W wymianie ognia policjantów z przestępcami, posługującymi się nielegalną bronią, zginął policjant

Jeden policjant zginął, a trzech zostało rannych w efekcie wymiany ognia z przestępcami próbującymi włamać się do bankomatu w miejscowości Wisznia Mała pod Wrocławiem. W strzelaninie zginął też napastnik, drugi z bandytów został zatrzymany.

Do tragicznych w skutkach wydarzeń doszło około północy z soboty na niedzielę w miejscowości Wisznia Mała w powiecie trzebnickim. “Policjanci, którzy podjęli działania związane z zatrzymaniem sprawców włamania do bankomatu na gorącym uczynku, zostali ostrzelani z broni maszynowej (samoczynnej) przez jednego z bandytów” – przekazał PAP rzecznik dolnośląskiej policji Paweł Petrykowski.

Policjanci odpowiedzieli strzałami. Podczas wymiany ognia zginął jeden z funkcjonariuszy oraz przestępca, który zaczął strzelać do policjantów. Trzech innych policjantów zostało rannych. “Zostali oni przewiezieni do szpitala. Na szczęście w ich przypadku obrażenia nie zagrażają życiu” – podał Petrykowski.

Drugi z sprawców napadu został zatrzymany przez policję.

Petrykowski poinformował, że rodzina tragicznie zmarłego policjanta została objęta pomocą psychologiczną. (PAP)

Szczerze piszę, nie warto było. Nie warto było tracić życia dla zatrzymywania bandziora kradnącego pieniądze z bankomatu. Co warty jest ten bankomat wobec życia policjanta?! Niech mi tylko nikt nie wstawia tekstów, że to jest służba z narażeniem życia. Dla pieniędzy bankierów, policjant nie powinien narażać życia. Życiem nie można swobodnie szafować. To taka pierwsza myśli na gorąco.

Moim zdaniem na podstawie tej tragedii ważne jest jednak zupełnie inne spostrzeżenie. To, które wyraziłem na Twitter:

W depeszy PAP wprawdzie nie ma niczego o tym czy to broń legalna czy nie, ale nie muszą pisać. Dziecinnie proste rozumowanie wszystko wyjaśnia. W Polsce jest zakaz posiadania broni samoczynnej i na tym koniec. No chyba, że te bandziory to byli kustosze z jakiegoś muzeum, muzealnicy, ale to chyba nie bardzo pasuje, zatem sprawa jest zupełnie oczywista. W Polsce obowiązuje reguła, że legalnie posiadana broń nie jest wykorzystywana do czynów przestępczych.

Bandyci mieli, mają i będą mieli niebezpieczną broń palną i nie zmienić niczego żadna surowa ustawa o broni i amunicji. Nie zmieni tego ustawa, bo ta ustawa nie reguluje zasad dostępu do broni dla bandytów i morderców tylko dla praworządnych Polaków. Kto myśli inaczej jest nierozumnym idiotą albo niebywałym kłamcą.

Bandyci od dziesięcioleci mają zakaz posiadania broni. Jest on wyrażony w kodeksie karnym, aktualnie w art. 263 tej ustawy. Nie zmieniło to faktu, że aby okraść bankomat bandziory zabrali na robotę karabinek samoczynny (tzw. maszynowy)! Bandyta nie miał pozwolenia na broń, broń pewnie nie była nigdzie rejestrowana, a jednak broń miał i nie ma żadnego związku z ustawą o broni i amunicji, która reguluje posiadanie broni przez praworządnych Polaków. Jestem prawie pewny tego, że znajdą się ludzie zakłamani albo po prostu nieprawdopodobnie głupi, którzy tego rodzaju bandyckie akty zbrodni będą wykorzystywali w dyskusji o racjonalnych regułach dostępu do broni dla praworządnych Polaków.

Gdyby ktoś spotkał taki przypadek, proszę piszcie i mówcie odważnie, że kto przy pomocy obrazów z bandyckich zbrodni zwalcza reguły dostępu do broni dla praworządnych Polaków jest zwyczajnym kłamcą albo głupcem. Winę bandytów przekłada na praworządnych Polaków. Nie oszczędzajcie słów, nie bądźcie dyplomatami w słowach, nie milczcie, bo ci kłamcy i durnie chcą swoimi słowami prawdę schować.

