Trump zarzuca Chinom dostarczanie ropy Korei Płn. mimo sankcji ONZ

Prezydent Donald Trump napisał w czwartek na Twitterze, że jest “bardzo rozczarowany” tym, iż Chiny pozwalają na to, by do Korei Północnej docierała ropa naftowa. Ograniczenie dostaw ropy to jedna z sankcji Rady Bezpieczeństwa ONZ wobec Pjongjangu.

Przyłapani NA GORĄCYM UCZYNKU – jestem bardzo rozczarowany tym, że Chiny pozwalają, by ropa docierała do Korei Północnej. Nigdy nie będzie przyjaznego rozwiązania problemu północnokoreańskiego, jeśli będzie się tak działo nadal” – ostrzegł prezydent USA.

Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła 22 grudnia jednomyślnie rezolucję nakładającą kolejne sankcje na Pjongjang w związku z północnokoreańskim programem rozwoju broni nuklearnej i balistycznej; tym razem są one wymierzone głównie w dostawy ropy naftowej dla reżimu, mają też ograniczyć zatrudnianie północnokoreańskich pracowników za granicą.

Zgodnie z rezolucją dostawy ropy naftowej i produktów pochodnych do Korei Północnej mają zostać docelowo ograniczone o 75 proc. USA zabiegały o zablokowanie 90 proc. dostaw.

Kilka dni temu jedna z południowokoreańskich gazet oskarżyła Pekin o dostarczanie ropy naftowej do Korei Północnej. Rzecznik chińskiego ministerstwa obrony Ren Guoqiang zapewnił w czwartek, że Chiny nie łamią sankcji dotyczących ropy ani żadnych innych sankcji Rady Bezpieczeństwa ONZ. Zaprzeczył doniesieniom, jakoby chińskie statki nielegalnie przeładowywały ropę na statki z Korei Północnej. (PAP)

Chiny zapewniły w czwartek, że nie łamią sankcji Rady Bezpieczeństwa ONZ, które znacznie ograniczają dostawy ropy naftowej do Korei Północnej. Kilka dni temu południowokoreańska gazeta oskarżyła Pekin o dostarczanie ropy naftowej dla Pjongjangu.

Rzecznik chińskiego ministerstwa obrony Ren Guoqiang zaprzeczył na konferencji prasowej, by chińskie statki nielegalnie spotykały się na morzu ze statkami z Korei Płn. w celu przeładunku ropy naftowej. “Taka sytuacja w ogóle nie ma miejsca” – odpowiedział Ren na pytanie dziennikarza.

Chiny twierdzą, że w pełni przestrzegają wszystkich rezolucji RB ONZ nałożonych na Koreę Północną, pomimo podejrzeń USA, Korei Płd. i Japonii, że ChRL obchodzi międzynarodowe sankcje.

Przyjęta w ubiegłym tygodniu rezolucja ma docelowo ograniczyć o 75 proc. dostawy ropy naftowej i produktów pochodnych do Korei Północnej. Stany Zjednoczone zabiegały o zablokowanie 90 proc. dostaw. Ponadto północnokoreańscy pracownicy, którzy są zatrudniani przede wszystkim w Rosji i Chinach, mają w ciągu 12 miesięcy zostać odesłani do kraju.

Restrykcje te są odpowiedzią na test międzykontynentalnej rakiety balistycznej (ICBM), który Korea Północna przeprowadziła 28 listopada. (PAP)


Złap komunistę za rękę to powie, że to nie jego łapa. Dalszy komentarz nie jest chyba potrzebny, a miłośnikom komunistów z Chin i tak już nic nie pomoże. Oni będą i tak po ich stronie. Mają zapłacone albo są bezgranicznie głupi.


Uzupełnienie 2017-12-30 08:02 (Reuters/PAP) Źródła Reutera: rosyjskie tankowce dostarczają ropę Korei Płn.

Rosyjskie tankowce co najmniej trzykrotnie w ostatnich miesiącach dostarczyły Korei Płn. ropę, przekazując ją na morzu – powiedziały agencji Reutera dwa źródła w europejskich siłach bezpieczeństwa.

Sprzedaż ropy lub produktów naftowych z Rosji, drugiego na świecie eksportera ropy i posiadającego prawo weta członka Rady Bezpieczeństwa ONZ, jest niezgodna z oenzetowskimi sankcjami.

