Wypełniłem wielkanocne przykazanie Pana Jezusa – a Ty statystyczny Polaku, czy tylko chrzanik z szyneczką Ci w głowie?

Dwa lata temu napisałem wpis pt. Wielkanocne przykazanie Pana Jezusa: “Kto nie ma miecza, niech sprzeda płaszcz, a go kupi”. Dużo wcześniej zamieściłem w internecie moje zdjęcie z hashtagiem #jestemchrześcijaninem, co stało się powodem rozpoczęcia medialnej akcji w całej Polsce, a nawet zagraniczne osoby posługiwały się tym hashtagiem.

O potrzebie posiadania broni piszę nieustannie, dzisiaj moja deklaracja na Wielkanoc. Wypełniłem wielkanocne przykazanie Jezusa Chrystusa i mam miecz, a właściwie urządzenie, które odpowiada temu czym był miecz w czasach Pana Jezusa.

Posiadam broń palną w oparciu o pozwolenie na broń, a co z Tobą? Co z Tobą statyczny Polaku, który mówisz o sobie chrześcijanin, katolik? Czy wypełniłeś wielkanocne przykazanie Pana Jezusa. Czy przy okazji świąt tego roku możesz powiedzieć zrobiłem co kazałeś Panie, mam urządzenie, które byłoby mieczem, gdybyś dzisiaj pojawił się w ciele na świecie? Czy też tylko po warcholsku masz w głowie takie oto zdanie:

Ukrajemy szyneczki, umaczamy w chrzanie

Jakżeś dobrze uczynił, żeś zmartwychwstał, Panie!

Czy na tym zaczyna się i kończy twoja religijność, statystyczny Polaku? Oczywiście nie twierdzę, że wielkanocne przykazanie Pana Jezusa jest najważniejszym z przykazań. Może nawet jest mało ważne. Może i tak jest, nie spieram się. Dane jest przez samego Jezusa, na chwilę przed odejściem na sąd i  to po mojemu nadaje mu powagi.

To przykazanie nie ma wprawdzie żadnego znaczenia dla twojej wieczności, dla ratunku od konsekwencji grzechu, to wszystko jest za darmo, bo Jezus na krzyżu zapłacił za ciebie i dzisiaj świętujesz Jego zmartwychwstanie.

Pytam o to czy wypełniłeś statystyczny Polaku wielkanocne przykazanie Pana Jezusa, bo to przykazanie można wypełnić bez wyrzekania się swojego stylu życia, bo to przykazanie jest łatwe do wypełnienia, bo nie trzeba tak naprawdę w swoim życiu niczego w związku z tym zmieniać. Tak naprawdę to przykazanie nie jest nawet specjalnie uduchowione, chociaż ma wielki sens.

Pytam statystyczny Polaku czy wypełniłeś wielkanocne przykazanie Pana Jezusa, bo ono jest ważne dla twojego bezpieczeństwa, Twoich najbliższych, może sąsiadów, także wszystkich tych co jak Ty mówią po polsku. Rozumiem, że dla niewidzialnego Boga niewiele można poświęcić, na ogół się o Nim nie pamięta – no ale dla żony, dla dzieci i dla własnego bezpieczeństwa, to chyba coś poświęcić jesteś w stanie? Statystyczny Polaku, jak to z Tobą jest?

Coś mi się zdaje, że statystycznie, statystyczny Polaku, nie wypełniłeś wielkanocnego przykazania Pana Jezusa. Nie zaopatrzyłeś się w miecz, a dokładnie urządzenie, które dzisiaj odpowiada mieczowi. Trochę ale tylko trochę, bo nie w całości, usprawiedliwia Cię statystyczny Polaku to, że Twoi duchowi przywódcy strasznie kłamią w tej sprawie. Oni mówią, że wprawdzie Jezus kazał kupić miecz, ale to tylko przenośnia, więc miecza nie kupuj, nie trzeba go mieć. Wywrócili do góry nogami to co prosto napisane, odwrócili znaczenie słów. Chyba tak durny nie jesteś, aby się dać w ten sposób oszukiwać? Sam pomyśl, przecież masz głowę dobrą do myślenia.

Statystyczny Polaku weź się w garść. Nie bądź ciotą, nie bądź miękkim… no wiesz o co chodzi. Statystyczny Polaku weź się za robotę i zrób dla siebie coś, co kazał ci zrobić Pan Jezus. Mówiąc wprost statystyczny Polaku: zrób coś aby mieć karabin, ileż można zwlekać w tej istotnej sprawie? Zapisz się do klub strzeleckiego, zrób pozwolenie na broń! Co najmniej, statystyczny Polaków, postanów stanowczą poprawę. Nie możesz tak olewać przykazań bożych w czasie świąt!

Trochę Cię opieprzyłem statystyczny Polaku, ale na to zasłużyłeś. Myślę, że mi w głębi serca to przyznajesz. Kiedy ostatnio myślałeś o posiadaniu broni palnej i kiedy coś zrobiłeś w tej sprawie? Nie możesz mi mieć tego za złe, że cię trochę ochrzaniam (pozostańmy przy świątecznych smakach). Nie robisz tego co jest ważne dla Twoich bliskich, statystyczny Polaku, to musi być ktoś kto Ci powie kilka słów prawdy. Co innego mam zrobić? Przecież nie przełożę Cię przez kolano, za stary już jesteś. Chociaż jak nie wypełnisz wielkanocnego przykazania to dupa może zaboleć, to prawda.

Przy okazji świąt Wielkanocnych pozwalam sobie na kilka słów prawdy, a teraz do stołu jedz, pij na zdrowie!