Jeszcze jedno spostrzeżenie. Myślę, że brutalność bandziorów wzrasta, bo skoro na włam do jakieś bankomatu zabierają broń samoczynną (tzw. maszynową), to naprawdę coś się niedobrego wzmaga…


Uzupełnienie. 2017-12-03 10:13 (PAP)

Szef KGP: wstępnie oceniamy, że nie było błędów w organizacji akcji, w której zginął policjant (krótka)

Według wstępnych ustaleń nie było błędów w organizacji akcji policji wobec próby włamania do bankomatu, podczas której zginął policjant, a trzech zostało rannych – powiedział Komendant Główny Policji Jarosław Szymczyk. Podczas akcji doszło do wymiany ognia.

“Z tych wstępnych ustaleń, wstępnych sprawdzeń nie definiujemy błędów w organizacji tych działań. Oceniamy je zgodnie ze sztuką policyjną i z taktyką działań tego typu sytuacjach” – powiedział szef KGP w niedzielę na konferencji prasowej.

Jak mówił Szymczyk, policja otrzymała informacje o próbie włamania się do bankomatu w miejscowości Wisznia Mała w sobotę ok. godz. 23. Na miejsce udały się dwie drużyny antyterrorystów; 12 policjantów.

Chodziło o wolnostojący bankomat obudowany specjalnym kontenerem, do którego włamał się sprawca. Mężczyzna otworzył ogień do funkcjonariuszy znajdujących się za tarczą balistyczna; siła uderzenia pocisków była tak duża, że tarcza odsłoniła policjantów. Jeden z policjantów zginał, trzech zostało rannych. W strzelaninie zginął też napastnik, drugi z bandytów został zatrzymany na miejscu.

“Jeśli chodzi o przebieg tego zdarzenia, cały czas trwają na miejscu czynności zwiane z zabezpieczeniem śladów, czynności dochodzeniowo-śledcze pod nadzorem prokuratury, z udziałem biegłych sądowych i biegłych z laboratoriów kryminalistycznych” – powiedział Szymczyk.

“Zbieramy ślady, zabezpieczamy je, żeby w pełni udokumentować przebieg tego zdarzenia. Są również na miejscu funkcjonariusze, którzy wykonują czynności kontrolne pod względem sprawdzenia procedur, które zostały zastosowane przy tych działaniach” – tłumaczył. (PAP)


2017-12-03 10:44 (PAP) Szymczyk: zabity napastnik miał 42 lata, wielokrotnie notowany (krótka2)

Mężczyzna zabity podczas próby włamania do bankomatu miał 42 lata, był wielokrotnie notowanym m.in. za przestępstwa przeciwko mieniu i udział w grupie przestępczej – poinformował szef KGP Jarosław Szymczyk.

“Zabity napastnik miał 42 lata. Mieszkaniec województwa wielkopolskiego, wielokrotnie notowany w naszych systemach za przestępstwa przeciwko mieniu, przestępczość związaną z kradzieżami pojazdów, włamaniami, a także notowany w związku z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej” – powiedział na konferencji prasowej Komendant Główny Policji.

Policja zatrzymała też współsprawcę tego przestępstwa, który czekał w zaparkowanym nieopodal samochodzie. To 41-letni mieszkaniec województwa pomorskiego, również notowany za przestępstwa przeciwko mieniu i udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

“W wyniku podjętych dalszych działań zatrzymaliśmy trzecią osobę związaną z tymi dwoma sprawcami, której nie było na miejscu zdarzenia, ale widzieliśmy wcześniej, że współpracuje z tymi dwoma osobami. To mieszkaniec powiatu legionowskiego. W tej chwili trwają z zatrzymanymi czynności” – mówił szef policji.

Szymczyk przekazał, że ok. godziny 23 w sobotę policja uzyskała informację, że ma miejsce próba włamania do bankomatu, wolnostojącego, obudowanego kontenerem, w miejscowości Wisznia Mała (Dolnośląskie).

“Sprawca po wyłamaniu drzwi kontenera dostał się na zaplecze tego bankomatu; zamknął się w kontenerze i próbował dokonać włamania do bankomatu” – tłumaczył Szymczyk.

Jak mówił, z uwagi na fakt, że tego typu przestępstw często dokonuje się z użyciem materiałów wybuchowych, postanowiono o użyciu samodzielnego pododdziału antyterrorystycznego policji, szkolonych i przygotowywanych do zatrzymywania najbardziej niebezpiecznych przestępców.