Do transferów miało dojść w październiku i listopadzie 2017 roku. “Kilkukrotnie w tym roku rosyjskie jednostki dokonały transferów produktów petrochemicznych ze statku na statek do północnokoreańskich jednostek, łamiąc sankcje” – powiedziało jedno ze źródeł Reutera w siłach bezpieczeństwa.

Drugie źródło dodało, że nie ma dowodów, jakoby w najnowsze dostawy zaangażowane było państwo rosyjskie. “Te rosyjskie jednostki podają jednak koło ratunkowe Koreańczykom z Północy” – powiedziało źródło.

Chcący zachować anionowość członkowie europejskich sił bezpieczeństwa powoływali się na wywiad morski i zdjęcia satelitarne jednostek, które wypłynęły z portów na Dalekim Wschodzie Rosji. Odmówili ujawnienia dalszych szczegółów, twierdząc, że są one tajne.

Rosyjskie MSZ i służby celne nie chciały komentować sprawy. Właściciel jednego z tankowców oskarżonych o przemyt ropy do Korei Płn. zaprzeczył, jakoby miał coś wspólnego z taką działalnością.

W piątek Chiny zaprzeczyły, że nielegalnie przekazywały produkty naftowe Korei Płn. Była to odpowiedź na krytykę ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa, który napisał na Twitterze, że jest “bardzo rozczarowany” tym, iż Chiny pozwalają, by do Korei Płn. wbrew sankcjom docierała ropa naftowa.

Pjongjang potrzebuje importowanej ropy, by utrzymać swą osłabioną gospodarkę, a także by rozwijać program jądrowy oraz budować międzykontynentalne rakiety balistyczne.

Reuters nie był w stanie zweryfikować w niezależnych źródłach, czy zbiornikowce przekazywały ropę północnokoreańskim jednostkom, czy państwo rosyjskie wiedziało o tej sprzedaży, ani ile rosyjskich tankowców brało w tym udział. Nie jest też jasne, ile ropy przemycono.

Z danych satelitarnych dotyczących położenia tankowców wynika, że niektóre rosyjskie jednostki wskazane przez źródła, dokonywały nietypowych ruchów, w tym wyłączały transpondery, które podają dokładną lokalizację zbiornikowca.

Według źródeł jednym z nich był pływający pod rosyjską banderą Witiaź. Wypłynął on z portu Sławiance pod Władywostokiem 15 października z 1,6 tys. ton ropy. Z danych dotyczących okrętu wynika, że gdy znalazł się na otwartym morzu, na kilka dni wyłączył transponder. Zdaniem europejskich źródeł w siłach bezpieczeństwa Witiaź w październiku 2017 roku przekazał ropę pływającemu pod północnokoreańską banderą tankowcowi Sam Ma 2. Właściciel rosyjskiej jednostki zaprzeczył jednak, jakoby miał kontakt ze zbiornikowcem z Korei Płn.

Dwa inne pływające pod rosyjską banderą tankowce udały się w podobne trasy między połową października a listopadem i na otwartym morzu także wyłączały transpondery.

We wrześniu Reuters podawał, że w tym roku co najmniej osiem północnokoreańskich jednostek, które wypłynęły z Rosji wypełnione paliwem, udało się do ojczyzny, chociaż oficjalnie twierdziło, że kierują się gdzie indziej.

Rosyjskie źródło zaznajomione z praktykami morskimi na Dalekim Wschodzie powiedziało, że tankowce z Korei Płn. przestały ładować paliwo w rosyjskich portach na Dalekim Wschodzie i że teraz paliwo jest dostarczane na morzu przez tankowce z wykorzystanie transferu z jednej jednostki na drugą. Według tego źródła czasami ropa jest dostarczana przez statki rybackie.

RB ONZ wydała w czwartek zakaz przyjmowania w portach całego świata czterech statków północnokoreańskich, które – jak się podejrzewa – zajmowały się transportem towarów objętych embargiem ONZ. Zgodnie z wnioskiem złożonym przez USA w RB ONZ rozważano objęcie zakazem dziesięciu statków, ale po interwencji dyplomacji Chin ograniczono ich liczbę do czterech.

22 grudnia RB ONZ jednomyślnie przyjęła rezolucję nakładającą kolejne sankcje na Pjongjang; tym razem obejmowały one głównie przetworzone produkty petrochemiczne. Chodzi o docelowe ograniczenie o 75 proc. dostaw ropy naftowej i produktów pochodnych do Korei Płn., przy czym USA zabiegały o zablokowanie 90 proc. dostaw.

