Mąż, żona, dzieci, karabiny – rodzina na strzelnicy

Andrzej Turczyn: Twoje rodzinne zdjęcia ze sesji zdjęciowej na strzelnicy zdobywają Internet. Duch w Narodzie zdaje się wracać na właściwe miejsce. Skąd pomysł na sesję fotograficzną z żoną i dziećmi na strzelnicy?

Paweł Zbierski: Przygotowuję strzelnicę do otwarcia. Zastanawiałem się nad pomysłem do materiałów reklamowych i stwierdziłem, że pokazanie rodziny z bronią będzie zachętą do wizyty na naszej strzelnicy, także dla rodzin i nie tylko. Liczyłem się z głosami negatywnymi ale wiem, że umiem przed każdym obronić kwestię pomysłu obcowania najmłodszych z bronią i nie boję się krytyki.

A.T.: Zanim zapytam o kolejne sprawy, trochę autoreklamy poproszę. Gdzie ten obiekt, co to będzie i kiedy huczne otwarcie?

P.Z.: Strzelnica będzie w Zduńskiej Woli ul. Łaska 5. To około 40 km od Łodzi. Strzelnica będzie miała kilka torów strzeleckich. Pierwszy tor – 3 stanowiska strzeleckie na 20 metrów, zainstalowane profesjonalne transportery tarcz. Drugi tor dwustanowiskowy także 20 metrów, bez transporterów – z założenia można po nim chodzić od linii otwarcia ognia do kulochwytu, także podczas gdy na torze „tarczowym” trwa strzelanie. Mamy zarejestrowany w PZSS strzelecki klub sportowy Milicon, o dosyć nietypowej i uważam bardzo ciekawej ofercie dla każdej osoby zainteresowanej strzelaniem. Strony internetowe Strzelnicy i Klubu uruchomimy przed otwarciem. Z klubem powiązane będzie nowe na skalę naszego kraju przedsięwzięcie – to niespodzianka dla wszystkich związanych z bronią w Polsce. Na razie jej nie zdradzę.

Chcemy aby nasza strzelnica była nie tylko miejscem do strzelań. Jesteśmy patriotami – nawiązaliśmy współpracę z bardzo ciekawymi ludźmi i organizacjami. Planujemy wykłady, spotkania z weteranami i innymi interesującymi dla każdego postaciami. Chcemy by odwiedzający strzelnicę traktowali to miejsce w sposób szczególny, odwiedzali nas nie tylko aby postrzelać. Instruktorami do szkoleń cyklicznych będą operatorzy Polskich Sił Specjalnych – to dzięki firmie Milicon, której właściciel jest wiceprezesem naszego klubu. Szanujemy ciężką pracę tych którzy o nas dbają – żołnierzy, weteranów, ratowników medycznych, policjantów i strażaków. Ci ludzie będą mieli na strzelnicy zniżki.

Bunkier, taką nazwę nadam strzelnicy, będzie miejscem otwartym dla każdego. To dla nas przyjemność gościć i uczyć całe rodziny. Mamy sekcję młodzików i doświadczonego instruktora. Marzeniem jest by nasi podopieczni zdobywali medale i będziemy im w tym pomagać.

Otwarcie obecnie planujemy na sierpień. Znacznie się przesunęło w stosunku do planowanej pierwotnie daty. Wynika to z przystosowywania istniejącego budynku, zmiany przeznaczenia pomieszczeń i konieczności, przy wykonywaniu prac, spełnienia znacznie większej ilości przepisów niż przy budowie od zera. Ściśle współpracujemy z łódzkim WPA. Chciałbym też bardzo podziękować wszystkim tam pracującym za cierpliwość, życzliwość i olbrzymią pomoc.

A.T.: Wróćmy do zdjęć. Skąd Twoje przekonanie, że rodzinne zdjęcia na strzelnicy będą przyciągały chętnych na strzelnicę?

P.Z.: Z doświadczenia. Kiedy moja Mama pierwszy raz zobaczyła, że starsza córka czyści ze mną karabiny w ogrodzie, prawie zemdlała. Kiedy odwiedzali nas znajomi z dziećmi i poruszaliśmy temat mojej pasji, na początku byli zdziwieni, sceptyczni, czasem wręcz w szoku. Wynika to z lat życia w takim nie innym systemie, w którym wmówiono nam, że broń to coś złego. Ci wszyscy sceptycznie nastawieni ludzie zmienili zdanie. Odwiedzili strzelnicę ze swoimi pociechami, zapisali się do klubów. Odkryli że sport strzelecki to bardzo fajny sposób spędzania czasu, a dla dzieci to dobra droga na rozwój sportowy. Przekonałem do strzelania i posiadania broni dziesiątki osób.

Wracając do pytania. Wiedziałem, że te zdjęcia wzbudzą różne uczucia, ale wiedziałem, że efekt będzie osiągnięty, tj. więcej osób na strzelnicy, przekonanie swojej drugiej połowy że można strzelać razem, że jest to ciekawe i zupełnie bezpieczne, zainteresowanie młodzieży możliwością postrzelania z broni razem z rodzicami.

 

A.T.: Chcesz zainteresować strzelnicą i strzelaniem, ale z jakiego powodu? Co takiego ma w sobie to strzelanie, że Ty ludzi namawiasz, a oni dają się namówić?

