Błędna teza sądu: wniosek o wydanie pozwolenia na broń kolekcjonerską nie może dotyczyć wszystkich rodzajów broni palnej, które zgodnie z ustawą mogą być kolekcjonowane

Wyszukałem nieciekawy wyrok WSA w Warszawie. Nieciekawy w każdym znaczeniu tego słowa. Po pierwsze nieciekawy, tj. niosący niedobre wiadomości. Po wtóre nieciekawy, bo nie oparty o przepisy prawa, czyli prawnie wadliwy. Mam czasem wrażenie, że uzasadnienia wyroków wydawanych w sprawie broni palnej piszą uczący się jeszcze aplikanci czy asystenci sędziów.

Na początek wyrok, a później mój komentarz do tego co przeczytacie. Wyrok skróciłem o nieistotne dla komentarza fragmenty. Dla zainteresowanych wyrok w całości do pobrania tu…

 

Wyrok

Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie

z dnia 24 października 2017 r. II SA/Wa 688/17

Wniosek o wydanie pozwolenia na broń do celów kolekcjonerskich.

TEZA:

Ustawa z 1999 r. o broni i amunicji nie zna pojęcia “blankietowego pozwolenia na posiadanie broni palnej”, co znaczy, iż na każdy jej typ, w ramach skonkretyzowanych celów posiadania (sportowy, myśliwski, do obrony osobistej, kolekcjonerski), należy uzyskać stosowne zezwolenie od właściwych organów Policji. Wniosek o wydanie pozwolenia na broń kolekcjonerską nie może sam w sobie dotyczyć wszystkich rodzajów broni palnej, które zgodnie z powyższą ustawą mogą być kolekcjonowane.

Sentencja

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 października 2017 r. sprawy ze skargi G. D. na decyzję Komendanta Głównego Policji z dnia (…) marca 2017 r. nr (…) w przedmiocie wydania pozwolenia na broń palną bojową do celów kolekcjonerskich oddala skargę

Uzasadnienie faktyczne

Komendant Główny Policji decyzją z dnia (…) marca 2017 r., działając na podstawie art. 138 § 2 i art. 268a Kodeksu postępowania administracyjnego oraz art. 10 ust. 1, ust. 2 pkt 6 i ust. 3 pkt 5 ustawy z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji (Dz. U. z 2012 r. poz. 576 z późn. zm.), po rozpatrzeniu odwołania, uchylił w całości decyzję Komendanta Wojewódzkiego Policji w (…) z dnia (…) stycznia 2017 r. o wydaniu G. D. pozwolenia na posiadanie 10 egzemplarzy broni palnej bojowej do celów kolekcjonerskich i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji.

W uzasadnieniu decyzji Komendant Główny Policji wskazał co następuje:

Wnioskiem z dnia (…) grudnia 2016 r. G. D. zwrócił się do Komendanta Wojewódzkiego Policji w (…) z prośbą o wydanie mu pozwolenia na 10 egzemplarzy broni palnej bojowej do celów kolekcjonerskich.

Po przeprowadzeniu postępowania Komendant Wojewódzki Policji w (…) decyzją dnia (…) stycznia 2017 r. wydał zainteresowanemu pozwolenie na 10 egzemplarzy broni palnej bojowej do celów kolekcjonerskich w postaci pistoletów lub rewolwerów centralnego zapłonu o kalibrach od 6 mm do 12 mm (z wyłączeniem broni, o której mowa w art. 10 ust. 5 ustawy o broni i amunicji). W uzasadnieniu decyzji organ argumentował, iż strona przedstawiła ważną przyczynę posiadania broni, nie stanowi zagrożenia dla siebie, bezpieczeństwa lub porządku publicznego oraz zdała egzamin ze znajomości przepisów dotyczących posiadania i używania danej broni oraz z umiejętności posługiwania się tą bronią.

Po rozpatrzeniu odwołania, Komendant Główny Policji uznał, iż organ pierwszej instancji rozpatrzył sprawę w sposób niezgodny z istotą żądania strony.

