A. Macierewicz: “nie mniej groźne dla Rosji jest wzmocnienie zdolności obronnej narodu jako całości” – do tego potrzeba powszechnego posiadania przez Polaków broni palnej

Stawiam śmiało tezę, że spośród polityków PiS najbardziej cenię ministra Antoniego Macierewicza. Sojusz z USA, amerykańskie czołgi na polskiej ziemi to zasługa tego ministra i żadne pchanie się w tej sprawie do telewizora przez innych polityków PiS, na nawet przez pana prezydenta, faktów nie odmieni. Zdecydowany antykomunizm Antoniego Macierewicza i jego świadomość tego, że on się jedynie przepoczwarzył, wzbudza moje zaufanie. Nie oznacza to, że patrzę na szefa MON bezkrytycznie.

Dzisiaj w tygodniku Gazeta Polska ważny, a nawet arcyważny wywiad z ministrem Macierewiczem. To co mówi pan Macierewicz sprowadza się do zdania: mamy do czynienia w Polsce z sytuacją naprawdę bardzo głęboko niebezpieczną. Kto jeszcze nie czytał, niech biegnie po tygodnik Gazeta Polska.

Pomijam zasadniczy temat wywiadu, w tym wpisie zwracam uwagę na to co wiążę z koniecznością upowszechnienia w Polsce posiadania broni palnej. Minister Macierewicz mówi tak:

Po drugie, nie mniej groźne dla Rosji jest budowanie powszechnej gotowości do obrony, wzmocnienie zdolności obronnej narodu jako całości.

Te słowa padły w kontekście rozmowy o Wojskach Obrony Terytorialnej, po pierwsze szef MON wskazał, że Rosjanie mają pełną świadomość, że wojska obrony terytorialnej wyzwalają szeroki społeczny patriotyzm, który sprawia, że armia zostanie zmieniona przez nowych ludzi, którzy przyjdą do wojska. Skupiam się na tym co drugie, na to co pierwsze nie mam specjalnego wpływu, ale jest to też ważne.

Moim zdaniem nie da się zbudować powszechnej gotowości do obrony i nie da się wzmocnić zdolności obronnej narodu jako całości, bez upowszechnienia sportów strzeleckich i indywidualnego posiadania przez Polaków broni palnej. Od strony pozytywnej ujęcie sprawy wymaga stwierdzenia, że aby naród posiadł zdolności obronne, jednym z nieodzownych tego elementów jest powszechna nauka strzelania. Jako posiadacz broni palnej wiem z całą pewnością, że samo nauczenie się podstawowych zachowań z bronią nie jest wystarczające. Nauczenie się obsługi broni jest dość proste i szybko przyjdzie niemal każdemu człowiekowi, ale oswojenie się z bronią, utrwalenie umiejętności i ich doskonalenie, wymaga nieustannego treningu i po prostu posiadania własnej broni palnej. Aby te umiejętności złączyły się w całość, którą będzie można nazwać budowaniem zdolności obronnej narodu jako całości, konieczne jest posiadanie broni palnej przez znaczną część naszego narodu. Inaczej się nie da. Moim zdaniem bez broni palnej nie ma zdolności obronnych narodu jako całości. Nie ma i nie będzie w żadnym narodzie na całym globie.

To co piszę nie jest jakimś moim odkryciem. To zjawisko występujące w narodach, które chcą stworzyć skuteczny system obrony swojego państwa, przed każdym przeciwnikiem, nawet tym, który na pierwszy rzut okaz wydaje się większy, mocniejszy i nie do pokonania. Pan minister Macierewicz w wywiadzie wskazywał na Finlandię:

Finowie aktywnie budują swoje sojusze militarne, zabiegają o współpracę, ale też kształtują swój system obronny, tak jakby mieli się bronić samodzielnie! I mają rację.

Warto pamiętać dokonania Finów wobec agresji sowieckiej w czasie II Wojny Światowej. W związku z tym co było i co jest zgadzam się, że Finowie mogą być dla nad dobrym przykładem. Chciałbym aby byli takim przykładem w sprawach związanych z posiadaniem broni palnej. W Finlandii mieszka 5,5 miliona mieszkańców, którzy posiadają 1,5 miliona sztuk broni. W pewnym uproszczeniu można przyjąć, że Finlandia jest mniejsza od Polski, pod względem ludności prawie o 7 razy. Aby proporcjonalnie w Polsce było tyle broni co w Finlandii, Polacy powinni dysponować 10,5 milionami egzemplarzy broni. Polacy posiadają raptem 500 tysięcy (0,5 miliona) egzemplarzy broni. Gdyby przyjąć “standardy” polskie w Finlandii powinno być raptem 72 tysiące egzemplarzy broni. Finowie wiedzą, że 72 tysiące egzemplarzy broni nie wystarczy i z tego powodu posiadają jej półtora miliona! Finowie wiedzą, że aby taki stan osiągnąć trzeba mieć racjonalne prawo dotyczące broni palnej, swoje nawet ostatnio złagodzili, o czym pisałem we wpisie Pozwolenia na broń w Finlandii bez wizyty na policji i testów – projekt polskiej ustawy o broni i amunicji idzie w tym kierunku.