“Na miejsce udały się dwie drużyny z tegoż pododdziału, czyli 12 funkcjonariuszy, którzy postanowili dokonać zatrzymania sprawcy wewnątrz kontenera. Kiedy podchodzili do kontenera, drzwi wejściowe zostały otwarte i bez żadnych skrupułów przebywający wewnątrz bandyta otworzył do funkcjonariuszy ogień z broni automatycznej” – mówił Szymczyk.

Dodał, że na czele grupy funkcjonariuszy policji, szedł policjant z tarcza balistyczną. “Niestety siła strzałów, które trafiły w tarczę, była tak duża, że spowodowała odrzucenie tego policjanta i częściowe odsłonięcie pozostałej grupy policjantów. W tym momencie prawdopodobnie strzały dosięgły pozostałych funkcjonariuszy. Policjanci odpowiedzieli również ogniem, co spowodowało, że bandyta w kontenerze zginął na miejscu” – powiedział szef KGP. (PAP)


Może Policja by sobie sprawiła lepsze tarcze balistyczne, skoro te które posiadają nie zabezpieczają policjantów?!


Uzupełnienie. 2017-12-03 13:44 (PAP)

Premier: podjęłam decyzję o przyznaniu rent specjalnych rodzinie zamordowanego policjanta

Premier Beata Szydło podjęła decyzję o przyznaniu rent specjalnych dla żony i dzieci policjanta, który zginął w nocy z soboty na niedzielę podczas akcji antyterrorystów w Wiszni Małej (Dolnośląskie).

“Rodzinę zamordowanego Policjanta otoczymy opieką. Podjęłam decyzję o przyznaniu rent specjalnych dla Jego żony i dzieci. Łączę się z Nimi w bólu” – napisała premier na Twitterze.

Zabity funkcjonariusz miał 40 lat, służył w policji od 14 lat, a od ośmiu pełnił służbę w Samodzielnym Pododdziale Antyterrorystycznym Policji we Wrocławiu. Osierocił dwoje dzieci w wieku 8 i 12 lat.

Jak podano, od 1990 r. w Polsce na służbie zginęło 114 policjantów. (PAP)


Uzupełnienie. 2017-12-03 22:18 (PAP)

Komendant główny policji: akcja antyterrorystyczna w Wiszni Małej była dobrze przeprowadzona

Według wstępnych ocen akcja antyterrorystyczna w Wiszni Małej została dobrze przygotowana i przeprowadzona – powiedział w niedzielę komendant główny policji nadinsp. Jarosław Szymczyk, odnosząc się wydarzeń w Wiszni Małej, gdzie podczas akcji zginął funkcjonariusz.

Do antyterrorystów, którzy podczas akcji w sobotnią noc w Wiszni Małej (Dolnośląskie) chcieli zatrzymać sprawców włamania do bankomatu, przestępca otworzył ogień z broni samoczynnej (maszynowej). Jeden policjant zginął, a trzech zostało rannych. W strzelaninie zginął też napastnik, dwóch innych zatrzymano.

Komentując te wydarzenia Komendant Główny Policji nadinspektor Jarosława Szymczyk przyznał w niedzielę w TVP Info, że napastnik był wcześniej znany policji. Pytany, dlaczego w takim razie sąd nie zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu, powiedział: “Trudno jest mu to teraz oceniać, przyjrzymy się temu, przyjdzie na to czas; teraz jest czas na wyjaśnienie tego zdarzenia” – zaznaczył.

Odnosząc się do pojawiających się w mediach opinii, wg. których akcja z Wiszni Małej była źle przygotowana i wykonana przez funkcjonariuszy policji, Szymczyk powiedział: “To są pseudo-fachowcy”. “Słucham tego i jestem zbulwersowany, że wypowiadają się ludzie, którzy nie mają zielonego pojęcia jak wyglądało przygotowanie do tych działań, jaki był obieg informacji w tej sprawie i jakie były decyzje kierujących tymi działaniami” – zaznaczył.

Jak mówił, dysponuje “wstępnymi ocenami przeprowadzonej akcji”. “Byłem na miejscu bezpośrednio po zdarzeniu, spędziłem tam dużo czasu na rozmowach z osobami, które kontrolowały działania i wg wstępnych (informacji) te działania są ocenione są pozytywnie” – podkreślił.

Jak tłumaczył, funkcjonariusze przeprowadzający tę akcję “mieli świadomość, że idą na akcję z niebezpiecznymi przestępcami. “I właśnie dlatego do działań skierowano funkcjonariuszy pododdziału antyterrorystycznego, ludzi specjalnie każdego dnia szkolonych i przygotowywanych do tego typu działań, świetnie wyposażonych i zabezpieczonych” – zaznaczył Szymczyk.

