Dlaczego Ruch 11 Listopada?

Skoro temat sam się niesie, to warto abym napisał o tym, z jakiego powodu postanowiłem zaangażować się tworzenie formacji politycznej Ruch 11 Listopada. Mam tyko jedną prośbę do każdego kto chciałby skomentować ten wpis. Zanim to uczyni, dla elementarnej uczciwości niech chociaż posłucha kilku minut moich wystąpień, a zachęcam do posłuchania całości.

Wystąpienie pierwsze:

 

Wystąpienie drugie:

Całość konferencji:

 

Bez wysłuchania tego co miałem do powiedzenia, dyskusja będzie dyskusją o niczym. Nie chcę tracić cennego czasu na przekonywanie nieprzekonywalnych, niezainteresowanych tym co mam do powiedzenia. Zatem, kto nie chce wysłuchać tego co powiedziałem, niech nie komentuje, bo nie będzie to komentarz na temat. Nie można komentować wrażeń, emocji, stereotypów. Zbyt cenię prawdę aby tracić czas na dyskutowanie z wytworzonymi w cudzej głowie, z nieznanych mi powodów, fałszem i mitami.

Ten przydługi wstęp jest konieczny, bo przyglądałem się wczorajszej dyskusji na Facebook o moim zaangażowaniu w Ruch 11 Listopada i doszedłem do wniosku, że krytycy nie wiedzą co krytykują. Wyrażają raczej swoje uprzednie sympatie, lub antypatie, oparte o emocje, a nie o rozumne myślenie. Rozumiem istnienie takiego zjawiska, ale nie akceptuję takiego podejścia do sprawy. Przywiązany jestem bardzo do rozumu i myślenia. Z posługiwaniem się emocjonalnymi tezami, pod pozorem argumentów płynących z przemyśleń, mam do czynienia na co dzień gdy krytykuję tzw. hoplofobów.

Wszystko co robię opieram o długie przemyślenie. Od tych, którzy chcą ze mną dyskutować wymagam tego samego. Można się ze mną nie zgadzać, ale niechże to będzie oparte o rozumne słowa, a nie o słowa, które mają tylko obudzić emocje, złość, niechęć czy wręcz nienawiść do tego kto stoi po przeciwnej stronie.

Zdecydowałem się na wzięcie udziału w projekcie politycznym Ruch 11 Listopada, bo ilekroć wskutek biegu wypadków koniecznym się staje dla jakiegoś narodu, by zerwał więzy polityczne krępujące go i zajął wśród potęg ziemskich oddzielne i równorzędne stanowisko, do którego upoważniają go prawa natury i jej Bóg, to właściwy respekt wymaga, aby wreszcie uczynił to. Uważam następujące prawdy za oczywiste: że wszyscy ludzie stworzeni są równymi, że Stwórca obdarzył ich pewnymi nienaruszalnymi prawami, że w skład tych praw wchodzi życie, wolność i swoboda ubiegania się o szczęście, że celem zabezpieczenia tych praw wyłonione zostały wśród ludzi rządy, których sprawiedliwa władza wywodzi się ze zgody rządzonych, że jeżeli kiedykolwiek jakakolwiek forma rządu uniemożliwiałaby osiągnięcie tych celów, to naród ma prawo taki rząd zmienić i powołać nowy, którego podwalinami będą takie zasady i taka organizacja władzy, jakie wydadzą się narodowi najbardziej sprzyjające dla szczęścia i bezpieczeństwa. Roztropność, rzecz jasna, będzie dyktowała, że rządu trwałego nie należy zmieniać dla przyczyn błahych i przemijających, doświadczenie zaś wykazało też, że ludzie wolą raczej ścierpieć wszelkie zło, które jest do zniesienia, aniżeli prostować swoje ścieżki przez unicestwienie form, do których są przyzwyczajeni. Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnie kontrolującej obywateli, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Taką właśnie cierpliwość wykazali Polacy, lecz taka właśnie konieczność zmusza nas teraz do zmiany dotychczasowego sposobu rządzenia.

Tak określam powód mojego zaangażowania w Ruch 11 Listopada. Wyraziłem do słowami Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych, które dostosowałem w bardzo niewielkim zakresie do tego co mną kieruje. Polska wymaga zmiany, a nawet wielu zmian nam potrzeba. Do tego trzeba odwagi, działania, siedzenie przed komputerem nic nie zmienia.

W niczym nie sprzeniewierzyłem się temu o czym dotychczas pisałem, mówiłem i co robiłem. Nie zmieniłem zdania, nie odmieniłem myślenia. Mam prawo jako Polak uczestniczyć w każdym działaniu politycznym, które moim zdaniem jest korzystne dla Polski i Polaków. To działanie, które podjąłem takim jest. Wszystkich tych, którzy się ze mną nie zgadzają zachęcam do innego rodzaju działania publicznego, ale w imię elementarnego prawa do wolności, domagam się szanowania tego co z wysiłkiem dla spraw ważnych w Polsce czynię.

  • Jan Juruś

    Czy przeglądając komentarze na BP nie zwrócił pqn uwagi na to że większość krytyków nie ma probelmu do Pana a do towarzystwa Kowalskiego i Chojeckiego? Ci ludzie posiadają bardzo negatywny PR atakujący nie chcą żeby rozsądki stronnicy broni palnej byli kojarzeni z ludzmi postrzeganymi jako wariaci spiskowcy i anty-intelektualiści.

    • Andrzej Turczyn

      Pan, ani nikt inny nie ma uprawnienia do wybierania mi towarzystwa. Ja np. nawet nie wiem z kim Pan się koleguje i szczerze mnie to nie obchodzi. Dlaczego zatem wy chcecie moje relacje układać podług swoich przekonań?

      • Sławomir Mstowski

        Ma Pan rację, że wybór znajomych jest wyłącznie Pańską sprawą, ale jeśli ktoś stara się przekonywać do popierania wyznawanych idei, to niebagatelną sprawą jest też to, kim się otacza. Ja, choć w dużej części poglądów jesteśmy zbieżni, nie poprę togo ruchu jeśli obok Pana stać będzie Pan Kowalski. Z przyzwoitości i dobrego wychowania nie będę pisał co o tym panu myślę. Mierzi mnie też częste wtrącanie wątków religijnych w Pańskie wypowiedzi. W końcu przynależne nam wolności i prawa są neutralne światopoglądowo. Mam nadzieję, że jako człowiek inteligentny, przyjmie Pan moje słowa jako konstruktywną krytykę, a nie osobisty atak. Historia pokazuje, że ludzie otoczeni wyłącznie klakierami, krótko są u władzy i marnie kończą.
        Pozdrawiam
        Sławomir Mstowski

        • Andrzej Turczyn

          Nie zmuszam, argumentuję. Każdy postąpi w oparciu o własne przekonania. Mam swoje i działam po swojemu.