W odwołaniu strona podniosła, iż bezprawnie ograniczono jej żądanie do pistoletów i rewolwerów centralnego zapłonu, o kalibrze od 6 mm do 12 mm a tymczasem chciała kolekcjonować broń, o której mowa w art. 10 ust. 4 pkt 7 ustawy – czyli broń palną do celów ochrony osobistej, ochrony osób i mienia, łowieckich, sportowych, szkoleniowych i rekonstrukcji historycznych.

Zatem w odwołaniu G. D. w istotny sposób zmienił zakres swego pierwotnego żądania (wniosek z dnia (…) grudnia 2016 r.). Podniósł, iż nie było jego zamiarem kolekcjonować tylko broń krótką, chciałaby bowiem w swojej kolekcji mieć także inną broń. Powyższe twierdzenie ma istotny wpływ na właściwe rozpatrzenie niniejszej sprawy.

Organ I instancji prowadząc niniejsze postępowanie nie był świadomy, iż strona błędnie wyartykułowała swoje żądanie. Dlatego też uznał, iż skoro wniosła ona o wydanie pozwolenia na broń palną bojową do celów kolekcjonerskich, to świadomie ograniczyła rodzaj broni, którą chce kolekcjonować i w tym zakresie przeprowadził jedynie swoje postępowanie. Tym bardziej, że w jego trakcie strona nie zgłaszała uwag co do rodzaju broni, o którą wnioskuje, np. w trakcie egzaminu ze znajomości przepisów dotyczących posiadania i używania danej broni oraz z umiejętności posługiwania się tą bronią.

W tym stanie sprawy Komendant Główny Policji nie może rozstrzygnąć jej merytorycznie i dlatego, działając w ramach swoich kompetencji, obowiązany był uwzględnić przy rozstrzyganiu sprawy nowe okoliczności, tj. zmianę zakresu żądania strony. Z tego powodu należało uchylić decyzje organu I instancji i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia temu organowi, celem przeprowadzenia ponownego postępowania.

D. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę, w której decyzji Komendanta Głównego Policji zarzucił naruszenie przepisów postępowania to jest:

1) art. 138 § 1 pkt 2  k.p.a., poprzez jego niezastosowanie i nie uchylenie decyzji Komendanta Wojewódzkiego Policji w (…) wraz z jednoczesnym orzeczeniem co do istoty sprawy, podczas gdy zgromadzony w toku postępowania przed organem I instancji materiał dowodowy umożliwia rozstrzygnięcie końcowe sprawy przez organ II instancji bez przekazywania sprawy organowi I instancji do ponownego rozpatrzenia,

2) art. 138 § 2  k.p.a., poprzez jego błędne zastosowanie i przyjęcie, że konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy mający wpływ na jej rozstrzygnięcie nie został wyjaśniony, co uzasadnia uchylenie decyzji organu I instancji i przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia.

W konkluzji skargi skarżący wniósł o: uchylenie zaskarżonej decyzji w całości; względnie uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji; zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania według norm przepisanych.

W uzasadnieniu skargi G. D. wskazał na treść art. 9 ust. 7, art. 10 ust. 2 pkt 6, art. 10 ust. 4 pkt 1a i art. 10 ust. 4 pkt 7 ustawy o broni i amunicji oraz na art. 4 ustawy z 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej (Dz. U. z 2013 r.poz. 628 z późn. zm.) i § 1 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z 28 listopada 2014 r. w sprawie uzbrojenia Policji, będącego aktem wykonawczym do ustawy z 6 kwietnia 1990 r. o Policji. Na podstawie tych przepisów argumentował, iż organ I instancji bezpodstawnie ograniczył żądanie skarżącego do pistoletów i rewolwerów centralnego zapłonu o kalibrze od 6 mm do 12 mm. i z treści wniosku z (…) grudnia 2016 r. nie wynikało, że intencją strony było uzyskanie pozwolenia w zakresie wskazanym w decyzji Komendanta Wojewódzkiego Policji w (…).

W ocenie skarżącego, z uwagi na wykładnie powyższych przepisów, z jego wniosku wynikała chęć kolekcjonowania każdej broni (prawnie dopuszczalnej). Dlatego jego odwołania nie można traktować jako zmiany zakresu wniosku.

