Prezydent Trump proponuje 686 mld dolarów na obronność w budżecie na 2019 r.

Zaproponowany przez prezydenta USA Donalda Trumpa budżet na rok fiskalny 2019 zakłada przeznaczenie 686 mld dol. na obronność, ze szczególnym uwzględnieniem rywalizacji z Chinami i Rosją o wpływy na świecie – poinformował w poniedziałek Pentagon.

Propozycja budżetu, która w sumie przewiduje wydatki państwa na poziomie 4,4 bln dolarów, zakłada przeznaczenie 617 mld dol. na tzw. regularny budżet operacyjny związany ze standardowym działaniem armii USA, a także dodatkowych 69 mld dol. na prowadzenie działalności wojennej (z uwzględnieniem funduszy programów nuklearnych resortu energii). W porównaniu z poprzednim budżetem oznaczać to będzie wzrost wydatków na obronę o ponad 10 proc.

Propozycja prezydenta zwiększa liczbę żołnierzy o 25 900 oraz zakłada zakup dziesięciu nowych okrętów dla marynarki wojennej USA, m.in. trzech niszczycieli i dwóch okrętów podwodnych klasy Wirginia.

Resort obrony miałby zakupić 77 myśliwców typu F-35 i 24 myśliwce F/A-18 Hornet. Ma to umożliwić siłom powietrznym USA stworzenie trzech nowych szwadronów bojowych w ciągu najbliższych pięciu lat.

Propozycja wzywa do przeznaczenia 1 bln dolarów więcej na obronność niż zakładał to 10-letni plan administracji prezydenta Baracka Obamy, ze względu na fakt, iż “brak odpowiedniego finansowania na realizację celów z dziedziny obronności ośmieli wrogów Ameryki”.

Przedstawiona w grudniu ubiegłego roku nowa Strategia Bezpieczeństwa Narodowego (National Defence Strategy – NDS) wysuwa na pierwszy plan strategiczne współzawodnictwo z rywalami USA – Rosją i Chinami – i walkę z terroryzmem. “Pentagon pracuje nad odpowiedzą na zmieniające się formy działań wojennych i nad zwiększeniem obecnych możliwości” – powiedział dziennikarzom szef Pentagonu James Mattis.

W ubiegłym tygodniu Kongres zatwierdził podniesienie limitu wydatków związanych z obronnością na rok fiskalny 2019 o 165 mld dolarów, ruch ten kończy trwające ostatnie lata kongresowe dysputy dotyczące wysokości funduszy przeznaczanych na obronność. (PAP)


 

Wszystko to w czasie gdy USA obniża podatki i zamiesza biurokrację. Tylko takie działania pozwalają na zwiększenie zamożności Amerykanów, a w konsekwencji zasobności budżetu federalnego.

W Polsce… nie chce mi się komentować.

  • Kacper Sala

    Wyścig zbrojeń nabiera rozpędu…

    • tokkotai

      Bankrutowi się kończą drukareczki.

      Niedługo $$$ zamienią się na ¥¥¥.

    • Andrzej Turczyn

      to dobrze, już raz się skończył tragicznie dla ZSRR

      • Łukasz Buśko

        Wtedy nie bylo Chinskie przeciwwagi nie wiadomo czy to dobra deczyje bo jak sie lupnie to zycie zostanie tylko na dnie morza.

        • Andrzej Turczyn

          Spokojnie, będzie dobrze,

          • Kacper Sala

            Mam nadzieję, Panie Andrzeju, mam nadzieję.

  • Arkadiusz Kozieł

    Już teraz jest tyle broni od A do N, że bez problemu parę razy można z ziemi zrobić marsa i nie trzeba będzie tam wysyłać Tesli.
    Ważne jest to, że tylko Amerykanie i Żydzi są obecnie w stanie utrzymywać względne status quo i nie dopuścić do jakiejś większej rozwałki przez wiadome niektóre kraje. W tym kontekście tylko ciągłe dozbrajanie tych 2 krajów pozwala na ten stan rzeczy.
    Oczywiście, są jeszcze Francuzi, Anglicy, Niemcy, Japońce, i kilka innych, ale to tylko dodatki dodatnie.

    • tokkotai

      Żydzi już tak na prawdę teraz gówno mogą. Kilka dni temu pozbyli się 3 samolotów w tym jeden F16 zestrzelony pewnie, jeden F16 prawdopodobnie i jeden F15 zestrzelony prawdopodobnie ( ewentualnie uszkodzony na tyle, że nie nadaje się do lotu). Wszystkie zestrzelone staruszkami S200 z 1963 roku przez przeszkoloną obronę przeciwlotniczą w Syrii. To dopiero początek bo Tawariszcz Putin po odwetowej akcji hamburgerów właśnie się rozgrzewa do likwidacji USA z bliskiego wschodu. Na 100% Będzie ciekawie.

  • Rattus Rattus

    Wydatki z budżetu są takie kochane, gdy ładuje się miliardy w zbrojenia. Mam nadzieję, że z tajnych laboratoriów uwolni się wirus, który wywołuje straszliwą biegunkę u wszystkich polityków powyżej szczebla gminy;)