Czy cywil z bronią wesprze armię w czasie „W”? – pytanie bez odpowiedzi po konferencji Firearms United Network

Portal polska-zbrojna.pl zawiadamia o konferencji, która odbyła się 5.01.2019 r. w Zduńskiej Woli, a była zorganizowana przez Firearms United Network.

Na konferencji wysunięto postulaty aby cywilni posiadacze broni palnej był uwzględnieni w systemie obronnym państwa. Organizacja Firearms United Network postuluje by wykorzystano potencjał, umiejętności, wyszkolenie, a także broń, którą posiadają strzelcy sportowi, kolekcjonerzy broni palnej.

W trakcie konferencji przedstawiono projekt Patriotyczno-Obronnej Inicjatywy Legalnych Posiadaczy Broni w RP, który miał być w październiku zeszłego roku zaprezentowany posłom sejmowej Komisji Obrony Narodowej.

Inicjatywa zakłada m.in., że w czasie „W”, czyli wojny, strzelcy wyposażeni w swoją broń, zostaliby włączeni w walkę zbrojną. Pomysł wyrażony na konfederacji zakłada powołanie Rezerwy Szkoleniowej Wojska Polskiego w czasie „W”. Tworzyliby ją ochotnicy, nieobjęci mobilizacją posiadacze broni, instruktorzy strzelectwa oraz właściciele i pracownicy firm prowadzących szkolenia strzeleckie i sprzedających broń. Ma to być nawiązanie w jakimś stopniu do brytyjskiej Home Guard z czasów II wojny światowej, której członkowie oddali siebie i swoje mienie do dyspozycji państwa.

Projekt zakłada, że każdy ochotnik będzie miał zawsze gotową do użycia prywatną broń oraz zapas amunicji, wyposażenie i umundurowanie, które kupi zgodnie z otrzymanymi wytycznymi. W razie potrzeby będzie też w czasie „W” prowadził szkolenia z podstawowych zasad obsługi broni.

Podczas konferencji dyskutowano także o dyrektywie unijnej, zaostrzającej prawo do broni, bo przecież postulaty opisane powyżej mają ścisły z tą dyrektywą związek.

W ramach rej dyskusji wnioskowano by dyrektywę wprowadzić, racjonalizując prawo obowiązujące w Polsce. Tu niezbędny cytat:

– Ponieważ krajom UE daje się pewną swobodę we wprowadzaniu przepisów, można dwojako odnieść się, na przykład, do zalecenia dotyczącego odnawiania licencji na broń – mówi Stępień. Wyjaśnia to na przykładzie strzelców sportowych, którzy są w Polsce znaczącą grupą posiadaczy broni. Otrzymują oni bezterminowe pozwolenie na posiadanie broni, które wygasa, gdy ktoś traci licencję sportowca, a odnawianie tej jest uzależnione od liczby startów w zawodach. – Dyrektywa mówi, że decyzją Komisji Europejskiej pozwolenie na broń może zostać wydane na okres maksymalnie pięciu lat. Możemy to rozumieć na dwa sposoby. Pierwszy oznacza, że co pięć lat sportowcy przejdą całą ścieżkę badań lekarskich i psychologicznych, co jest dość kosztowne. Drugie rozwiązanie, o które walczymy, zakłada, że nasze pozwolenie jest wydawane na rok, bo przecież co roku dostajemy legitymację sportową, bez której nie możemy posiadać broni – wyjaśnia Tomasz W. Stępień.

Firearms United Network wsparcia dla swoich pomysłów oczekują między innymi od Ministerstwa Obrony Narodowej.

(źródło polska-zbrojna.pl)

O konferencji nieco informacji znajdziecie również na stronie milmag.pl

Na konferencji poruszano różne inne tematy, o tym jest na stronie milmag.pl. Mnie zainteresowało bardzo to, co przedstawił portal polska-zbrojna.pl.

Po pierwsze pomysł Patriotyczno-Obronnej Inicjatywy Legalnych Posiadaczy Broni w RP. Nazwa nie do zapamiętania, ale przynajmniej wiadomo o co w tym chodzi. Pomysł uważam, że jest bardzo dobry. Poza odwołaniem się do brytyjskiego Home Guard z czasów II wojny światowej, przede wszystkim ten pomysł nawiązuje do tego co kombinowali Czesi przy dyskusji o zneutralizowaniu negatywnych skutków kagańcowej dyrektywy.

Opisywałem to co udało mi się ustalić o Czeskich poczynaniach we wpisie z czerwca 2017 r. pt. Czechy tworzą ustawę o organizacjach obronnych, aby przeciwdziałać negatywnym skutkom unijnej dyrektywy o broni. Nieco podobną inicjatywę zgłosiłem już w lutym 2017 roku i opisałem ją we wpisie pt. Jest nam potrzebna ustawa o organizacjach paramilitarnych. Zachęcam do zapoznania się z tymi wpisami.

