Na podstawie rozporządzenia ogłaszającego w Polsce stan epidemii bezprawnie ograniczono naszą wolność osobistą

Wszystko co piszę poniżej o bezprawiu zakazu wychodzenia z domu nie wynika z tego, że ja chcę kogokolwiek narażać. Uważam, że siedzenie w domu to dobra rada i dobry sposób na unikanie zakażenia chińskim wirusem. Jednak budzi się we mnie sprzeciw przed bezprawnymi metodami wprowadzania i wymuszania zakazów, co tak naprawdę jest odbieraniem nam wolności. Bardzo szanuję swoją i cudzą wolność i nie wyznaję zasady, że w dobrym celu wszystko wolno i wszystko jest usprawiedliwione. Co będzie jak kiedyś cel nazwany dobrym będzie zbrodniczy tak naprawdę?

Moim zdaniem rząd PiS powinien prosić, a tak naprawdę błagać uniżenie Polaków o zostanie w domu, a nie nam grozić bezprawnymi zakazami i karami, gdybyśmy nie chcieli posłuchać ich naruszających ustawy i konstytucję zakazów. Powinni błagać wyznając swoje zaniechania i błędy, a nie straszyć nas grzywnami, karami i policjantami.

Po tym wstępie zapraszam do uważnej lektury.

W dniu 24 marca 2020 r. późnym wieczorem w Dzienniku Ustaw ogłoszone zostało rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 24 marca 2020 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii. W rozporządzeniu tym znalazł się przepis o treści:

Rozporządzenie weszło w życie z dniem ogłoszenia, tj. z dniem 24.03.2020 r. i zostało w następujący sposób skomentowane przez tzw. rząd:

Download (PDF, 66KB)

Zgodnie z art. 87 ust 1 konstytucji: Źródłami powszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej są: Konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe oraz rozporządzenia. Przepis art 92 ust 1 konstytucji stanowi: Rozporządzenia są wydawane przez organy wskazane w Konstytucji, na podstawie szczegółowego upoważnienia zawartego w ustawie i w celu jej wykonania. Upoważnienie powinno określać organ właściwy do wydania rozporządzenia i zakres spraw przekazanych do uregulowania oraz wytyczne dotyczące treści aktu.

Aby nie wymyślać tego co już wymyślone, prezentuję cytat z uzasadnienia pierwszego z brzegu wyroku, tu konkretnie wyroku WSA w Łodzi z dnia 21 listopada 2019 r. I SA/Łd 667/19:

Każde rozporządzenie jest aktem prawnym wydawanym w celu wykonywania ustawy oraz na podstawie udzielonych w niej upoważnień, co oznacza, że powinno być wydane na podstawie wyraźnego i szczegółowego upoważnienia ustawy w zakresie określonym w upoważnieniu, a nadto musi być wydane w granicach udzielonego przez ustawodawcę upoważnienia, w celu wykonania ustawy. Rozporządzenie nie może być sprzeczne z normami Konstytucji, aktem ustawodawczym, na podstawie którego zostało wydane, a także ze wszystkimi obowiązującymi aktami ustawodawczymi, które w sposób bezpośredni regulują materie będące przedmiotem rozporządzenia. Oznacza to zakaz wydawania rozporządzeń bez upoważnienia ustawowego, niebędących aktami wykonującymi ustawę oraz sprzecznych z Konstytucją i obowiązującymi ustawami. Naruszenie choćby jednego z tych warunków może powodować zarzut niezgodności rozporządzenia z ustawą.

Bardzo ładnie to brzmi, ale okazuje się, że w praktyce rodzi problemy, a przynajmniej problemy politykom, którzy tak bardzo chcą być troskliwi, że depczą nasze podstawowe prawa i wolności. Przekonują przy tym, że tak powinno być bo to w naszym interesie. To moim zdaniem niezwykle niebezpieczne zjawisko – lekceważenie przepisów, bo akurat taka jest  potrzeba ogłaszana przez rząd.

Cytowany przepis §3a został wydany na podstawie art. 46 ust. 2 i 4 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Ten przepis to delegacja ustawowa i brzmi tak:

art. 46. 2.  Jeżeli zagrożenie epidemiczne lub epidemia występuje na obszarze więcej niż jednego województwa, stan zagrożenia epidemicznego lub stan epidemii ogłasza i odwołuje, w drodze rozporządzenia, minister właściwy do spraw zdrowia w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw administracji publicznej, na wniosek Głównego Inspektora Sanitarnego.