Przyznał jednak, że policja “nie miała wiedzy, że sprawcy mogą posiadać broń palną”. “Ale działania, (…) były prowadzone właśnie z takim założeniem, że tam może być broń palna i ładunki wybuchowe, bo w ten sposób wysadzano bankomaty” – powiedział.

“To, że tam skierowano funkcjonariuszy pionu antyterrorystycznego, w mojej ocenie, zapobiegło zdecydowanie większej tragedii, która mogłaby mieć miejsce, gdyby do akcji przystąpili wyłącznie funkcjonariusze pionu kryminalnego, którzy tę sprawę prowadzili” – zapewnił.

Szymczyk powiedział także, że dzisiejsza niedziela “to tragiczny dzień dla całej polskiej policji”, a okoliczności tego zdarzenie pokazują, jak niebezpieczna jest praca polskich służb. Podziękował także premier Beacie Szydło, szefowi MSWiA Mariuszowi Błaszczakowi oraz ministrowi zdrowia Konstantemu Radziwiłłowi, którzy – jak podkreślił – “zdecydowali się otoczyć opieką” poszkodowanych oraz ich rodziny.

Zabity funkcjonariusz miał 40 lat, służył w policji od 14 lat, a od ośmiu pełnił służbę w Samodzielnym Pododdziale Antyterrorystycznym Policji we Wrocławiu. Osierocił dwoje dzieci w wieku 8 i 12 lat. Rodzina tragicznie zmarłego policjanta została objęta pomocą psychologiczną. Stan trzech rannych w strzelaninie policjantów nie zagraża ich życiu.

W niedzielę premier Beata Szydło podjęła decyzję o przyznaniu specjalnych rent dla żony i dzieci policjanta, który zginął w akcji. “Rodzinę zamordowanego Policjanta otoczymy opieką. Podjęłam decyzję o przyznaniu rent specjalnych dla Jego żony i dzieci. Łączę się z Nimi w bólu” – napisała premier na Tweeterze.

Także szef MSWiA Mariusz Błaszczak zapewnił w niedzielę w TVP Info o swoim zaangażowaniu w pomoc. “Wielokrotnie rozmawiałem z Komendantem Głównym Policji. Dziś koncentrujemy się na otoczeniu opieką rodziny policjanta. Rozmawiałem z panią premier. Pani premier na mój wniosek podjęła decyzję o przyznaniu renty specjalnej dla wdowy i dla dwójki dzieci, które osierocił policjant” – powiedział szef MSWiA.(PAP)

 

 

  • Kuchcik

    Automat na włam do bankomatu to kompletnie bez sensu. Wydaje mi się, że to nie byli Polacy. Wiele bym dał żeby się dowiedzieć jakiej narodowości były te bandziory.
    “Nasi” bandyci używają broni głównie do porachunków ze sobą.

    • Andrzej Turczyn

      ciekawa teza…

      • Kuchcik

        Właśnie przeczytałem, że jednak byli to Polacy.

        • Andrzej Turczyn

          bandyta to bandyta, nie ma narodowości

        • max-bit

          Ja mam dalej wątpliwości czy to byli Polacy. Internety mówią całkiem coś innego. Powiedzieli ze był to napastnik z wielkopolski … Ile słownie ILE było przypadków że nasi rodzimi przestępcy strzelali się z Policja ? A ile że byli to nachodzący głównie ze wschodu ?
          No … ?
          Coś tu nie gra i się nie dodaje. Zauważmy jedno że oni chyba wiedzieli albo częściowo znali tą grupę (osobę) gdyż słyszeć można miedzy słowami że grupa ta działała nie od wczoraj. Inaczej nie wysyłali by grupy antyterrorystycznej.
          Po za tym otwarcie ognia do Policji a szczególnie grupy antyterrorystycznej wiadomo jak się powinno dla nich skończyć.
          Co da samej sytuacji dlaczego się stało jak się stało coś słyszałem ze tarcza antybalistyczna mu jakoś wypadła. No cóż nie wiemy co się stało może uchwyt puścił czy co … mogło się stać … wszystko.

    • Qba

      Z sensem skoro przyjechali antyterroryści

  • Kuchcik

    Z dużą satysfakcją przeczytałem komentarze do kretyńskich wstawek “czy nadal chcecie ułatwień w dostępie do broni ?”. Zdecydowana większość wyjaśniała, że była to broń nielegalna. Cieszy też mnogość tych komentarzy.