        • Kazimierz Jodkowski

          “Mierzi mnie też częste wtrącanie wątków religijnych w Pańskie wypowiedzi. W końcu przynależne nam wolności i prawa są neutralne światopoglądowo.” To jest ciekawe stwierdzenie. Czy te wolności i prawa, ponieważ są neutralne światopoglądowo, zakazują wtrącania wątków religijnych w nasze wypowiedzi? Pewnie Panu chodziło o wolność słowa i wypowiedzi. Ja tę wolność rozumiem tak, że kto chce, wtrąca do swoich wypowiedzi wątki religijne, a kto nie chce, to nie wtrąca ich. Ale Pan to jakoś inaczej rozumie, bo ma Pan zastrzeżenia wobec sposobu wypowiadania się p. Turczyna. Dlatego napisałem, że to ciekawe stwierdzenie.

          • Sławomir Mstowski

            Nigdzie nie napisałem, że czegokolwiek, komukolwiek zakazuję. Pisałem o własnym odczuciu, bo niekiedy mam wrażenie, że (wg
            niektórych wypowiedzi) prawdziwie pro obywatelscy i patriotyczni są tylko wierzący, co jest oczywistą nieprawdą. W każdej zbiorowości są ludzie prawi, godni zaufania, ale są też kanalie i zdrajcy. Jeśli chce się przyciągnąć dla wspólnej sprawy szeroki grono ludzi podobnie myślących, to własny światopogląd należy zachować dla spraw osobistych. Takie jest moje zdanie.
            Pzdr.

          • PK

            Trzeba by dodać, że nie tylko wierzący, ale Biblijni Chrześcijanie. Bo nie daj Boże Katolicy…

          • Kazimierz Jodkowski

            “Pisałem o własnym odczuciu, bo niekiedy mam wrażenie, że (wg
            niektórych wypowiedzi) prawdziwie pro obywatelscy i patriotyczni są tylko wierzący, co jest oczywistą nieprawdą.” Też tak uważam. Znałem porządnych niewierzących i wierzących łajdaków.

        • Crassus

          Panie Slawomirze a czy mógł bym pana prosić o udzielenie nam jednak tych informacji które Pan posiada na temat pana Mariana ? Wydaje mi się jedyna uczciwa rzeczą skonfrontowanie pana informacji z faktami . Dobrze wiemy że można łatwo kogoś oskarżać o coś czego nie robił i nie podawać żadnych faktów np. ( nawet nie chce mi się mówić wam co ten pan X czy Y robi u siebie w sypialni) czy to prawda? Może nie ale to nie ważne niech się teraz tłumaczy.

          • Sławomir Mstowski

            Proszę wskazać fragment mojej wypowiedzi, w którym kogoś o coś oskarżam. Słuchając tego co i jak pan Kowalski mówi, mam wyrobione o nim zdanie i jest to wyłącznie moja, nieprzychylna opinia.

        • Andrzej Turczyn

          Pisałem to wiele razy, ze wtrącam te tzw. wątki religijne i już. Nie zaniecham. Moje przekonania o broni maja z nimi ścisły związek. Ale zawsze zachęcam tych, którym to nie pasuje, aby próbowali działać publicznie w sprawie dostępu do broni, bez wątków tzw. religijnych. Będziemy się różnili, ale będzie to z korzyścią dla sprawy. To wole niż mówienie mi jak ja mam postępować. Chętnie posłucham rad, ale tych ludzi którzy swoim przykładem, działaniem pokazali, że ich słowa się sprawdzają. Także do pracy!

          • Konfederat Barski

            A.T. Pozdrawiam.Tak trzymać

  • Obama

    Pan Turczyn poddaje się za antykomunistę a stosuje komunistyczną cenzurę, banując użytkowników nieprzychylne wypowiadających się o tym ruchu.
    Powinien Pan dołączyć do Partii Razem, wbrew pozorom więcej was łączy niż dzieli, a za wolnościowców proszę się nie podszywać. Idąc tą drogą nie zdobędziecie nawet 1% poparcia.

    • Andrzej Turczyn

      nie, wyrzucam tylko chamów i prostaków którzy nie potrafią pisać bez wulgaryzmów i bradni

      • Karol

        To nie ja obrażałem papieża, nie ja wciskałem ludziom kity, że ziemia ma 10 tys. lat albo i mniej. To nie ja nazywałem wolnościowych polityków sprzeciwiających się rozdawnictwu pieniędzy publicznych oszołomami.

        Opierając się na waszych słowach nazwałem was drugimi Palikotami. Czy to są wulgaryzmy i brednie?
        To popyt na strzelectwo powinien regulować kwestie ilości strzelnic, a nie rząd. Były orliki, które miały nam dać nowych Lewandowskich – nie dały, młodzież woli pograć w piłkę na konsoli a otyłość wciąż rośnie. Śmiem twierdzić, że ze strzelnicami będzie podobnie i nie spełnią one pokładanych w nich nadziei

        Prawdziwy wolnościowiec powinien opierać się na wcześniej wymienionym popycie, a zwiększenie zainteresowania bronią powinno wynikać z prawa ułatwiającego dostęp broni i samej promocji strzelectw, a nie interwencjonizmu państwowemu.

        No ale jeśli wychodzi się z założenia, że trzeba budować strzelnice za pieniądze podatników zamiast inwestowania w zaawansowany sprzęt dla regularnej armii to rzeczywiście łatwiej kogoś zbanować, niż przekonać. Kto nie z nami ten wróg ludu!

        • Andrzej Turczyn

          Jeszcze raz powtarzam, nie banuję za dyskusje i przekonania. Banuje za szyderstwo, wulgarność i nienawistne treści. Cóż w tym złego, ze chce normalnej rozmowy a nie pyskówki?

