Z cyklu broń ratuje życie: uzbrojona (pani) ochroniarz, strzelając do przestępcy, zapobiegła tzw. strzelaninie podczas sylwestrowej imprezy w klubie

W  sylwestrową noc uzbrojona (pani) pracownik ochrony postrzeliła i ujęła przestępcę uzbrojonego w karabin AK, który strzelał przed klubem pełnym gości.

Zdarzenie miało miejsce w Alabamie w Huntsville. Podczas imprezy sylwestrowej w klubie, jeden z gości został wyproszony z klubu. Wyszedł, udał się do swojego samochodu, wziął karabin wz. AK i zaczął strzelać przed klubem do jakiegoś samochodu, kierując się ku drzwiom lokalu.

Uzbrojona (pani) pracownik ochrony była jedyną na miejscu uzbrojoną osobą. Jak sama mówiła – musiała iść naprzód i powstrzymać przestępcę przed wejściem do klubu.

Agresor został postrzelony w udo. Natychmiast przestał strzelać, został ujęty. Pierwszej pomocy udzieliła mu pani ochroniarz. Nikt poza przestępcą nie został ranny. Pan przestępca miał odjęte prawo do posiadania broni, był recydywistą, a zatem broń w jego rękach była nielegalnie.

(źródło guns.com)

Wydaje mi się, że to najlepszy komentarz do tej sprawy. Cóż tu więcej można napisać?! Gdyby nie broń palna, zbawienne narzędzie w ręku praworządnego obywatela, byłoby bardzo niebezpiecznie. 

Nie przeczytacie o tym np. w serwisie PAP, ale byście przeczytali gdyby przestępca do klubu wlazł i zabił kilka osób. Dlaczego tak jest? Odpowiedź jest prosta. Tym, którzy tworzą przekaz medialny nie zależy na faktach, a na antybroniowej propagandzie. Kłamliwej propagandzie, ale tego chyba nie muszę dodawać.