P.Z.: Strzelectwo daje mnóstwo korzyści. Te najprostsze, czyli taką zwykłą organiczną przyjemność jak jazda samochodem, jazda na nartach, zjedzenie dobrego posiłku czy obejrzenie rewelacyjnego filmu. Strzelectwo daje także satysfakcję z osiąganych wyników, rozwoju, postępów, pokonywania kolejnych etapów, zdrowego ale i zaciętego współzawodnictwa. Każdemu kto zaczyna strzelać wydaje się to bardzo proste, wziąć pistolet czy karabin i nacisnąć spust. Dopiero w miarę trenowania każdy uczy się i dostrzega jak wymagający to jest sport, jak wiele zmiennych wpływa na wyniki, jak wiele konkurencji mamy do dyspozycji. Jest to bardzo wciągające i ekscytujące niezależnie od wieku.

Dla mnie bardzo ciekawym aspektem strzelectwa jest poznawanie nowych ludzi; w tym sporcie uczestniczą przedstawiciele wszystkich grup zawodowych. Uwielbiam jeździć na wszelkie konkursy i turnieje rozmawiać wymieniać się informacjami. Dzięki temu mam dosyć sporo nowych bliskich znajomych, z którymi spotykam się już poza zawodami.

Sport strzelecki kształtuje charakter, wycisza emocje, uspokaja. Strzelający muszą być „poukładani”, wyeliminować nerwy i roztrzepanie. Tutaj wystarczy niewyspanie czy impreza i wyniki się pogarszają. Humorystycznym jest słuchanie kolegów jak mówią, że ich syn czy córka kładzie się wcześniej spać „bo jutro zawody”, co było nie do pomyślenia jakiś czas wcześniej.

Strzelanie zmienia ludzi na plus. Każdy kto ma pozwolenie na broń sportową wie ile wysiłku kosztuje jego zdobycie i jak łatwo je stracić. Osoby dysponujące bronią są spokojniejsze, mniej ulegają emocjom, nie dają się prowokować i mają nad sobą większą kontrolę, nie z faktu możliwości posiadania broni za paskiem, ale z faktu, że z powodu błahostki, która dla osoby bez pozwolenia nie ma znaczenia, mogą pozwolenie i możliwość startu w zawodach utracić na długi czas życie.

A.T.: Mówiłeś o instruktorach z jednostek specjalnych. Czy sport to jedyna motywacja nauki strzelania?

P.Z.: Sport to nie jedyna motywacja. Jestem mężczyzną, mam żonę i dwójkę dzieci. Używam różnych źródeł informacji, nie skupiam się na jednej stacji tv i gazecie. Sytuacja na świecie i w Europie zmienia się tak dynamicznie, że ciężko przewidzieć zagrożenia i im zapobiec. Moi adwersarze w dyskusjach o posiadaniu broni do obrony milkną, kiedy używam przykładów konfliktów zbrojnych w ostatnich lat: Jugosławia, Osetia, Ukraina czy Cypr – ludzie tacy jak my – mający rodziny, pracę, sprawujący swoje zwykłe czynności, masowo ginęli nie mając czym stawić oporu napastnikom. Nie regularnej armii, lecz też rozbestwionej przestępczej hołocie, która wykorzystuje czas konfliktu zbrojnego. Wojsko zajmuje się obroną obiektów militarnych, a zwykli ludzie mieszkający w domu, jak ja, też chcą żyć, muszą troszczyć się o najbliższych.

Strasznie mnie drażnią „argumenty” krytyków posiadania broni, że to „chęci zabijania”. Określają nas jako „piewców cywilizacji śmierci”. To bzdury. Aby otrzymać pozwolenie na broń trzeba przejść dość wymagające badania lekarskie i psychologiczne. Niektórzy z nas, jak ja, przechodzili badania wielokrotnie, w celu uzyskania kolejnych pozwoleń i dopuszczeń.

Pojawia się też argument, że jest policja. No cóż… mam policjantów w rodzinie, mam policjantów wśród bliskich kolegów, uczyłem policjantów strzelać. Przy całym szacunku do ich ciężkiej pracy, oni na serio nie potrafią posługiwać się bronią. Statystycznie oddają kilkanaście strzałów w roku. Ja i moi koledzy kilkaset tygodniowo + szkolenia. Przeciętny strzelec sportowy operuje bronią o niebo lepiej niż 90% policjantów. Oczywiście chciałbym aby to się zmieniło, ale jedyne co mogę zrobić to obniżyć ceny dla stróżów prawa na mojej strzelnicy. Nie jest to żart, tylko poważny problem naszego państwa.

Mówię serio, służby w razie konfliktu nie są w stanie nas obronić. To nie tylko moje zdanie, ale też osób z tych służb, z którymi strzelam i się spotykam na co dzień. Do mnie do domu policja jedzie około 10 minut. Straż pożarna podobnie. Używając analogii, w domu mam 3 gaśnice i ostatnią rzeczą na jaką mam ochotę jest ich użycie. Proszę mi nie odbierać prawa posiadania gaśnic, broni i samochodu. Przestępcy używają każdego z tych przedmiotów do krzywdzenia ludzi i nie przejmują się zakazami.

A.T.: Dziękuję za rozmowę.

Bardzo podoba mi się nasz polski styl życia.