4.  W rozporządzeniach, o których mowa w ust. 1 i 2, można ustanowić:

1) czasowe ograniczenie określonego sposobu przemieszczania się,

2) czasowe ograniczenie lub zakaz obrotu i używania określonych przedmiotów lub produktów spożywczych,

3) czasowe ograniczenie funkcjonowania określonych instytucji lub zakładów pracy,

4) zakaz organizowania widowisk i innych zgromadzeń ludności,

5) obowiązek wykonania określonych zabiegów sanitarnych, jeżeli wykonanie ich wiąże się z funkcjonowaniem określonych obiektów produkcyjnych, usługowych, handlowych lub innych obiektów,

6) nakaz udostępnienia nieruchomości, lokali, terenów i dostarczenia środków transportu do działań przeciwepidemicznych przewidzianych planami przeciwepidemicznymi,

7) obowiązek przeprowadzenia szczepień ochronnych, o których mowa w ust. 3, oraz grupy osób podlegające tym szczepieniom, rodzaj przeprowadzanych szczepień ochronnych

– uwzględniając drogi szerzenia się zakażeń i chorób zakaźnych oraz sytuację epidemiczną na obszarze, na którym ogłoszono stan zagrożenia epidemicznego lub stan epidemii.

Kluczowe jest udzielenie odpowiedzi na pytanie czy: zakaz opisany w §3a rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii – odpowiada delegacji ustawowej opisanej w art. 46 ust. 4 pkt 1 cytowanej ustawy oraz czy nie narusza przepisów konstytucji.

Przede wszystkim należy podkreślić, że forma zakazu przemieszczania się przyjęta w rozporządzeniu, w ten sposób opisana w następujący sposób: W okresie od dnia 25 marca 2020 r. do dnia 11 kwietnia 2020 r. zakazuje się na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej przemieszczania się osób przebywających na tym obszarzejest czasowym pozbawieniem, wszystkich ludzi przebywających w Polsce, jakiejś części wolności osobistej. W okresie opisanym w rozporządzeniu nie możemy ze swoją wolnością przemieszczania się, która jest ważnym elementem wolności osobistej, zrobić tego czego chcemy. Mamy generalny zakaz przemieszczenia się, rząd nazywa to zakazem wychodzenia z domu, zaledwie z kilkoma opisanymi w przepisie §3a rozporządzenia wyjątkami.

Mam nadzieję, że z tą tezą będą dyskutowali wyłącznie ludzie bez wiedzy elementarnej i bez rozumienia czym jest wolność człowieka. Twierdzę tak, bo ingerencja w wolność, przez jej pozbawienie, jest oczywista – nawet nie moim zdaniem, ta ingerencja jest faktem. Generalnie zabroniono nam przemieszczania się – to jest pozbawienie wszystkich osób przebywających na terenie Polski wolności, w okresie od 25 marca 2020 r. do 11 kwietnia 2020 r., tj. przez 18 dni.

Aby nie opierać się wyłącznie na intuicji, którą wszyscy mamy, odwołam się również do konstytucji, która prawo do swobodnego przemieszczania się traktuje jako podstawową wolność człowieka, zagwarantowaną w przepisach prawa.

Przepisy zasadnicze są dwa. Art. 31 i art 41 konstytucji. Są to przepisy zamieszczony w Rozdziale II – Wolności, Prawa i Obowiązki Człowieka i Obywatela.

Art. 31 stanowi:

1.  Wolność człowieka podlega ochronie prawnej.

2.  Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje.

Kolejny przepis konstytucji mówiący już bardziej szczegółowo o wolności osobistej – art.  41 ust. 1 stanowi:

Każdemu zapewnia się nietykalność osobistą i wolność osobistą. Pozbawienie lub ograniczenie wolności może nastąpić tylko na zasadach i w trybie określonych w ustawie.

Sprawa jest jasna. Mamy wszyscy prawo do swobodnego przemieszczania się, a ograniczenie tego prawa może nastąpić wyłącznie na zasadach i w trybie określonych w ustawie. W oparciu o lekturę tego przepisu pojawia się pierwsze ważne spostrzeżenie – pozbawienie wolności nie może nastąpić w drodze rozporządzenia, to musi być przepis ustawy. To w ustawie mają być określone zasady i tryb pozbawienia lub ograniczenia wolności.

