Czy Żołnierze Wyklęci marzyli o pozwoleniach na broń na podstawie postkomunistycznych przepisów?

2021-03-01 06:30 (PAP) 1 marca – Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych

1 marca – w rocznicę rozstrzelania przywódców IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” – obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Powojenna konspiracja niepodległościowa była – aż do powstania „Solidarności” – najliczniejszą formą zorganizowanego oporu społeczeństwa polskiego wobec narzuconej władzy.

Po rozwiązaniu przez gen. Leopolda Okulickiego „Niedźwiadka” Armii Krajowej 19 stycznia 1945 r. jej rolę miała przejąć organizacja „NIE”. Gdy w marcu tego roku Okulicki został aresztowany przez NKWD, „NIE” uznano za strukturę zdekonspirowaną i rozkazem p.o. Naczelnego Wodza gen. Władysława Andersa zlikwidowano 7 maja 1945 r. Jeszcze tego samego dnia Anders powołał Delegaturę Sił Zbrojnych na Kraj z płk. Janem Rzepeckim na czele. Przejął on struktury „NIE” oraz zlikwidowanej AK. Kiedy w czerwcu 1945 r. powstał w Moskwie uznany przez mocarstwa zachodnie Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej, na wniosek płk. Rzepeckiego doszło do likwidacji DSZ.

Największą zakonspirowaną organizacją niepodległościową po wojnie było Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość”, które powstało 2 września 1945 r. Jego pierwszym prezesem był płk Rzepecki. Jak szacują historycy, przez szeregi „WiN” przeszło ok. 30 tys. działaczy i żołnierzy. Łącznie, przez ponad pięć lat działalności, funkcjonowały cztery zarządy główne organizacji. Zrzeszenie stało się najważniejszym celem do zwalczenia dla komunistycznych służb bezpieczeństwa.

„Żołnierze Wyklęci to przede wszystkim ludzie kontynuujący walkę o niepodległość Polski, którzy zaczynali ją toczyć bardzo często na początku II wojny światowej. Stwierdzenia, że mówimy o drugiej konspiracji albo konspiracji powojennej, są określeniami ahistorycznymi i nienaukowymi. Konspiracja, którą określamy mianem Żołnierzy Wyklętych, to konspiracja niepodległościowa o obliczu antykomunistycznym, która wcale nie zaczęła się po zakończeniu II wojny, tylko w sposób płynny zmieniła swoje oblicze z oblicza antyniemieckiego właśnie na antykomunistyczne. W mojej opinii stało się to w połowie 1943 r., po zerwaniu stosunków dyplomatycznych przez sowiecką Rosję z rządem polskim na uchodźstwie. Jeżeli mamy w przestrzeni publicznej próby przeciwstawiania etosu żołnierzy Armii Krajowej etosowi Żołnierzy Wyklętych, to jest to również całkowicie nienaukowe stwierdzenie, bo mówimy tak naprawdę o jednym i tym samym środowisku” – powiedział w rozmowie z PAP dr Tomasz Łabuszewski, szef Biura Badań Historycznych IPN w Warszawie.

Powojenna konspiracja niepodległościowa była – aż do powstania „Solidarności” – najliczniejszą formą zorganizowanego oporu społeczeństwa polskiego wobec narzuconej władzy. Według niepewnych danych MSW z lat siedemdziesiątych w okresie 1945–1955 śmierć z bronią w ręku poniosło ok. 9 tys. członków konspiracji. Szacunki te są jednak niepełne, a opór był z pewnością liczbowo znacznie wyższy.

Walcząc z siłami nowego agresora, żołnierze niepodległościowi musieli się zmierzyć z ogromną, wymierzoną w nich propagandą Polski Ludowej, która nazywała ich „bandami reakcyjnego podziemia”. Natomiast osoby działające w antykomunistycznych organizacjach i oddziałach zbrojnych, które znalazły się w kartotekach aparatu bezpieczeństwa, określono mianem „wrogów ludu”.

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych to hołd dla polskich żołnierzy, którzy po zakończeniu wojny nie złożyli broni, pozostając wierni złożonej przysiędze żołnierskiej prowadzili nadal walkę o pełną niepodległość Polski – oświadczył premier Mateusz Morawiecki.

 

Postawa Żołnierzy Wyklętych, którzy byli wierni przysiędze złożonej narodowi stanowi wzór do naśladowania dla żołnierzy Wojska Polskiego; ich ofiara nie poszła na marne, nie staliśmy się kolejną republiką radziecką i Polska wybiła się na niepodległość – mówił szef MON Mariusz Błaszczak.

 

Żołnierze Niezłomni nie zgadzali się na Polskę, która nie była prawdziwie niepodległa, postanowili do końca walczyć o wolny, suwerenny kraj; wielu zginęło, wielu zapłaciło za to pragnienie wolnej Polski bardzo wysoką cenę – powiedział w poniedziałek prezydent Andrzej Duda.