  • Minuteman

    Genialny wpis. Warto promować, wspierać i reklamować takie inicjatywy. Wielki szacun.

    https://www.facebook.com/pg/bunkier.pro/about/?ref=page_internal

    Bardzo dziękuję, że zwrócił Pan na to uwagę. Swoją drogą, uważam, że wypadałoby częściej zamieszczać wywiady z takimi ludźmi jak Pan Paweł Zbierski.

  • Ella Hare

    Dla dziewczynek proponuję karabiny w kolorze różowym a dla chłopczyków w kolorze Moro.

    • Filodendron

      Moro to nie kolor, tylko deseń (wzór). „Wojskowy” kolor to khaki.

    • vilas

      moro to wzór nadruku “wz 68” , mundur LWP a nie kolor 😉

    • Kazimierz Porębski

      Właśnie mam problem z kupnem różowej osady z regulowaną długością kolby do naszego Rugera 10/22 , bo moja mała jedynastolatka ma problem z za długa , no i kolor czarny nie jest twarz owy.

      • Krzysztof Jabłoński

        Najbardziej twarzowy to jest chyba kolor cielisty 🙂

  • Sebastian Frackowiak

    Wszystko pięknie tylko ten dystans 20m to trochę mało sportowy.

    • vilas

      czemu ?
      to dystans bojowy, a sport to wymóg prawny, bo państwo nie rozumie broni w kategorii czeskiej “do ochrony osobistej i majątku”, prawdziwy sport interesuje może 5% , reszta robi sportowca bo można nosić lub ponieważ ubzdurali sobie, że egzamin WPA jest nie do przejścia (jest wg mnie prostsza droga “kolekcjonerska” niż “sportowa” , tylko kolekcjoner nie może nosić a sportowiec może)
      jak się czyta wywiad to ten Paweł mówi o broni jako czymś do obrony siebie i rodziny, nie o narzędziu do sportu wyczynowego ,
      w mentalności “niekonserwatywnej” broń dla cywila w celu obrony siebie i majątku nie mieści się w głowie – stąd prawo europejskie większości zachodu i stąd komunistyczne prawo itd.
      w mentalności konserwatywnej “jakie wyniki, jakie zawody” jest normalne, broń jest przeciw ” rozbestwionej przestępczej hołocie”

      • Mozets

        Vilas – wiadomość z 1 ręki ( byłem strzelcem wyczynowym) – nie wiem skąd opinia ,że strzelcy wyczynowi są wrogami broni prywatnej – jakiejkolwiek. Przecież żeby dojść do wyczynu trzeba trenować od dziecka i z tej masy trenujących wyłuskiwać najzdolniejszych do wyczynu. Tylko masowość sportu strzeleckiego daje bazę do treningu kadry wyczynowców. A z korkowca przecież nie nabiorą oni zasad bezpieczeństwa ( może trochę) ani nauki celowania, ściągania spustu itp. treningu.
        Byłem też zawodowym oficerem uzbrojenia i zawsze chciałem by broń była w każdym domu. Jako oficer początkowo liniowy w jednej z Brygad Rakietowych Operacyjno-Taktycznych miałem z wyszkolenia początkowego żołnierzy przychodzących do jednostki same profity.
        Dawałem im broń – a oni po prostu strzelali bez kosztownego, trudnego i długiego szkolenia. Jak była inspekcja – nie musiałem się martwić , że zostanę zdegradowany za ocenę niedostateczną z inspekcji. Bo oni po prostu wspaniale strzelali. Tych paru lewusów w baterii wystawiałem na służbę, jednego wysyłałem na urlop i było na “5”. Później trenowałem strzelców w klubach i jak tylko mogłem ułatwiałem im dostęp do broni, za wyjątkiem osobników z kręgu kryminalnego ( choć mogli trenować jak wszyscy) lub osób którzy nie nadawali się do strzelania. Było ich bardzo mało. Jacyś nerwicowcy , bojący się strzelania – ale posiadać broń – chcieli. Zachowywali się niebezpiecznie i od razu im mówiłem – możecie u mnie strzelać – ale tylko z broni długiej , standard ( bez przyśpiesznika i z podpórką -bez podnoszernia broni. Z bronią krótką wyczyniali horrorowate sceny. Odwracali się z bronią załadowaną – do tyłu, na jakikolwiek hałas, lub “dzień dobry ” od któregoś wchodzącego na strzelnicę. Ale to były jednostki. Bardzo nieliczne.

        • vilas

          z rozmów na fejsie 😉 z rozmów na fejsie 😉
          poznałem nieco środowisko sportowców z korpo oraz osoby co “miały broń przed 2011”
          to jak w społeczeństwie :
          – są osoby co na PO głosują mimo tego co wiadomo od afery taśmowej po nachodźców
          – są osoby co ślepo za innymi partiami
          – są osoby “anty-systemowe”
          – są osoby co co innego itd

          dużo korpo to PO + N, korpo ma kase, korpo zapuszcza brody taktyczne , zakłada spodnie multicam i robi pozwolenie bo to bajer i szpan ,
          ale kiedy powiesz o zagrożeniu domu lub ojczyzny – korpo powie, że nie powinieneś przejść badań,
          korpo się oburzy, że sportowiec nosi,
          korpo ma zabawki za 10-30 tysięcy sztuka, a mają po ileś sztuk, czasem mają więcej w “futerale” niż warte mieszkanie na prowincji ,
          korpo powie, że prawica nie powinna, itd.
          ile osób stać na broń lepszą ? mało kogo, ale jak ktoś ma kase – to “młodzi wykształceni z wielkich miast”