        • Kazimierz Jodkowski

          “To nie ja obrażałem papieża, nie ja wciskałem ludziom kity, że ziemia ma 10 tys. lat albo i mniej.” Rozumiem, że jest Pan fachowcem od wieku Ziemi, to nie będę o to pytał. Zapytam tylko o papieża: czy może Pan powiedzieć coś dobrego o papieżu Franciszku?

          • Matt

            Nie trzeba być fachowcem od wieku Ziemi, żeby wiedzieć, że nie ma ona zaledwie 10 tys. lat. Wystarczy skończyć jakąś szkołę, podstawowa by pewnie wystarczyła, a średnia – z nawiązką.

          • Krzysztof Jabłoński

            Z mojej perspektywy ziemia ma na pewno więcej niż ok. 25 lat, bo tyle z grubsza pamiętam jak żyję 🙂 Co więcej, to – w pewnym sensie – kwestia wiary. Czy kto wierzy w wyliczenia naukowców (4.6 mld lat i 2 miesiące), czy w objawienia kapłana tej czy innej religii (10 tyś. lat) – to nie jest sprawa, o którą warto się poróżnić ustalając pożądany porządek prawa do posiadania broni, czy innych spraw, że tak się wyrażę, doczesnych. Zatem, przyszedłszy tutaj, nie będę się obnosić ze swoimi przekonaniami na poruszony temat.

          • Matt

            Jest to w takim samym stopniu kwestia wiary, w jakim kwestią wiary jest istnienie komputera i internetu (i na dodatek korzystanie z nich).

          • Krzysztof Jabłoński

            Eee, bez przesady. Z tą historią to jak z matematyką – łatwo dowieść, że coś istnieje – wystarczy znaleźć i pokazać egzemplarz, że jest – i już. Komputery i internety widzę tu i teraz jak działają.

            Trudniej udowodnić, że czegoś nie ma i nie było, bo trzeba dowieść, że to nijak istnieć nie może. Do tego już trzeba się nagimnastykować. Ziemi sprzed 4 mld lat nie dotknę, nie zobaczę. Może już istniała może jeszcze nie. Tak samo sprzed 10 tyś. lat. Wiem, że są dowody (choćby wykopaliska datowane metodą radiowęglową), że jakieś jaszczury łaziły po świecie wcześniej niż przeszło 60 mln lat temu i inne jeszcze starsze rzeczy. Czy te dowody nas przekonują, czy nie – to naprawdę jest kwestia wiary. Mam znajomą, która nie wierzy w dinozaury.

            BTW: Istnieje pewien egocentryczny nurt myślowy każący wierzyć, że świat powstał w chwili moich urodzin tylko dla mnie i tylko po to, żebym mógł w nim przeżyć swoje życie, a skończy się w chwili śmierci.

            No i właśnie mi się przypomniało dlaczego ja w takie tematy na trzeźwo nie brnę. To nie na mój chłopski rozum. Eh…

          • Kazimierz Jodkowski

            Rozumiem, że skończył Pan szkołę średnią. W porządku. Bardziej mnie interesowała sprawa obrażania papieża. Bo zastanawiam się, co można prawdziwie powiedzieć o tym łajdaku, żeby go nie obrazić.

        • Konfederat Barski

          Karol-Idź na Marsz Równości z tymi tezami

        • Wojciech Michnowicz

          Bawi mnie bardzo ta dyskusja o wieku ziemi. Argumentujecie “bo tak jest i już, nie trzeba być fachowcem ” Ludzie wygooglujcie sobie “prof Kazimierz Jodkowski”, potem porównajcie jego dorobek naukowy ze swoim. I tak się akurat składa, że jest on fachowcem. Pozdrawiam Pana Andrzeja i Pana Profesora.

          • Jan Kowalski

            Może są i tu inni Braunowie i profesory?

  • Andrzej Turczyn

    o tym co powiedziałem piszcie, nie o tym kogo nie lubicie…

    • TakieTamLicho

      Argumenty dobre,lecz powtórzę – jeszcze nie było takiego reżimu,który by upadł tylko dzięki “sile argumentów” i tylko wskutek “demokratycznego głosowania”.

      A pójście w politykę w jej partyjnej formie oznacza:
      >niemożliwość dogadania się z politykami innych partii (bo jest się ich konkurencją)

      >brak zaufania tych którzy całego bagna politycznego po prostu nienawidzą zbiorczo – bo już się przekonali,że jaka partia by nie była zawsze tylko szkodzi
      >próbę reformowania/naprawiania układu który trzeba po prostu rozgonić na 4 wiatry i dogadywania się z ludźmi z którymi w żadnym wypadku nie powinno się dogadywać.

      Proszę popatrzeć na przykład Kukiz’15. Tam poszło sporo ludzi naprawdę oddanych Polsce i sprawie obywateli,naprawy systemu. No i co z tego ?
      Zamiast odzyskiwania wolności muszą próbować przymilać się do PiSu by wywalczyć nędzne ochłapy będące tej wolności ledwie imitacją.

  • Andrzej, potrzebujesz może korektora?

    • KBPol

      Na blogu Pana Stanisława Michalkiewicza pod każdym wpisem jest taka funkcja: “Zgłoś błąd/literówkę” – w formie maila do administratora z odnośnikiem do konkretnego tekstu. Może warto coś takiego i tutaj wprowadzić? Bo raczej nie sądzę aby autor dał komuś innemu hasło do strony, aby te drobne błędy na bieżąco ta druga osoba mogła poprawiać.

      Z drugiej strony te drobne błędy i tak nie wpływają na odbiór tekstu, więc można się do nich przyzwyczaić i przyjąć je jako “dobrodziejstwo inwentarza”.

  • W dużej mierze zgadzam się z Tobą, ale radzę Ci uważać, bo polityka to jest okropne bagno i tylko najsilniejsze z najtwardszym kręgosłupem jednostki nie dają się ulec spodleniu i zbydlęceniu, zniszczeniu.

    • Andrzej Turczyn

      Polityka to bagno i dlatego potrzebni są zwyczajni ludzie, dla których tak oznacza tak, a nie oznacza nie. Im więcej zwykłych Polaków będzie w polityce tym szybciej osuszamy bagno

      • Obawiam się, że właśnie zwykłego, przeciętnego Polaka polityczne bagno wciągnie o wiele szybciej, szczególnie jak poczuje łatwą kasę (przykładów co nie miara!). Żeby naprawdę dużo osiągnąć w polityce i dla narodu, trzeba być nieprzeciętną, bezkompromisową, charyzmatyczną jednostką i posiadać niezwykłą czujność i mieć dużo szczęścia, bo niegodziwcy i wrogowie cały czas czyhają, szczególnie na tych najlepszych.

