Policja słusznie ogłasza swój sukces, ja zaś ogłaszam klęskę Polaków na skutek wyzucia z empatii, zdemoralizowanych elit tego dziadowskiego państwa

Na stronie małopolskiej Policji wiadomość opatrzona tytułem:

Krakowscy policjanci ustalili i zatrzymali sprawców brutalnego napadu na nastolatków

Już sam tytuł osobie posługującej się rozumem podpowiada, że owszem mamy do czynienia z sukcesem Policji – złapano brutalnych przestępców – ale zanim ten sukces nastąpił był dramat ofiar, za którego zaistnienie odpowiada kompletne zdemoralizowanie i wyzucie z empatii tzw. elit dzisiejszej Polski. Nie tylko tych dzisiejszych socjalistyczno-narodowych ale i wszystkich poprzednich, które w tym dziadowskim państwie sprawowały rządy.

Na policyjnej stronie taki oto opis przestępstwa:

Do zdarzenia doszło 9 czerwca br. około godz. 19, w rejonie ul. Igołomskiej w Krakowie. Chwilę wcześniej  czworo nastolatków (1 dziewczyna i 3 chłopaków)  przyszło na przystanek  autobusowy, w okolicach Przylasku Rusieckiego. Jeden z nastolatków miał na sobie koszulkę z nazwą jednego z piłkarskich klubów. Na przystanku autobusowym stała już nieznana im grupka dziewczyn. Najprawdopodobniej widok koszulki klubowej rozzłościł je, gdyż zaczęły rzucać w kierunku nastolatków obraźliwe wyzwiska. Doszło do ostrej wymiany zdań, po czym wszyscy wsiedli do autobusu. Jednak sprawa, jak się okazało, nie zakończyła się na utarczkach słownych. W czasie jazdy agresywne dziewczyny zatelefonowały do swoich znajomych, informując o zdarzeniu. Już na kolejnym przystanku, w okolicy ul.  Igołomskiej znajomi dziewczyn czekali na przyjazd  autobusu.  Kierowca widząc, że jest to grupa  agresywnych mężczyzn, którzy posiadają niebezpieczne przedmioty m.in maczetę oraz przedmiot przypominający broń zatrzymał się, ale nie otworzył drzwi. Jeden z agresorów aby uniemożliwić odjazd pojazdu stanął przed autobusem. Pozostali z zewnątrz wraz z pomocą dziewczyn, które były w pojeździe forsowali zamknięte drzwi. Gdy im się to udało, dziewczyny wybiegły, a do środka wtargnęła  grupa agresywnych mężczyzn. Nie bacząc na to, że w autobusie znajdują się osoby starsze oraz dzieci, 16-latek rozpylił gaz pieprzowy, natomiast  45-latek atakował pięściami siedzących nastolatków, po czym do akcji wkroczył najbardziej agresywny z atakujących, jak się potem okazało, jego 21- letni syn, który kilkakrotnie  uderzał maczetą tak, aby trafić wytypowanego chłopaka. Jak widać na monitoringu sytuacja była dramatyczna, w pobliżu całego zdarzenia siedziała kobieta z dwójką dzieci, która własnym ciałem osłaniała maluchy przed ciosami maczety, pozostałe zaś osoby w pośpiechu próbowały się odsunąć, żeby nie zostać zranionym. Kierowca autobusu widząc co się dzieje, wezwał na miejsce służby ratunkowe.

Po ataku wszyscy agresorzy  uciekli.  Raniony mężczyzna pilnie potrzebował pomocy (miał rany od maczety).  Na miejsce przyjechało  pogotowie ratunkowe, którego pracownicy udzielili pomocy poszkodowanym, a policjanci  ruszyli za sprawcami. Grupa oględzinowa natomiast zabezpieczała ślady oraz  zapis monitoringu. Na podstawie m.in. zabezpieczonego nagrania, pracujący nad sprawą policjanci z VIII Komisariatu Policji w Krakowie  wytypowali sprawców zdarzenia.

