Stan alertu w Seattle: anarchistyczni bojówkarze wprowadzają swój ład, demokratyczne władze miasta poprawnie milczą

Pokolenia wolnych Amerykanów obserwujących z daleka gwałtowne socjalistyczne rewolucje na innych kontynentach prawdopodobnie czuły się komfortowo w błędnym przekonaniu, że takie powstania nigdy nie mogłyby się wydarzyć na ich ziemi. Ale każdy kto zwraca choćby minimalną uwagę na bieżące wydarzenia, widzi wyraźnie, że iluzja ta została na zawsze zburzona.

W samym centrum Seattle powołano nieformalną Capitol Hill Autonomous Zone (CHAZ), zajmujące sześć przecznic terytorium w skład którego wchodzi opuszczony komisariat policji. Służby otrzymały podobno informacje o uzbrojonych strażnikach chroniących prowizoryczną granicę oraz o mających miejsce przypadkach wymuszeń ze strony przywódców ruchu.

Lewicowi działacze przejęli kontrolę nad tym rejonem na początku tego tygodnia, po tym jak Departament Policji w Seattle wycofał się z jego wschodniego posterunku po kilku dniach brutalnych konfrontacji z wywrotowcami.

“Chcieliśmy móc ułatwiać i wspierać pokojowe demonstracje” – powiedziała zastępczyni szefa policji Deanna Nollette.

Ale teraz mieszkańcy Seattle płacą cenę za spolegliwą strategię stosowaną przez SPD i demokratyczne władze miasta.

“Słyszeliśmy niepotwierdzone historie o tym, że obywatele i przedsiębiorcy są proszeni o uiszczenie opłaty za możliwość prowadzenia działalności w tym rejonie. Jest to przestępstwo wymuszenia. Jeśli ktoś został na to narażony, musi dzwonić pod  911” – powiedziała Nollette.

Policja twierdzi dalej, że uzbrojeni strażnicy otaczający obwód CHAZ “zmusili [mieszkańców] do okazywania dowodu tożsamości, aby udowodnić, że “należą” do tego miejsca”.

Jeden z funkcjonariuszy organów ścigania, mówiący pod warunkiem zachowania anonimowości, powiedział Fox News, że ludzie mieszkający w tej strefie “błagają o pomoc, ponieważ nie wpuszcza się ich do domów bez okazania dokumentów”.

Ten sam funkcjonariusz powiedział, że przywódcy tej Cop Free Zone “zaczynają wymuszać pieniądze od lokalnych przedsiębiorców działających w obrębie CHAZ w zamian za tzw. “ochronę”.”

Co gorsza, policjanci otrzymali rozkaz z góry, aby trzymać się z dala od CHAZ, chyba że muszą odpowiedzieć na wezwanie z 911.

McKenzie Diamond, mieszkaniec “strefy” powiedział Kiro 7, że życie w obecnych warunkach jest “trochę stresujące” (kiro7.com).

“To jak meldowanie się w biurze przepustek, żeby dostać się do własnego domu”, opowiedział Diamond. “Tylko zróbcie tak, by ludzie mogli dostać się do swoich budynków. Trzymajcie tą strefę jak chcecie, ale przesuńcie ogrodzenie żeby ludzie mogli wrócić do domu.”

Nollette twierdzi, że “Nikt na tych punktach kontrolnych nie ma prawa żądać od nikogo okazania ID. Prosimy, jeśli ktoś jest narażony na takie żądania, by zadzwonił pod 911 i zgłosił incydent.” Ostrzegała też przed tymi, którzy podobno chcą spalić opuszczony komisariat policji.

Ale to czy funkcjonariusze z ruchu “Black Lives Matter” mają legalną władzę czy nie jest sprawą drugorzędną, kiedy policja i urzędnicy miejscy nie chcą stosować odpowiednich narzędzi aby chronić prawo.

Zamiast planować jak przywrócić porządek na tym terenie, pani rzecznik Nollette mówi o “nawiązaniu dialogu… Chcemy dać szansę na uspokojenie sytuacji, abyśmy mogli podejść do stołu rokowań w atmosferze równości”.

Prezydent Trump wygłosił dyscyplinujący komunikat do burmistrza Seattle Jenny Durkan i gubernatora Jaya Inslee (oboje z Partii Demokratycznej) za to, że pozwolili miastu pogrążyć się w bezprawiu.

Radykalna lewicowa gubernator @JayInslee i burmistrz Seattle są wyszydzani i grają na poziomie, jakiego nasz wielki kraj nigdy wcześniej nie widział. Odzyskajcie swoje miasto z powrotem TERAZ! Jeśli ty tego nie zrobisz, ja to zrobię. To nie są żarty. Tych  wstrętnych anarchistów trzeba powstrzymać NATYCHMIAST. RUSZAĆ SIĘ! SZYBKO!