        • tokkotai

          Dokładnie tego samego się obawiam. Wystarczy spojrzeć na Kukiz15. Bagno wciągnęło większośc “idealistów” a sam Kukiz praktycznie “zaczął rozwalać swoją grupę od środka”.

  • PK

    Że nawiążę do najświeższej dyskusji, o “programie budowy strzelnic”, która odbywa się na Pańskim blogu, pozwolę sobie zacytować fragment Pańskiej wypowiedzi: “Każdy człowiek zrobi to lepiej, niż urzędnik, który decyduje o cudzych pieniądzach na cudze potrzeby.”. I należało by tutaj dodać – “chyba, że urzędnik chce wydać no to, co akurat nam odpowiada, wtedy każdy kto ośmieli się nie zgodzić jest oszołomem”… To taka mała uszczypliwość z mojej strony.

    Natomiast co do całego programu – Pańskie wystąpienie było bardzo sensowne, i w zasadzie zgodne z moimi przekonaniami (mimo, że czytając regularnie Pańskiego bloga widzę pewne niekonsekwencje).
    Wstępne wystąpienia panów Kowalskiego i Chojeckiego również całkiem sensowne, niestety “im dalej w las, tym więcej drzew”. Czyli zaobserwowałem to samo, co w prowadzonym przez nich programie “Idź pod prąd”, który to swojego czasu dość intensywnie oglądałem, praktycznie każdy odcinek. Niestety w pewnym momencie panowie zaczęli strasznie się nakręcać i głosić tezy z którymi nie mogę się zgodzić, atakując przy tym wszystkich i wszystko co nie jest po ich myśli.Nie wiem, czy to przy dłuższej interakcji wychodzi prawdziwe oblicze, czy też jednak, na przekór tytułowi, jednak płyną z prądem, czyli wpadli w jakiś tok rozumowania i retoryki, i widząc jakiś tam pozytywny odzew pewnej grupy ludzi, dali się porwać nurtowi. Nie są to głosy dające nadzieję na zbudowanie poważnej siły, kierującej się dobrem Polski ponad podziałami.

    • Kazimierz Jodkowski

      “Niestety w pewnym momencie panowie zaczęli strasznie się nakręcać i głosić tezy z którymi nie mogę się zgodzić, atakując przy tym wszystkich i wszystko co nie jest po ich myśli.” To akurat chyba jest normalne. Byłoby dziwne, gdyby chwalili to, co nie jest po ich myśli. 🙂 Wyrażanie rozmaitych poglądów jest jedyną drogą osiągania prawdy. Mnie co innego razi: stosowanie wulgaryzmów w publicznej audycji. Ale to sprawa tylko estetyki.

      • PK

        To jest oczywiste, że wyrażają swoje opinie, że nie chwalą przeciwnych. Mi tutaj chodzi o otwarte ataki. Nie na zasadzie dialogu (nie zgadzam się z tym czy tamtym, bo a, b, c), ale właśnie ataki typu “wszystko co złe to wina tego czy tamtego”. Tak się nie da nic zbudować, bo zawsze będą pewne różnice. Nie proponuję oczywiście współpracy z każdym, nawet głoszącym skrajnie przeciwne poglądy, ale jest sporo środowisk, które “z grubsza” się zgadzają, mają w wielu punktach zbieżne cele, tyle że słysząc “to wszystko wasza wina bo jesteście […]” może im się odechcieć rozmowy.

        A wulgaryzmy – zgodzę się z Tobą, w sytuacjach oficjalnych szczególnie rażą.

    • Pawel W

      Też odniosłem takie same wrażenia po obejrzeniu iluśtam odcinków IPP, tak więc, nie tylko ty.

      • Radek Frydrych

        I ja przestałem oglądać IPP po tym jak z odcinka na odcinek prowadzący zaczęli coraz głośniej i wulgarniej wygłaszać swoje racje. Anulowałem subskrypcję i widzę, że nie ja sam

  • Pawel W

    Ruch 11 Listopada
    WOLNOĆ
    1polska.pl
    KUKIZ’15
    WiS

    A to wszystko ma się podzielić głosami na prawicy i efekt będzie taki, że NIKT do Sejmu nie wejdzie.
    Trzeba iść grupą. Niezależnie od intencji Kukiza, wejście jak największej liczby ludzi z prawej strony dałoby nam szanse. A tak, znów się porozbijamy. Nie liczcie na przyciągnięcie znacznych ilości dotychczasowych zwolenników PiSu, PO, kropki, PSL, czy SLD, czy nawet “milczącej większości” wyborców. Do wyborów pójdą ci, co już chodzą. Zagłosują podobnie do tego, jak głosowali ostatnio, z wahnięciem w stronę PiS lub PO i tyle. Jak śpiewał Jan Pietrzak jeszcze na początku lat 90-tych i jest ciągle aktualne – stara huśtawka w nowym ustroju.

    • TakieTamLicho

      Gdyby wybory mogły coś zmienić już dawno by ich zakazano.

      A gdyby samo założenie partii politycznej dawało szanse na realne i poważne zmiany to… dlaczego od tak dawna tak naprawdę jest jak było ?

    • Kazimierz Jodkowski

      “A to wszystko ma się podzielić głosami na prawicy i efekt będzie taki, że NIKT do Sejmu nie wejdzie.” Jeżeli ja dobrze rozumiem tę inicjatywę, to nie chodzi w niej o to, by się załapać na jakieś miejsca w Sejmie. Chodzi o duchową zmianę polskiego społeczeństwa, o to, by stanęło ono na innym fundamencie moralnym.

      • el_koyoto

        Słusznie, od tego trzeba zacząć.

      • Grzegorz

        To prawda Panie profesorze. Pozdrawiam serdecznie!

      • Pawel W

        Zmiana, czy nie, jeśli wystartuje w wyborach, rozdrobni prawicę jeszcze bardziej. Prawicę, która już teraz, pomimo olbrzymiej zbieżności poglądów(w debacie prezydenckiej cała prawica, nawet Kukiz, mówili praktycznie jednym głosem!!!) potrafi pokłócić się i podzielić na liczne frakcje. Aż nie sposób dojść, kto jest kretem rozbijającym środowisko, a kto nie?
        .
        .
        .
        A, już wiem – ten drugi na prawicy to kret, my nie.

