe.

          Wysoki podatek progresywny.

          Zniesienie prawa dziedziczenia.

          Konfiskata własności wszystkich emigrantów i buntowników.

          Centralizacja kredytów w rękach państwa za pomocą banku
          narodowego o kapitale państwowym i o wyłącznym monopolu.

          Centralizacja środków transportu w rękach państwa.

          Zwiększenie liczby fabryk państwowych, narzędzi produkcji,
          wzięcie pod uprawę i ulepszenie gruntów według jednolitego planu.

          Jednaki przymus pracy dla wszystkich, utworzenie armii
          przemysłowych, zwłaszcza w rolnictwie.

          Zespolenie rolnictwa z przemysłem, działanie w kierunku
          stopniowego usunięcia przeciwieństw2 pomiędzy miastem a wsią.

          Społeczne bezpłatne wychowanie wszystkich dzieci.
          Zniesienie pracy fabrycznej dzieci w jej dzisiejszej postaci. Połączenie
          wychowania z produkcją materialną itd.”

          Kto potrafi czytać niechaj czyta i niech osądzi czy ten program rewolucji,upaństwowienia wszystkiego,odrzucenia nie tylko prawa ale i religii oraz MORALNOŚCI nie jest właśnie programem budowy totalitarnego reżimu takiego jak te o których wspomniałem.

          PS: W Szwecji istnieje cenzura, dzieci odbiera się rodzicom i socjaliści zaś dążą tam właśnie do zbudowania kolejnego totalitaryzmu.

  • Apolinary Koniecpolski

    Najwieksza zbrodnia komunizmu jest to ze wyksztalcil model czlowieka Homo Sovieticus. Czlowieka ktory odrzuca odpowiedzialnosc i wolnosc, decyzyjnosc przekazuje w rece aparatu urzedniczego a stan niewolniczej zaleznosci okresla mianem “bezpieczenstwa publicznego”.

    Najgorsza tragedia Polski jest to ze w modelu tym wychowano trzy pokolenia a kolejne niby “wolne” przejawia wszelkie mozliwe cechy tego abberacji umyslowej w zwielokrotnionej formie pod postacia “poprawnosci politycznej i tolerancji”.

  • Apolinary Koniecpolski

    “Robotnicy
    muszą być uzbrojeni i zorganizowani. Cały proletariat bez zbędnej
    zwłoki musi zostać uzbrojony w muszkiety, karabiny, działa i zaopatrzony
    w amunicję (…) Pod żadnym pretekstem nie wolno oddawać broni ani
    amunicji; jakakolwiek próba rozbrojenia robotników powinna zostać
    zdławiona w zarodku, jeśli to konieczne – przy użyciu siły.” – Marks

    • Pawel W

      A pisał to w czasach, kiedy jedynym ograniczeniem kupna pistoletu lub rewolweru były finanse, a nie egzaminy, uprawnienia, czy inne, współczesne bzdury. Może z karabinem był problem, ale ze zwykłym pistoletem raczej nie było.

    • tatik

      Dlatego w krajach bloku wschodniego publikowano “dzieła wybrane”, czytaj ocenzurowane. Pamiętam w szkole w pracowni rosyjskiego też były “Dzieła wybrane” W. Lenina

    • TakieTamLicho

      Oczywiście,że doktryna rewolucyjna komunistów zakładała posiadanie broni przez (“tych rewolucyjnych i komunistycznych”) robotników do celów dokonania tej całej rewolucji. Jakakolwiek przeprowadzona oddolnie zmiana o charakterze politycznym czy społecznym (dobra czy nie) bez broni jest przecież NIEMOŻLIWA. Ktoś kto nie posiada broni tak naprawdę nie posiada żadnego argumentu w “dyskusji” z rządem nie wynikającym z łaski tegoż rządu.

      Rozbrojenie to było potem – w domyśle chodziło oczywiście o rozbrojenie wrogów politycznych.

      A co do tego cytatu Marksa to zamienić robotników na społeczeństwo i cytat jest po prostu słuszny,niepodważalny.

  • Jan Kowalski

    Martwicie się o co było ?
    Idzie nowe !!!
    https://www.youtube.com/watch?v=y7egFdHFSks

    • TakieTamLicho

      Źadne nowe,za nachodźcami stoją właśnie czerwoni działając w ramach nienawiści do cywilizacji Europejskiej motywowanej “neokolonializmem” oraz dążeniem do zbudowania nowej utopii. Po prostu po upadku ZSRR czerwoni postawili na “rewolucję kulturową” (zburzenie kultury Europejskiej) i odrzucili dogmat o “proletariacie” szukając zamiast tego innych sił “rewolucyjnych”. Stąd m.in. romans czerwonych z islamizmem.

  • TakieTamLicho

    Ps: taki trochę infantylny argument:
    Tylko odrobinkę przerobiony “towarzysz Lenin”:
    https://img00.deviantart.net/542c/i/2007/130/2/6/lenin_united__red_devil___s_by_modigio.jpg
    Faktycznie jak się zastanowić, to do stereotypowego diabła to Leninowi brakowało tylko rogów,ogona,kopyt i wideł.

  • Pingback: Ofiar komunizmu było 100 milionów; w Polsce cichutko o komunizmie, wszak partner strategiczny to Komunistyczna Partia Chin | Andrzej Turczyn()