Amerykańską lewicę wkurza prawda o Drugiej Poprawce

Gdybyśmy mieli wskazać w podzielonej politycznie Ameryce jeden symbol wolności, to będzie to na pewno broń. Konstytucyjne prawo do posiadania i noszenia broni odróżnia Amerykę od wszystkich innych krajów i stawia na czele w sprawie indywidualnej wolności.

Nominowanie w poniedziałek (9.07.2018 r.) przez prezydenta Trumpa sędziego Judy Bretta Kavanaugha – pracującego aktualnie w amerykańskim Okręgowym Sądzie Apelacyjnym dla Dystryktu Kolumbii – na stanowisko w Sądzie Najwyższym Stanów Zjednoczonych spowodowało falę komentarzy po obu stronach sceny politycznej.

Sponsorowana przez Michaela Bloomberga, byłego burmistrza Nowego Jorku, grupa przeciwników dostępu do broni “Everytown for Gun Safety”, oświadczyła, że nominacja przyniesie koniec społeczeństwa obywatelskiego: “Sędzia Kavanaugh stosuje ekstremalną i niebezpieczną interpretację Drugiej poprawki przy ustalaniu, czy prawo jest konstytucyjne, która nie bierze pod uwagę wpływu prawa na bezpieczeństwo publiczne.”

Tymczasem opowiadający się za wolnością Lawrence Keane, wiceprezes i główny doradca National Shooting Sports Foundation (NSSF), stowarzyszenia zrzeszającego m.in. producentów broni palnej, powiedział: “Jesteśmy pewni, że sędzia Kavanaugh będzie godnie służył naszemu narodowi jako sędzia Sądu Najwyższego oraz będzie podejmował decyzje, które będą służyły ochronie Drugiej Poprawki oraz innych konstytucyjnie zagwarantowanych praw dotyczących praworządnych Amerykanów.”

Stanowisko sędziego Kavanaugh w kwestii broni jest jasne. W zwięzłej i logicznej formie wyraził sprzeciw w sprawie w której Okręgowy Sąd Apelacyjny w Waszyngtonie orzekł, że miasto Waszyngton (D.C.) może zakazywać posiadania przez obywateli większości modeli karabinów samopowtarzalnych. Sprawa ta pojawiła się już po decyzji Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych z 2008 r. (Heller przeciwko Waszyngton D.C) w której Sąd Najwyższy uznał, że Druga Poprawka chroni prawo jednostki do noszenia broni.

Sędzia Kavanaugh oczywiście nie zgodził się ze stanowiskiem sądu okręgowego i napisał: “Sąd Najwyższy w wyroku w sprawie Heller przeciwko Dystryktowi Kolumbii utrzymał stanowisko, że pistolety — które w większości są bronią samopowtarzalną — są chronione przez Drugą Poprawkę ponieważ nigdy nie były zabronione i używa ich wielu praworządnych obywateli. Nie ma znaczącego lub przekonującego rozróżnienia konstytucyjnego pomiędzy samopowtarzalnymi pistoletami a samopowtarzalnymi karabinami. Karabiny samopowtarzalne, tak samo jak samopowtarzalne pistolety, nie były nigdy zakazane i są powszechnie używane przez praworządnych obywateli do samoobrony w domu, podczas polowań i w innych zgodnych z prawem celach. Co więcej, samopowtarzalne pistolety są częściej używane przez przestępców niż samopowtarzalne karabiny. Z wyroku w sprawie Hellera dotyczącej samopowtarzalnych pistoletów wynika, że samopowtarzalne karabiny są również chronione przez konstytucję, a więc zakaz wprowadzony przez miasto Waszyngton jest niezgodny z konstytucją.” 

Tak proste i zwięzłe rozumowanie jest tym, czego obawiają się ci, którzy chcieliby obalić decyzję sądu w sprawie Hellera, a tym samym odebrać Amerykanom indywidualne prawo do noszenia broni.

Proste rozumowanie może być zaraźliwe. Media nie mogą łatwo zmanipulować takiego przekazu. Kiedy ludzie spotykają się z uczciwym i jasnym rozumowaniem, zatrzymują się i myślą: Och, rozumiem to teraz. Chodzi o wolność.

Nigdy nie zapomnę momentu, kiedy siedziałem w sekcji prasowej na balkonie Sądu Najwyższego podczas sprawy Hellera, kiedy to sędzia Kennedy wyjaśnił w jaki sposób należy rozumieć Drugą Poprawkę. Siedzący obok mnie lewicowy dziennikarz westchnął, jakby w bólu: “Och, nie”.

Tak, och nie, kolejny sędzia, który respektuje amerykańską Kartę Praw i wolność Stanów Zjednoczonych.

Dziś jest to jeszcze ważniejsze, ponieważ Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia kolejnej sprawy dotyczącej broni palnej deklarując, że Druga Poprawka dotyczy również samorządów stanowych i lokalnych.

Sąd Najwyższy odrzucił nawet sprawę Peruta przeciwko Kalifornii, w której zakwestionowano lokalne restrykcje występujące w Kalifornii. Kalifornia wymaga od osoby ubiegającej się o pozwolenie na broń udowodnienia władzom lokalnym, że naprawdę potrzebuje ona broni (komentarz tłumacza: sąd uzasadnił swoją decyzję tym, że prawo do noszenia broni jest zagwarantowane w Konstytucji i kropka. Jakiekolwiek dywagacje na temat licencjonowania dostępu do broni są zbędne — po prostu restrykcje stanu Kalifornia są niezgodne z konstytucją, która nie przewiduje żadnego licencjonowania w tej kwestii).

Powiedzcie mi jakie inne prawo chronione przez konstytucję przechodzi przez taki test? Czy jakikolwiek rząd zastanawiał się kiedykolwiek, którzy obywatele naprawdę potrzebują prawa do wolności słowa lub wyznania? Albo czy ktokolwiek poddaje w wątpliwość, że każdy człowiek ma prawo do uczciwej rozprawy przez sądem?

Jasne jest, że pomimo decyzji sądu w sprawie Hellera (każdy, kto czytał sprawozdania z rozpraw Heller i McDonalda wie dobrze o istnieniu lewicowego bloku sędziów, którzy chcieliby anulować orzeczenie Sądu Najwyższego) przed Sądem Najwyższym nie raz jeszcze zostaną  postawione pytania dotyczące naszej wolności na które sąd ten będzie musiał odpowiedzieć.

Dlatego też ważne jest aby zawsze wśród sędziów Sądu Najwyższego zasiadały osoby podobne do sędziego Kavanaugh, które jasno i uczciwie interpretują Drugą Poprawkę.

(w całości za foxnews.com, tłumaczenie Tomasz Trocki)


 

Tłoczę na trybunie teksty z USA, bo my tu w Polsce mamy zatrute głowy. Dla nas wolność i normalność znaczy coś zupełnie innego niż w USA, ale to oni mają rację w rozumieniu wolności. Widać to po owocach.

My tu w Polsce zupełnie nie rozumiemy co oznacza prawo do broni i jakie ma dla Amerykanów znaczenie. Tzn. czytelnicy mojego bloga rozumieją, ale Polacy co do zasady nie mają pojęcia o tym jak w USA się rzeczy mają.

Czytajcie rozpowszechniajcie, niech się niesie.