Tzw. wiatrówka to nie broń

30-latek strzelał z balkonu do przypadkowych osób siedzących na ławce. Kiedy wyszedł z domu, przyłożył broń do głowy mężczyźnie stojącemu pod sklepem. Do zdarzenia doszło w w jednej z wiosek w pobliżu Międzylesia. 30-latek strzelał do siedzących na ławce ludzi z balkonu, w którym mieszkał. Ranił trzy osoby. Policjanci ustalili też, że 30 – latek przykładał wiatrówkę do głowy stojącemu przed sklepem mężczyźnie. Dalej sprawca poprzez oddanie strzałów z wiatrówki dokonał uszkodzenia ciała u kolejnych dwóch osób – relacjonuje Paweł Petrykowski z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. więcej…

 

(źródło wroclaw.eska.pl)


 

Wiatrówka to nie broń. W potocznym słownictwie dość często zamiennie używa się tych słów. Raz wiatrówka, raz broń. Przyłożył do głowy wiatrówkę, przyłożył do głowy broń. Takie zamienne wykorzystywanie słów nie jest uprawnione.

Po pierwsze z powodów prawnych. W ustawie o broni i amunicji znajduje się definicja broni. Jest zarówno definicja broni palnej jak i broni pneumatycznej. Do żadnej z nich nie przystaje tzw. wiatrówka, która dostępna jest w wolnej sprzedaży. Zgodnie z art. 7 ust. 1 ustawy o broni i amunicji: W rozumieniu ustawy bronią palną jest każda przenośna broń lufowa, która miota, jest przeznaczona do miotania lub może być przystosowana do miotania jednego lub większej liczby pocisków lub substancji w wyniku działania materiału miotającego. Prawie wszystko pasuje, ale prawie robi wielką różnicę. Ustawowa definicja wymaga aby miotanie pocisku następowało w wyniku działania materiału miotającego. Materiał miotający w wiedzy technicznej ma swoje bardzo konkretne znaczenie. Materiał miotający to po prostu proch – dymny lub bezdymny. Nie ma prochu, nie ma materiału miotającego, nie ma mowy o broni palnej.

To może broń pneumatyczna? Zgodnie z art. 8 W rozumieniu ustawy bronią pneumatyczną jest niebezpieczne dla życia lub zdrowia urządzenie, które w wyniku działania sprężonego gazu jest zdolne do wystrzelenia pocisku z lufy lub elementu ją zastępującego i przez to zdolne do rażenia celu na odległość, a energia kinetyczna pocisku opuszczającego lufę lub element ją zastępujący przekracza 17 J. Prawie wszystko pasuje, ale prawie robi wielką różnicę. Prawie, bo na broń pneumatyczną wprawdzie nie jest wymagane pozwolenie na broń, ale taka broń w sprzedaży jest praktycznie niedostępna z uwagi na fakt, że posiadanie tej broni wymaga rejestracji, można powiedzieć pozwolenia na broń o obniżonych kryteriach. Zgodnie z art 9 ust. 4 ustawy o broni i amunicji Broń pneumatyczną można posiadać na podstawie karty rejestracyjnej broni pneumatycznej wydanej przez właściwego ze względu na miejsce stałego pobytu zainteresowanej osoby lub siedzibę zainteresowanego podmiotu komendanta powiatowego Policji, a w przypadku żołnierzy zawodowych – właściwego komendanta oddziału Żandarmerii Wojskowej.

Zestawienie przepisów z faktami prowadzi do takich wniosków. W sytuacji gdy ktoś nabył tzw. wiatrówkę w wolnej sprzedaży oznacza to, że energia kinetyczna pocisku opuszczającego lufę nie przekracza 17 J. To oznacza, że nie jest to  broń pneumatyczna. To oznacza, że nie jest to broń.

Zdaję sobie sprawę, że poczynienie powyższych ustaleń wymaga zadania wielu pytań. Z drugiej zaś strony, jeżeli chce się być rzetelnym dziennikarzem warto zadawać pytania. Gdyby jednak pytań zadać się dało, warto stosować wnioskowanie. W sytuacji gdy ktoś strzela z tzw. wiatrówki na 99% nie będzie to broń, z uwagi na powyższe warunki prawne. Zdaję też sobie sprawę, że wiatrówka często z wyglądu przypomina broń. Uważam wszak, że należy kierować się nie pozornymi podobieństwami, a faktami występującymi w rzeczywistości. To co ma kształt broni często nie jest bronią.

Nie piszę powyższego bez powodu. Użycie określenia broń na urządzenie, które nie spełnia kryteriów definicji broni, może sprawiać złą sławę posiadaczom broni. Posiadacze broni zaś bardzo chcą dbać, aby nie przypisywać im cech osób, które nie są posiadaczami broni. Myślę, że to całkiem zrozumiałe. Nie chcemy, aby zła sława spotykała nas, z tego powodu, że jakiś wariat lub idiota strzelał do ludzi z tzw. wiatrówki. Nie chcemy, bo my przechodzimy przeróżne sprawdzenia, kontrole i utrudnienia poprzedzające zdobycie przez nas broni. Nie chcemy być obciążani winami głupków, którzy właściwych nam cech nie spełniają.

  • Krzysztof Jabłoński

    Co spotkałoby posiadacza broni, który zastrzeliłby żartownisia celującego do niego z wiatrówki?

    • niKo

      W Polsce poszedłby siedzieć.

      • max-bit

        Zależy jak by sędzia i prokurator to interpretował u nas to wolna amerykanka. Może by poszedł a może nie. Aczkolwiek obstawiam że tak, szczególnie jak by owy SNAJPER odwalił kitę.

  • max-bit

    Wczoraj w PR Trójka ze był to SNAJPER z wiatrówką (nie pamiętam czy padło słowo wiatrówka ale chyba tak) za to SAJPER na pewno.
    Dziennikarz ma gdzieś nazwy definicje. Dla niego ważne jest aby tekst był “medialny”

  • Krzysztof Jabłoński

    Kolejny “pistolet” wiatrówka w mediach: http://www.tvn24.pl/elblag-grozila-pistoletem-dzieciom,759868,s.html

  • Wankel

    No oddając sprawiedliwość, to po czym osoba postronna na poznać przekroczenie lub nie tej magicznej granicy 17 J, po kolorze przedmiotu przypominającego broń ?
    Skoro przepisy prawa mają być proste dla przeciętnego obywatela, a sami (?) wpisujemy w nowy projekt ustawy pojęcie “broń pneumatyczna” jako kat. D i jedyny wyróżnik to zupełnie niewidoczna z zewnątrz energia gazu, to nie dziwmy się później, że ktoś tych niuansów nie doczyta.
    Ciekawy jestem co by Pan zalecał powiedzieć przed sądem, na zarzutu rażącego przekroczenia obrony koniecznej, bo napastnik wycelował w oskarżonego “nie broń” w myśl ustawy, tylko coś co tak wyglądało…