W trzecią rocznicę zamachu zamachów w Paryżu, które dały zaczyn do rozbrojenia Europejczyków

Dzisiaj w serwisie PAP wiadomość, że prezydent Francji Emmanuel Macron, w trzecią rocznicę zamachu na redakcję satyrycznego tygodnika “Charlie Hebdo”, oddał hołd ofiarom zamachów terrorystycznych w Paryżu ze stycznia 2015 roku. W niedzielę francuski prezydent wziął udział w trzech ceremoniach z okazji rocznicy, jednak – wypełniając wolę rodzin ofiar – nie wygłosił żadnego przemówienia.

7 stycznia 2015 r. bracia Said i Cherif Kouachi zaatakowali redakcję “Charlie Hebdo” i zastrzelili tam 12 osób, w tym głównych rysowników pisma. Dzień później znajomy braci, Amedy Coulibaly, zabił w Paryżu policjantkę, a 9 stycznia wziął zakładników w sklepie z żywnością koszerną, zabijając cztery osoby. Wszyscy napastnicy zginęli podczas operacji sił specjalnych francuskiej policji.

Trzy lata po tych atakach, które rozpoczęły bezprecedensową falę dżihadystycznych zamachów we Francji, wiele elementów sprawy dla śledczych wciąż jest zagadką, m.in. to gdzie i w jaki sposób bracia Kouachi zdobyli broń.

To podkreślone zdanie jest dla mnie najważniejsze, bo między innymi zamach na redakcję satyrycznego tygodnika “Charlie Hebdo” stał się podstawą do opracowania i ostatecznie uchwalenia unijnej dyrektywy, która zmierza do rozbrojenia Europejczyków.

Nie wiadomo skąd była broń, ale rozbrojono tych, którzy praworządnie posiadają broń i wiadomo, że broń dla zamachów nie pochodziła od nich. Nie myślcie, że lewica jest tak głupia i nie dostrzega idiotyzmu swoich poczynań. Oni doskonale to wiedzą, ale realizują cele, których wprost nie nazywają. Po pozorem walki z terrorem rozbrajają praworządnych ludzi.

Odbierają ludziom nadzieję, możliwości i środki obrony. Niestety w tym idiotyzmie zamierza uczestniczyć rząd PiS i też nie myślcie, że oni nie wiedzą o co kaman… O co to to nie, panowie i pani z MSWiA doskonale wiedzą w którą stronę zmierzają.

Poniższa grafika doskonale ilustruje problem. Zamiast karabinu, który mógłby powstrzymać zdziczałego islamistę jakiś obywatel posiadał tylko kamerę. Zamiast uratować życie, nagrać jego koniec. To są skutki lewicowych praw i rządów.

Szczerze pisząc oni tam we Francyi zupełnie mnie nie obchodzą. To islamski kraj, niech na własne życzenie giną. Interesuje mnie Polska i biję na alarm, że polski rząd zamierza podporządkować się posłusznie lewackim aberracjom na temat posiadania broni i wprowadzić jeszcze większą restrykcję niż obowiązuje.

Zamiast poszerzać to prawo, bo taką mamy potrzebę dziejową, takie czasy nastały, że każdy Polak powinien mieć karabin, towarzysze z MSWiA zamierzają założyć nam dość szczelny kaganiec.

Czy wreszcie ktoś ważny w partii PiS zainteresuje się tą sprawą i powstrzyma ten pęd ku przepaści? Mnie jakoś nie chcą towarzysze politycy słuchać, a i innych Polaków wołajacych o prawo do broni mają póki co w…iadomo gdzie.

  • Marcin Kaczmarczyk

    USA nas ochroni przed wszystkim, wiec po co Polakom broń. I zwyczajnie boja sie tez o swoje dupy.

  • Filip Jan

    Francja mi wisi bardzo niskim kalafiorem, sami sobie nasrali na łeb. Jak ktoś nie ma kręgosłupa moralnego to nie ma co się dziwić, że tak upadli. Przetrwali do tej pory te wszystkie wojny nie dzięki swojej odwadze, a dzięki temu, że zawsze na czyimś garbie jadą.

  • Bartosz Alchimowicz

    Niestety przeciętny obywatel średnio się interesuje się tym co się dzieje dookoła. Od zawsze było tak, że gawiedź potrzebuje chleba i igrzysk. Od kilku tysięcy lat nic w tej materii się nie zmienia.
    Zazdroszczę Czechom, USA czy Izraelowi polityków, którzy działają w intersie swojego państwa i ufają swoim obywatelom (z wzajemnością). Czy u nas będzie kiedyś coś takiego? Dopóki przeciętny Polak będzie myślał tylko o jedzeniu i igrzyskach to raczej nie, bo będzie głosował na populistów….

    • Janusz Wilk

      Będzie po wojnie. Do 3 razy sztuka. Na razie bierz co się da i dobrze schowaj. Żebyś miał czym się bronić gdy się zacznie.

    • makeintosch

      Problemem jest to, że w zakresie prawa do posiadania i noszenia broni, te kraje na świecie to są ewenementy.

      Mało gdzie jest jeszcze kultura traktowania broni palnej jako narzędzia do obrony. W Europie od czasu wojen światowych widać kierunek w stronę systematycznego zaostrzania dostępu a sama broń służy dla cywila do sportu lub kolekcjonerstwa. W obu Amerykach w przeszłości sporo państw miała zapisane konstytucyjnie prawo do posiadania broni, obecnie jest to tylko Meksyk, USA i (jeśli dobrze pamiętam) Nikaragua.

      Jeśli coś nie zmieni się w myśleniu ludzi i to masy, jeśli nie uda się do niej dotrzeć, zainteresować tematem, to myślę, że będzie coraz trudniej.

      • KKK

        W Meksyku jest totalny zakaz posiadania broni przez obywateli – broń ma wojsko, policja i kartele narkotykowe. W Nikaragui jest podobnie. Obywatel rozbrojony, a przestępczość z bronią palną wręcz nieograniczona. Z państw Ameryki Śr i Płd. jedynie Paragwaj jest ostoją mniej więcej normalności.

  • Rattus Rattus

    Karabin, karabin… Wiadomo, że to rzecz fajna – gwiazda strzeleckiego rocka. Tylko mieszczanie nie będą chcieli grata, wielgachnej szafy pancernej na broń długą, w swych małych metrażach. Co zrobić? Kolektywnie założyć w piwnicy magazyn broni dla wspólnoty mieszkaniowej? To mógłby być prawdziwy renesans życia sąsiedzkiego:)

    • makeintosch

      Dlatego podstawa dla mieszczan to jednak pistolecik – zmieści się spokojnie do kasetki obok pojemnika na parasole.

      • Rattus Rattus

        Lub rewolwerek:)

        • Koleżka Śniegowy

          Dajmy na to S&W 500. Świetny na wkurzone misie grizzly i siepaczy reżimu 😉

  • Michał Kilanowski

    Literówka w dacie na początku wpisu, 7 stycznia 2015 a nie 2005 roku.

  • leon_zarawdowiec

    Skąd to zdziwienie że i PiS jest anty? Jarozbaw Kwękaczyński był wymarzonym acz chybionym celem ataku z użyciem “za małego PiStoletu” w którym zginął pan Rosiak więc nie dziwujta się ludziska, że boi się uzbrojonego społeczeństwa jak nomen omen gęś brytfanny…