 

Żołnierze Wyklęci reprezentowali dobro, walczyli po dobrej stronie, a ich komunistyczni oprawcy reprezentowali imperium zła – mówił premier Mateusz Morawiecki w poniedziałek w Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

 

Żołnierze Wyklęci mają dzisiaj swój dzień jako siewcy wolności, siewcy Rzeczypospolitej naszych wspólnych marzeń. Cześć ich pamięci! Cześć i chwała bohaterom! – oświadczył w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki.

 

Młodzi ludzie w szczególny sposób zainteresowali się żołnierzami wyklętymi – powiedziała w poniedziałek w Toruniu marszałek Sejmu Elżbieta Witek. Jak dodała, jest wdzięczna tym osobom m.in. członkom Związku Strzeleckiego “Strzelec”, bo kultywują najpiękniejsze cechy swoich poprzedników.

 

Przedstawiłem kilka fragmentów depesz PAP prezentujących publiczne wystąpienia przeróżnych ważniaków. Jest jak przewidywałem, żaden pisowski kacyk i pan Duda prezydent, nie zająknął się nawet o tym, że Żołnierze Wyklęci to nasz polski, historyczny dowód na to, że istnieje naturalne prawo posiadania i noszenia broń. No bo skoro to oni  byli bohaterami, skoro to oni uosabiali dobro wobec imperium zła, skoro to ich chcemy naśladować – to chyba nie za wyjątkiem tego, że nielegalnie posiadali broń? Tak oni w rozumieniu obecnego prawa, nielegalnie posiadali broń – a jednak nikt się nie ośmieli powiedzieć, że to niezgodne z prawem działanie było złe? Było dobre, dzisiaj jest chwalone, bo opierało się na naturalnym, ludzkim prawie do posiadania i noszenia broni.

Twierdzę tak z powodów oczywistych.

Każdy z Żołnierzy Wyklętych w rozumieniu polskiego, dzisiaj obowiązującego prawa, nielegalnie posiadał broń. Nie prawa obcego, nie prawa okupacyjnego, w rozumieniu prawa uznawanego w obecnej Polsce za prawo niegdyś obowiązujące, dzisiaj już uchylone. Obecna Polska to organizacyjny i prawny następca prawny komunistycznej Polski, która zakazywała Żołnierzom Wyklętym posiadania broni i mówiła o nich bandyci

Dla niezorientowanych krótka informacja o tym, że tzw. mały kodeks karny, czyli Dekret z dnia 13 czerwca 1946 r. o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy Państwa to przepis prawa uchylonego w rozumieniu aktualnych przepisów prawa. Sami sprawdźcie na stronie sejmu. To na podstawie tego dekretu skazywano na śmierć Żołnierzy Wyklętych, a w art. 4 był ustanowiony zakaz posiadania broni nagminnie łamany przez naszych bohaterów.

Żołnierze Wyklęci walczyli drewnianymi kijami, słowami i marzeniami strzelali do komunistów? Czy Żołnierze Wyklęci marzyli o pozwoleniach na broń na podstawie postkomunistycznych przepisów? No nie! Tylko niech mi nikt nie mówi, że to były inne czasy… jestem człowiekiem praktycznym. Przysłowiowe nawijanie makaronu na uszy przez przeróżnych rządowych ważniaków, wyjątkowo na mnie źle wpływa. No bo co z tego wynika? Wyjdzie jeden z drugim na podwyższeni, naopowiada jakiś górnolotnych haseł, nawet może się przy tym ten ważniak wzruszy, łezka mu po przypudrowanym do kamery liczku popłynie. Tylko co z tego praktycznego wynika? Tymi hasełkami nie obronimy się przed łobuzami, przy pomocy tych frezesów nie nauczymy się strzelać. Na skutek wzniosłych haseł wygłaszanych na ważnych akademiach nie wzmocnimy bezpieczeństwa siebie, sąsiadów, Polski.

Ładne hasła muszą mieć praktyczny wymiar. Gdy tego nie będzie, ich brzmienie prędzej czy później zapaskudzi ideę przy okazji której są wygłaszane. No bo co mi po marzeniach Żołnierzy Wyklętych, gdy przeciętny Polak musi pokonać porządny tor przeszkód aby posiadać karabin. Jak już dostanie zezwolenie, na podstawie prawa wzorowanego na przepisach z PRL, to nie wiadomo na jak długo i w każdej chwili może ten przywilej stracić.

Lipna taka Polska oparta o puste w praktycznej treści hasła i frazesy, wyklepywane co roku przez partyjnych kacyków. W taką Polskę nikt nie wierzy, taka Polska nie budzi szacunku. To nie jest Polska Żołnierzy Wyklętych. Chyba nikt o zdrowych zmysłach nie będzie mnie przekonywał, że Żołnierze Wyklęciu byli zwolennikami pozwoleń na broń wydawanych na podstawie postkomuszych przepisów?