W Niemczech prawie 100 aktów przemocy wymierzonych w chrześcijan w 2017 roku

W Niemczech odnotowano w ubiegłym roku prawie 100 aktów przemocy wymierzonych w chrześcijan, kościoły lub symbole chrześcijańskie – podały w piątek media niemieckie powołując się na dane Federalnej Policji Kryminalnej (BKA).

Według gazet z grupy mediowej Funke, wśród zarejestrowanych przez policję czynów karalnych jest jedno domniemane morderstwo, dziewięć obrażeń ciała i jedno podpalenie. Sprawa morderstwa, którego dokonano w kwietniu w bawarskiej miejscowości Prien nad jeziorem Chiemsee, jest obecnie przedmiotem postępowania przed sądem.

Blisko jedna czwarta aktów przemocy dotyczyła ataków na kościoły lub symbole chrześcijańskie. Do co najmniej 14 czynów karalnych doszło między osobami starającymi się o azyl a uchodźcami.

Minister spraw wewnętrznych Niemiec Thomas de Maiziere zaapelował o umożliwienie policji federalnej zajęcie się każdą z tych spraw osobno – podała na swoim portalu internetowym Deutsche Welle.

Politycy bawarskiej Unii Chrześcijańsko-Społecznej(CSU) określili doniesienia mediów jako alarmujące i zaznaczali, że integracja imigrantów musi oznaczać bezwarunkowy szacunek dla chrześcijańskich wartości kulturowych. (PAP)

Barbarzyństwo w Niemczech rośnie, czy też wraca do zwyczajnego poziomu? Nie wiem jak to jest, ale podobne zjawisko jest niespotkane w Polsce. Niemcy stają się podobne do Bliskiego Wschodu, Afryki, wszystkich tych miejsc, gdzie agresywny islam atakuje pacyfistyczne dzisiaj chrześcijaństwo. Zachowując dzisiejszą mentalność atakowanych chrześcijan, sprawa jest przegrana, to kwestia lat. Islam jest agresywną i silną religią.

Broń. To oczywiście najlepszy środek zaradczy na każdy akt przestępczej agresji skierowany wobec indywidualnego człowieka. Broń odstrasza, broń w rękach ofiary zmusza atakującego do zaniechania ataku. Niestety sprawa broni, dostępu do niej, jest elementem na który szczególną uwagę zwrócili ogłupiacze europejskich społeczeństw.

Dla przypomnienia, że chrześcijanin nie oznacza ogłupiałego pacyfisty, kilka lat temu w Polsce zaczęła się akcja #jestemchrześcijaninem. Przeciwko pacyfizmowi pokazali chrześcijanie swoją twarz, oczywiście z karabinem. Czy to coś zmieniło w świadomości Polaków? Tego nie wiem, ale robię co się da, aby w Polsce nigdy nie było miejsca na 100 ataków na chrześcijan.

Pistolet samopowtarzalny Margolin, egzemplarz w stanie kolekcjonerskim na sprzedaż

  • Krys53

    Ciekawe ile w Niemczech, Francji było aktów przemocy przeciwko żydom/Żydom, Izraelowi, miejsc kultu religijnego judaizmu?
    (piszą małą i dużą ze względu na rozróżnienie na religijnych – którzy nie zawsze popierają Izrael – i na syjonistów tj obywateli Izraela)

  • Rattus Rattus

    Chwilowo nikt nie miał ciekawej idei dla Trzeciego Świata – przyszli ludzie od islamu i zaproponowali cokolwiek. Teraz trzeba stać z karabinem na straży, bo wcześniej nikogo nie oświeciło, że trzeba główką popracować – wykoncypować jakiś projekt dla biednego południa. Jednak woleliśmy lubić się na fejsie i bluzgać na forum, oglądać piłkę i skoki, grillować, zamówić pizzę i walnąć banię. No, to zdrowie służby wartowniczej! Chrześcijanie, czuj duch!

    • Janusz Wilk

      Tradycyjnie silniejsza cywilizacja zdominuje i zniszczy słabszą. Tylko na razie nie wiadomo która jest silniejsza. Czy ta która ma maczetę czy ta która trzyma w ręku słońce?

      • Rattus Rattus

        Czasem można stać się tym, z czym się walczy. Jeżeli maestro Chris Kyle przyznawał się do strzelania z dystansu do amerykańskich szabrowników w czasie klęski żywiołowej, to może znaczy, że w Iraku i Afganistanie zmienił się w barbarzyńcę.