  • Marcin Przybysz

    Andrzeju, błąd logiczny – Policja nie broniła pieniędzy bankierów, broniła porządku publicznego, do tego została powołana. Wyeliminowała trójkę bandytów (nie wiem, czemu nikt nie pisze o trzecim, który czekał w aucie, też został zatrzymany), wyjątkowo niebezpiecznych bandytów. Jak sobie to wyobrażasz inaczej: “aha, czekaj, obrabiają bankomat, aaaa to pieniądze bankierów, zostaw idziemy….”
    Dziś bankomat, jutro bank z zakładnikami. Mieli AK, w banku więcej pieniędzy. Jak widać ci akurat bandyci nie mieli oporów w użyciu broni, więc dobrze się stało, że zostali wyeliminowani. Szkoda że kosztem życia, ale dobrze że kosztem jednego życia, nie kilku-kilkunastu przypadkowych np w banku.

    • Andrzej Turczyn

      Nie zgadzam się. Obrona porządku publicznego jest z jakiegoś powodu. W tym przypadku powodem były pieniądze. Szczerze w g… warte są te pieniądze i obrona porządku w związku z nimi, gdy ginie człowiek. Powinni poczekać dobrze schowani, a pana z łupem wezwać do poddania się. Gdyby nie był łaskawy do słuchania to wówczas strzały. W tej sytuacji wyraźnie widać, że zostali zaskoczeni. Skoro osłona balistyczna nie obroni przed kałasznikiem, znaczy nie wiedzieli ze taka bron jest. Skoro była tarcza przypuszczali ze jest bron, powinni zakładać najgorsze. Mam pretensje do ich dowódców!

      • Qba

        Nie masz zielonego pojęcia do działaniach antyterrorystów

      • max-bit

        Proste w teorii, sytuacja nie wiem jak dokładnie wyglądała ale jeśli bandyci pierwsi otworzyli ogień to co mieli zrobić policjanci ? Poczekać aż im się amunicja skończy ? Nie jestem ekspertem od takich działań ale logicznie wygląda to chyba tak że wyłażą z wozu przed sobą mają owe tarcze anybalistyczne (gruba hartowana blacha (warstwowa) z strony policjanta dodatkowo z powłoką z gumy i kewlaru) aby ewentualne odpryski nie raniły policjanta) i prują do nich … oczywiście jeśli sytuacja pozwala na bezpieczne okopanie się i “odczekanie” może chyba mieć miejsce ale to już analiza sytuacji… ten bankomat znajdował się blisko zabudowań (chyba z tego co widziałem) więc mogło istnieć niebezpieczeństwo postrzelenia osób postronnych więc z tym czekaniem tez kiepsko jak kulki zaczną fruwać a pieron wie ile mieli tej amunicji.
        Chyba żaden z nas tu nie ma przeszkolenia w tej dziedzinie wiec sobie tylko mocno (i pewnie bez większego sensu) gdybamy co by gdyby.

      • Piotr Crusader89

        Nie widzialem akcji, tvpis pokazała animacje na której policjanci podchodzili do bankomatu przez szeroką ulicę- wyglądało to jak formacja chodzenia w budynku a bie otwartym mieście. Na animacji nie pokazano żadnego przegrupowania w momencie otwarcia ognia (przejście do tyraliery/formy obronnej…
        Ps: pozatym uważam że chyba jednak takie akcje powinny być wspierane przez jakiś bwp czy chociażby policjanta z bronią wsparcia.

        • Qba

          W momencie otwarcia ognia tarczowy dostał w udo i odsłonił wszystkich

    • EDiox

      Jakby chodziło o sam porządek publiczny to zrobili by po amerykańsku;
      – Wezwanie do poddania, a jak nie – to pieprznąć z granatnika w kontener z bankomatem, – potem zostaje sprawdzić czy zostało coś do aresztowania”

  • Marcin Przybysz

    A co do tarczy…. Żadna tarcza nie osłoni przed bezpośrednim trafieniem z AK z kilku metrów.

    • Krzysztof Jabłoński

      A pierniczysz pan. Poszukaj sobie tarczy balistycznej MRAPS®-IV (Mobile Rifle Armor Protective Shield). Chroni przed .30-06 i 7.62×51 ze stalowym rdzeniem.

