Pisowska praworządność to ch… d… i kamieni kupa, wszystko co ponadto jest tylko propagandą

Zainteresowanie rządowym projektem ustawy o broni i amunicji do użytku cywilnego jest całkiem spore. To zrozumiałe, Polacy chcą posiadać broń palną i gdy pojawia się niepewność martwią się o przebieg zdarzeń, chcą znać prawdę, nie chcą być źle potraktowani. Wpisy zamieszczane przeze mnie na blogu w tym temacie, biją rekordy poczytności. Moje zabiegi o uzyskanie projektu ustawy opisywałem systematycznie, na końcu najważniejsze z nich.

Poza pisaniem wniosków w oparciu o przepisy prawa – ustawy o dostępie do informacji publicznej – podejmowałem także działania bardziej oficjalne, pisząc skargi do przełożonego służbowego ministra tj. do prezesa rady ministrów. Im bardziej natarczywie domagałem się prawdy i faktów, tym większe spotykały mnie rozczarowania. Wreszcie napisałem obszerny wpis pt. Ciąg dalszy ściemy MSWiA w sprawie dostępu do informacji publicznej o rządowej ustawie o broni i amunicji do użytku cywilnego, a w nim szczegóły tego jak my wszyscy przez pisowski rząd jesteśmy olewani. My, bo przecież o cokolwiek proszę urzędników, to przekazuję do publicznej wiadomości. Nie dla siebie szukam wiadomości, tracę czas, energię dla was wszystkich – taka moja rola samozwańczego trybuna broni palnej. Po napisaniu wpisu opisującego wszystkie szczegóły ściemy ze strony MSWiA, posłałem ponowną skargę do kancelarii prezesa rady ministrów, o takiej treści:

Aby nie powielać w skardze do KPRM obszernych dokonań ściemniaczy z MSWiA, odwołałem się do mojego wpisu, domagając się wreszcie udzielenia odpowiedzi na wnioski o udzielenie informacji publicznej. W tzw. międzyczasie uzyskałem odpowiedź z MSWiA, że projektu nie ma. Urzędowo w piśmie do mnie napisano, że projekt nie istnieje. Zupełnie przypadkiem projekt zdobyłem ale – jak to pisałem – ten projekt traktujcie jako żart jaki sobie ktoś ze mnie zrobił. Wierzę 😉 w urzędowe z ministerstwa pismo, a nie w projekt który opublikowałem 😉

Wczoraj zaszczyciła mnie odpowiedzią na powyższą skargę kancelaria prezesa rady ministrów. Oto pełna treść otrzymanego przeze mnie dokumentu:

 

Może nam pan skoczyć – powinni mi odpisać, byłoby krócej i bardziej prawdziwie.

 

Po przeczytaniu odpowiedzi uznałem, że powinienem to opisać i nadać wpisowi jakiś spektakularny tytuł. Klasyka będzie jednak najlepszym opisem tego jak pisowcy traktują praworządność w Polsce. Pisowska praworządność to ch… d… i kamieni kupa, wszystko co ponad to jest tylko propagandą.

W sprawie podejmuję oczywiście dalsze działania. Złożyłem formalne pismo w postaci ponaglenia do udzielenia odpowiedzi. Po tym będzie skarga do sądu administracyjnego. Nie podoba mi się jak oni nas traktują.

Download (PDF, 5,43MB)

 

Co robić? No trochę jesteśmy bezradni. Jak pisałem we wpisie pt. Bądź cyniczny Polaku, któremu zależy na prawie posiadania broni – wyraź poparcie partii Ruch 11 Listopada, system w Polsce nie zachęca polityka do słuchania wyborców. Tym samym system zniechęca wyborców do aktywności społecznej. To zjawisko w Polsce jest bardzo widoczne. Można do nich pisać i pisać, a oni mają to w d… System zachęca polityków do pilnego słuchania partyjnego prezesa, który przez to staje się coś jakby suwerenem. To jego myśli wyrażone i domniemane spełniają politycy bardzo pilnie. Prezesa, który ustala listy wyborcze – o tego pana czy panią politycy nie mają głęboko… wiadomo gdzie.

Nie można jednak się poddawać i słusznie, że się nie poddajecie. Dostrzegłem w przestrzeni internetowej, że powstają już apele i listy do posłów w sprawie straszliwie kagańcowego projektu ustawy. Myślę, że jakąś metodą jest robienie szumu medialnego, tj. pisania do mediów o sprawie oraz zawiadamiania posłów, że ich zaangażowanie w projekt oznacza utratę głosów poparcia. No nic innego nam nie pozostaje. Oni nas naprawdę traktują jak stado baranów.

Pistolet CZ 75 Anniversary 9×19 – na sprzedaż