          jeśli w danym banku lub korpo akurat szef jest strzelec – każdy korposzczur chce podzielać hobby szefa działu,
          gdyby szef grał na gitarze – każdy by zapuścił włosy i udawał rockmana,
          a czemu są w banku na wyższej pozycji ? bo tata oficer WSW lub tata milicjant znał członka rady nadzorczej jeszcze z poprzedniej służby…

          po za tym kto pójdzie do korpo – też określony typ psychiczny – ja bym nie wyrobił w korpo,
          te osoby zrzucają garnitur i stres odreagowują sobie na strzelnicy udając żołnierza

          ale poglądy nadal mają te same, może nie KOD, ich patriotyzm to taki różowy patriotyzm , nawet jak flagę sobie powieszą, to są tolerancyjni nadal i po strzelaniu na kebaba sobie idą 😉

          i ich interesuje sport dla sportu, broń dla ochrony siebie i majątku (czyli to co w Czechach stanowi 80% pozwoleń) to “bajdurzenie oszołomów prawicowych”

          • Mozets

            Vilas jesteś inteligentny, masz dużą wiedzę i sporo spostrzeżeń (np. o korpo – którzy są nie z mojego pokolenia i ich nie bardzo rozumiem ich brak honoru, wasalność, brak jajec, wredotę i próby nobilitacji przy pomocy gadżetów. ) Ale czasy są ciężkie i każdy orze jak może. Mnie wystarczały trampki i urlop u cioci na wsi. Rower kupiłem sobie za 1 pensję oficerską. Samochód po 30 latach.
            Ale Vilas – ja Ciebie szanuję jednak Ty jak piszesz pod moim adresem – to pisz na temat , który poruszyłem. Zgnój mnie lub powiedz co o tym myślisz. A Ty ciągle piszesz elaboraty jak papież Franciszek – o wszystkim i o niczym. Sa mądre. Ale często obok tematu. Nie obraź sie ale ja lubię konkrety – jestem byłym trepem. A taki mówi prosto z mostu. Bez kluczenia i wiraży choćby najbardziej efektownych.

          • vilas

            no to napisałem że nie jest to środowisko jednolite
            jest różne
            jedni za , drudzy przeciw,
            wsród sportowców wyczynowców dużo jest przeciwników posiadania do ochrony

    • Paweł Zbierski

      zapewniam, że szukałem innego obiektu około 3 mscy. I nie udało się….

      • ObroncaWolnosci

        Panie Pawle, czy w ofercie strzelnicy bedzie tez bron przystosowana do strzelania ogniem ciaglym? No i co z czarnoprochowcami? Duzo obiektow zamknietych zabrania ich wnoszenia na teren strzelnicy.

  • Radosław B

    A ja proponuję uśmiech na twarzy i bez zbednego puszenia się i napinki na zdjęciach. W końcu promujemy przyjazną twarz użytkowników broni.

    • Adam Wróblewski

      Komandosy sie nie śmiejo.

    • Paweł Zbierski

      nie umiem inaczej się uśmiechnąć pomimo dość luźnego podejścia do życia. Obiecuję poprawę ale wyglądam jak debil jak się szczerzę…

  • vilas

    “ludzie tacy jak my – mający rodziny, pracę, sprawujący swoje zwykłe czynności, masowo ginęli nie mając czym stawić oporu napastnikom. Nie regularnej armii, lecz też rozbestwionej przestępczej hołocie, która wykorzystuje czas konfliktu zbrojnego. ”

    na co chyba pewien policjant na fejsbuku by odpowiedział tak:
    cytat dosłowny z innej dyskusji z 14 lutego, kiedy pisano o tym, że broń może się przydać w czasie np. klęski żywiołowej, otóż zwolennik PO odpowiedział tak:

    “Jak będzie anarchia to my sobie radę damy i razem z chłopakami z boa, Gromu i lublinca zrobimy swoje państwo dyktaturę gdzie płacić nam będą wszyscy a kto podskoczy do ziemi”

    • norfonde

      Jak będzie anarchia to oni pierwsi padną ofiarą dezinformacji i chaosu… już nie wspominam o tym, że zapewne na wątpliwy rozkaz oddadzą swoją broń.

      • vilas

        raczej nie – bo to oni szerzą dezinformację , a czy oddadzą broń ? myślę, że raczej jako jedyni ją zachowają

        • Marcin Kaczmarczyk

          Za taki tekst on i jemu podobni powinni natychmiast wylecieć ze służby z wilczym biletem.

          • vilas

            pewnie tacy jak on decydowali o wylatywaniu takich jak ja

  • Sekret

    Świetny pomysł i wykonanie foto!

  • Adam

    Jak zobaczyłem POF-y, to mi się od razu żaróweczka zapaliła, a jak przeczytałem Milicon, to wszystko stało się jasne 🙂

    Kolejna zacna inicjatywa, trzymam kciuki za powodzenie. Tak właśnie wygląda praca u podstaw – jeszcze wiele przed nami, ale coraz więcej osób zaczyna rozumieć jak długo byli ogłupiani i czym naprawdę jest broń palna oraz jaką rolę w społeczeństwie pełni broń w rękach cywilnych obywateli. Do coraz większej liczby osób dociera to jaką pozytywną rolę odgrywa broń w kształtowaniu charakterów dorosłych, dzieci i młodzieży.