Zdaniem skarżącego Komendant Główny Policji zasadnie uchylił decyzję organu I instancji, ale niezasadnie nakazał temu organowi ponowne rozpatrzenie sprawy. W tym przypadku Komendant Główny Policji mógł sam rozpatrzyć sprawę co do jej istoty, albowiem materiał dowodowy sprawy został w całości już zgromadzony. Na poparcie swojego stanowiska skarżący przywołał wyroki NSA: z dnia 29 września 1987 r., IV SA 220/87; z 22 września 198I r., II SA 400/81; z dnia 6 października 1987 r., SA/Wr 520/87.

Komendant Główny Policji w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie argumentując jak w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.

Uzasadnienie prawne

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:

Skarga nie jest zasadna.

W niniejszej sprawie oczywiste jest, iż decyzja organu pierwszej instancji w zakresie przedmiotu rozstrzygnięcia różni się w sposób istotny z żądaniem strony, w szczególności z treścią przedmiotową tego żądania – jak je rozumie ostatecznie skarżący w odwołaniu oraz w skardze.

Przedmiot wniosku inicjującego niniejszą sprawę, w brzmieniu z dnia (…) grudnia 2016 r. był bardzo ogólny i z treści tego wniosku można było jedynie wnioskować, iż dotyczy wydanie pozwolenia na posiadanie broni palnej bojowej do celów kolekcjonerskich w ilości 10 sztuk. Wniosek koncentrował się natomiast na wykazaniu istnienia po stronie wnioskodawcy braku przesłanek negatywnych do posiadania broni i wykazaniu celu wniosku – kolekcjonowanie broni jak i przynależności do stowarzyszenia kolekcjonerskiego. Nadto w trakcie postępowania przed organem I instancji, w tym podczas zdawania egzaminu z posługiwania się bronią, zainteresowany w żaden sposób nie sprecyzował wniosku in concreto co do rodzajów broni, którą chce kolekcjonować.

Organ pierwszej instancji mógł zatem przypuszczać, iż intencją G. D. było kolekcjonowanie broni palnej bojowej do celów kolekcjonerskich w ilości 10 egzemplarzy, w postaci pistoletów lub rewolwerów centralnego zapłonu o kalibrach od 6 mm do 12 mm (z wyłączeniem broni, o której mowa w art. 10 ust. 5 ustawy o broni i amunicji).

Dopiero w odwołaniu skarżący ujawnił, iż istotą jego wniosku było kolekcjonowanie broni w ilości 10 egzemplarzy, o której mowa w art. 10 ust. 4 pkt 7 ustawy – czyli broni palnej do celów: ochrony osobistej, ochrony osób i mienia, łowieckich, sportowych, szkoleniowych i rekonstrukcji historycznych.

Z powyższego wyraźnie wynika, iż organ I instancji rozpatrzył sprawę w innym zakresie przedmiotowym, niż to wynikało z intencji skarżącego.

Ustawa o broni i amunicji nie zna pojęcia “blankietowego pozwolenia na posiadanie broni palnej”, co znaczy, iż na każdy jej typ, w ramach skonkretyzowanych celów posiadania (sportowy, myśliwski, do obrony osobistej, kolekcjonerski), należy uzyskać stosowne zezwolenie od właściwych organów Policji. Zatem wniosek o wydanie pozwolenia na broń kolekcjonerską nie może sam w sobie dotyczyć wszystkich rodzajów broni palnej, które zgodnie z ustawą mogą być kolekcjonowane.

To czy dla skarżącego treść jego wniosku z dnia (…) grudnia 2016 r. jednoznacznie wskazywała na chęć kolekcjonowania wszystkich rodzajów broń, o której mowa w art. 10 ust. 4 pkt 7 ustawy – czyli broń palną do celów ochrony osobistej, ochrony osób i mienia, łowieckich, sportowych, szkoleniowych i rekonstrukcji historycznych nie ma w niniejszej spawie żadnego znaczenia. Istotne natomiast jest to, iż wydana przez organ pierwszej instancji decyzja nie jest, jak zasadnie twierdzi skarżący w odwołaniu oraz w skardze, zgodna z jego intencją kolekcjonerską.