      • Tomek

        Zasadniczo zgadzam się z postulatami w 100%. Jednakże co mnie martwi to właśnie owa “duchowa zmiana”. O ile jestem “katolem” i chciałbym aby typowy kościelny beton (“kościelny beton” = wiara sobie a ja sobie, ale do kościółka co niedzielę chodzę) przeżył odnowę i zaczął żyć wiarą to jednak jest istotne “ale”. Duchowej zmiany firmowanej przez pana Chojeckiego w żaden sposób nie mogę pochwalić i pod tym się nie podpisuję. Znając poglądy tego pana mogę mieć istotne obawy co do kształtu realizowanej polityki. Myślę tutaj, że naiwnym byłoby mieć nadzieję, że nie obędzie się bez ideowej indoktrynacji. I tak jak każdy ma prawo do otaczania się takimi ludźmi jak chce oraz do życia wg przyjętego światopoglądu tak ja mam prawo mieć do tego osobistą rezerwę i zastrzeżenia. I mimo, że z całego serca kibicuję rozwojowi strzelectwa i ograniczeniu socjalizmu w kraju tak plucia na wiarę katolicką nie zniosę.

        • Kazimierz Jodkowski

          Może ja coś przegapiłem, ale w audycjach politycznych (o godz. 13.00) nie ma plucia na wiarę katolicką, ale na katolickich hierarchów, a i to nie wszystkich (głównie papieża i niektórych biskupów). Wiara katolicka to chyba nie jest wiara w papieża i biskupów. Jeśli się mylę, to proszę mnie wyprowadzić z błędu. Chojecki jako protestant krytykuje w audycjach religijnych swojego kościoła religię katolicką, ale to chyba normalne. Podobnie jak normalne jest, że katoliccy wykładowcy krytykują religię protestancką.

          • Tomek

            Wszystko się zgadza przy czym warto dodać, że hierarchów wykorzystuje się tutaj do ataku na samą religię (piszę tu bardziej o nagraniach IPP z kanału na YT). To całkowicie normalne i jak nie oczekuję od pana Chojeckiego, że zostawi swoje poglądy w murach własnego kościoła czy studia IPP tak jednocześnie nie mam złudzeń, że rozdzieli działalność polityczną od wyznawanych poglądów religijnych, których osobiście nie akceptuję. Co nie zmienia postaci rzeczy, że w walce o normalność w Polsce kibicuję każdemu.

    • el_koyoto

      To może lepiej poprosić inne partie prawicowe, aby się rozwiązały? Niech się przyłączą do idei Ruch 11 Listopada? Wtedy będzie jeden sztandar.

      • Pawel W

        Dlaczego coś, co ma już jakąś markę, ma się rozwiązywać i dołączać do czegoś, co jest nierozpoznawalne i pod takim przywództwem? Jakoś nie widzę Korwina, Brauna czy Kukiza w tym ugrupowaniu razem z panami Chojeckim i Kowalskim. Ci ostatni panowie raczej dzielą niż łączą prawicę wyzywając wszystkich, którzy się z nimi nie zgadzają od ruskich agentów.

        • el_koyoto

          Na Korwina bardzo liczyłem w latach 90-tych. Jedyne, co zrobił dobrze, to dobrze się usadowił. Braun gada jakby mu ktoś za to płacił. Kukiz co innego przed wyborami, co innego po wyborach; w sprawie broni nie jest konsekwentny w jej prawnym uregulowaniu; w sumie kręci, stąd pytanie: dla kogo pracuje? Dla wyborcy?

  • TakieTamLicho

    Gratuluję “genialnej” próby naprawiania Polski poprzez pójście tą drogą co Kukiz i jego partia. W ten sposób osiągniecie same bonusy:
    1.Partie polityczne będą teraz bardzo chciały zrealizować wasze postulaty a z wami jako z konkurentami do koryta na pewno będą współpracować posłowie – zwłaszcza partii rządzącej (jaka ona nie będzie)
    2.Albo będziecie się musieli uświnić,albo jak ktoś z was (oby nie Pan Panie Andrzeju) będzie tym uczciwym co podpadnie WSI będąc zbyt skutecznym to “wieś” już się postara o “samobójstwo”, “wypadek samochodowy” czy może o nowość – “wypadek przy czyszczeniu broni”.
    3.Absolutnie na pewno będziecie zinfiltrowani – jak już nie jesteście.

    Że siedzenie w internecie to za mało – zgoda.Tyranie jednak – takie jak te która chciała rozbroić Amerykanów co zmusiło ich do walki o wolność,takie jak ta Putina czy ta mniej oczywista – “Polska i demokratyczna” tyrania urzędnicza nie upadają w wyniku wewnętrznych reform.

    I o ile nie można publicznie nawoływać do czegoś co by było łamaniem prawa – o tyle warto uświadamiać ludzi ODDOLNIE,że chyba nie warto być dobrym i posłusznym obywatelem w sytuacji gdy kolejne rządy i władze są złe i łamią nasze prawa.

    Kluczem do zakończenia obecnej degrengolady jest nie parlament,a obywatelskie nieposłuszeństwo wobec bezprawnych poczynań urzędników i parlamentu.

    • Sławomir Mstowski

      Zgadzam się w całości, ale dodałbym wprowadzenie do Konstytucji czegoś na kształt referendum obywatelskiego, które po zebraniu np. 1,5 mln podpisów byłoby obligatoryjnie ogłaszane, a jego wynik wiążący dla parlamentu i rządu. Może wtedy samowładztwo “wybrańców narodu” zostałoby ograniczone. Obecnie, potrzebni im jesteśmy raz na cztery lata. Potem o nas zapominają, a najważniejsza jest… partia. Nie państwo jako wspólnota obywateli, a partia.
      Pzdr

  • Tomas de Torquemada

    Szanowny Trybunie,
    Jeśli:
    1.

    • Andrzej Turczyn

      Pracuje jak potrafię, jeżeli coś robię nie tak, proszę działać obok mnie. Ja gorzej Pan lepiej….