Wróćmy do delegacji ustawowej zawartej w art. 46 ust. 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Przepis wprowadza możliwość ustanowienia (1) czasowego (2) ograniczenia (3) określonego sposobu (4) przemieszczania się.

Kilka spostrzeżeń językowych w związku z tym przepisem, które proszę czytać mają w pamięci treść przepisu rozporządzenia (§  3a. 1. W okresie od dnia 25 marca 2020 r. do dnia 11 kwietnia 2020 r. zakazuje się na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej przemieszczania się osób przebywających na tym obszarze, z wyjątkiem (…))

(1) Ma być czas ograniczenia – to jest. (2) Przepis ustawy nie mówi o czasowym ograniczeniu przemieszczania się, a o czasowym ograniczeniu (3) określonego sposobu przemieszczania się. Oznacza to, że na podstawie przepisu art. 46 ust 4 pkt 1 ustawy nie można pozbawić ludzi prawa do przemieszczania się co do zasady, z wyjątkami – jak to jest w rozporządzeniu.

Na podstawie tego przepisu ustawy nie można wprowadzić w rozporządzeniu zakazu przemieszczania się, jako prawa do poruszania się, przemieszczania z miejsca na miejsce. Na podstawie tego przepisu można jedynie czasowo ograniczyć określony sposób przemieszczania się. Innymi słowy, przepis nie daje możliwości ustanowienia prawa zakazania wychodzenia z domu, bo to nie jest określony sposób przemieszczania się. Obrazowo rzecz ujmując można by było wprowadzić w rozporządzeniu czasowy zakaz przemieszczania się np. pociągami, samolotami. To jest określony sposób przemieszczania się. Zakaz wychodzenia z domu to nie jest określony sposobu przemieszczania, a zakaz przemieszczania się w ogólności – to jest właśnie pozbawienie wolności.

Moim zdaniem przepis delegacji ustawowej (art. 46 ust. 4 pkt 1 wskazanej ustawy) nie narusza art. 41 ust. 1 konstytucji, który wprowadza zakaz pozbawiania wolności na podstawie rozporządzenia, bowiem przepis art. 46 ust 4 pkt 1 ustawy nie daje ministrowi możliwości wprowadzenia generalnego zakazu przemieszczania się, jak to uczyniono w rozporządzeniu.

Delegacja ustawowa musi być szczegółowa, a przepisy rozporządzenia wydana na jej podstawie mają wykonywać ustawę i nie naruszać konstytucji. Oznacza to, że przy konstruowaniu przepisów które dotykają praw i wolności obywatelskich nie ma miejsca na jakieś rozszerzenia, wykładnie rozszerzające. Tu materia jest bardzo delikatna, przepis ma być bardzo precyzyjny i konkretny i nie można przepisów rangi niższej niż ustawa wykorzystywać do ograniczania praw obywatelskich.

Zgodnie z orzecznictwem konstytucyjnym, konstytucyjna zasada wyłączności ustawy w sferze praw człowieka nie wyklucza przekazywania pewnych spraw związanych z urzeczywistnianiem wolności i praw konstytucyjnych do unormowania w drodze rozporządzeń. Rozważając zasady podziału materii między ustawę a rozporządzenie, Trybunał Konstytucyjny zwracał uwagę, że “obowiązująca Konstytucja nakazuje, aby ustawa w sposób zupełny i wyczerpujący regulowała wszystkie sprawy o istotnym znaczeniu dla urzeczywistnienia wolności i praw człowieka i obywatela zagwarantowanych w Konstytucji. Do unormowania w drodze rozporządzenia mogą zostać przekazane tylko takie sprawy, które nie mają istotnego znaczenia dla urzeczywistnienia wolności i praw człowieka i obywatela zagwarantowanych w Konstytucji. (…)

Skoro ograniczenia konstytucyjnych praw i wolności mogą być ustanawiane tylko w ustawie, to kryje się w tym nakaz kompletności ograniczenia danego prawa i wolności, tak aby już na podstawie lektury przepisów ustawy można było wyznaczyć kompletny zarys (kontur) tego ograniczenia. Niedopuszczalne jest natomiast przyjmowanie w ustawie uregulowań blankietowych, pozostawiających organom władzy wykonawczej, czy organom samorządu terytorialnego swobodę normowania ostatecznego kształtu owych ograniczeń, a w szczególności wyznaczania zakresu tych ograniczeń” (wyrok z 12 stycznia 2000 r., sygn. P. 11/98, OTK ZU nr 1/2000, s. 42).

(Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 8 lipca 2003 r. P 10/02)

Porównajcie teraz przepis art 46 ust. 4 pkt 1 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi i §3a ust 1 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii, a zobaczycie gdzie znajduje się obszerna regulacja, a gdzie skromny w treść przepis. Delegacja ustawowa ma być szczegółowa (art 91 ust. 1 konstytucji). Czy w tym konkretnym przypadku szczegółowość delegacji ustawowej pozwala na zakazanie wszystkim wychodzenia z domu? Z całą pewnością tak nie jest.

Wnioski mam takie: pan minister, którzy podpisał rozporządzenie, dopuścił się bardzo poważnego deliktu, w szczególności tworząc przepis §3a rozporządzenia z dnia 24 marca 2020 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii. Pan minister  ustanowił przepis ograniczający prawo wolności osobistej z naruszeniem delegacji ustawowej (ustawy) oraz co najmniej dwóch przepisów konstytucji.

Moim zdaniem każdej osobie, która przebywa w Polsce i podlega tym przepisom należy się odszkodowanie za pozbawienie jej wolności. Art. 41 ust 5 konstytucji stanowi: Każdy bezprawnie pozbawiony wolności ma prawo do odszkodowania. Niestety polskie przepisy są tak zrobione aby skarb państwa był nietykalny. Pozwanie za szkodę wyrządzoną przez rozporządzenie nie będzie łatwe, ale warto próbować, a przynajmniej ja spróbuję. Jak tylko minie chińska zaraza i otworzą się sądy z chęcią sprawdzę jak to będzie działało. Trzeba uczyć rząd posłuszeństwa przepisom, gdy sobie z tym nie radzi.

Może by mnie nie irytował tak bardzo ten ograniczający moje prawa osobiste przepis, gdyby nie fakt, że nieustannie słyszę w mediach coś co nazywam groźbami. Jak nie będziemy się stosować, to będą nas karać, surowo karać. Nie podoba mi się i to bardzo. Chcę aby moja wolność była szanowana, a szczególnie prze rząd, który ma mi służyć, a mnie zmuszać do tego co oni uznają za dobre dla mnie.

Od początku miałem przekonanie, że zakazy wychodzenia z domu są bezprawne i tak naprawdę nie ma za ich naruszanie żadnej kary. Przekonałem się o tym ostatecznie gdy otrzymałem odpowiedź z Ministerstwa Zdrowia, a następnie z Komendy Głównej Policji. Poniżej wstawiam otrzymane odpowiedzi.

Zwróćcie uwagę na ewolucję stanowiska policji. Oni naprawdę szukają przepisu który by im pasował do karania tych co wyjdą z domu, niezgodnie z niezgodnym z ustawą i konstytucją §3a ust. 1 rozporządzenia. To mi bardzo przypomina leninowską zasadę, że dajcie mi człowieka, a przepis się na niego znajdzie. No i szukają. Znowu będzie policyjna wykładnia prawa, jak w sprawach dotyczących ustawy o broni i amunicji.

Download (PDF, 231KB)

Download (PDF, 85KB)

Ważne! Osoba zakażona chińską zarazą czyli chorobą zakaźną, która chodzi sobie beztrosko po mieście, ta moim zdaniem dopuszcza się przestępstwa (art. 161 kk lub 165 kk). Z tym nie dyskutuję. Moja wolność nie można szkodzić innym, to fundamentalna zasada. Nie ma wolności chodzenia po ulicy i zarażania innych. To nie wolność, to robienie innym krzywdy i przed tym ma nas chronić prawo.

Kwestionuję jednak prawo do karania każdego kto wyjdzie z domu wbrew bezprawnemu zakazowi z §3a ust 1 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii. Za naruszenie tego przepisu nie ma żadnej sankcji.

Po pierwsze to nie można karać za nieprzestrzeganie bezprawnego przepisu. Po wtóre, to po prostu nie ma sankcji, a proponowane przez policję rozwiązania są próbą rozszerzenia przepisów kodeksu wykroczeń na to czego nie obejmują.