Dlatego w ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie trafne było w niniejszej sprawie uchylenie przez Komendanta Głównego Policji, w ramach art. 138 § 2 k.p.a., decyzji organu I instancji, albowiem decyzja, pomimo iż dopuszczała skarżącego do posiadania opisanej w niej broni palnej, nie dotyczyła tych rodzajów broni, które jak się okazało z treści odwołania, skarżący chciał kolekcjonować.

Organ I instancji, ponownie rozpatrując sprawę, rozpatrzy ją zgodnie z obecnym brzmienie przedmiotowym żądania skarżącego i wytycznymi Komendanta Głównego Policji.

W niniejszej sprawie takie zagadnienia jak: legitymowanie się przez skarżącego ważną przyczyną do posiadania broni palnej (kolekcjonerstwo) oraz brak po jego stronie okoliczności wyłączających go, z mocy ustawy, z kręgu osób, którym nie można wydać pozwolenie na broń – zostały już zbadane, a zatem organ I instancji, ponownie rozpatrując sprawę, zbada jedynie czy ustalenia te są nadal aktualne. Organ odwoławczy uchylił jedynie decyzję organu I instancji, a nie całe postępowanie przed tym organem. Decyzja ta została zatem usunięta z obrotu prawnego, zaś wszelkie czynności i dowody zgromadzone w postępowaniu pozostają ważne i mogą być wykorzystywane w kontynuowanym postępowaniu (porównaj wyrok WSA w Bydgoszczy z 24 maja 2006 r., I SA/Bk 12/06).

Natomiast Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wskazuje nadto, iż organy obu instancji w ogóle nie odniosły się do ilości żądanej przez skarżącego broni. Brak ustaleń w tym zakresie stanowi także istotną wadę decyzji.

Dlatego organ I instancji, ponownie rozpatrując sprawę, zbada także czy żądana przez skarżącego ilość 10 egzemplarzy broni jest uzasadniona realiami sprawy, mając tu także na względzie możliwość bezpiecznego przechowywania broni przez skarżącego.


W komentarzu zwrócę uwagę na dwie okoliczności.

Zatem wniosek o wydanie pozwolenia na broń kolekcjonerską nie może sam w sobie dotyczyć wszystkich rodzajów broni palnej, które zgodnie z ustawą mogą być kolekcjonowane.

Ta teza jest całkowicie zaskakująca. Jej uzasadnienie nie jest oparte o przepisy prawa, a jakieś niezrozumienie przepisów prawa. Zdaniem, które uzasadnia komentowaną tezę jest zdanie: Ustawa o broni i amunicji nie zna pojęcia “blankietowego pozwolenia na posiadanie broni palnej”, co znaczy, iż na każdy jej typ, w ramach skonkretyzowanych celów posiadania (sportowy, myśliwski, do obrony osobistej, kolekcjonerski), należy uzyskać stosowne zezwolenie od właściwych organów Policji. To zdanie jest prawdziwe, ale absolutnie nie wynika z niego wniosek, jaki wywiódł asystent piszący uzasadnienie.

Zgodnie z art. 10 ust. 2: Pozwolenie na broń wydaje się w szczególności w celach: 1) ochrony osobistej; 2) ochrony osób i mienia; 3) łowieckich; 4) sportowych; 5) rekonstrukcji historycznych; 6) kolekcjonerskich; 7) pamiątkowych; 8) szkoleniowych. Z tego przepisu w zw. z art. 12 ust. 1 ustawy wynika, że decyzja administracyjna będąca pozwoleniem na broń ma określać cel w jakim zostało wydane.

Ustawa określa w sposób precyzyjny jakie rodzaje broni można posiadać w poszczególnym celu. Zgodnie z art. 10 ust. 4: Pozwolenie na broń, wydane w celach, o których mowa w ust. 2, uprawnia do posiadania następujących rodzajów broni i amunicji do niej: – tu w punktach od 1 do 4 ustawodawca określa szczegółowo kryteriami technicznymi rodzaje broni jaką można posiadać w celach ochrony osobistej, ochrony osób i mienia, łowieckich i sportowych. W punktach od 5 do 7 art. 10 ust. 4 ustawodawca odsyła do regulacji powyższych. Zgodnie z art 10 ust. 4 pkt 7 pozwolenie na broń w celu kolekcjonerskim uprawnia do posiadania broni, o której mowa w pkt 1-6.