      • Qba

        Ale nie wtedy gdy trzymający ją zostanie wywrócony energią obalającą

        • max-bit

          Ale on czuje tylko takie brzedniecia 🙂 i lekkie pchnięcia ta tarcza troszkę waży ….
          To co jak strzelasz z kałacha to cię przewraca ? Oj kolego III zasada Dynamiki Newtona
          Tam coś się stało ta blacha trochę wazy może się po prostu gość potknął blacha go pociągła do przodu albo coś się urwało …

          • Qba

            Przede wszystkim został postrzelony w udo.

          • Mozets
          • Mozets
          • Mozets
          • Mozets
          • Mozets
          • Wankel

            Z szacunku dla rodziny policjanta nie będę logicznie drążył tematu.
            A tak na przyszłość, w trosce o potencjalne przyszłe możliwe akcje AT… Czy system szkolenia przygotowuje tych ludzi to chyba nie tak niemożliwego w naszym kraju spotkania bandyty z kałachem ?
            Jak widać tuzin ATków nie przestraszył bandziora, tarcza nie pomogła. Taktyka szkolenia ATków jest niejawna dla szerszej gawiedzi, ale jeśli komendant KGP twierdzi, że wszystko było zgodnie z procedurami, to jakoś dziwnie to wygląda.
            Co Pan na to ?

          • Qba

            A teraz pomyśl co czuje trzymający taką tarczę przy postrzeleniu w udo z AK-47

          • Krzysztof Jabłoński

            A strzelałeś z kałacha serią? Jak się nie zaprzesz, to seria leci w sufit, a ty tracisz równowagę i lecisz do tyłu na łeb. III zasada dynamiki mówi, że jak się nie zaprzesz biorąc na tarczę serię z kałacha, to tracisz równowagę i lecisz do tyłu na łeb.

          • Mozets

            Panie Krzysztofie – próbowałem raz ( jak służyłem w wojsku) na strzelnicy opróżnić cały magazynek jedną długą serią w postawie stojącej trzymając broń mocno z kolbą przy ramieniu. Istotnie podrzut lufy jest spory , tak że przy końcu serii już nie mieściłem się w oknie przechwytywacza a pociski uderzały o górę pierwszego przechwytywacza przy stanowiskach ogniowych. Jednak nie ma mowy o utracie równowagi i przewróceniu do tyłu. Tak może być tylko gdy nie przyjmiemy postawy na rozstawionych nogach i nie pochylimy się lekko do przodu przed otwarciem ognia. Tak mogą strzelać kobiety – pierwszy raz strzelające z broni maszynowej czy z dubeltówki . Mężczyźni raczej się tak nie zachowują – nie biorąc pod uwagę strzelców zawodowych. Główne uderzenia na ramię – nie pochodzą od odrzutu masy pocisków a od sumującego się uderzenia ciężkiej masy suwadła wraz z zamkiem Kałsznikowa o tylny zderzak w komorze zamkowej. Matematyk może to wyliczyć dokładnie jaka jest ta siła . Konkretnie ja nie odchyliłem się nawet do tyłu – tylko nie dałem rady utrzymać broni w poziomie. Kąt broni w stosunku do poziomu przy końcu serii wynosił około 30- 40 stopni.

