Kształtowanie prawa posiadania broni palnej w niepodległej Polsce.

Dzisiaj wielkie święto. Cóż napisać można, co jeszcze napisane nie zostało? Nie silę się nawet na ten wyczyn. Świętujmy, a przede wszystkim pracujmy nad tym aby nie utracić resztek niepodległości, która jeszcze nam pozostała. Moim zdaniem nie zachowamy niepodległości hodując pokolenia pacyfistycznych mięczaków, którzy na broń patrzą ze strachem właściwym niewolnikowi.

Jeszcze Polska nie zginęła póki my żyjemy!

11listopada01_700

 

W dzisiejszym świątecznym wpisie przedstawię moje spojrzenie na kształtowanie się prawa posiadania broni palnej w niepodległej Polsce. Oczywiście nie będzie to wielce uczone opracowanie, a raczej prezentacja stanu prawnego, jaki nadano regułom posiadania broni palnej, pod odzyskaniu niepodległości w 1918 roku.

W bardzo krótkim czasie od symbolicznego odzyskania niepodległości, tj. przekazania przez Radę Regencyjną władzy Józefowi Piłsudskiemu w dniu 11 listopada 1918 roku, w Polsce pojawiło się prawo dotyczące broni palnej. Nieco ponad dwa miesiące po 11 listopada 1918 roku, w dniu 25 stycznia 1919 roku, Naczelnik Państwa Józef Piłsudski podpisał dekret o nabywaniu i posiadaniu broni i amunicji. Bezpośrednio po wojnie niezbędne okazało się nadanie kształtu prawnego zasadom posiadania broni palnej.

Artykuł pierwszy dekretu brzmiał:

art1

Dekret był niezwykle krótkim aktem prawnym. W art. 1 określono generalną zasadę, że posiadanie broni palnej na terenie Polski wymaga zezwolenia odpowiedniej władzy państwowej. W dekrecie i przepisach wykonawczych określono organy wydające zezwolenia na posiadanie broni palnej, materiałów wybuchowych, broni myśliwskiej i broni krótkiej do obrony osobistej. Art. 4 unieważniono dotychczasowe prawa na posiadanie broni. Wprowadzono również przepis karne za nielegalne posiadanie broni.

W dekrecie z 25 stycznia 1919 roku o nabywaniu i posiadaniu broni i amunicji nie określono podstaw wydawania pozwoleń na broń myśliwską i krótką do brony osobistej. Moim zdaniem rzeczywistym celem wprowadzenia dekretu z dnia 25 stycznia 1919 roku było nadanie ładu prawnego posiadaniu broni palnej w Polsce i wydobycie broni, która po wojnie zapewne była w znacznych ilościach w posiadaniu Polaków oraz przekazanie wojsku broni i materiałów wojskowych. Uporządkowanie polegać miało przede wszystkim na wskazaniu organu uprawnionego do wydawania pozwoleń na broń oraz unieważnieniu dotychczasowych praw do broni. Należy pamiętać, że Polska pojawiła się na ziemiach, gdzie obowiązywały odmienne prawa nadane przez trzech zaborców.

W rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych w przedmiocie posiadania broni palnej i materiałów wychuchanych z dnia 29 stycznia 1919 roku, które było rozporządzeniem wykonawczym do dekretu z dnia 25 stycznia 1919 roku, przepis pierwszy miał następujące brzmienie:

pkt1

W przepisie punktu 3 rozporządzenia istniał nakaz przekazania przedmiotów wojskowych dowódcom okręgów (wojskowych):

pkt3

Jednym cięciem unieważniono wszystkie dotychczasowe uprawnienia posiadania broni wojskowej, myśliwskiej, krótkiej. Art. 4 dekretu o nabywaniu i posiadaniu broni i amunicji stanowił:

art4

W rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych w przedmiocie posiadania broni palnej i materiałów wychuchanych z dnia 29 stycznia 1919 roku, które było rozporządzeniem wykonawczym do dekretu, do wydawania pozwoleń na posiadanie broni myśliwskiej lub broni palnej krótkiej dla obrony osobistej, Minister Spraw Wewnętrznych upoważnił policję komunalną. Policja komunalna była organem samorządu, ale jej zwierzchnią władza był Minister Spraw Wewnętrznych. Upoważnienie do wydawania pozwoleń na broń brzmiało tak:

pkt4

To upoważnienie zostało bardzo szybko zmienione. W kolejnym rozporządzeniu wykonawczym do dekretu z dnia 25 stycznia 1919 roku o nabywaniu i posiadaniu broni i amunicji, z dnia 21 maja 1920 roku określono na nowo organy uprawnione do wydawania pozwoleń na broń palną myśliwską oraz broń krótką dla obrony osobistej. Rozporządzenie również określiło zasady wydawania pozwoleń na broń krótką.

bron.1919.rozp

 

Wydawanie na broń od maja 1920 roku przekazano władzom cywilnym. Minister Spraw Wewnętrznych oddał swoją kompetencję w tym zakresie administracji cywilnej.