Nowa seria sankcji była odpowiedzią na test międzykontynentalnej rakiety balistycznej (ICBM), który Korea Płn. przeprowadziła 28 listopada; była to kolejna próba ICBM w tym roku. We wrześniu Pjongjang przeprowadził szóstą już i największą z dotychczasowych próbę nuklearną.

Znaczny wzrost aktywności komunistycznego reżimu w Pjongjangu w mijającym roku wywołał ostre reakcje wspólnoty międzynarodowej i wzrost napięcia na Półwyspie Koreańskim. (PAP)

  • max-bit

    Ja bym się bardzie martwił jak nad głowami Topole fruwają.
    A nasze Armijne gieroje nawet o tym nie wiedzą bo jaki my mamy system obrony przeciwlotniczej – żaden. (no chyba ze ktoś coś nagra przypadkiem kamerka)
    ZERO NULL NIC.
    I tu nam Ruskie pokazały co se możemy NIC.
    Robi się wielkie ajwaj wokół Patriotów tia …. robieni jesteśmy w wała 3 razy
    1. Nie chronią one nas tylko EU zachodnia
    2. Płacimy za coś co nie będzie nas chronić.
    3. I jeszcze nam kit wciskają.
    Do nas nikt nie będzie strzelał ICBM-ami jeśli już to SRBM-ami a prędzej krótko zasięgowymi pociskami manewrującymi (takie co to lecą nisko nad ziemią i jeszcze kluczą … tam gdzie radarów nie ma.)

  • max-bit

    Chyba wojenka coraz bliżej …
    Mam coraz większe wątpliwości czy doczekamy XXIII ZIO….
    Idą na starcie z KRLD…
    A ci przyduszeni będą w pułapce …. i nic nie będzie im zależało jak im odetną wszystko to co za różnica w jaki sposób zrobią pufff …. albo padną z głodu albo …
    Dziwne jest to że Trump będąc w ChRL był szczęśliwy .
    Nic nie wskazywało na to że się z nimi nie dogadał.
    No chyba ze właśnie się dogadał….
    takie gdybanie ….

  • TakieTamLicho

    Oczywiście,że Chińczycy wspierają Kima i jest to złe.Tak samo zresztą jak złe było wspieranie latami przez USA “bardzo religijnych” wyznawców “religii pokoju” (pokoju tak,ale: wiecznego) w Afganistanie przeciw sowietom,a potem wsparcie ich jako “demokratycznej opozycji” w Syrii * .Można to zrozumieć jako geopolitykę,ale obie rzeczy pozostają też sk…syństwem. Rzecz w tym,że strategicznie potrzebnym dla tych którzy się go dopuszczają. Chinom potrzebny jest Koreański pies łańcuchowy Kim, żeby USA nie postawiło baz z głowicami zbyt blisko ich miast portowych (bez których wrócą do średniowiecza),a USA mudżahedini w Afganistanie (w tym Bin Laden) byli potrzebni by powstrzymać Sowietów,a w Syrii islamiści byli z kilku celów takich jak: destabilizacja zachodniej Europy przed konfrontacją z Chinami,rynek ropy i wzmocnienie Izraela. Pierwsze 2 rzeczy są dla USA konieczne dla utrzymania statusu wiodącego supermocarstwa,a co do Izraela i przyczyn dla których USA supermocarstwem może przestać być to przypomnę,że Żydzi właściwie w dużej części kontrolują USA choć są tam nieliczną mniejszością.Jakie są skutki – wiadomo.

    >a miłośnikom komunistów z Chin i tak już nic nie pomoże. Oni będą i tak po ich stronie
    Jeśli chodzi o pisanie,że powinniśmy jednak z Chinami współpracować (ale nie tak jak Maowiecki i inni rzadzący Polską komuniści z PZPR i Solidarności co jako współpracę rozumieją podległość i służalczość) to to wcale nie znaczy,że jest to miłość do Chin. Niestety – to akurat podobne sk…syństwo które z perspektywy interesu narodowego Polski może się opłacać – bo nasz interes to ZAJĘCIE SIĘ ROSJĄ PRZEZ CHINY.
    NO NIESTETY: Alternatywą jest zostanie “miłośnikiem pułkownika Putina”.

    Polityka niestety nie jest moralna i nigdy nie była. A jak kończą moralni ludzie w polityce? Jak się nie pamięta o tych co u nas w Polsce mieli wypadki to proszę poczytać “Grę o Tron”.Właściwie wystarczy pierwszy tom – bo Ned Stark ginie jako jeden z pierwszych.