  • Michael Wagner

    Gościu pozuje jak model, on chce być modelem, chce zarobić duzo kasy, model i kasa , a patriotyzm w dupie. Powodzenia modelu z bronią.

    • norfonde

      Paweł zaczynał od podstaw. Niektórych widać bardzo mocno kole w oczy jego tempo rozwoju. Gdyby w Polsce było jeszcze kilkudziesięciu takich jak on to nasze strzelectwo podniosłoby się z kolan w zaledwie kilka lat. Zorganizuj strzelnicę, stań się znaną twarzą jakiejś marki strzeleckiej w Polsce to wtedy pogadamy…

      • Mozets

        Takich ludzi jest nie kilkudziesięciu a setki , nawet tysiące. Tylko nie wszyscy mają możliwości finansowe by zainwestować w budowę strzelnicy. Wszystko rozbija się o pieniądze. Ja np. chciałem prawie za darmo wydębić teren po byłym poligonie HSW do badań armat i transporterów opancerzonych. Byłem tam kiedyś cywilnym szefem poligonu. Zobowiązałem się ,że na podstawie przepisów o działalności społecznej i wyższej użyteczności załatwię w swoim dawnym zakładzie zbrojeniowym zgodę na dzierżawę “za złotówkę” tego olbrzymiego terenu ,3 kulochwytów, 3 osi strzelań długości 300m , niszczejącego budynku byłej pracowni dł. 50m. gdzie można było urządzić dwie osie 50m na parterze i w podziemiu. Zobowiązałem się ,że jako były kierownik budowy za darmo opracuję projekty adaptacji i przebudowy, kosztorysy budowlane , znajdę wykonawcę i poprowadzę za darmo przebudowę. Wszedłem w kontakt z osobami z CPW HSW w tej sprawie. Zaproponowałem to Zarządowi głównemu LOK na piśmie. Do dzisiaj nie otrzymałem odpowiedzi ( nawet pocałuj mnie…… w czoło) – minęło właśnie trzy lata.
        Zał. kilka zdjęć obiektu.

    • Adam

      Czyli patriota według Ciebie to człowiek przegrany życiowo, obdarty z dziurami na łokciach i kolanach ? Typowe podejście zawistnika i “psa ogrodnika”.

      Nie widzę sprzeczności miedzy patriotyzmem a biznesem i zaradnością. Uważam, że połączenie pasji z możliwością zarabiania na niej jest chwalebne, godne pochwały i naśladowania. Czas skończyć z etosem ofiar, pozostawmy to historii – należy rozpocząć budowę społeczeństwa, w którym przykładem będą jednostki będące patriotami i ludźmi sukcesu !

    • Adam Wróblewski

      To oczywiste że chce na tym zarobić. Jak każdy kto coś robi. I co w tym złego?

      Skąd wiesz że chce być modelem? Porobił sobie zdjęcia i rozsiewa gdzie się da, bo promuje swój biznes. To normalne.

      A patriotyzmem każdy sobie wyciera gębę, tak samo jak innymi frazesami. To zbyt ogólny zarzut żeby z tym dyskutować. Jeżeli przez patriotyzm rozumieć promowanie strzelectwa, zachęcanie obywateli do postaw obronnych, pomaganie w szkoleniu różnych funkcjonariuszy, to jak najbardziej patriotą jest.

      Ale jeżeli zarzucamy, że nie robi tego za friko, to racja, w dupie. Tak samo jak większość, w tym i ja, taki patriotyzm w dupie.

      Jak rośnie konkurencja na rynku, to zawsze zaczyna się walka o klienta, który zawsze zyskuje. Rynek jest jaki jest, każdy widzi.

    • Paweł Zbierski

      Cóż nie wiem jak pozuje model-robiłem to co mi fotograf “kazał”: stań tak stań tak rób to i to. Chce zarobić dużo kasy? Owszem chcę i co w tym złego? Prowadzę już kilka firm-ty też możesz spróbować. Kasa? Wydam ją na dzieci, podróże, książki i amunicję. W skrócie 😉 Ja ryzykuję pożyczając olbrzymie sumy by uruchomić strzelnicę. Zatrudnię tam 7 osób na stałe+sporo dodatkowo. Ale fajnie się krytykuje z kanapy, co? Zainwestujemy w broń dla młodzików, w ciuchy dla nich itede. Damy zniżki zołnierzom i weteranom. A Ty?
      Patriotyzm..obrażasz mnie. Moi dziadkowie walczyli i ginęli żebyś Ty mógł takie bzdety pisać. Ja nie muszę na codzien nosić bluzy PW ja wspieram a to różne fundacje a to organizacje a to indywidualnie ludzi noszących mundury. Ja nauczyłem swoje starsze dziecko szacunku dla polskiego munduru, podziwu dla żołnierzy. Ja przed domem mam wiszącą flagę mojego kraju

      • TakieTamLicho

        No fotogeniczny to ty chłopie nie jesteś wiele bardziej ode mnie – czyli ogólnie troszkę słabe te zdjęcia moim zdaniem.Akurat karabinek tego typu czy tamta krótka broń (nie znam modelu,wygląda to jak jakiś obrzyn) do garnituru moim zdaniem kiepsko pasuje (choć z czarnym garniturem może by było lepiej ?) – te ładniej by wyszły z nową cz-tką albo glockiem. No i ta mucha.Ostatnia fotka z rodziną bdb, przedostatnia może by jeszcze lepiej wyszła gdybyś zrobił to co żona.