Ten kto postawił tezę Zatem wniosek o wydanie pozwolenia na broń kolekcjonerską nie może sam w sobie dotyczyć wszystkich rodzajów broni palnej, które zgodnie z ustawą mogą być kolekcjonowane.” nie był łaskawy przeczytać wskazanego przepisu ze zrozumieniem. Właściwie to zupełnie nie przeczytał ten ktoś tego przepisu. Przecież ustawa wprost mówi, że pozwolenie na broń w celu kolekcjonerskim upoważnia do posiadania wszystkich rodzajów broni, które zgodnie z ustawą mogą być kolekcjonowane. Nie sposób inaczej odczytać tego prostego przepisu prawa. Tzn. można jak nie ma się pojęcia o ustawie o broni i amunicji, jej systematyce i szczegółowych regulacjach.

Taka jest reguła panie asystencie, który pisałeś uzasadnienie. Wyjątkiem od tej reguły, który wynika z zupełnie innych okoliczności jest to, że wnioskodawcy piszą podania i w konsekwencji uzyskują pozwolenia np. na broń palną sportową, czy jak w omawianym przypadku – bojową, w celu kolekcjonerskim.

Wyjątek wynika z faktu istnienia egzaminu i zwolnień od egzaminu na pozwolenie na broń palną – art. 16 ustawy. Aby nie zdawać egzaminu policyjnego wnioskodawcy dość powszechnie sami ograniczają uprawnienie wynikające z przepisów prawa (art. 10 ust 4 pkt. 7 ustawy) do posiadania na pozwolenie w celu kolekcjonerskim wszystkich rodzajów broni palnej, które zgodnie z ustawą można posiadać, do jednej kategorii broni. Tej kategorii do której posiadania nie muszą zdawać policyjnego egzaminu. Zgodnie z art. 16 ust. 2 ustawy o broni i amunicji: Od egzaminu, o którym mowa w ust. 1, zwolnieni są członkowie Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego posiadający licencję zezwalającą na uprawianie strzelectwa sportowego – w zakresie broni sportowej, jeżeli zdali taki egzamin na podstawie odrębnych przepisów.

Dlatego organ I instancji, ponownie rozpatrując sprawę, zbada także czy żądana przez skarżącego ilość 10 egzemplarzy broni jest uzasadniona realiami sprawy, mając tu także na względzie możliwość bezpiecznego przechowywania broni przez skarżącego.

Ta teza jest tak samo z kosmosu, jak poprzednia. Żaden przepis ustawy o broni i amunicji nie uzależnia ilości egzemplarzy broni jaką organ administracji określa w decyzji pozwolenie na broń od możliwości możliwość bezpiecznego przechowywania broni przez skarżącego. Skąd tak idiotyczny pomysł, doprawdy nie wiem.

W polskim prawie o tym czy broń jest bezpiecznie przechowywana decydują warunki formalne. Są one bardzo przejrzyste i wynikają rozporządzenia, panie asystencie. Tym rozporządzeniem jest Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 26 sierpnia 2014 roku, w sprawie przechowywania, noszenia oraz ewidencjonowania broni i amunicji. Z treści rozporządzenia wynika reguła: kto przechowuje broń zgodnie z przepisami rozporządzenia, przechowuje ją bezpiecznie, a kto przechowuje broń w sposób naruszający przepisy, przechowują ją bez zachowania tego kryterium. Nic dodać nic ująć się z tych regulacji nie da. W szczególności nie ma sposobu na ustalenie jakie trzeba spełniać kryteria na przechowywanie broni w ilości 10 egzemplarzy aby dostać pozwolenie na broń. Przecież przechowywanie broni nie istnienie przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na broń. Nawet jak ktoś otrzyma decyzję to też jeszcze nie musi mieć warunków do przechowywania broni, w sytuacji gdy broni jeszcze nie posiada.

