Kto nie pozwala praworządnemu człowiekowi korzystać ze skutecznych środków obrony, naraża go na niebezpieczeństwo.

Komentarz na dzisiaj (13.04.2015 r.) Kto nie pozwala praworządnemu człowiekowi korzystać ze skutecznych środków obrony, naraża go na niebezpieczeństwo.

Zachęcam do zapoznania się w niezwykle ciekawym tekstem ppłk Andrzej Łydka „Prawo do obrony na misjach”. W krótkich żołnierskich słowach, pan pułkownik przedstawił fakty. Fakty dają do myślenia. Ja po przeczytaniu artykułu, mam poniższy komentarz.

(aby przejść do artykułu kliknij:)

1-14765_g

W trakcie lektury artykułu z przerażeniem odkryłem, że istnieje obszar, w którym jak w soczewce skupiają się wszelkie patologie dostępu do broni palnej do ochrony osobistej. Z przerażeniem, bo ten obszar nie jest teorią, istnieje rzeczywiście. Naprawdę ten kraj nie dba o swoich synów i córki, narażając ich na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia.

Cywilni pracownicy wojska, którzy biorą udział w misjach, nie posiadają prawa do broni. Nie posiadają, bo zgodnie z prawem posiadać nie mogą. Aby uzyskać pozwolenie na broń do ochrony osobistej musi istnieć trwałe, realne i ponadprzeciętne zagrożenie życia lub zdrowia. Taki stan zagrożenia nigdy nie będzie istniał przed wyjazdem na misję. U nas przecież pokój i bezpieczeństwo. Jesteśmy w ścisłej czołówce pokojowo (czytaj: rozbrojonych) nastawionych narodów świata. Przed wyjazdem na misję organ policji zatem nie stwierdzi istnienia ważnej przyczyny wydania pozwolenia na broń do obrony osobistej. Na misji wojna. Będąc na misji można wystąpić o pozwolenie na broń, do właściwego komendanta Wojewódzkiego Policji, oczywiście w Polsce. Policja wezwie wnioskodawcę na przesłuchanie. Przez kilka miesięcy będzie prowadziła wnikliwe postępowanie, uzyska wywiad dzielnicowego, zapyta np. w ilu potyczkach uczestniczył wnioskodawca. W tak zwanym międzyczasie, misji się zakończy, wnioskodawca przeżyje lub nie. Decyzję wnioskodawca dostanie odmowną po powrocie do kraju, bo przecież stan zagrożenia ustanie. Takie będą losy zagrożonego wojną Polaka, który nie będąc żołnierzem wiernie służy swej Ojczyźnie.

Trwałe, realne i ponadprzeciętne zagrożenie życia i zdrowia to skrajnie źle uregulowane przesłanki wydania pozwolenia na broń do ochrony osobistej. Pozwolenie tego rodzaju ma charakter prewencyjnego środka ochrony. Broń do ochrony osobistej posiada się „na wszelki wypadek”, a nie w celu odwetu. Jak wskazują badania, skuteczność broni palnej w obronie polega na jej okazaniu. Jest tak w ponad 90 % przypadków. Tak i prawa do jej posiadania, nie można uzależniać występowaniem wcześniejszych zamachów, skierowanych wobec zainteresowanego posiadaniem broni.