Gubernator Inslee twierdzi, że nie wie nic o strefie autonomicznej. “Cóż, to dla mnie nowina, więc będę musiał powstrzymać się od  komentarza na ten temat”, powiedział gubernator zapytany o ten fakt przez reportera (mynorthwest.com). “Nie słyszałem nic na ten temat, z żadnego wiarygodnego źródła. Nie to, że nie jest pan wiarygodny. Zanim poprę jakąś opinię, powinienem wiedzieć o czym mówię”.

Burmistrz Durkan odpowiedziała na tweet prezydenta żartem:

Uczyń nas wszystkich bezpiecznymi. Wracaj do swojego bunkra. #BlackLivesMatter

– Burmistrz Jenny Durkan (@MayorJenny) 11 czerwca 2020 r.

Czy prezydent Trump może legalnie zareagować aby przywrócić porządek w Seattle?

Podczas gdy Konstytucja generalnie zastrzega  prawo do zajmowania się sprawami funkcjonowania policji dla władz stanowych, Artykuł I, Sekcja 8 upoważnia Kongres do “wezwania Milicji do wykonania ustaw Unii, stłumienia powstań i odparcia inwazji”.

Ustawą o Powstaniu z 1807 r. Kongres upoważnia prezydenta do użycia wojsk, gdy zamieszki przeradzają się w powstanie, które “sprzeciwia się lub blokuje wykonywanie ustaw Stanów Zjednoczonych lub utrudnia działanie wymiaru sprawiedliwości zgodnie z tymi ustawami”.

Nie ma wątpliwości, że rzeczywistość w Seattle osiągnęła poziom powstania. Bo jak można nazwać sytuację, gdy uzbrojeni rebelianci blokują część miasta i mówią, że nie należy ono do Stanów Zjednoczonych (działacze malują na budynkach w strefie autonomicznej hasła “Teraz opuszczasz USA”), podczas gdy lokalne organy ścigania nie odważą się nawet postawić stopy na tym terytorium?

Michael Solan, prezes Gildii Oficerów Policji w Seattle, słusznie powiedział, że kierownictwo miasta w Seattle “straciło całą polityczną wolę egzekwowania rządów prawa”.

To rezultat prowadzonej przez dekady destruktywnej inżynierii społecznej i propagandy. Nieustanna gadanina o sprawiedliwości społecznej była prowadzona właśnie w tym celu. Tak więc gdy pojawił się impuls, jak to ma miejsce teraz, przywódcy polityczni zdają się być zbyt sparaliżowani przez poczucie “białej winy”, aby podjąć działania.

George Waszyngton nakazał w 1794r. stanowej milicji zdławić Bunt Whiskey. Prezydent Trump może być zmuszony do podjęcia działań w celu ocalenia mieszkańców Seattle. Bo jeśli załatwienie tej sprawy pozostanie w gestii lokalnych urzędników, Szmaragdowe Miasto może tego nie przetrwać.

Luis Miguel (thenewamerican.com opracowanie Maciej Rozwadowski)

Jeszcze wczoraj mglista utopia, a już dziś brutalna rzeczywistość. Jeszcze wczoraj wzniosłe hasła o równości na ustach, a dziś, w poczuciu cichej aprobaty demokratycznych władz, kiedy policja wzięta została na smycz, wilki zaczynają zbieranie łupów. Mieszkańcy Seattle na własnej skórze odczuwają „rządy równości” i polityczną poprawność władzy. Milczenie ma swoją cenę, którą zapłacą zwykli ludzie, a nie chronieni przez uzbrojoną ochronę urzędnicy i lewicowi agitatorzy. Żołnierze nowego ładu są zaprawieni w bojach, życie w gettach nauczyło ich właściwego podejścia do sprawy, a teraz dostali w końcu upragnioną władzę w swoje ręce. Jest ich wielu, mają broń, nie mają za to oporów moralnych i zostali przeszkoleni przez instruktorów z Antify w takiej walce wręcz aby zadawać trwałe i poważne obrażenia. Jeszcze tylko ktoś z kogo będzie można zdzierać haracze i ich świat będzie kompletny.

Jedyną szansą jest tu osoba prezydenta Trumpa, jest to człowiek posiadający charyzmę i determinację która doprowadzi do powrotu normalności w Seattle a wilki zapędzi z powrotem do ich nor.

Należy mieć nadzieję, że obecna sytuacja otworzy oczy wszystkich praworządnych Amerykanów, zobaczą oni czym tak naprawdę są swobody wynikające z Drugiej Poprawki oraz jakie cechy są naprawdę istotne u przywódcy narodu i nie będą mieli wątpliwości przy którym nazwisku postawić krzyżyk w listopadzie.

 Maciej Rozwadowski

Pamiętajcie proszę o wsparciu Fundacji Trybun.org.pl. Dzięki waszemu wsparciu strona działa.