      • Tomas de Torquemada

        Działam obok Pana. Jestem jednak świadom, że moje zaangażowanie na innych polach społecznych/politycznych byłyby dla środowiska strzeleckiego obciążeniem i powodem do dodatkowych ataków. Dlatego muszę pozostać w cieniu. Po co nadstawiać drugi policzek gdy można uniknąć razów w pierwszy? Ja nie oceniam Pana poglądów politycznych, nie odbieram też Panu (bo niby jakim prawem?) prawa do działalności politycznej. Kwestionuję tylko (i aż) roztropność łączenia wizerunków polityka – frontmana partyjnego i wizerunku Trybuna Broni Palnej. Pan nie dostrzega tych zagrożeń?

  • My, Polacy mamy taką cechę narodową, że jesteśmy dla siebie dobrzy i potrafimy wspólnie działać i walczyć ponad podziałami wtedy, kiedy nasza sytuacja jest tragiczna. Ale tylko kiedy nasza sytuacja zacznie się troszeczkę poprawiać, to zaraz wpadamy w spory, kłótnie nawet o rzeczy błahe i rozpala się w nas namiętność kłótliwości, która doprowadza do wrogości i w rezultacie zaprzepaszcza szanse na osiągnięcie narodowego sukcesu i wybicia się na niepodległość.

  • Janusz Wilk

    Z życzliwości ostrzegam przed wikłaniem się w niewiele znaczące partyjki o wojowniczym usposobieniu. Będąc niejako twarzą i nazwiskiem ruchu sprzyjającego upodmiotowieniu obywateli naraża Pan na szwank całą sprawę. Wg mnie lepiej i więcej można zdziałać “przymilając się i naciskając ” partię rządzącą niż narażać się na zmicienie z przestrzeni publicznej.

  • Tadeusz Brodowski

    Bardzo gratuluje za to że założyliście partie,W końcu doczekałem się partii takiej jak kiedyś marzyłem aby powstała dla Polaków.Teraz będą wszystko robili aby was zniechęcić ale proszę nie poddawajcie się my Polacy potrzebujemy was

  • Matt

    To się źle odbije na ROMB-ie. Nie każdy chce być kojarzony z ludźmi pokroju i mentalności Kowalskiego czy Chojeckiego. Wypadałoby ustąpić z prezesury.

    • Tomas de Torquemada

      ROMB będzie ewoluował w stronę frakcji/części nowego ugrupowania politycznego pod wodzą pp. Kowalskiego, Chojeckiego i Turczyna. Oczywiście mam tu na myśli ROMB jako markę, bo większość członków na to nie pójdzie. Tak jak i większość Polaków – bo kto chciałby oprzeć ideowe podstawy swojej aktywności politycznej na para-religijnym zachwycie nad “demokratyzmem” USA, uwielbieniem Izraela, sprzeciwie wobec katolickości polskiej tożsamości, “elokwencji” p. Kowalskiego i wybiórczej interpretacji Pisma Świętego przez p. Chojeckiego? Pozytywne postulaty p. Turczyna, przedstawione w powyższym artykule, to frazesy, które znajdziemy w programach 90% partii politycznych działających w Polsce. Tak, frazesy! Osobiście w uwielbieniu dla USA przez prezesa ROMBu postrzegałem kiedyś szansę – skorzystanie ze wzorców działalności National Rifle Association. Organizacji, która recenzuje działania polityków w zakresie prawodawstwa “broniowego” ale nie komentuje innych aspektów ich działalności. Dzięki temu NRA, jako środowisko eksperckie, jest w stanie odgrywać pozytywną rolę we wspomnianym zakresie nawet w stanach, które tradycyjnie są rządzone przez demokratów. Aby nie być gołosłownym wystarczy wspomnieć takich demokratycznych polityków jak: Janet Napolitano (Arizona.), Joe Manchin III (West Virginia) i Tim Kaine (Virginia.). Teraz jest jasne: ROMB polskim NRA nie będzie! Zawiodłem się strasznie. Jestem oczywiście świadom, że porównania USA do Polski bywają chybione, jednak w tym przypadku są cechy wspólne – pozytywne zmiany w UoBiA zawdzięczamy Platformie Obywatelskiej zainspirowanej przez działaczy pro-strzeleckich, którzy działali jak na “polskie NRA” przystało. O pozytywnej roli posła Wziątka z “lewackiego” SLD nie wspominając. Teraz takie działania nie będą możliwe pod szyldem ROMB. Nie z prezesem, który angażuje się w działalność partyjną wspólnie z “Panami z Lublina”.

      • Andrzej Turczyn

        Nic podobnego się nie stanie. Jak uważny obserwator dostrzega nic takiego nie ma obecnie miejsca, chociaż np członek zarządu Artur Jablonski jest członkiem zarządu partii Wolność (Korwin)

        • Matt

          Jedynym eksponowanym stanowiskiem w ROMB i twarzą ROMB był jak dotąd prezes.

        • Tomas de Torquemada

          Z całym szacunkiem dla p. Jabłońskiego – nie ma on nawet ułamka rozpoznawalności w tematach strzeleckich, którą Pan posiada. Nie bez przyczyny pisałem o ewoluowaniu marki ROMB a nie przejmowaniu struktur (słabych notabene). A głównym nośnikiem tej marki jest właśnie Pan. Nikt do tej pory nie zbudował
          wizerunku skorelowanego tak mocno z zagadnieniami “broniowymi” jak Pan. Tej tytanicznej pracy serdecznie winszuję i podziwiam. Jednocześnie proszę mieć na uwadze odpowiedzialność jaka się z tym wiąże i jaki wywiera wpływ na całe nasze środowisko. Pańskie wybory polityczne będą miały wpływ na nas, nasz wizerunek i możliwość podejmowania działań. Będą też przyczyną ataków na odpieranie których będziemy musieli poświęcić czas, który do tej pory mogliśmy przeznaczyć na propagowanie dostępu do broni. Nie bez przyczyny prezesi stowarzyszeń pro-life nie wypowiadają się o polityce zagranicznej, stowarzyszenia prawników o warunkach zagospodarowania przestrzennego a Centrum Adama Smitha o polityce historycznej względem Polski Wazów. Po prostu nie chcą ograniczać sobie audytorium zainteresowanego ich głównym celem. To jest dobra zasada! Oczywiście może Pan swoim zwyczajem napisać, że nikt nie ma Panu prawa dyktować co ma pisać i jak działać. To prawda. Proszę jednak pamiętać, że autorytet który Pan posiada należy wiązać z odpowiedzialnością za tych, którzy obdarzyli Pana zaufaniem.

