Tyrania i monopol broni

Ostatecznym celem wszechwładnej (totalitarnej) władzy jest pozbawienie osób prywatnych (spoza klasy rządzącej) dostępu do broni palnej. Jakkolwiek w obecnej Polsce na taką narrację jeszcze nie można sobie pozwolić, na przestrzeni historii fakty jednak przemawiają za tym w sposób nieubłagany. Po 1944 roku taka teza wprost była artykułowana, nieco złagodzona po 1990 roku, chociaż w ślad za odstąpieniem od totalitarnej narracji nie poszła żadna zmiana prawa. Dzisiaj standardem w Polsce jest całkowita kontrola broni palnej dostępnej na pozwolenie, będącej przywilejem i wyróżnieniem, wyrazem ograniczonego zaufania państwa do obywatela spełniającego najbardziej wyśrubowane kryteria. Na ten poziom demokracji wyniósł Polskę – państwo nazywające siebie demokratycznym – Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich – imperium zła. W dzisiejszej narracji rządzących pojawia się dążenie do zaostrzenia już absolutnie totalnej kontroli posiadania i posiadaczy broni.

Dzisiaj w Polsce ludzie wierzą w kłamstwo, że prawo kontrolujące absolutnie dostęp do broni palnej, zmniejszy liczbę przestępstw. Nic nie może być dalsze od prawdy, ponieważ praworządni posiadacze broni nie popełniają przestępstw. Np. w 1966 r. Kanadyjczycy posiadali dwukrotnie więcej broni palnej w przeliczeniu na gospodarstwo domowe od Amerykanów, a statystycznie liczba morderstw z użyciem broni palnej była w Kanadzie na poziomie jednej piątej tego co w USA. Jest pewne z logicznego punktu widzenia, że jeżeli człowiek chce zabić innego człowieka, to zakaz posiadania broni wcale go nie powstrzyma. Przepisy regulujące zakazy zabijania istnieją w Polsce nieprzerwanie od setek lat.

Trzeba raczej myśleć, że może być zupełnie przeciwnie, tj. prawo absolutnie kontrolujące dostęp do broni palnej, może zwiększać liczbę przestępstw. Przekonująca jest teza, że posiadanie broni przez znaczną większość ludzi powoduje spadek przestępstw. Przestępca z istoty nie wyszukuje sobie trudnego zadania, a raczej szuka łatwego łupu. Zamierzając popełnić przestępstwo pomyśli, zanim zacznie atakować lub okradać osoby, które mogą być uzbrojone. Obawa przestępcy przed bezbronnym obywatelem nie istnieje. Taka ofiara jest wręcz pożądana dla przedstawicieli świata przestępczego.

Wiele osób zgadza się z tezą, że przestępcy będą mieli zawsze łatwiejszy dostęp do broni palnej (żaden kryminalista nie zdobywa pozwoleń na broń, nie zarejestruje swojej broni). To potencjalne ofiary przestępców powinny mieć możliwość skutecznej samoobrony, aby zapobiegać przestępczości. Zdarza mi się zawiadamiać we wpisach z cyklu broń ratuje życie o przypadkach, gdy broń palna zapobiegła przestępstwu. W Stanach Zjednoczonych amerykańskie NRA prowadzi od kilkudziesięciu już lat rubrykę The Armed Citizen, w której odnotowywane są przypadki używania broni palnej w samoobronie przez praworządnych obywateli.

Oficjalny powód istnienia kontroli posiadania broni – zapewnienie bezpieczeństwa – jest więc kłamstwem. W takim razie pozostaje pytanie, co jest prawdziwym powodem tego, że rządzący chcą uczynić ludzi bezbronnymi, a posiadaczy broni oznaczyć i zarejestrować?

Dla każdego trzeźwo myślącego człowieka jest bezsporne, że broń jest niezbędna, aby praworządni ludzie mogli się obronić przed przestępcami. Ale kto jest najokrutniejszym przestępcą w na przestrzeni wieków? To oczywiste ― opresyjne, totalitarne państwo, państwo rządzone przez tyranów! Tyrani mogą mieć rożne kolory ubrania, a nawet chodzić w garniturach z krucyfiksem w dłoniach.

