Z cyklu broń ratuje życie: policjant w Tczewie postrzelił agresywnego mężczyznę

2019-06-18 10:31 (PAP) Pomorskie/ 24-latek w areszcie za napaść na policjantów i ratowników medycznych

Tczewski sąd zadecydował o tymczasowym aresztowaniu 24-latka, który kilka dni temu na dworcu w Tczewie pobił nieznaną sobie osobę i napadł na interweniujących policjantów. Funkcjonariusze postrzelili mężczyznę w łydkę; w karetce pobił on ratowników medycznych.

O decyzji sądu podjętej w poniedziałek na wniosek tczewskiej prokuratury poinformowała Grażyna Wawryniuk rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Wyjaśniła, że 24-latek został aresztowany na trzy miesiące.

Rzecznik przypomniała, że skierowanie wniosku o areszt poprzedziło postawienie mężczyźnie przez Prokuraturę Rejonową w Tczewie zarzutów związanych z napaścią na pięć osób.

Do zdarzenia doszło w ostatni czwartek na dworcu kolejowym w Tczewie. 24-latek zaatakował przebywającego na terenie dworca, nieznanego mu mężczyznę: zadawał mu ciosy pięściami w głowę, a gdy ten się przewrócił, kopał go po całym ciele.

Incydent zauważyło dwóch patrolujących dworzec policjantów. Gdy próbowali obezwładnić napastnika, ten pobił również ich: kopał funkcjonariuszy i zadawał im ciosy rękoma. Policjanci użyli gazu, ale mężczyzna nadal był agresywny. Jeden z funkcjonariuszy oddał strzał raniąc napastnika w łydkę.

Na miejsce wezwano karetkę pogotowia. Gdy w jej wnętrzu dwóch ratowników medycznych opatrywało rannego, ten ich zaatakował: kopał i bił rękoma m.in. po twarzach.

U wszystkich poszkodowanych osób lekarze stwierdzili stłuczenia głowy. U pierwszego z napadniętych zdiagnozowano też złamanie jednego z kręgów. Jeden z policjantów doznał też stłuczenia odcinka szyjnego kręgosłupa, a drugi – stłuczenia śródręcza.

Za spowodowanie uszkodzeń ciała u pokrzywdzonych, w tym czynną napaść na policjantów 24-latkowi grozi do 10 lat więzienia. Prokuratura uznała, że działania mężczyzny miały charakter chuligański: dopuścił się ich publicznie, bez powodu i okazując lekceważenie dla porządku prawnego.

W trakcie przesłuchania podejrzany oświadczył, że nic nie pamięta. Jak wyjaśniła PAP Wawryniuk, od mężczyzny pobrano krew do badań, ale wyniki tych analiz nie są jeszcze znane.

Rzecznik dodała, że tczewska prokuratura bada zasadność użycia broni przez policjanta. (PAP)

Możesz nie wierzyć w Boga. Twoja sprawa. Możesz nie chcieć mieć broni. Twój wybór. Ale gdy Cię ktoś napadnie, natychmiast dzwonisz po kogoś uzbrojonego i modlisz się aby przybył jak najszybciej!

Sprawdziło się to co pisałem i w co wierzę z całą mocą. To nie jest tak, że broń palna jest dobra tylko na uzbrojonego napastnika. Jak czytacie w depeszy PAP tu nie można było sobie poradzić z jednym facetem, który z jakiegoś powodu był tak agresywny, że atakował gołymi rękoma i zwyciężał.

Mityczna siła policji poddawała się łobuzowi. Mityczna, bo mit prysł, gdy bandyta atakował bez pardonu. Siła policji to blef, ona by nie istniała gdyby nie broń. Policjant to zwykły obywatel, który jest o tyle silniejszy o ile posiada narzędzia dające siłę faktyczną i prawną.

Siła faktyczna to broń. Siła prawna to prawo do jej użycia. Co by było gdyby policjanci nie mieli  broni? Zostaliby pobici tak jak pobity został ten pierwszy napadnięty człowiek. Trzeba było użyć broni palnej aby zatrzymać atak agresora. Dobrze, że policjanci użyli broni. Szkoda, że nikt wcześniej nie miał broni i nie jej użył. Może pierwsza ofiara nie byłaby tak strasznie pobita.

Tags: ,