Jak widzicie wyrok jest nieciekawy. Poziom tego co pisze się w uzasadnieniach wyroków spada, a to konkretne uzasadnienie, w komentowanym przeze mnie zakresie jest moim zdaniem wręcz żenujące. No ale to nie ja mam rację, a ten kto wydaje wyrok w imieniu Rzeczpospolitej.

  • Maciej Mendel

    To jest po prostu dramat naszego kraju, że najpierw wprowadza się złe przepisy, później się je źle interpretuje, a z podwójnej negacji wbrew matematyce nie wynika wcale nic dobrego tylko jeszcze gorsze bagno…

  • THUMPS UP

    Nietykalna kasta trzyma się mocno. Według nich kodeksy prawne warte są tyle, co papier, na których je wydrukowali.

  • Janusz Wilk

    Panie Andrzeju!
    W związku z niechybnie zbliżającymi się działaniami rządu zmierzającymi do kolejnego ograniczenia wolności przez implementację dyrektywy bieńkowskiej, proszę rozważyć przygotowanie gruntu pod ogólnopolski protest środowisk miłośników broni.
    Wydajw mi się, że wcześniejsze zorganizowanie oporu, pozwoli uniknąć chaotycznych działań w czasie protestu.
    Potrzebna jest mobilizacja na poziomie marszu niepodległości i hybrydowa obrona jak podczas protestu przeciwko acta.
    Protest a zwłaszcza przekaz medialny musi zostać wcześniej przygotowany aby uniknąć potknięć, które wykorzystają źli ludzie.
    Wcześniejsze przygotowanie oprócz korzyści logistycznych da sygnał władzom, że mogą dużo stracić lekceważąc tą sprawę.
    Może Pan to także wykorzystać później politycznie, choć co do tego nie mam przekonania bo w środowisku ludzie mają różne poglądy.
    Myślę, że będzie trochę ludzi zainteresowanych taką akcją, zwłaszcza, że czasu jest już niewiele.

    • THUMPS UP

      Przymus wdrożenia tzw. Dyrektywy Bieńkowskiej będzie dla rządzących dobrym pretekstem do zaostrzenia UoBiA (czytaj przywrócenia uznaniowości) po prostu będą mogli wszystkim powiedzieć, że to nie ich pomysł, tylko EUnucho Parlament tak nakazał. Podobno (info niepotwierdzone) MSW skrycie pracuje nad nowelizacja ustawy dlatego żadne informacje nie przedostają się do wiadomości publicznej, nie zdziwiłbym się, jeżeli jest to prawda.

      • Janusz Wilk

        Oczywiście, że pracują nad tym. W końcu od tego są milicją.
        Dlatego wzywam do działania wcześniej niż to goowno wypłynie na wierzch i zacznie śmierdzieć.
        Dokąd był jeszcze mon pod wodzą M. to można było na cokolwiek liczyć teraz zostało tylko mo a Błaszczak i Brudziński zatańczą jak im zagra prezes, który broni po prostu nie lubi.

    • Niestety obawiam się, że w dalszym ciągu te tzw. środowiska miłośników broni to jest jednak zbyt znikomy odsetek, żeby można było wywołać jakikolwiek zauważalny “hałas”.

      • Janusz Wilk

        Jest około pół miliona pozwoleń – wiem połowa to byłe trepy i ubecy, pół miliona strzelców cp – moje oszacowanie, kilkadziesiąt tysięcy posiadaczy wolnorynkowych.
        To jest zauważalna grupa byle tylko chciała chcieć.

