Zostaliśmy nastraszeni strzelaniną w Seattle, w tym czasie w Polsce samochody zabiły 8 osób

Dzisiejsza poranna depesza PAP:

2019-03-28 04:20 (Reuters/PAP) USA/ Dwie osoby zginęły w wyniku strzelaniny w Seattle

Dwie osoby zginęły a dwie zostały ciężko ranne w wyniku strzelaniny, która miała miejsce w środę w Seattle w USA – poinformowała miejscowa policja. Napastnik został ujęty i przebywa w szpitalu.

Wydarzenie miało miejsce w północno-wschodniej dzielnicy Seattle. Najpierw napastnik z bronią w ręku postrzelił kobietę za kierownicą samochodu, który zatrzymał się na skrzyżowaniu, a następnie zaczął strzelać w kierunku nadjeżdżającego autobusu.

Ciężko ranny kierowca autobusu zdołał odjechać na bezpieczną odległość, ratując w ten sposób 12 pasażerów, którym nic się nie stało. Chwilę później napastnik oddał strzały w kierunku innego samochodu – toyoty prius. Trafił kierowcę, który zmarł na miejscu.

Następnie przestępca wsiadł do toyoty i zaczął uciekać. Zderzył się jednak z innym samochodem, powodując śmierć kierowcy tego auta. Wtedy napastnika zdołała zatrzymać policja.

Sprawca strzelaniny w stanie ciężkim został odwieziony do szpitala. Policja nie podała jeszcze, jakie mogły być motywy jego działania. (PAP)

No i co w związku z tym, że jakiś wariat wziął pistolet i zastrzelił tych ludzi? Dla nich to tragedia osobista, dla Polaków nie ma to większego znaczenia. Nie wpływa to ani na nasze bezpieczeństwo, ani na cokolwiek innego. To stało się tysiące kilometrów stąd, a jednak elektryzująca to wiadomość jest rozpowszechniana.

Wiecie z jakiego powodu?

Odpowiedź jest naiwnie prosta, bo tam pojawia się słowo broń, a broń jest w szczególnej nienawiści w lewicowym świecie, gdzie człowiek ma być z natury nieodpowiedzialną fujarą.

Wyobraźcie sobie, że tylko wczoraj w Polsce statystycznie w wypadkach samochodowych zginęło 8 osób. To znacznie większe ma dla nas znaczenie, po pierwsze to Polska, po wtóre dotyczy przedmiotu codziennego użytku, od którego każdego roku w Polsce ginie kilka tysięcy osób. W 2018 roku od samochodów śmierć poniosło 2862 osoby. Dzisiaj statystycznie też zginie 8 osób.

Wyobraźcie sobie, że samochód to taki sterowany pocisk napędzany nie siłą spalanego paliwa w postaci ładunku miotającego, a siłą spalanego paliwa płynnego np.benzyny. Może nie ma kształtu pocisku, ale pędzi po polskich drogach,  a jego siła rażenia jest znacznie większa niż najlepszego pocisku wypuszczonego z lufy szturmowego karabinu (ma złowrogo brzmieć).

Pocisk wypuszczony z lufy (szturmowego – aby było groźnie) kałasznikowa to około 2000 J (dwa tysiące dżuli), a energia małego samochodu (np. Toyota Yaris) jadącego z prędkością około 70 km/h to… około 200 000 J (dwieście tysięcy dżuli).

Pomimo krwawego żniwa jakie każdego dnia zbiera niebezpieczne urządzenie jakim jest pędzący po drodze samochód, chcemy korzystać codziennie ze (śmiercionośnych – ma brzmieć groźnie) samochodów. Nie zwracamy uwagi na ten śmiercionośny potencjał tkwiący w samochodzie i wsiadamy codziennie za kierownicę.

Ktoś o lewicowym rozumie powie, że samochód nie został wymyślony do zabijania, a broń tak i to jest ta różnica. Dla potrzeb tego wpisu niech będzie, że tak jest. Pytam się zatem tego kto tak myśli: jakie znaczenie ma to, że broń została wymyślona do zabijania, skoro więcej ludzi jest zabijanych od urządzenia, które do zabijania ma nie służyć?

Nie klei się zatem pomysł, że broń służy do zabijania, zatem trzeba jej zakazać, a samochód nie służy do zabijania, więc nie trzeba go zakazać. To co śmierci ma nie służyć faktycznie niesie śmierć i zniszczenie, to jak tak godzić się na to? Faktycznie jest tak, że w państwach nie ogarniętych wojnami więcej ludzi zabijają samochody niż broń palna.

To nie samochody zabijają, a broń tak?

Powie ktoś, że to nie samochód zabija. Zabija nieodpowiedzialny kierowca, a nie samochód. Zgadzam się z tym. Gdy ktoś z użyciem broni palnej zabija innego człowieka, to pamiętajcie, że śmierć zadał też człowiek, a nie martwe urządzenie. Kto nadaje przedmiotowi jakieś szczególne moce w zabijaniu, powinien iść do psychiatry. Tylko takie widzę rozwiązanie.