    • Andrzej Turczyn

      Zajmie Pan moje miejsce? Panie Matt? Bo nawet nie wiem z kim pisze?

      • Matt

        Nie zajmę. Ale są inni. Problem nie jest w Pańskiej osobie, drogi trybunie, tylko w Pańskich wyborach.

  • el_koyoto

    A ja się cieszę, że jest nowa partia, która jednoznacznie określa posiadanie broni palnej przez obywatela. Wolę, jak ktoś tutaj określił, nawiedzonego, ale uczciwego pastora; oddanego całym sercem patriotę; jasno określonego w swoich poglądach trybuna słusznej sprawy; od złotoustych oszustów, którzy myślą jedynie o sobie. Każda grupa społeczna powinna mieć swojego posła, dlatego czas na zmianę ordynacji wyborczej, tej bez progów wyborczych oraz na JOWy, aby głosować na człowieka, a nie na partię.

    • Pawel W

      Konstytucja nie przewiduje progu wyborczego. Ordynacja jest sprzeczna z Konstytucją. Gdzie był wtedy KOD, ja się pytam!? 😉
      A tak swoją drogą – kolejny plankton polityczny, pewien samozwańczy hrabia, twierdzi, że obecna konstytucja jest bezprawna i powinna obowiązywać ta z 1935. No, ciekaw jestem tych ekspertyz.

  • Kamil Nagrodzki

    Wybór Deklaracji Niepodległości na fundament jest bardzo dobry.
    Myślę, że konkurencja jest już przerażona…
    Teraz zostaje najtrudniejsze, dotrzeć z przekazem do Narodu…

  • Sebastian Frackowiak

    Powodzenia, tylko proszę nie liczyć na poparcie katolików.

    • Koleżka Śniegowy

      Ani reszty społeczeństwa, którego całe 4,76% zagłosowąło na prawicę… 🙁

      • Matt

        Ale JKM i Braun zacierają ręce – koniec walki o ostatnie miejsce, pojawił się nowy faworyt, nisza nisz.

        • Andrzej Turczyn

          Po ludzku myśląc ma Pan racje. A jak bedzie, zobaczymy 😀

    • tatik

      A o księdzu Stanisławie Brzósce słyszałeś? W powstaniu styczniowym był generałem i naczelnikiem wojennym powiatu. Jak myślisz, jakiego był wyznania? O Armii Krajowej słyszałeś? Jak myślisz, jakiego wyznania była większa część jej żołnierzy? Pan Andrzej Turczyn głosi na temat broni, że “2+2=4” i poparcie lub jego brak dla takiego poglądu nie ma nic wspólnego z wyznawaną religią. Jestem Katolikiem, nawet Katolem a go popieram. Znam nawet pewnego księdza katolickiego, który się z nim zgadza.

    • Andrzej Turczyn

      Jestem pewny, ze ta partia wyznaniowa nie będzie. Zakładam, ze rozsądny człowiek, katolik uzna, ze jego fundamentem w świecie jest Biblia a nie Papież Franciszek

      • Sebastian Frackowiak

        Co innego wspierać ruch miłośników broni, a co innego wspierać partię polityczną o antykatolickim nastawieniu, której z definicji celem jest zdobycie władzy i realizacja swojego programu ideologicznego.

      • Tomas de Torquemada

        Ciężko jest wyznaczyć granicę po której przekroczeniu partia z takiej o “fundamentach religijnych” staje się już “wyznaniową”. Gdybyśmy za tą granicę uznali łączenie działalności duszpasterskiej z działalnością partyjną – Ruch 11 Listopada należałoby zakwalifikować jako “partia wyznaniowa”. Oczywiście ze względu na rachityczność Kościoła Nowego Przymierza i specyfikę protestancką zakładającą brak sakramentu kapłaństwa (powszechne kapłaństwo wiernych) nie jest to tak widoczne jak w przypadku hierarchicznego Kościoła Rzymskokatolickiego. Niemniej jednak jeśli p. Chojeckiego uznamy za “duchowego przywódcę lubelskich protestantów” to fakt, że znajduje się On w gremium kierowniczym nowej partii czyni przydomek “wyznaniowa” jak najbardziej uzasadnionym. Tak samo należałoby uznać gdyby v-ce prezesem PiS został o. Rydzyk czy v-ce prezesem PO został bp. Pieronek. Tyle, że Rzymscy Katolicy są wspólnotą “powszechną”, nie tworzą Kościołów Narodowych tak jak czyni to część protestantów i stąd przenikanie się struktur władzy duchownej i świeckiej jest mocno utrudnione.

        “(…)rozsądny człowiek, katolik uzna, że jego fundamentem w świecie jest(…)” objawienie zawarte w Biblii, Magisterium Kościoła, niezmienne nauczanie setek papieży, przykłady z życia Świętych i własne sumienie “(…)a nie Papież Franciszek(…)”. Tak Pańskie zdanie wyglądałoby gdyby miało się odnosić do katolików. Sprowadzanie Katolicyzmu do nauczania jedynie obecnego pontyfikatu jest po prostu…. niekatolickie. Nie takie kryzysy Kościół Powszechny przezwyciężył i ten na pewno nie będzie ostatnim z jakim się zmierzy. Rozpoznawanie obecnego kryzysu nie jest też domeną wąskiej grupy wiernych o czym świadczą chociażby kardynalskie dubia czy listy wzywające do wyjaśnienia wątpliwości płynących z Amoris Laetitia – aby wymienić tylko ostatnie wydarzenia. Niesprawiedliwym jest też ocenianie KK przez pryzmat niefrasobliwości o.św. Franciszka nie wspominając o stale rosnących w siłę wewnątrzkościelnych zgromadzeniach tradycyjnych jak Bractwo Św. Piotra, Instytut Dobrego Pasteża czy FSSPX wreszcie. O tysiącach skromnych księży diecezjalnych nie zapominając.

        A tak w nawiązaniu do jednego z Pańskich “koników”. Rozsądny człowiek, katolik wie, że w polityce należy się kierować “Divini Redemptoris – o bezbożnym komuniźmie” encykliką Piusa XI a nie wątpliwymi wynurzeniami papieża Franciszka.

