W Krakowie policjanci postrzelili mężczyznę, który chciał wyrwać broń jednemu z nich

2019-01-22 20:06 (PAP) Kraków/ Policja postrzeliła mężczyznę, który chciał wyrwać broń funkcjonariuszowi

25-letni mężczyzna został postrzelony we wtorek przez policjantów w Krakowie, gdy próbował jednemu z nich wyrwać broń. Ranny, w stanie przytomnym, został zabrany do szpitala – podał rzecznik małopolskiej policji mł. insp. Sebastian Gleń.

Do zdarzenia doszło na os. Dywizjonu 303 w Nowej Hucie podczas rutynowej kontroli drogowej dokonywanej przez policjantów z krakowskiej drogówki. Zatrzymali oni – relacjonuje rzecznik – kierującego samochodem BMW.

Jeden z funkcjonariuszy chciał przeprowadzić badanie kierowcy na obecność narkotyków w organizmie. Wówczas mężczyzna zaczął się zachowywać agresywnie – uderzył policjanta w twarz i zaczął uciekać.

Po przebiegnięciu kilkudziesięciu metrów, kierujący został zatrzymany przez policjanta, doszło między nimi do szarpaniny, w trakcie której zbiegły kierowca chwycił za kaburę policjanta i usiłował wyciągnąć mu broń. Kierowca został postrzelony. Ranny, w stanie przytomnym, został zabrany do szpitala.

Według policji postrzelony to mężczyzna w wieku 25 lat, mieszkaniec powiatu olkuskiego w Małopolsce.

“Na miejscu trwają teraz czynności procesowe pod kierunkiem prokuratora, przesłuchania świadków, itp. w celu ustalenia dokładnego przebiegu zdarzenia” – zaznaczył rzecznik policji.(PAP)


2019-01-23 13:58 (PAP) Kraków/ Prokuratura bada sprawę postrzelenia mężczyzny, który chciał wyrwać broń policjantowi

Prokuratura bada wtorkowy incydent, podczas którego 25-letni mężczyzna został w Krakowie postrzelony przez policjantów, gdy próbował jednemu z nich wyrwać broń. Ranny był przytomny, gdy zabierano go do szpitala.

Jak poinformował w środę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie Janusz Hnatko, w Prokuraturze Rejonowej Kraków – Nowa Huta zarejestrowano postępowanie przygotowawcze, które będzie prowadzone w kierunku czynów związanych ze stosowaniem przemocy lub gróźb bezprawnych w celu zmuszenia funkcjonariusza publicznego do zaniechania czynności służbowej.

Ponadto – zaznaczył rzecznik – prokurator w odrębnym postępowaniu będzie badał prawidłowość podjętych przez policjantów czynności służbowych, w tym użycia broni.

Do zdarzenia doszło na os. Dywizjonu 303 w Nowej Hucie podczas rutynowej kontroli drogowej dokonywanej przez dwóch policjantów z drogówki. Zatrzymali kierującego samochodem BMW.

Zgodnie z dotychczasowymi ustaleniami, w czasie czynności przeprowadzonych w radiowozie, kierujący miał uderzyć jednego z funkcjonariuszy, a następnie wybiec z auta. Policjanci podjęli pościg. Gdy jeden z nich dobiegł do uciekającego, doszło do szamotaniny i próby odebrania mu broni przez kontrolowanego.

W trakcie pościgu jeden z funkcjonariuszy postrzelił mężczyznę. Poszkodowany przebywa w szpitalu, gdzie przeszedł dwa zabiegi operacyjne.

Według policji postrzelony ma 25 lat, jest mieszkańcem powiatu olkuskiego w Małopolsce.

Jak wyjaśnił Hnatko, w trakcie postępowania przesłuchano świadka, który widział pościg. Przeszukano również samochód postrzelonego i znaleziono w nim maczety i inne przedmioty. Przesłuchano również pasażerkę samochodu.

Na polecenie prokuratora zabezpieczono broń służbową, wideorejestrator z radiowozu, zapisy monitoringów z okolicznych budynków. Na miejscu oględzin zabezpieczono łuski. Do badań toksykologicznych zabezpieczono również krew wszystkich uczestników zdarzenia. Badanie na obecność alkoholu w wydychanym powietrzu wykazało, że policjanci byli trzeźwi. (PAP)

Moim zdaniem w tej sprawie policjanci powinni dostać pochwały, bo słusznie postąpili strzelając do łobuza. Gdy ktoś próbuje policjantowi czy innemu praworządnemu posiadaczowi broni, gwałtownie wyrwać broń palną, znaczy to, że zamierza tej broni użyć. Użyć od razu przeciwko praworządnymi posiadaczowi, do popełnienia poważnej zbrodni.

W takim przypadku nie czas na chwyty obezwładniające czy co tam jeszcze ktoś by chciał stosować, tylko jest czas na strzelanie i to już ustani moment na strzał w celu  ratowania własnego życia. Chwilę później będzie już za późno, a nie ma powodów aby oddawać się w łaskę i niełaskę agresora. Ktoś kto by zaryzykował nie dość stanowczym zachowaniem, ryzykowałby życiem, najpierw swoim. Takie jest moje zdanie.

Moim zdaniem postępowanie wcale nie powinno się toczyć, nie w kierunku sprawdzania czy policjanci prawidłowo użyli  broni. Ślepy jest w stanie zobaczyć, że nie mieli wyjścia i trzeba było strzelać. Postępowanie z całą pewnością przypłacą stresem, poczuciem, że ktoś próbuje im przybić jakąś winę. Niestety Polsce to państwo presyjne, nęka każdego kto wpadnie w tryby.

Teraz trochę utrudnienia i postulaty na przyszłość.

Policjanci mogli użyć broni, bo mają przepis art. 45 pkt 2 lit. b ustawy z dnia 24 maja 2013 r.o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, który stanowi:

Broni palnej można użyć, gdy zaistnieje co najmniej jeden z następujących przypadków:

2) konieczność przeciwstawienia się osobie:

b) która usiłuje bezprawnie odebrać broń palną uprawnionemu lub innej osobie uprawnionej do jej posiadania;

Co z cywilnym posiadaczem broni  palnej, na którego napada bandyta i usiłuje mu odebrać broń palną? Żaden przepis nie przewiduje co robić w takim przypadku? Czy można strzelać do agresora? Czy to obrona konieczna? Czy obrona konieczna, która uzasadnia użycie broni palnej? Szczerze pisząc nie znam wiążących odpowiedzi  na te wszystkie pytania. Moim zdaniem tragicznie by się zakończyło użycie broni w takiej sytuacji, gdyby zaatakował przestępca cywila.

Nie widzę powodu aby rozróżniać sytuację polegającą na próbie odebrania broni policjantowi i cywilnemu legalnemu posiadaczowi broni palnej? Jaka to różnica, gdy ktoś chce zabrać temu czy temu człowiekowi broń palną? W jednym i drugim przypadku celem jest wejście w posiadanie przez osobę agresywną narzędzia, którym może wyrządzić poważną krzywdę. Moim zdaniem każdy z takich przypadków nasuwa pewność, że odebrana broń będzie niezwłocznie użyta przeciwko temu kto ją legalnie posiadał.

W związku z pewną tożsamością skutków zdarzenia, powinna być tożsamość prawa do reakcji na zagrożenie. Moim zdaniem każdy kto legalnie posiada broń palną, a zostanie napadnięty, bo łobuz zechce mu zabrać broń palną, powinien mieć prawo użycia broni takie same, jakie wynika z ustawy środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej dla przeróżnych funkcjonariuszy. Ja powodu dla rozróżnienia nie dostrzegam.