        “Prowadzę już kilka firm-ty też możesz spróbować” – łatwo ludziom polecać,ale to taka sielanka ? Bo ja o prowadzeniu firm w naszym kraju to niestety nieco inne rzeczy słyszałem. Fakt,że kilku z ludzi z biznesami mającymi ponad 10 lat u których pracowałem to zachowywali się trochę jak jakieś melepety nie ogarniające swojej branży do końca (i zastanawiałem się: “k… jak oni jeszcze ciągną te firmę”),ale znam aż nadto historii o “bohaterskich” urzędnikach szukających tylko jak by tu utrudnić prowadzenie firm ludziom,albo wręcz zgnoić.To jak to k… w końcu jest…

        To co pisał Adam:
        “Nie widzę sprzeczności miedzy patriotyzmem a biznesem i zaradnością. Uważam, że połączenie pasji z możliwością zarabiania na niej jest chwalebne, godne pochwały i naśladowania.” to oczywiście: Amen,Amen i jeszcze raz amen.

      • Mozets

        Pawle – nie przejmuj się tak, w sumie jest fajnie i sympatycznie. A ludzie na necie lubią “dokładać” – bo są przeważnie anonimowi. To główny powód. Miej swoje zdanie i swój styl – i nikomu nic do tego. Gdybyś odgrywał parweniusza, nuworysza i durnego snoba – to można by do Ciebie się “ofiarować” bo durnie zawsze zasługują na to by przejechać się po takim jak “walcem po szutrowej drodze”. I za bardzo się nie tłumacz – bo zawsze się znajdzie spore grono osób – które wykorzysta każde Twoje zwierzenie ( i odsłonięcie podbrzusza) by skoczyć Ci w przenośni do tętnic szyjnych, lub na klatę. Czyli “spokojnie jak na wojnie ” jak mówiliśmy między sobą na ćwiczeniach wojskowych – gdzie także często można było zginąć – mimo , że to nie była prawdziwa wojna.

      • Mozets

        Paweł – tylko pamiętasz, że flagę wiesza się na maszcie o świcie a zdejmuje z masztu o zachodzie słońca. Flaga musi być zawsze czysta i nie postrzępiona. To stare zasady ale wybacz, że przypominam – bo niektórzy na tym portalu może nie wiedzą.
        kpt. Marek Mozets specjalista uzbrojenia instruktor, sędzia strzelectwa niemodny patriota i naiwny uczciwiec. Honorowy – czyli głupi.

  • peoplot

    badzcie swiadomy ze andrzej turczyn to rusofob, nacjonalista i zwollenik arabi saudyjskiej i wahabistycznych terrorystow jak al kaida. zapewne podstawiony aby zniszczyc srodowisko strzeleckie od srodka

    • Adam

      Nie karmić trolla !

    • norfonde

      Nie chciałbym żebyś dostał bana. Taki okaz idioty to rzadkość. Czy to ty Rysiek?

    • TakieTamLicho

      Iwan, ty nadal nie piszu kak Paljak ))) bo (w)rubelków nie budzie’t

      Choć zarzuty o rusofobię czy o za mały krytycyzm do największego arabskiego sojusznika USA będącego jednocześnie sponsorem terroryzmu nr jeden może nie są tak całkiem wyssane z palca 😉

    • vilas

      a co złego w nacjonaliźmie ?
      obecnie EU w ramach lewactwa nauczyła ludzi, że to coś złego, a przepraszam ale co budowało potęgę i niepodległość państw w historii jak nie to ? 😀
      co sprawiało że zabory się przetrwało,
      czym kierowały się kultury które przetrwały 1000 lat ? Japonia , Chiny, Korea itd.
      lol

      • Mozets

        Groźny jest jedynie nacjonalizm , który uważa swoja nację za coś lepszego od innych. Natomiast poczucie wspólnoty narodowej jest jak najbardziej chwalebne . Nie ma to wiele wspólnego z trybalizmem – bo to prymitywniejsza forma nacjonalizmu. Poczucie ,że nie jesteśmy gorsi ani lepsi – ale że mamy wspólną tożsamość i historię – pozwala narodowi trwać w poszanowaniu innych narodów. Co nie przeszkadza dawać łupnia innym narodom, jeśli próbują “robić porządki” w naszym własnym kraju. Wtedy to jest przykładowy patriotyzm .

        • vilas

          ale tylko ksenofobia teraz nas może uratować przed zmianami które się dzieją w Europie, tylko ksenofobia powoduje, że jeszcze nie boi się moja dziewczyna metrem jechać czy z teatru wracać

          • Mozets

            Możesz przytoczyć definicje ksenofobii ???, na dokładkę również co to jest fobia w nazewnictwie medycznym. Bo tylko tego dotyczy.

          • vilas

            słowniki twierdzą, że to niechęć do obcych narodów / grup 🙂

          • Mozets

            Znowu nie odpowiadasz na temat – lub wymigujesz się od odpowiedzi co to jest fobia., A pytałem wyraźnie. To niepotrzebnie stwarza pole do manipulacji słowem , pojęciami i przede wszystkim ulubionymi potocznymi stereotypami. Tak jak nadużywanie pojęcia “kontrowersyjny” ( nie u Ciebie zaznaczam) to słowo to uniwersalna pałka do bicia po głowie inteligentów. To słowo jest tak rozciągliwe jak guma do żucia i stąd zupełnie często nic nie znaczy.
            To taki bełkot pseudointelektualny.