Pozwolenia na broń wydawane były w oparciu o bardzo szczątkową regulację. W istocie wiązać się to musiało z dość znacznym zakresem uznaniowości urzędniczej. W zakresie pozwolenia na broń krótką do obrony osobistej uznaniowość ta została wyrażona wprost. Nie należy jednak dzisiejszych przyzwyczajeń przykładać do ówczesnych warunków i ówczesnych Polaków. Dzisiejsze patologiczne korzystanie ze wszelkich elementów prawa pozwalających na uznaniowość, wynika z komunistycznego systemu utrwalonego przez milicję. Należy pamiętać, że Milicja Obywatelska to był komunistyczny organ bezpieczeństwa publicznego utworzony w 1944 roku przez sowieckich wysłańców zebranych w PKWN. Nie znam praktycznej strony stosowania przepisów przedwojennego prawa. Podam tylko jeden przykład, który pozwoli zrozumieć różnicę pomiędzy Polską, która budowali nasi przodkowie, a tym co nam pozostawili komunistyczni okupanci. Mój dziadek, który przed II wojną światową był w jednej z podzamojskich wsi sołtysem, posiadał pozwolenie na broń krótką. To tyle tytułem komentarza co oznaczała przedwojenna uznaniowość, a co oznacza ona dzisiaj.

Wreszcie w dekrecie ustanowiono przepisy karne, które jak już pisałem, oddają rzeczywisty stosunek władzy do zjawiska posiadania broni palnej przez Polaków. Kary w dzisiejszym rozumieniu był wręcz symboliczne. Moim zdaniem penalizacja bardziej odpowiadała pojęciu wykroczenia niż przestępstwa.

art5a

art5b

W rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych w przedmiocie posiadania broni palnej i materiałów wychuchanych z dnia 29 stycznia 1919 roku, które było rozporządzeniem wykonawczym do dekretu z dnia 25 stycznia 1919 roku o nabywaniu i posiadaniu broni i amunicji określono władzę oraz tryb postepowania. Regulacja szczątkowa, w dzisiejszym rozumieniu rozbuchanej legislacji:

pkt5

W taki sposób ukształtowano posiadanie broni palnej aż do dnia 1 stycznia 1933 roku, gdy w życie weszło Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 27 października 1932 roku Prawo o broni, amunicji i materjałach wybuchowych.

godlo_panstwowe_II_Rzeczypospolitej_2

  • Uwolnic_Bron

    W przedostatnim słowie nieładna literówka się wkradła.

    A ja się zastanawiam co to za wpis pojawił się 15 godzin temu na Facebooku ROMB-u. Zaczyna się słowami “W TYM MIESIĄCU KOLEJNA PRÓBA ROZBROJENIA EUROPEJCZYKÓW”, i opisuje jakieś kompletne szaleństwo.

    • Ivan

      To nie literówka. Od czasu II RP wiele się zmieniło, w tym pisownia niektórych słów.

      Oryginalny tytuł rozporządzenia:
      http://trybun.org.pl/wp-content/uploads/2015/11/rozp1932.pdf

      • Uwolnic_Bron

        Tak, rzeczywiście. Później się zorientowałem, przepraszam 🙂

    • Warsiawiak

      Staropolszczyzna.

  • Paweł

    “Art. 4 unieważniono dotychczasowe prawa na posiadanie broni. Wreszcie wprowadzono przepis karne za nielegalne posiadanie broni.” – czy to nie jest typowe działanie prawa wstecz? Czy prawo rzymskie nie zakładało właśnie, że coś takiego nie ma mocy prawnej? Nagle legalni posiadacze stają się nielegalnymi posiadaczami? To tak, jakby po zmianie przepisów dotyczących maksymalnej prędkości w mieście z 60 do 50km/h, wystawić wszystkim, którzy przed zmianą przepisów jechali zgodnie z ówczesnymi przepisami, mandaty za przekroczenie prędkości.
    JKM jednak ma rację, gdy twierdzi, że Józef Piłsudski BYŁ socjalistą.

    • Szymon Szozda

      Zasada zostałaby złamana, jeśli ludzie zostaliby ukarani za posiadanie broni przed wprowadzeniem dekretu. Często tak się dzieje, zmieniło się po prostu prawo – zniesiono stare wymagania co do posiadania broni palnej, a dodano nowe. W jakiś sposób trzeba było ujednolicić prawo na terenie Polski.

      • Paweł

        Można było stworzyć prawo, które nie nakładało konieczności rejestrowania i proszenia o pozwolenie na zakup, jak to ma miejsce przy kupnie młotków, siekier, czy widelców.
        Jak nabędę CP, a zmieni się prawo, to na pewno go nie oddam!

  • Kostek

    Przyznam się, że mój dziadek mający firmę zajmująca się transportem konnym też miał pozwolenie na krótką. I do końca wojny miał przy sobie FN ‘a w kalibrze 9mm para. Oddał ją dopiero komuchom.

  • Kula Fa

    “Materiały wychuchane” – pułapki autokorekty 🙂

  • Pingback: W polskich porozbiorowych konstytucjach nigdy nie było prawa do broni, czas to zmienić | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: W polskich porozbiorowych konstytucjach nigdy nie było prawa do broni, czas to zmienić! – wRealu24.pl()