Ambasador Korei Płn. przy ONZ: “Korea Płn. jest gotowa użyć ostatecznych środków”

Ambasador Korei Płn. przy ONZ “stanowczo potępił i odrzucił” najnowszą rezolucję RB ONZ w związku z dokonaniem niedawno przez Pjongjang próby jądrowej. Przedstawiciel USA ostrzegł, że rezolucja jest “jasnym komunikatem”, by Pjongjang zakończył swe prowokacje.

“Moja delegacja stanowczo potępia i kategorycznie odrzuca ostatnią nielegalną i bezprawną rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ” – powiedział ambasador Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej (KRLD) przy ONZ w Genewie Han Te Song, na forum Konferencji Rozbrojeniowej.

Zagroził, że “planowane kroki”, które podejmie Korea Północna, “spowodują, że Stany Zjednoczone odczują największy ból, jakiego kiedykolwiek doświadczyły”.

KRLD “jest gotowa użyć ostatecznych środków” – powiedział Han, cytowany przez agencję Reutera. Nie rozwinął jednak tego wątku.

Rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ “wysłała bardzo jasny komunikat” władzom Korei Północnej, żeby zakończyły swe prowokacyjne działania – oświadczył ze swej strony na genewskim forum przedstawiciel USA ds. rozbrojenia Robert Woods. “Mam nadzieję, że reżim (północnokoreański) usłyszy komunikat głośno i wyraźnie oraz że obierze inną ścieżkę” postępowania – dodał. Na koniec wezwał “wszystkie kraje do energicznego wdrażania tych nowych sankcji i wszystkich pozostałych”.

Powołana w 1979 r. Konferencja Rozbrojeniowa to jedyne wielostronne, działające w ramach ONZ forum zajmujące się negocjacjami w sprawach międzynarodowego rozbrojenia. W Konferencji uczestniczy 65 państw, a decyzje podejmowane są jednomyślnie.

Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła jednomyślnie w nocy z poniedziałku na wtorek czasu polskiego rezolucję o nałożeniu dodatkowych sankcji na Koreę Północną po przeprowadzeniu przez ten kraj 3 września kolejnej eksplozji nuklearnej. Nowe restrykcje przewidują m.in. wprowadzenie limitu na dostawy ropy naftowej do Korei Płn.: do 500 tys. baryłek od 1 października do końca 2017 roku i do 2 mln baryłek w ciągu 2018 roku i lat następnych. Sankcje wprowadzają także całkowite embargo na dostawy gazu ziemnego do Korei Płn. i zakaz importowania północnokoreańskich wyrobów tekstylnych.

Nowe sankcje nie obejmą przywódcy KRLD Kim Dzong Una i jego najbliższych współpracowników, co znajdowało się w pierwotnym projekcie dokumentu.

5 sierpnia, po miesiącu intensywnych negocjacji między USA i ChRL, która jest głównym sojusznikiem Korei Płn., RB ONZ również jednomyślnie przyjęła rezolucję przewidującą ograniczenie dochodów Pjongjangu z eksportu (3 mld dol. rocznie) o jedną trzecią poprzez nałożenie embarga na węgiel, żelazo i rudę żelaza, ołów i rudę ołowiu oraz ryby i owoce morza. Była to odpowiedź na przeprowadzony przez Pjongjang 4 lipca, w dniu święta narodowego Stanów Zjednoczonych, pierwszy udany test pocisku ICBM, który mógłby uderzyć w terytorium USA. (PAP)


 

Jest tak, że Korea Północna sama prosi się o wojnę. Zastanawiam się kto zadbał o to aby sankcje nie dotykały Kima osobiście? Chiny czy Rosja, bo tylko ci dwa sprzymierzeńcy dyktatora z Korei przychodzą mi do głowy.

Wczoraj przeczytałem informację, że Korei Północnej za czytanie Biblii jest kara śmierci. Bandyta kim wie co jest dla niego groźne i z tym próbuje walczyć. Przegra, może być pewny.