    • Krys53

      Janusz a z kim Ty chcesz te “hybrydową” obronę robić?
      zobacz mój wpis z poprzedniego tematu: Trybun uważa że PiS nic nam nie pomoże obojętnie co zrobimy, w środowisku każdy sobie rzepkę skrobie – kilka organizacji załatwia sobie strzelanie z automatu, pokłóceni liderzy pożal się Boże reprezentacji prostrzeleckich, żadnego sensownego nacisku na rządzącą koalicję, nul 0, więc kto się ma przejmować gromadką “oszołomów z bp”?
      Myślisz że na taki protest wyjdą tysiące? jak będzie 200 osób to sukces…
      Źle to widzę, ja pogadam z kilkoma posłami koalicji (wszak Jaki też zrobił pozwolenie) ale to musi być odgórny, zorganizowany lobbing a nie mrzonki że jakaś nowa partia (czy już jest zarejestrowany Ruch 11.11?) obejmie władzę – bo to w przeciągu najbliższych kilkunastu lat się nie zdarzy…

  • radekgo

    Wniosek na samym początku został napisany wadliwie występuje sie o rodzaje broni a nimi są wg ustawy zgodnie z jej brzmieniem .

    Art. 4. 1. Ilekroć w ustawie jest mowa o broni, należy przez to rozumieć:
    1) broń palną, w tym broń bojową, myśliwską, sportową, gazową, alarmową i
    sygnałową;
    2) broń pneumatyczną;
    3) miotacze gazu obezwładniającego

    jej typy zostawiamy wspokoju przy pisaniu podania do celów kolekcjonerskich. Tu wnioskodawca popełnił błąd.

  • Krzysztof Jabłoński

    W uzasadnieniu wyroku rzuca się w oczy sporo “drobiazgów”. Np. ktoś mi wyjaśni czym jest ta “broń kolekcjonerska”? Bo w ustawie (i rozporządzeniach wykonawczych) definicji takiej próżno szukać.

    • Grzegorz

      A kto będzie nadzorował nadzorców? Mnożenie bytów prawnych wysysających pieniądze podatników to taki sam rak na tkance społecznej jak system prawny uszyty przez jaruzela i kiszczaka.

      • Krzysztof Jabłoński

        To prawda. Myślałem raczej o systemie nadzoru sprawowanego przez obywateli mających realny wpływ na pracowników (!) sądu. Tzn. mogących odsunąć sędziego od konkretnej sprawy, uchylić sędziemu immunitet, czy usunąć ze stanowiska.

        • Grzegorz

          Pana koncepcja byłaby antidotum na niewydolnych sędziów lub takich wydających niesprawiedliwe wyroki. Ale taki system społecznej (i co ważne! – skutecznej) kontroli powinien obejmować polityków w randze od posła w górę. System skutecznego odwoływania z pełnionej funkcji oraz system utrzymywania polityka (posła) przez przez wyborców, którzy na niego głosowali.

        • SkrajneCentrum

          Sędzia wydając wyrok nie może obawiać się, że jak wyda go wbrew żądaniom tłumu, to zostanie odwołany. Pańska koncepcja, gdyby została wprowadzona, natychmiast doprowadziłaby do “sprawiedliwości ludowej”, gdzie litera prawa nie miałaby większego znaczenia, a liczyłyby się żądania motłochu. Nigdzie w cywilizowanym świecie tak nie ma.

          Nad czym można się zastanowić to coś podobnego do systemu z USA, gdzie na sędziów są wybory co jakiś czas, a nadzór sprawują stanowe komisje (State Commission on Judicial Conduct).

          • Krzysztof Jabłoński

            Rzecz w tym, że nie mam żadnej koncepcji. Gdybym jakąś miał, to pewnie bym się nią podzielił. Zdaję sobie sprawę z wad takiego bezpośredniego rozwiązania, dlatego użyłem zaklęcia “system”. Jak ten system musiałby być zorganizowany, żeby rozwiązać obecne problemy, ale nie wprowadzać nowych (jeszcze gorszych) – tego niestety nie wiem.

    • Nie ma stricte broni kolekcjonerskiej, ale pozwolenie do celów kolekcjonerskich uprawnia do posiadania konkretnych rodzajów (niemal każdego typu!) broni palnej.

  • Nie można całego tego artykułu streścić w 5-10 zdaniach? Czy muszę to wszystko czytać żeby złapać o co chodzi w całej tej sprawie? Czytanie tego miejscami bełkotliwego języka to istna męczarnia!

    • Grzegorz

      Zgadzam się z Przedmówcą!