Podsumowując napiszę tak: nie nawiążemy nawet to fińskich zdolności obronnych całego narodu, bez czerpania wzorców z ich rozwiązań w zakresie broni palnej.

niestety nie do końca wiem co pan minister tak naprawdę myśli o posiadaniu przez Polaków broni. Nie wiem czy odwołanie się do fińskiego przykładu wiąże się ze świadomością pana Macierewicza co to rozwiązań w zakresie posiadania przez Finów broni palnej. Pan minister pytany o temat dostępu do broni odpowiada krótkimi zdaniami, bez rozwinięcia ze szczegółami, interesującego mnie tematu. Pewnie z tym związek ma to, że mi te odpowiedzi nie zawsze się podobają, chciałbym usłyszeć inne, chciałbym aby wnioski oczywiste moim zdaniem były oczywiste także dla pana ministra.

Ostatnio w programie interaktywnym Telewizji Republika z udziałem ministra Macierewicza – #TweetUpRepublika – problem dostępu do broni był poruszony. Minister bez szerszego rozwinięcia powiedział:

Znowu nie wiem do końca co to znaczy. Niestety taką odpowiedzią tylko dysponujemy i zamiast wiedzieć z całą pewnością możemy tylko snuć przypuszczenia. Panie ministrze, powinniśmy z budową zdolności obronnych całego narodu nawiązywać do rozwiązań fińskich, w tym zakresie który dotyczy dostępu do broni palnej, bo niestety w przepisach prawa wciąż nawiązujemy do rozwiązań sowieckich.

  • KBPol

    Szczęka mi opadła jak przeczytałem tytuł na głównej. Niestety przeoczyłem drugi cudzysłów. Słowa o “powszechnym posiadaniu przez Polaków broni palnej” to już nie są, niestety, słowa ministra czyli… nic nowego w temacie.

  • Git

    Maciarewicz – jak każdy socjalistyczny polityk preferuje nieuzbrojonych chłopów. Zaprosić “w kamasze” – owszem ale pozwolić na posiadanie broni w domu – eeee … może w następnym pokoleniu, … albo gdy Polacy będą gotowi (czyli NIGDY).

    • Capribestyja

      Oczywiście. “Chłop ” zakuty w kamasze robi to co mu władza nakaże. “Chłop” wolny i uzbrojony, robi to co mu jego sumienie i dobrze pojęty patriotyzm podpowiada a to rodzi niebezpieczeństwo że może wystąpić przeciw władzy którą uzna za zdradziecką.

    • Mozets

      Naprawdę nazywa się on Maciarewicz a nie Macierewicz ? Proszę mnie oświecić.

  • Jot Zet

    Niestety ale bawią mnie wszelkie próby interpretacji słów polityków, jek któryś coś o broni na plus to wszyscy w środowisku cieszą się że już idzie odwilż na broń ale to nie to…politycy mówią dużo i w różne strony by ogłupiać i omamiać. Tu puszczą oczko, tam się uśmiechną a wszyscy dookoła widzą i słyszą co chcą ale to tylko nasze a raczej wasze złudzenie. A Pan Maciarewicz jest jest tego przykładem. Jak narazie to jesteśmy najbardziej rozbrojonym społeczeństwem i najsłabiej uzbrojoną armią…Nie śmigłowców, nie ma dronów a teraz mają być latające pociski…śmiech wzbiera, takie zabawki to mogą uatrakcyjniać pluton ale to nie to stanowi o sile wojska. A broń powszechna w mniemaniu Pana eM to broń przyszłości czyli fazery i blazery w 2199r jak minie 13 pokoleń i dojrzejemy… Silny naród w mniemaniu tego Pana to terytorialsi czyli nikt…dziś sprawna laska za pół roku dziewczyna w ciąży, chłopak dobrze się zapowiada ale za chlebem wyjedzie do irlandii i tyle będzie po terytorialsach…. O tym co świadczy o sile armi a co o jej słabościach jest niezły film Niewidzialny Wróg tam zobaczycie po co są drony i inne zabawki a te samolociki….eh
    Nadal nie ten kurs, nadal prądy znosza na mieliznę…

  • Jot Zet

    a teraz ciekawe czy nadal będzie je miała….jak nie to wystawi na aukcję różowy rewolwerek to się oferty posypią bo wartość kolekcjonerska…

  • Jan Kowalski

    Niech czekają z odbudową wojska może zdążą 🙂
    POBÓDKA !!!
    https://www.youtube.com/watch?v=9NmfgJ8CLKY

    • Jan Kowalski

      Trochę przed 3.00 🙂 ale dobry przykład na stymulowanie jak wcześniej pisałeś.

  • PK

    Czyli kolejna wypowiedź pana Macierewicza, o tym że potrzebne jest upowszechnienie umiejętności obsługi broni, jednak nie w sensie dostępu do niej dla cywilów, a kolejnej po WOT (które moim zdaniem jest budowane według złej koncepcji, również ze względu na “broń w magazynach”) zorganizowanej formie – przeszkolenia, tym razem, dla studentów. Ale może nie ma się co dziwić, pan Macierewicz jest ministrem, więc patrzy na problem z resortowego punktu widzenia. Do tego broń dla cywilów nie jest w jego gestii, jako szefa MON.

  • Pingback: Szef MON w "Gazecie Polskiej": Bunt generałów złotego funduszu | Andrzej Turczyn()

  • makeintosch

    Minister niedawno powiedział, że nie dorośliśmy do posiadania broni, że potrzeba jeszcze wielu lat – moim zdaniem tyle w temacie wystarczy.