Rządy tyranów charakteryzują się tym, że z rozbrajającą (dosłownie) szczerością oczekują zaufania jakim obdarzać mają je poddani, czasem nazywani obywatelami. Zarazem te same rządy charakteryzują się nieufnością wobec obywateli, a skrajnie nieufne są wobec tych, którzy chcą posiadać lub posiadają broń palną. Nie ufa się przeciwnikom, nie pozwala się swoim wrogom na na posiadanie rewolwerów. Czy to oznacza, że rządy jako przeciwników i wrogów traktują posiadaczy broni i obywateli? Tak, właśnie tak traktują obywateli rządy oprawców i tyranów. Zarazem takiej szczerości żaden rząd nie wypowie, ale nie po słowach, a po faktach należy oceniać istniejące zjawiska.

Oceniając po faktach trzeba uznać, że uzbrojony obywatel jest dla rządu wrogiem, przeciwnikiem. Takich ludzi rząd nie chce mieć zbyt wielu. Czy każdy rząd? Nie każdy, a tylko taki, który nadmiernie sięga po wolność i własność swoich poddanych. Chodzi o rząd opanowany przez tyranów, albo rząd, który w tym kierunku zdąża. Rząd szanujący własność, rząd szanujący naturalne prawa ludzi, nigdy nie będzie traktował uzbrojonego obywatela jako swojego przeciwnika i nigdy nie będzie dążył do jego rozbrojenia. Dzisiaj niewiele jest rządów, które mówią niejako wbrew sobie, że chronią prawo obywateli do powszechnego posiadania broni. Takim rządem nie jest rząd polski. To zapamiętajcie sobie, bo ten rząd sprawuje kontrolę nad nami.

Powszechne posiadanie broni wywołuje obawy nieuczciwych wobec obywateli rządzących z tego samego powodu, z którego Hitler obawiałby się uzbrojonych Żydów, Stalin Ukraińców z pistoletami w kieszeniach, a rządy komunistów po 1944 r. uzbrojonych polskich patriotów. Rządy totalitarne lub zmierzające w tą stronę doskonale znają powiedzenie chińskiego komunistycznego ludobójcy Mao: „Siła polityczna wyrasta z lufy karabinu”. Rządzący zdają sobie sprawę z tego, że jedynym sposobem na zachowanie ich kontroli nad ludźmi jest monopolizacja broni palnej. Nieuczciwi rządzący wiedzą, że ludzie nie mogą korzystać z prawa do wolności, jeśli nie mają siły aby jej skutecznie bronić.

O ile opisywane tendencje, które wyraźne są już w Polsce, nie zostaną odwrócone, broń palna prędzej czy później zostanie skonfiskowana, a rząd z rozbrajającą szczerością będzie kazał ufać tylko sobie. Echa takiego rozumienia rzeczy, a nawet wprost taką treść, możecie już dzisiaj słuchać w polskim Sejmie.

Niestety nie bardzo potrafię przedstawić skuteczną metodę jak temu zaradzić. Początkowo myślałem, że organizacja społeczna będzie w stanie odwrócić tendencje. Chyba jednak to nie tędy droga. Dzisiaj stawiam tezę, że tylko aktywna działalność polityczna może odwrócić pęd ku totalitarnej Polsce. Z tego powodu powstał Ruch 11 Listopada tj. partia polityczna, której celem jest budowa państwa polskiego gwarantującego członkom społeczeństwa obywatelskiego, które swoje wartości czerpie z przekazu zawartego w Biblii, a za najlepszą formę sprawowania władzy uznaje republikański system rządów, obronę naturalnych praw, jak w szczególności prawa do życia, prawa do wolności, prawa do ubiegania się o szczęście, prawa do posiadania i noszenia broni.

Wpis powstał bo zainspirowałem się tekstem Tyrania i monopol broni ze strony mises.pl.