          • vilas

            fobia to strach lub lęk przed czymś wg. wikipedii powodowane przez rzeczy niebezpieczne

            ale się utarło że ksenofobia to niechęć do obcych, fakt, że sama fobia musiała by być nieuzasadniona, a niechęć i lęk jest uzasadniony bo wynika z zamachów 😉

            ale nie ma innego słowa w słowniku poza “ksenofobia” 😉 uzasadnionego oczywiście

          • Mozets

            Fobia, to irracjonalny lęk – to najsilniejsza forma lęków określana przez psychiatrię
            Charakteryzują się silnym strachem, lękiem, paniką. Stan taki następuje nagle i towarzyszy mu chęć ucieczki z miejsca, w którym się pojawił. Wymienia się co najmniej 13 różnorodnych objawów fizycznych (somatycznych), które pojawiają się w takich stanach. Do rozpoznania napadu panicznegu lęku ( fobii) musimy stwierdzić wystąpienie przynajmniej czterech z nich:
            •Uczucie kołatania lub ciężaru w okolicy serca.
            •Zazwyczaj silne pocenie się.
            •Drżenie rąk lub całego ciała.
            •Przyspieszony i płytki oddech.
            •Uczucie duszenia się.
            •Ból lub ciężar w klatce piersiowej.
            •Nudności lub ciężar w jamie brzusznej.
            •Drętwienie lub mrowienie w kończynach.
            •Uczucie gorąca lub dreszcze.
            •Zawroty głowy lub uczucie omdlewania.
            •Uczucie nierealności własnych przeżyć (zbliżone do depersonalizacji).
            •Obawa o utratę zmysłów lub kontroli nad sobą.
            •Lęk prze śmiercią ( smiertelny).
            ***
            Dla zobrazowania manipulacji:
            homofobia – nie jest żadną fobią. To nadużycie określenia . To uczucie obrzydzenia wobec osób np. mężczyzn utrzymujących stosunki seksualne annalne polegające na odrażajacym kontakcie narządów płciowych z odbytnicą drugiego homoseksualisty. Lesbijki dla mężczyzny są nawet zupełnie do przyjęcia. Bo nie występuje tam obrzydliwy kontakt annalny.

          • Mozets

            Teraz ksenofobia . W wypadku Polaków jest najmniej uzasadniona – to Polacy od setek lat przyjmowali żydów, chazarów, sefardyjczyków – wyrzucanych totalnie z innych krajów , gdzie niszczyli gospodarkę tych krajów, moralność i praworzadność. Było im u nas najlepiej ze wszystkich krajów na świecie. Większość krajów europejskich w istocie jest bardziej ksenofobicznych od Polaków. Co nie objawia się w deklaracjach a w rzeczywistym prawie i traktowaniu przybyszów poza pozą “multikulturalizmu”. Najbardziej ksenofobicznym narodem na świecie jest naród żydowski , który tylko dlatego przetrwał rozproszenie i doszedł do rzeczywistej władzy nad światem ( bankierzy). Talmud określa inne narody jako bydło i każe im lizać buty. Polacy są natomiast celowo niszczeni przez inne nacje – bo to naród wyjątkowo dzielny i waleczny. Przykleja sie mu więc łaty antysemityzmu ( ktory największy jest w Izraelu).

          • Mozets

            Uzupełnienie:

            Ksenofobia

            Ksenofobia – niechęć lub wrogie usposobienie do cudzoziemców, albo obawa przed nimi.

            **************************

            Członków narodu obejmuje, wynikający z więzów krwi,
            obowiązek wzajemnej lojalności. O co „antyksenofobom” chodzi? O zniszczenie
            etnicznego fundamentu tożsamości narodowej – o ten prymat lojalności
            wewnątrznarodowej. Jeżeli państwo narodowe staje się „ślepe” na interes swojego
            narodu (żądając tego samego od narodu za pomocą stanowionego prawa)- i zaczyna
            stawiać ponad tym interesem – interes imigrantów i mniejszości narodowych,
            pomiędzy naród i jego państwo zostaje wbity klin. Kto ma ochtę płacić podatki, z
            których będą finansowane zasiłki dla nieintegrujących się mniejszości
            narodowych, których przedstawiciele nie mają ochoty podejmować pracy? Kto uzna
            za swoje państwo, w którego władzach dominuje obca mniejszość etniczna, a
            stanowione przez nią prawo zakazuje rozpowszechniania informacji o pochodzeniu
            etnicznym rządzących? Czy zaakceptujemy sytuację, w której nachodźca będzie
            decydował o sprawach narodu i zakaże
            używania argumentu, że nie jest członkiem narodu bo nie przestrzega jego norm i
            praw?

            Ksenofobia jest więc naturalnym składnikiem troski o dobro
            własnego narodu. Troski wydającej się irracjonalną, bo pojawiającej się, zanim
            problemy się ujawnią.

            Kampanie przeciw „ksenofobii” są nieodłącznie związane z
            ogólnoświatową propagandą popularyzującą multikulturalizm – i mają tych samych
            animatorów (lewactwo i libertynizm).