Przypuszczam, że Inicjatywa Legalnych Posiadaczy Broni w RP ma być podstawą do stosowania przepisu art. 6 ust. 2 unijnej dyrektywy, i jeżeli tak jest, a nie myślę aby było inaczej, jest to pomysł naprawdę bardzo dobry. Nie można ocenić inaczej czegoś co zmierza w dobrą stronę, a uwzględnienie cywilnych, uzbrojonych posiadaczy broni palnej w planach obronnych Polski, jest czymś na co wszyscy czekamy. Przy okazji takie rozwiązania zapewniłby możliwość posiadania pozwoleń na broń na racjonalnych zasadach, bez szaleństwa jakie proponują eurokraci.

(Art. 6. 2 dyrektywy:) W celu ochrony bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej, żeglugi handlowej, konwojów wysokiej wartości oraz ważnych obiektów, a także w celach obrony narodowej, celach edukacyjnych, kulturowych, badawczych i historycznych, oraz bez uszczerbku dla ust. 1, właściwe organy krajowe mogą wydawać, w indywidualnych, wyjątkowych i należycie uzasadnionych przypadkach, pozwolenia na broń palną, istotne komponenty i amunicję sklasyfikowane w kategorii A, jeżeli nie jest to sprzeczne z bezpieczeństwem publicznym lub porządkiem publicznym.

Znajomą postacią jest pan z powyższego zdjęcia – płk Krzysztof Gaj – który według mojej wiedzy pracował za czasów Macierewicza w MON, a obecnie pracuje w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, u pana Dworczyka. Był na tej konferencji, co widać na zdjęciach.  Czy i co pomoże? Czas pokaże i nie mnie to oceniać. Podobno jakieś tam prace trwają, ale póki co ich nie dostrzegamy. Od kilku miesięcy trwa cisza. Przed burzą?

Przypominam, że na konferencji ROMB w 2015 roku też pan pułkownik był, gdy prezentowaliśmy projekt ustawy, który obecnie jest zamrożony w Sejmie.

Nie ma odpowiedzi na tytułowe pytanie. Czy będzie? Nie mam pojęcia, chociaż osobiście wątpię aby była pozytywna. Mam najszczersze przekonanie, że w dzisiejszym czasie jest naiwnością oczekiwać czegokolwiek pozytywnego po PiS-ie. Jak już czytelnicy bloga zdążyli się zorientować, ze stronnika PiS stałem się ich zdeklarowanym oponentem.

Okazali się skrajnie lewicowi. Naprawdę nie sposób oczekiwać od skrajnie lewicowego rządu, Sejmu, partii PiS, że zrobią cokolwiek pozytywnego w sprawie broni. Mieli  na przyjęcie dobrej ustawy trzy lata i co zrobili? Przyjęli w pierwszym czytaniu do dalszych prac doskonały projekt ustawy o broni i amunicji i schowali go na dno szuflady.

Po drugie na konferencji przedstawiono słuszne stanowisko w przedmiocie racjonalizacji przepisów w trakcie wdrażania unijnej dyrektywy. Pod hasłem się podpisuję, ale nie pod rozwiązaniami. Pozwolenia na rok FU proponuje? Przeraziłem się całkiem na poważnie tym pomysłem, który co najmniej brzmi dziwnie, gdy pochodzi ze środowisk strzeleckich.

W Sejmie od 2016 roku jest projekt ustawy o broni i amunicji druk sejmowy 1692. Ten projekt jest zgodny z unijną dyrektywą w jej aktualnym brzmieniu. Co najwyżej potrzebne są drobne poprawki, wręcz kosmetyczne. Projekt leży w Sejmie i nie wiadomo na co czeka. Tak naprawdę czeka na decyzję polityczną – wyrzucić czy uchwalić. Może decyzja polityczna wywalenia została już podjęta, a jest wykonywana przez nicnierobienie? Moim skromnym zdaniem, każde środowisko strzeleckie w Polsce, zamiast szukać nowych, lepszych, a przede wszystkich swoich rozwiązań, powinno wspierać i postulować uchwalenie tego projektu ustawy.

To dokument w trakcie prac sejmowych, po pierwszym czytaniu, naprawdę istotnie racjonalizujący posiadanie broni palnej i nikt niczego lepszego nie napisał i nie napisze w krótkim czasie. Druk sejmowy 1692 to bardzo dobry projekt ustawy. Trudności i opór jaki wzbudza ten projekt jest moim zdaniem najlepszym tego dowodem.