W Black Friday w Stanach kupuje się broń

Ostatni Black Friday w USA to rekordowa ilość sprawdzeń przeszłości kryminalnej w systemie NICS (National Instant Criminal Background Check System) prowadzonym przez FBI. W tym roku w Black Friday (24.11.2017 r.) odnotowano 203 086 wniosków o sprawdzenie przeszłości kryminalnej, co oznacza że tylu chętnych w sklepach z bronią palną chciało sfinalizować transakcję nabycia broni. Rok wcześniej było to 185 713 zapytań, a w roku 2015 – 185 545. Można powiedzieć, że tendencja się utrzymuje.

Warto wiedzieć, że ilości sprzedanej broni nie wolno utożsamiać z ilością kontroli przeszłości kryminalnej w systemie NICS. Liczba sprzedanych egzemplarzy broni w piątek jest z całą pewnością wyższa, ponieważ jeden sprawdzony kupujący mógł kupić kilku egzemplarzy broni. Amerykanie w Czarny Piątek kupują broń i dobrze, że tak jest!

(źródło foxnews.com)

Fajnie czyta się takie wiadomości. Pozazdrościć tylko, mieszkańcom odległego kraju, w którym jeszcze jest tyle wolności, że idziesz do sklepu, tam sprawdzają kim jesteś, i kupujesz broń. W zlewaczałej Europie i takiej samej, nie uszykujmy się, Polsce, gdzie fetyszem jest słowo bezpieczeństwo, gdzie wolność oznacza ilość metrów łańcucha przytwierdzonego do obywatelskiej obroży, samo czytanie takich wiadomości wprowadza dobry nastrój, jaki wywołują obniżki cen w Black Friday.

  • Starypryk

    Oj tam oj tam ,ludzie języków się nauczą , biznesy magazyny przewietrzą .
    że oszustwo ?
    A czego innego można się było spodziewać, w końcu to Polska ,niewolnicy mają zniżki .

  • makeintosch

    Stany są młodym krajem, stąd pewne swobody (np. posiadanie broni) się jeszcze uchowały, ale, pomimo silnych tradycji w tym zakresie, pewnie tamtejsza ludność też będzie musiała się za jakiś czas zmierzyć z podobnymi reglamentacyjnymi problemami jak w innych rozwiniętych krajach na świecie. Rządzący lubią mieć kontrolę w różnych sferach, tak było zawsze i pewnie pozostanie to niezmienne, niestety.

    Producentów broni jest tam w bród, podaż jest ogromna, zarobki są wysokie.

    Czemu się dziwić, że zarabiając w Polsce prawie 5 razy mniej i mając wyższe ceny za ten sam karabinek a na dokładkę pozwolenie z szafą kosztujące na start ok. 3000 zł u nas za wiele się ich nie kupuje.