Złoty pistolet Goeringa trafił na aukcję.

(wprost.pl) Powstał specjalnie dla niemieckiego nazisty Hermanna Goeringa, wykonano go z najlepszych surowców – złota i kości słoniowej. Wyjątkowy pistolet w przyszłym miesiącu trafi pod młotek, a dom aukcyjny już liczy na wielotysięczne zyski. Dom aukcyjny “Rockisland auction company” reklamuje eksponat jako “prawdopodobnie najbardziej atrakcyjny zabytkowy grawerowany model Walthera, jaki kiedykolwiek został wystawiony na sprzedaż”. Pistolet dla powiernika i jednego z najbliższych współpracowników Hitlera został wykonany w 1939 roku.

Na pistolecie Walther PPK w złocie i kości słoniowej wygrawerowane zostały tradycyjne germańskie ornamenty z motywem liści dębu i żołędzi. Na rękojeści broni znajduje się złoty grawer inicjałów Goeringa. Na lufie umieszczono złoty pierścień i spinki do mankietów oraz rodzinny herb nazisty. Broń znajduje się bardzo dobrym stanie. Dom aukcyjny informuje jedynie o niewielkich wytarciach na krawędziach. Goering znany był ze swojego zamiłowania do luksusów. Jego pistolet może zostać sprzedany za 250 – 400 tys. dolarów.

Zbrodniarz i miłośnik luksusów.

Hermann Goering uznawany jest za jedną z najważniejszych postaci niemieckiej III Rzeszy i jednego z bliższych współpracowników Adolfa Hitlera. W latach 1935-1945 dowodził Luftwaffe. 8 maja 1945 oddał się w ręce amerykańskich wojsk. Po zakończeniu wojny był sądzony przez Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze. Został uznany winnym zbrodni przeciwko ludzkości, zbrodni przeciwko pokojowi i zbrodni wojennych. Trybunał zasądził wobec niego karę śmierci przez powieszenie. Tuż przed wykonaniem egzekucji Goering popełnił samobójstwo, używając cyjanku. Wcześniej bezskutecznie apelował o zmianę sposobu egzekucji.

(źródło wprost.pl)

ppkgergerppk


Krótki komentarz. Zastanawiam się czy ten pistolet działa. Może i atrakcyjny to przedmiot dla kolekcjonera. Lepiej jednak zainteresować się posiadaniem podobnego egzemplarza na pozwolenie, dla zwykłego Polaka. Ot chociażby taki jest w zasięgu możliwości wielu z nas.

IMG_5128

 

  • Robert N

    Czarna dziewiątka PP jest akurat na moim topie 🙂 … a zasadniczo rzeźbiarstwo to do muzeum

  • vilas

    jak będę miał dużo kasy i się odkuję – to chciałbym mieć nieco takich zabytków,
    PPK, TT, P64, P38, M1911, etc.
    PP / PPK na swoje czasy były nowoczesne jak Browning HP

    muszę poczytać , ile P64 jest w P64 a ile to PPK

    • Robert N

      Z polskiej klasyki dodałbym jeszcze PM63 teraz można kupić “nie automatyczne” strzelające z zamkniętego zamka.

      • Kazimierz Wędrowny

        Czy to chyba okrutnie nieporęczne dziwadło PM-63 ma proporcjonalną celność do długości swojej lufy (150mm)?

        • Robert N

          No cóż, raczej nie jest to broń do ukrytego noszenia. W wersji automatycznej niełatwo w coś trafić. Bezwładność powracającego zamka tuż przed strzałem zmienia linię celowania. Natomiast wersja przerobiona na samopowtarzalną strzela z zamka zamkniętego, do tego długa lufa, chwyt przedni i kolba – można strzelać na 150 m. A tak ogólnie – mnie się poprostu podoba

  • Kazimierz Wędrowny

    Dziewiątka P-83 może gorzej wykonana i trochę bardziej zawodna ale ma większego kopa i kilka razy tańsza od siódemki PPK. A jeżeli chodzi o celność, to przecież w przypadku broni kieszonkowej chyba nie ma większego znaczenia, bo to broń typowo obronna na kilka, kilkanaście metrów. Oczywiście ja mam podejście czysto praktyczne i ekonomiczne. Co innego kolekcjonerzy i ci, którzy traktują swoje pukawki jak drugą żonę 🙂

    • Robert N

      Można sobie kupić używanego węgierskiego PA 63 na Makarowa. Czasami pojawiają się w przyzwoitych cenach. Niby PP ale mocniejszy nabój. Stosunkowo tanie są też Norinco PPN na 9 Browninga ale to niektórzy nie lubią chińszczyzny.

  • Woj Wol

    “Powstał specjalnie dla nazisty Hermanna Goeringa” – Niemiec, niemiecki nazista !!!

  • max-bit

    “NAZISTY” mityczni naziści ….
    W całym tekście nie znajdziemy ani Słowa NIEMCY czy NIEMIEC.
    Nazista, III Rzesza, Coś tam o Adolfie jacyś germanie ale że NIEMIEC nie absolutnie.

    • Andrzej Turczyn

      słusznie, poprawię wpis.