            Walka z „ksenofobią” – a także, jak się coraz częściej mówi,
            z „etnocentryzmem” – zatacza obecnie coraz szersze kręgi i jest wyraźnie
            forsowana. Używane w niej określenia – te nowe jak „ksenofobia” i
            „etnocentryzm”, oraz te dawniejsze jak „rasizm”, „faszyzm” czy „nacjonalizm” –
            odgrywają w tej walce istotną rolę propagandową. Są to bowiem wszystko słowa
            silnie zabarwione lub zabarwiane uczuciowo, a cechujące się zarazem wysoce
            niewyraźną treścią opisową. Wprowadza się je do obiegu ze znakiem ujemnym,
            nigdy ich bliżej nie objaśniając. Stanowią one pewną specjalną kategorię
            wyrażeń językowych, dla której brak stosownego określenia.

            Walka z ksenofobią zmierza – świadomie lub nie, w to tutaj nie
            wchodzimy – do amputowania człowiekowi jego duszy historycznej. Tak np. u
            Polaka dusza ta to pamięć o tysiącletniej walce jego narodu z obcymi dla
            zachowania swego domu i chronionych przez ten dom wartości.Chcieliby ( lewacy)
            zdusić ksenofobię do zera, niejako profilaktycznie: żeby wyeliminować
            międzygrupową nienawiść i wrogość, chcą wykorzenić także, często jak
            najbardziej zrozumiałą i uzasadnioną, niechęć lub po prostu ostrożność. Wchodzą
            tym samym w kolizję z grupowym instynktem samozachowawczym.

            cytat:

            Nigdy się nie zgodzę, że społeczeństwo powstaje wyłącznie na
            zasadzie uznawania tej samej władzy i tych samych praw. Społeczeństwo może
            zaistnieć dopiero wtedy, kiedy ludzie tak samo patrzą na wiele zjawisk i mają
            te same poglądy na wiele spraw, kiedy wreszcie te same fakty wzbudzają w nich
            te same wrażenia i te same myśli.

            Aleksy de Tocqueville

            ************************************

          • vilas

            ale zobacz, jak nas tutaj opisują jako oszołomów religijnych, a ja ateista co nie ma nic do gejów a tu jestem i popieram, lol, ich argumenty się sypią, ale… cóż i tak nie dociera, znów sie naczytałem jak to ci którzy chcieli by broni do ochrony siebie i majątku są paranoikami oszołomami religijnymi hehe

          • vilas

            a ja tam do pewnych form rozrywki nie mam nic – życie jest jedno i powinno być przyjemne 🙂 niech się bawią jak chcą – mnie nie obrzydzają, obrzydza mnie natomiast szariat i ramadan itp. obrzydzają mnie zakazy i nakazy , nie trawię zakazów i nakazów w pewnych sferach życia choćby takich jak sypialnia czy jedzenie,
            ale dlatego nie lubię “obcych kultur ” które przychodzą z propozycją zabijania nas za to że żyjemy raz i różne formy rozrywki dopuszczają

            więc faktem jest nadużycie “fobii” ale słownik takie pojęcie ma, to pojęcie weszło w język potoczny,

            jak wsiadam do metra i wsiada arab albo muzułmanka chuście (w Warszawie często) to pewnie że się boję, boję się np. wybuchu

            jak widzę grupy arabów (w Warszawie się to zdarza) to pewnie że czuję niepokój co im może odbić, podobnie jak w przypadku grup pijanego dresiarstwa

            i taka ostrożność jest wg mnie racjonalna a że słownictwo potoczne nazywa to ksenofobią – cóż,

    • Mozets

      No, no – mocno powiedziane. Ale to chyba żart. Jedno mnie tylko zastanawia ( nie czynię tu jednak Panu Turczynowi jakichkolwiek zastrzeżeń…) – mianowicie jak Pan Turczyn oprócz absorbującej pracy adwokata ma czas na tak obszerne artykuły, tak tytaniczną pracę na portalu – a to tylko przecież część jego pracy.Trochę zażartuję – bo zajmuję się także literaturą- być może Pan Turczyn firmuje tylko pewną część artykułów . Tak jak przyjmuje się ( poważni badacze literatury) ,że Shakespeare ( po naszemu Szekspir) nie napisał wszystkich dzieł jemu przypisywanych a pisało je liczne grono współtwórców trup teatralnych z tamtego okresu. Szekspir je podobno “autoryzował” i tak już zostało. Nawiasem dzieła Szekspira to wspaniała poezja.

  • Mozets

    Słowa jednego z Ojców Założycieli Stanów Zjednoczonych, trzeciego prezydenta – Thomasa Jeffersona:

    “Kiedy rząd obawia się obywateli, wtedy mamy wolność. Kiedy obywatele boją się rządu, to jest tyrania. Najsilniejszym argumentem za utrzymaniem prawa do posiadania i noszenia broni jest prawo do obrony – w ostateczności przy użyciu broni – przed tyranią rządu.”

  • Walther79

    Zeby nasi politycy byli tego zdania byłoby łatwiej:) Z tych kilku którzy są za posiadaniem broni i choćby do obrony miru domowego ma nie wielkie szansę dokonać cudu i zmienić poglądy reszty. Z wielkim szacunkiem dla nich ale to pewnie jeszcze potrwa zanim nastąpią takie zmiany.Brawa za ten artykuł i wypowiedź.