      • tokkotai

        Rozsądny może tak, ale rozsądniejszy będzie się trzymał od żydowskiej zarazy jak najdalej. Każda religia przyniesiona siłą przez żydów ( czy to chrześcijańska, czy Muzułmańska czy inna jest końcem nie początkiem).

  • Andrzej Turczyn

    Dla tych wszystkich wojowników o ewolucję mam propozycje. Kupię i wyślę wam książki na ten temat. Każdego zainteresowanego proszę o kontakt na adres andrzej@turczyn.pl pokrycie tylko koszty wysyłki, za książkę zapłacę ja. Poczytacie, może coś ciekawego znajdziecie.00 https://uploads.disquscdn.com/images/61a0de34c101b5f6f38554df05e98f5028fe5b8d0699479bed98db69ea975510.jpg

    • KBPol

      Wow! Tego nie ma nawet na allegro! Już miałem pytać czy to
      jakiś drugi obieg wydawniczy, ale sprawdziłem: świeżynka.

    • tokkotai

      Nie ma żadnego sporu. Oba systemy są równoważne.
      Wystarczy popatrzeć na istoty ziemskie i na Ludzi. Zupełnie inne istoty.
      W/g przekazów Ludzie są mieszanką DNA ziemskiego i pozaziemskiego czyli zostali stworzeni. Istoty ziemskie są skutkiem doboru naturalnego stąd mają zupełnie inne cechy niż ludzie.

    • TakieTamLicho

      Jeśli nie ma ewolucji to po jakiego diabła nam kość ogonowa czy wyrostek robaczkowy ? Już nie wspomnę o tym jaki “kciuk” ma panda.

      Stworzenie ? A kto powiedział,że Bóg właśnie świata nie stworzył odpowiednio oddziałując na ewolucję ? Właśnie ja uważam,że Bogu się nie chciało majstrować aż tyle – przysłowiowe “6 dni” konfigurowania i ustawiania warunków początkowych i reguł a potem to włączył i 7 “poszedł na piwo”,czy tam jak napisano w Biblii “odpoczywał”.

      To jak nawet Bóg potrzebuje odpoczynku chyba jasne jest,że zrobił tak,żeby działało a nie żeby wszystko było perfekcyjnie. A puszczenie w ruch takiej ewolucji to nawet z perspektywy Pana Boga był przecież najprostszy sposób by sporo zrobić a się nie narobić XD

  • Jaro Newski

    Jeśli mam popierać ruch to muszę się zgadzać z jego programem i mieć jako taką gwarancję że będzie realizowany. U was program słuszny- przynajmniej te główne tezy ale czy taki Kowalski z Chojeckim będą pilnować jego wykonania po tym co mówili w w programie IPP? Nie, znam ich i znam ich poglądy (które głoszą) i z dużą częścią z nich się nie zgadzam. Na pewno nie są wolnościowcami- narodowcami tak, uczciwi być może też są ale to nie wystarczy przynajmniej dla mnie.

    • el_koyoto

      Uczciwy człowiek, to ogromna wartość. Uczciwy człowiek mówi jak myśli i robi jak mówi.

      • TakieTamLicho

        Wartość może jeśli masz mu powierzyć coś swojego albo kazać załatwić mu coś czy zrobić.Uczciwość nie wystarczy by pokonać nieuczciwych – wystarczy za to by zostać ich ofiarą.

  • Witek

    Dlaczego przedstawiciele Polonii mieliby mieć prawo do wybierania swoich posłów i senatorów ? Wyjechali z Polski kiedy inni zdecydowali się zostać mimo , że nie było łatwo. Nie twierdzę , że emigracja to było tchórzostwo albo zdrada, ale dokonali wyboru , a tym wyborem nie była Polska.

    • Jan Kowalski

      Nie zapominajmy o “braciach”, którzy je ostatnio uzyskują bez zbędnych ceregieli a przez to mają wpływ na politykę w kraju.

      • Witek

        Kto ma obywatelstwo i mieszka w Polsce , siłą rzeczy ma prawo do korzystania z praw wyborczych. Nikt nie zabrania emigrantom powrotu do Polski skoro tak się o nią troszczą.

    • el_koyoto

      Większość Polaków, w ostatnim dwudziestoleciu, nie wyjechało by z Kraju, gdyby była inna polityka gospodarcza. Gdy Obywatel się bogaci, to Kraj się rozwija. W innym przypadku mamy socjalizm lub komunizm.

      • Witek

        Nie wnikam w powody, sytuacja gospodarcza jaka była wiemy, a jednak większość nie wyjechała mimo tych trudności gospodarczych więc ONI mają prawo do korzystania z prawa do wybierania swoich przedstawicieli w kraju, bo od tego zależy wiele w ich, naszym , codziennym życiu. Emigranci zadomowili się tam gdzie mieszkają i tam korzystaja z praw wyborczych. I niech tak zostanie.

  • Matt

    Wszystko, o czym jest mowa na filmach z konferencji, można streścić jednym zdaniem: Polska wychodzi z UE.
    Chciałbym wiedzieć, jak zamierzacie się do tego zabrać. Życzę szczęścia, ale nie widzę światełka w tym tunelu.

    • Pawel W

      Najprościej – metodą faktów dokonanych.

      • Matt

        W dzisiejszym świecie jest to awykonalne. Natomiast na formalny polexit nie ma szans z uwagi na brak poparcia społecznego.

    • Jan Kowalski

      Tak nam dopomóż Bóg. Amen!

  • Jan Kowalski
  • Rob Mac

    a ja dla odmiany powiem Panu, że należy się szczególnie dziś odwoływać do Boga, nie do kościoła a do Boga właśnie, to jest jeden z najistotniejszych elementów współczesnego świata, choć paradoksalnie wielu twierdzi że nie “bo mamy XXI wiek”. Uważam również, że Pan Kowalski i Pan Chojecki to wcale nie takie złe towarzystwo i wolę po stokroć słuchać tych Panów niż 99% tzw polityków pierwszoligowych. Ruch 11 Listopada to dobra inicjatywa polityczna oby nie spóźniona, sensowne rzetelne argumenty, prosty czytelny przekaz programowy i co najważniejsze zwykli ludzie na których to się opiera, tak to powinno działać!! reszta w ręku Boga którego już nawet nie wolno wspominać – bo światopogląd.Powodzenia, wspieram !