          • Mozets

            Teraz druga część pytania. Odnośnie samego postrzału w nogę. Zasadniczo nikt nie strzela “całymi magazynkami” chyba że na filmie prod. USA z “Tommyguna”. (cal. 11,43 mm) Ta broń rzeczywiście ma taką konstrukcję zamka i układu dosyłania , że można z niej dokładnie strzelać długimi seriami. Wynika to z zastosowanych rozwiązań , konstrukcji broni , zamka i układu powrotnego. Nie znamy przebiegu zdarzenia ( z bandytami) i będziemy konfabulować. Ja jako zawodowiec nie lubię tego robić bo czuję się jak idiota. Coś musiało się wydarzyć (CO???) ,że strzelec za osłoną balistyczną odsłonił się. Nie wiem co , kto wie – stawiam mu piwo albo kawę. Teraz co czuje człowiek w wyniku urazu postrzałowego lub podobnego . Postrzał w głowę – nic nie czuje i jest od razu na miłej rozmowie u Św. Piotra. Postrzał w mięsień uda z raną przelotową – ( lepszy niż postrzał z ugrzęźnięciem pocisku i oddaniem całej energii na tkanki ciała). W pierwszej chwili postrzelony nie czuje nic poza dziwnym szokiem ( nie wie co się stało…) , nawet krew przez parę sekund nie wypływa. Potem pojawia się ból ( i krwawienie) , który różne organizmy różnie odczuwają. Jeden jeszcze idzie i klnie , drugi blednie i nieruchomieje. Twarz robi się blada jak kreda z bólu. I przewracamy się ( jeśli staliśmy) . Stękamy z bólu i łapiemy oddech ( trudno to idzie). Ja przeżyłem wypadek na budowie , gdy pręt zbrojeniowy przebił mi powyżej kolana mięsień uda. I moje wrażenia były identyczne jak opisałem przy postrzale. Tylko musiałem wyszarpnąć ten pręt ( konkretnie odciągnąć nogę – bo pręt tkwił w zbrojeniu . Pomogli mi koledzy bo sam nie byłem w stanie. Zbladłem jak ściana, zimny pot wystąpił mi na twarz – kumple ciągnęli mnie za ręce. Rana nie była groźna bo pręt przeszedł tuż pod skórą. Obfite krwawienie oczyściło ranę i po kilku minutach doczłapałem sie do szatni. Zdezynfekowałem ranę i opatrzyłem fachowo ( jestem byłym oficerem i umiem to robić dobrze.) Nie zgłosiłem tego wypadku – bo w firmie przeważnie takich zwalniano po jakimś czasie z pracy ( dochodzenie, inspektor BHP) pod jakimś pozorem. Dojechałem nawet rowerem do domu. Nie wystapiło zakażenie. Uderzenia pocisków w osłonę balistyczną nie powodują jej dynamicznych i dużych odchyleń od położenia pierwotnego. Ta osłona ma dość sporą wagę i znowu matematyk i fizyk wyliczyłby ( za Newtonem) akcje i reakcje mas ciał w ruchu i bezwładności . Pracując w Instytucie Badań Uzbrojenia, prowadziliśmy badania ostrzału tzw. blach pancernych ( osłon dział i transporterów ) na przebijalność. I obserwowałem ich zachowanie w czasie uderzenia pociskiem karabinowym ( ckm) 7,62mm . Trafienia nie powodowały większych ochyleń płaszczyzn ostrzeliwanych – mimo że nie były specjalnie solidnie zamocowane, np. w imadle. Były na stojaku w odległościach od kilku m do 100 m. Nigdy nie poznamy prawdziwego przebiegu zdarzenia j/w. Służby tego nie robią , dlaczego ? – to temat innej dyskusji.

          • Bart Be

            Tarcza odporna na kałasznikowa, kamizelka wzmocniona płytami. Co chroni antyterrorystę?
            https://www.tvn24.pl/wyposazenie-policyjnego-antyterrorysty-podinsp-zieba-szef-boa-kgp,795647,s.html

          • Krzysztof Jabłoński

            A mi się prawie udało wypierniczyć, a nie poleciała nawet 1/3 magazynka. Kurczęca waga zawodnika, zła postawa, nie doceniłem broni – skumulowało się z elementem zaskoczenia i straciłem równowagę. Doświadczeni strzelcy nie popełniają tego typu błędów.

            Istotnie Pan podnosi, że energia uderzającego pocisku jest mniejsza od energii odrzutu podczas strzału. O ile dokładnie mniejsza – nie wiem, jednak energia naboju AK jest znana – to ok. 1.9kJ. Jeśli założyć, że po trafieniu nastąpiłoby zderzenie niesprężyste i cała energia kinetyczna pocisku przeniosłaby się na całą masę tarczy (32 kg wg “mediów”) to powinna ona nabrać prędkości ok. 10 m/s już po jednym strzale, a po sześciu ok. 25 m/s. Jeśli dołożyć do tarczy 100 kg operatora, to zmiana prędkości “układu” wyniosła by jakieś 6 m/s. Nie wiem, czy można to zagadnienie rozpatrywać w ten sposób, ale nie wykluczał bym tak kategorycznie możliwości utraty równowagi na skutek trafienia serią w tarczę.

            Jednak jak było w rzeczywistości i co takiego się wydarzyło – tego pewnie się prędko nie dowiemy.

    • max-bit

      No to się kolega nie zna bardzo nie zna 🙂
      AK to stosunkowo słaby pocisk ok 1900J pewnie sa pociski PPanc ale tarcze są i na to.
      Do poszukania w necie…

  • Maciej Mendel

    Tylko czekać aż jacyś idioci zaczną dociekać “czy policja oddała strzały ostrzegawcze”, “czy nie było możliwości obezwładnienia przestępcy” itd.