  • Grzegorz

    Panie Andrzeju, przecież to co Pan tutaj pisze jest WPROST WYARTYKUŁOWANE w wyroku WSA, któy Pan opisuje pod tym linkiem http://trybun.org.pl/2018/02/10/wniesienie-przez-organ-policji-odwolania-od-orzeczenia-lekarskiego-i-psychologicznego-po-uplywie-ustawowego-termin-jest-razacym-naruszeniem-prawa/

    Wyrok jest sprawiedliwy i dobry ale skład sędziowski w uzasadnieniu wprost wyartykułował – jak mantrę – że broń palna nie jest dobrem obywatela lecz ściśle reglamentowanym przywilejem dostępnym tylko dla osób spełniających ścisłe kryteria. I napisali jeszcze, że to państwo ma MONOPOL na stosowanie środków przymusu bezpośredniego. A więc idziemy w kierunku totalitaryzmu i sygnały tego stanu rzeczy pojawiają się z wielu stron.

  • Bartosz Alchimowicz

    Widzę, że strona ruszyła i zaczynają się tam pojawiać informacje. Bardzo dobrze. Pozdrawiam!

  • Janusz Wilk

    Nie widzę możliwości, żeby jakaś nowa siła polityczna uzyskała w wyborach znaczący wynik. No chyba, że JK zgwałci zakonnicę. Jedyna możliwość to infiltracja partii rządzącej, skuteczny lobbing i masowe protesty uliczne, które powinny być profesjonalnie przygotowane i posiadać poparcie mediów. Wykorzystując konflikt między rządem a prezydentem trzeba dążyć do zagwarantowania prawa do obrony i własności w konstytucji. To powinien być cel długoterminowy bo jeśli pis uzyska w następnych wyborach większość konstytucyjną, zmieni konstytucję. Celem krótkoterminowym powinno być zablokowanie przez masowe protesty skutków dyrektywy o konfiskacie broni.

    • Andrzej Turczyn

      Komorowski nie przejechał zakonnicy na pasach, a przegrał wybory. Jeżeli Bóg z nami, to kto może być przeciwko nam?

      • Janusz Wilk

        No niech pomyślę… może szatan?

    • Rattus Rattus

      Uczestniczyłem w masowych protestach przeciw amerykańskim interwencjom zbrojnym, które jednak nie kończyły się bezpośrednio po tych manifestacjach. Obawiam się, że ruch na rzecz dostępu do broni przyciągnie mniej masowe masy i że skutki będą jeszcze skromniejsze. Jednak jestem gotowy brać udział. Przynajmniej do dnia, w którym wyczerpię limit dni urlopu na żądanie:)

  • makeintosch

    Ogólnie są takie tendencje w większości krajów – Wielka Brytania i Australnia przykładem – w UK nie można się bronić nawet przy pomocy gazu pieprzowego…

    Ciekawe z tą Kanadą, czy mógłbym prosić o źródło informacji?

    • Andrzej Turczyn

      wszystko napisałem w tekście, łącznie ze źródłem

  • Krys53

    ograniczanie wolności osobistej jest tendencją na całym świecie, np w USA jest polityczna poprawność, gdzie indziej karanie bo jest jakieś prawo typu “kłamstwo oświęcimskie”, gdzie indziej są zamachy z nielegalnej broni o ograniczmy ilość posiadanej legalnej broni.
    Tacy są dziś politycy, media lewicowe.

    Ja uważam że zrobił Pan błąd, będąc Trybunem bp, będąc prezesem ROMB (z którym wielu zwolenników bp łączyło duże nadzieje) staje na czele partii politycznej – tym samym wchodzi Pan na działalność polityczną a nie społeczną.
    Jedynie organizacja społeczna miała szansę na skonsolidowanie środowiska bp bez względu na poglądy lub sympatie polityczne – i to Pan zmarnował.
    Nie ma stowarzyszenia stowarzyszeń strzeleckich itp. – co Pan obiecywał zorganizować, nie ma współpracy z innymi jak FU, Ad Arma, braterstwo itp, jest obrażanie rządzących polityków i mrzonki o zmianie układu politycznego.
    Środowisku prostrzeleckim trzeba zorganizowanych działań dziś.
    ja osobiście pogadam z kilkoma posłami i zobaczę co oni argumentują, ale już dziś wiem że powiedzą iż nie mamy porządnej reprezentacji…
    Robi Pan świetne rzeczy publikując wyroki, podając przykłady jak bp ratuje życie ale lobbingu nie ma…