Początkowo próbowano stosować art. 116 kodeksu wykroczeń i wynika to jasno z odpowiedzi Ministerstwa Zdrowia, które wskazuje na informacje z KGP. W depeszach prasowych pojawiały się też informacje, że policja rozważa stosowanie tego przepisu. Grzywna do 5000 zł za naruszanie rozporządzenia – to każdy zna. Były też zupełnie fake newsy, że kary zostały podwyższone do 30 000 zł.

Później chyba ktoś się zastanowił i policja wymyśliła nowy przepis do stosowania – art. 54 kodeksu wykroczeń. Przepis ma brzmienie: Kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany.

To też jest całkowita lipa i wiedziałby to każdy, kto chciałby trochę poczytać. Poniżej zamieszczam całą treść bardzo pouczającego wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Tu fragment dla tych, których spotka nieprzyjemność zmagania się z policją, która będzie chciała ukarać za niezastosowanie się do nielegalnego zakazu wychodzenia z domu: (…) analizowany przepis (art. 54 kodeksu wykroczeń – przypis mój) ma na celu ochronę porządku i spokoju w miejscach publicznych. Zawiera on odesłanie do przepisów porządkowych wydawanych w celu zapewnienia porządku i spokoju publicznego. W konsekwencji, w razie naruszenia przepisów, które mają inny przedmiot ochrony, nie jest możliwe zastosowanie zaskarżonego przepisu (Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 8 lipca 2003 r. P 10/02). Rozporządzenie w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii to nie są przepisy porządkowe o zachowaniu się w miejscach publicznych.

Download (PDF, 198KB)

Moja córka mówi w takich przypadkach: koniec kropka pl, czyli udowodnione zostało wszystko. Jeszcze na koniec dwa przysłowiowe zdania.

Wolność to coś cenniejszego niż myślicie. Prawa obywatelskie to coś ważniejszego niż się wszystkim zdaje. Gdy przez pełzające przesuwanie granic naszej wolności, pod pozorem dobrych celów, pozwolimy sobie odebrać wolność i zgodzimy się aby instytucjonalnie grożono nam za to, że chcemy korzystać z wolności, to przegraliśmy. Staniemy się motłochem, którym można kierować pałką policjanta. Zatracimy wówczas nasze człowieczeństwo i nie będzie nas szanowała żadna tzw. władza. Taki rząd okradnie nas z pieniędzy, to już dobrze znamy, a teraz jeszcze pod pozorem troski o nas chce nas okraść z wolności. Ja się na to nie zgadzam. Niestety za wolność czasem trzeba płacić wysoką cenę. Do tego wyboru prawo powinien mieć każdy!

Uzupełnienie. Rządowi kacykowie, którzy nas straszą karami za nieprzestrzeganie bezprawnych zakazów doskonale zdają sobie sprawę z tego, że ich zakazy są sankcjonowane. Kary dopiero teraz dorabiają. Dzisiaj na stronie sejmu ukazał się rządowy projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w zakresie systemu ochrony zdrowia związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19. W tej ustawie projektuje się dodanie do ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi przepisów wprowadzających odpowiedzialność za naruszenie przepisów wydanych na podstawie art. 46 ust 4 pkt 1:

Ależ oni mają nas za nic, aż strach pomyśleć na jakie niegodziwości ich stać…

Uzupełnienie:

Download (PDF, 77KB)

Uzupełnienie ważne.

Nastąpiły istotne zmiany przepisów po tym jak napisałem ten wpis. Dodano do ustawy o zwalczaniu chorób zakaźnych nowe regulacje. Trzeba to wiedzieć. W pewnym sensie wpis stał się przez to historyczny. Uwagi co to bezprawności zakazów przemieszczania się pozostają aktualne, bo przepis art. 46 ust. 4 pkt 1 ustawy o zwalczaniu chorób zakaźnych pozostał w niezmienionej treści.

Niestety do ustawy dodano możliwość wymierzania kar pieniężnych przez inspektorów sanitarnych. Kary są wymierzane w drodze decyzji administracyjnej, która staje się natychmiast wykonalna. Oznacza to, że można się z nią nie zgadzać, trzeba jednak płacić. Odwoływanie się będzie trwało latami, a karę trzeba zapłacić od razu po doręczeniu decyzji. Tak nas pisowskie kacyki załatwiły. Musimy się im odwdzięczyć stosownie do ich poczynań przy wyborach.

Poniżej nowe przepisy – zakazy:

Download (PDF, 183KB)