Rząd Meksyku pozywa amerykańskich producentów broni o odszkodowanie, bo Meksyk zalewa fala przemocy karteli narkotykowych

Pełen narkotyczny odlot. Kartele narkotykowe chyba dostarczają towar prosto do gabinetów rządowych. Bez porządnego naćpania się czegoś straszliwego nie można wpaść na taki idiotyczny pomysł. Ktoś produkuje broń, inny jakieś broni używa, ten co produkuje broń ma płaci temu, co nic nie robi aby złapać tych co mordują bez opamiętania. Przecież to wszystko jest wymyślone w narkotycznym stanie!

Ciekawe jaką broń używają panowie gangsterzy do mordowania i czy to ma jakiś związek z pozwanymi producentami broni. Nie byłbym tego taki pewny…

 

2021-08-04 19:55 (Reuters/PAP) Meksyk/ Rząd pozywa czołowych producentów broni w USA

Rząd Meksyku złożył w środę w sądzie w USA pozew cywilny przeciwko kilku amerykańskim producentom broni palnej – poinformowała agencja Reutera. Firmom zarzuca niedbałe praktyki biznesowe, które miały spowodować szkody w Meksyku – wynika z dokumentów ministerstwa spraw zagranicznych tego kraju.

Pozew złożono w federalnym sądzie w Bostonie i dotyczy on m.in. przedsiębiorstw Smith & Wesson, Barrett Firearms, Colt’s Manufacturing Company, Glock Inc, Sturm, Ruger & Co. Inc. Pozywający zarzuca, że wiedziały one o praktykach biznesowych, prowadzących do nielegalnego handlu bronią w Meksyku, a w rezultacie do ogromnego rozlewu krwi w tym kraju.

Rząd meksykański oczekuje kompensacji za szkody powstałe wskutek tych rzekomo niedbałych praktyk. Ma chodzić o sumę 10 mld dolarów – poinformowały władze Meksyku w środę na konferencji prasowej.

Dla prezydenta Meksyku Andresa Manuela Lopeza Obradora walka z napływem nielegalnej broni ze Stanów Zjednoczonych jest priorytetem z powodu rekordowego wskaźnika zabójstw w tym kraju w ostatnich latach – przypomina agencja Reutera.

Sprzedaż broni w Meksyku jest surowo zabroniona i kontrolowana przez departament obrony tego kraju, niemniej tysiące sztuk broni szmuglowane są co roku z USA do Meksyku przez potężne kartele narkotykowe. (PAP)

Jeszcze niedawno, gdy cywilizacja była cywilizacją, a nie lewackim wynaturzeniem istniało coś takiego jak związek przyczynowy, wina itp. Aby od kogoś domagać się naprawienia szkody trzeba było wykazać związek przyczynowy pomiędzy jego działaniem a pojawieniem się szkody. W polskim prawie cywilnym przepis stanowi, że zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Aby uznać, że ktoś jest zobowiązany do odszkodowania trzeba mu wykazać winę. Jak w sposób zawiniony wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.

W lewackim świecie wszystko zmierza to jakiegoś rodzaju odpowiedzialności obiektywnej. Lewactwo tj. wyznawcy religii socjalistycznej określają co jest złe. Jak to złe ich zdaniem zrobisz – płacisz ile się da. Nie mają znaczenia żadne okoliczności podmiotowe – czy zawiniłeś, czy jest związek przyczynowy pomiędzy tym co zrobiłeś a szkodą. Bezwzględna odpowiedzialność uzależniona o widzimisię towarzysza lewaka.

Taka cywilizacja ostać się nie ma szans, bo tu nie wiadomo co można, a czego nie można zrobić.