Z cyklu broń ratuje życie: trzech uzbrojonych napastników ucieka gdy właściciel atakowanego domu zaczyna do nich strzelać

USA, Oklahoma, Broken Arrow, trzech uzbrojonych napastników, którzy gwałtowanie zaatakowali drzwi wejściowe do domu, ucieka w popłochu gdy uzbrojony domownik zaczyna do nich strzelać.

W biały dzień trzech młodych mężczyzn usiłowało wedrzeć się do jednego z domów w miejscowości Broken Arrow w stanie Oklahoma. Ich atak został nagrany przez kamerę umieszczoną przy drzwiach wejściowych.

Każdy z napastników był uzbrojony w pistolet. Na filmie widać, że przeładowują broń bezpośrednio przed próbą wejścia do domu. Gwałtownie kopią w drzwi i po chwili w popłochu uciekają.

Powodem panicznej ucieczki jest ot, że uzbrojony domownik zaczyna do nich z wnętrza domu strzelać.

Stanowa policja oczywiście nie zamierza stawiać zarzutów właścicielowi domu i dodaje, że w stanie Oklahoma każdy ma prawo bronić się w swoim domu.

(źródło ktul.com breitbart.com)

Jak patrzy się na zdarzenie to lepiej widać, lepiej się myśli, lepiej do świadomości i przekonań dociera, jak bardzo ważne jest posiadanie broni palnej do obrony własnej, nawet w zdawałoby się beznadziejnej sytuacji gdy napastników jest wielu i są uzbrojeni.

Nasi tubylczy “eksperci” od bezpieczeństwa, zalecają schować się, wezwać policję, nie podejmować obrony, spełnić żądania przestępców. Nie wiem co jeszcze, może mówić trzeba do napastników łagodnym głosem, może powołać się na jakiegoś uczonego, na wyrok sądowy, na przepis prawa, na zagrożenie karą jakie przestępom grozi. Pod żadnym pozrem nie wolno się bronić, bo to może spotęgować agresję przestępcy. Oczywiście nie można być uzbrojonym, bo napastnik z łatwością odbierze broń ofierze.

Oni wszyscy mają jakiś rodzaj udaru mózgu!

Za dalszy komentarz powozowe sobie wstawić kilka zdań z bloga Światowy Dzień Walki z Hoplofobią, które doskonale oddają świadomość, którą pod pozorem uczoności chce się nam narzucić w Polsce:

Pewnie myślicie, że wydumałem sobie ten tekst w chmurce.

Otóż nie.

Jedynie lekko sparafrazowałem.

W oryginale brzmi on następująco:

“Rozszerzenie granic obrony koniecznej czy pomysły przywrócenia prawa do posiadania broni sprawiają, że jesteśmy na dobrej drodze do zanarchizowania społeczeństwa.”

Autor: prof. Jerzy Zajadło z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego dla dziennika “Gazeta Prawna” (24/09/2017)

Od razu chciałbym zaznaczyć, że wybrałem jedno z “normalniejszych” stwierdzeń, jakie padają regularnie z ust polskich hoplofobów. Gen. Polko czy pan Jurek Dziewulski popisywali się już lepszymi wykwitami intelektu.

Zasada jest prosta: nie istnieje granica absurdalności wypowiedzi, której nie przekroczyłby hoplofob. W innej wersji: nie ma tak absurdalnej wypowiedzi, która nie zostałaby już na poważnie wygłoszona przez hoplofoba.