    Bardzo cieszy idąca teraz w przestępczy świat wieść, że na atak bronią palną odpowiada się ogniem a nie prośbami. Wielka szkoda, że kosztem życia funkcjonariusza.

    Co do tego czy było warto czy nie- życie z pewnością nie jest warte żadnych pieniędzy, niemniej cieszy mnie, że są w tym kraju ludzie gotowi ryzykować życie (w granicach rozsądku) dla ochrony czyjegoś mienia. W innym przypadku mielibyśmy tu kompletną anarchię.

    • Marcin Przybysz

      Tych dociekających idiotów, jak zauważam, ostatnio jakby mniej, za to więcej komentarzy po udanej akcji policji “brawo policja” czy “dobrze, że strzelał, niech bandyterka wie, że nie ma przelewek”. Moim skromnym zdaniem, społeczeństwo się powoli budzi.

  • Prorok Czorok

    Nasza oferta skierowana jest do klientów, dla których ważne są nie tylko kreatywniść, ale także wysoka jakość drzwi drewnianych i solidne ich wykonanie. Zapraszamy.

    http://oknadrzwi-lublin.pl

    • Błażej Próchnicki

      Ta reklama to jakiś żart ?

    • Marcin Przybysz

      spierdalaj

    • Krzysztof Jabłoński

      @andrzejturczyn:disqus wzywam do zablokowania tego spammera.

  • Starypryk

    Wyrazy współczucia dla rodziny .
    Czas kiedy “nasi” bandyci operowali siekierą nożem czy sztachetą to już dawno minął .
    Policja ostatnio notuje sporo różnych wpadek z bronią w tle i obraz jaki z tego się wyłania to obraz biedy i nędzy podszyty do tego komunistycznym sposobem myślenia i działania.

    • EDiox

      Zdaje się że kończą się wyroki bandziorów posadzonych w głośnych sprawach 25 lat temu. Zaczyna się walka o władzę i terytoria miedzy starą(od puszkowaną) i nową generacją patologi… ;/

  • Witold Anusz

    Proponuję NATYCHMIAST zakazać bandytom posługiwania się nielegalną bronią.

  • el_koyoto

    Myślę, że jeżeli takie rzeczy się do naszego kraju wwozi nielegalnie:
    http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-ukrainki-probowaly-wwiezc-do-polski-dzialko-przeciwlotnicze,nId,2378711
    to i mniejsze kalibry już zostały nielegalnie wwiezione.

  • Bartosz Alchimowicz

    Wyrazy współczucia dla rodziny.
    Zawsze jestem ciekaw pochodzenia tego typu broni. Obstawiałbym przemyt z Ukrainy.

  • Krzysztof Jabłoński

    Panowie z drużyny AT dali się zaskoczyć. Obstawiam, że pierwszy z tarczą dostał serią po osłonie, zachwiał się i stracił równowagę odsłaniając resztę. Może lepiej by wyszło, gdyby weszli z granatem hukowo-błyskowym. Bandyta by własnego łba nie mógł znaleźć nie mówiąc o broni.

    Szkoda policjanta i jego rodziny. Miły gest ze strony szefa rządu.

  • Silencio

    Co się tyczy tarczy balistycznej, nie zawiodła tarcza. Przyjęła na siebie pocisk lub kilka, to są dość spore energie, policjant (wedle informacji policji) nie zdołał utrzymać tarczy pod ostrzałem. To nie jest kwestia technologii czy jakości tarczy, a kwestia człowieka, formy, przygotowania, odpowiedniego zaparcia. Jeśli był w trakcie ruchu, trudniej było mu ją utrzymać. Pytanie co by było gdyby tej tarczy nie miał.

  • Wojciech Kapeliński

    Weszli “z marszu” do kontenera? Taka jest procedura? Nie mogli zabezpieczyć terenu i wezwać przestępcy do wyjścia? W tekście jest napisane, że kontener wolno-stojący, poza bandytą tam raczej nikogo nie było, po co się narażać? Takie tam pytania od kompletnego laika.

  • PK

    Panie Andrzeju, czasem Pańskie opinie mnie zdumiewają. O ile gdybyśmy mówili o zwykłym patrolu prewencji, który przypadkiem natknął się na taką sytuację, to można dyskutować czy powinni “wchodzić”, czy zgłosić i czekać na posiłki. Ale tutaj, jak rozumiem, mamy akcję AT, czyli coś zupełnie innego. I tak, niestety jak Pan napisał – z tą służbą wiąże się poważne ryzyko utraty zdrowia i życia.