Przebieg przestępstwa można nawet zobaczyć w internecie, Policja zamieściła zapis video z przestępstwa:

Każdy rozumny człowiek oglądający przebieg tego zdarzenia widzi jedno – bezbronność pasażerów autobusu, zdanych na łaskę i niełaskę bandytów. Przestępcy posiadali wszystko co im było potrzebne – narzędzia do zabijania i obezwładniania ofiar, czas niezbędny do dokonania przestępstwa, no i co bardzo ważne dla przestępczych zachować – bierne i bezbronne ofiary, także biernych i bezbronnych postronnych bezradnych świadków zdarzenia.

Moim zdaniem człowiek, który ma odrobinę empatii od razu powinien sam siebie zapytać, no ale co zrobić aby więcej taka bezradność ofiar i świadków przestepstwa nie miała miejsca?! Odpowiedź urzędowa, w wykonaniu jakiegoś bardzo szczerego urzędnika  tubylczej władzy brzmiałaby po polsku tak mniej więcej jak to opiszę poniżej. Taka symulacja odpowiedzi teoretycznego zatroskanego o nas socjalistycznego urzędnika:

Skąd biorą się twoje wątpliwości, przestępcy złapani?!

(Bierny polski baranie – to w najbardziej ukrytej części myśli.)

W 2017 roku prezentowałem we wpisie pt. Z cyklu broń ratuje życie: w Ostrawie w Czechach uzbrojony obywatel powstrzymał brutalny atak na pasażerów tramwaju opis przestępstwa, może z mniejszą liczbą agresorów, ale całkiem podobnego. We wpisie są linki do filmów obrazujących przebieg zdarzenia.

We wpisie z września 2018 r. pt. Petycja w interesie publicznym w przedmiocie żądania zmiany rozporządzenia w sprawie przewożenia broni i amunicji środkami transportu publicznego prezentowałem to jak wyglądają w ten kraj przepisy o przewożeniu broni środkami transportu publicznego i petycję o zmianę tych idiotycznych norm prawnych.

Na stronie trybun.org.pl od wielu lat przedstawiam pilną potrzebę zmiany przepisów o broni i amunicji, aby Polacy mogli mieć broń palną, bo ta jest dobra dla ratowania życia i zdrowia własnego i innych. Przekonuję również, że działania policyjne nigdy nie ratują w czasie i miejscu przestepstwa, a są prewencyjne lub polegają na wykrywaniu i łapaniu sprawców przestępstw, jak w sprawie niniejszej.

We wpisach pt. Za brak empatii Polaków wobec tragedii odpowiadają politycy, ich upadek moralny i cywilizacyjny to powoduje oraz Starszy mężczyzna pobity w bydgoskim tramwaju, nikt nie reagował – obojętność na przestępstwa to w Polsce postawa urzędowo oczekiwana pokazałem czym kończy się niesłuchanie przez zdemoralizowane elity tego dziadowskiego państwa dobrych rad i wołania o rozumne ukształtowanie przepisów o obronie koniecznej i posiadaniu broni palnej.

We wpisach pt. MSWiA odpowie na petycję w w ciągu pół roku, bo są przyczyny od ministra niezależne oraz MSWiA zwyczajnie olało urzędowo złożoną petycję nie udzielając na nią żadnej odpowiedzi pokazałem jaka jest niezwykła troska rządu o to aby statystycznie Polak mógł się skutecznie bronić.

Gdy zestawicie w całość te przykładowe wpisy, łatwo się można zorientować po pierwsze, że tak jak jest w Polsce, wcale być nie musi, że są świadectwa z najbliższej zagranicy, że można innych skutecznie obronić, używając broni palnej w autobusie/tramwaju. Do obrony wystarczy mieć prawo i narzędzie – czego nie ma w Polsce. Po drugie, że taki stan przepisów o obronie koniecznej i posiadaniu broni w Polsce jest nierozumny, prowadzący co cierpień, krzywdy i pogłębia patologicznej bierności wobec przestępców.

Samo się nie zrobi, samo się nie stanie. To uwaga do tych wszystkich ludzi dobrej woli, którym zależy na normalnej Polsce, a nie na tym co widać za oknem.