2017-09-12 13:17 (AP/PAP)

Agencja AP: Korea Płn. nie została odcięta od ropy, ale odczuje sankcje

Korea Północna odczuje skutki najnowszych sankcji nałożonych przez Radę Bezpieczeństwa ONZ, choć nie została całkowicie odcięta od dostaw ropy naftowej, której kraj ten potrzebuje do przeżycia, m.in. dla swojej armii – pisze we wtorek agencja AP.

Nowe sankcje wprowadzają roczny limit eksportu do Korei Płn. ropy naftowej na poziomie z ostatnich 12 miesięcy, czyli 4 mln baryłek. Ponadto zabroniono importu wyrobów tekstylnych z tego kraju i wydawania nowych pozwoleń na pracę za granicą północnokoreańskim obywatelom. Oba te obszary to dla komunistycznego reżimu w Pjongjangu kluczowe źródła dochodu.

Nowe restrykcje wprowadzają także embargo na dostawy gazu ziemnego do Korei Płn. oraz ograniczają eksport do tego kraju produktów naftowych do 2 mln baryłek rocznie, co – jak zaznacza Associated Press – będzie dla Pjongjangu poważnym problemem. Nowe sankcje nie obejmą przywódcy KRLD Kim Dzong Una i jego najbliższych współpracowników.

Zgodnie z danymi chińskich służb celnych Korea Płn. rocznie importuje blisko 2,2 mln baryłek produktów naftowych, jednak według niektórych urzędników USA w rzeczywistości chodzi o ok. 4,5 mln baryłek rocznie. Oznacza to, że nowy limit pozbawi Pjongjang zaledwie 10 proc. lub aż 50 proc. rocznych dostaw kluczowego surowca.

Zdaniem cytowanego przez agencję AP eksperta Davida von Hippela “sankcje na wyroby tekstylne mogą mieć większą siłę oddziaływania (niż restrykcje naftowe), bo dla reżimu są zapewne dobrym źródłem dochodu z wartości dodanej – wartości dodanej przez robotników, którym nie trzeba dobrze płacić – (…) ale nie będą miały większego wpływu na program nuklearny i rakiet balistycznych, biorąc pod uwagę, że dla władz KRLD mają one wartość priorytetową”.

Z raportu stworzonego m.in. przez von Hippela wynika, że nawet duże ograniczenie eksportu ropy z Chin do Korei Płn. miałoby tylko ograniczony wpływ na działania północnokoreańskiej armii, bo powszechnie zakłada się, że reżim Kima zgromadził znaczące rezerwy tego surowca. Szacuje się, że mogą one wystarczyć wojsku na rok działania w zwykłym trybie lub na miesiąc w warunkach konfliktu zbrojnego.

Odnotowano już sygnały, np. zmniejszoną podaż i drastyczny wzrost cen paliw, świadczące, że Korea Płn. już zaczęła przekierowywać produkty naftowe ze stacji benzynowych i innych punktów sprzedaży detalicznej na potrzeby armii.

Rajiv Bisaw z ośrodka IHS Markit wskazuje, że Korea Płn. nadal otrzymuje od Chin dostawy paliwa, dzięki którym “może utrzymać najważniejsze operacje”. Chiński eksport benzyny do Korei Płn. spadł z ok. 8,2 tys. ton w czerwcu do zaledwie 120 ton w lipcu, gdy chiński koncern naftowy uznał te operacje za obciążone zbyt dużym ryzykiem kredytowym. Jednocześnie jednak chiński eksport oleju napędowego wzrósł z 367 ton w czerwcu do ponad 1,1 tys. ton w lipcu.

Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła jednomyślnie w poniedziałek rezolucję o nałożeniu dodatkowych sankcji na Koreę Płn. To reakcja na kolejną, szóstą już próbę nuklearną reżimu Kima. 3 września Korea Płn. ogłosiła, że “całkowitym powodzeniem” zakończyła się próba ładunku wodorowego przeznaczonego do montażu na międzykontynentalnych pociskach balistycznych ICBM. (PAP)

 

 

  • Mam nadzieję, że broni atomowej USA użyją tylko wtedy, kiedy KRLD pierwsza wystrzeli rakietę/rakiety z głowicami jądrowymi i kraj zaatakowany nie zdoła ich unieszkodliwić.
    Gdyby rzeczywiście doszło do zdetonowania bomby atomowej nad amerykańskim lub sojuszniczym miastem, konsekwencje tego mogły by być straszliwe!
    W odpowiedzi na skuteczny atak KRLD, ze strony USA nastąpiłaby kanonada jądrowa i po KRLD zostałaby pustynia atomowa, ale to mogłoby okazać się tylko wstępem i zarzewiem jądrowej apokalipsy.

    • Hubert Szwede

      Tak masz racje do apokalipsy: wystrzeli KRLD wystrzeli USA, Rosja zauważy ,wystrzeli w USA ,Francja wciśnie przycisk bo będą się bali iż leci do nich oraz Izrael. Szacunkowo mamy niewielkie szanse na przeżycie biorąc pod uwagę iż w samej Rosji jest około 8500 rakiet to nam daje około 15000 tys głowic rozsianych po naszym globie, będzie niewiele mejsc nie naruszonych przez destrukcje nuklearną.

      • max-bit

        Prawda a raczej niebezpieczeństwo jest takie że te głupki KRLD-owskie mogą testować rakietę a ta spadnie gdzie nie powinna w odpowiedzi (a komuś za szybko się coś naciśnie) zrobi im USA atomowy holocaust. I tak się zacznie III WŚ.
        To w cale nie jest wyssane z palca od dawna mówi się że największym zagrożeniem rozpętania Wojny Nuklearnej w cale nigdy nie były USA, Rosja, Chiny etc … Tylko Państwa “wariackie” które skaczą jak pojebani bo widzą a kogoś tam. KRLD jest takim państwem niestety.
        Niestety świat jest napięty jak struna (w wielu aspektach), i dowolny przypadek może być zapalnikiem konfliktu i wojny o pokój.
        Niestety nasza sytuacja coraz bardziej przypomina ta sprzed I wojny światowej. Europa jest w najlepszym kierunku do rozsypania a Niemiaszkom jak zwykle nie wyjdzie tworzenie “zjednoczonej europu” do tej pory im nie wychodziło więc tradycji stanie się zadość. Ruskie jak zwykle mają chrapkę na coś z po za swoich granic, ale podobnie wybierają najgorszy moment i na ogół kończy się to u nich wielką jadką.
        Chiny ci są sprytni i trzymają się swoich granic, ale sytuacja jest dziś troszkę inna kiedyś konflikty były ograniczone do obszarów działań dziś może być inaczej ….
        No i USA….

        • Hubert Szwede

          A my rozbrojeni jako Państwo, naród, i czekamy na …… niewiniątek .
          Oby się nie sprawdziło to o czym dyskutujemy.

  • Krzysztof Jabłoński

    Z punktu widzenia Korei Płn. to zaostrzone sankcje są prowokacją do agresji.
    Gospodarka małego kraju pozbawiona źródeł deficytowych surowców musi upaść, nawet jeśli jest oparta o niewolnictwo własnych obywateli. A im bardziej drakońskie ograniczenia, tym prędzej upadnie.

    Wydaje mi się, że Korea Płn. nie będzie czekać, aż skończą im się wszystkie zapasy wszystkiego. Strach pomyśleć jakiego wyjścia z impasu będą szukać.

  • max-bit

    Całe te sankcje to na ogół szopka tiater i nic nie wnosi.
    Jak co to jeszcze mniej ma przeciętny obywatel KRLD. Bo wierchuszka pławi się w luksusach nie od wczoraj. Reszta na ogół zdycha z głodu.
    W miarę dobrze żywiona jest armia bo ta musi mieć siłe rano wstać.
    Oni coraz bardziej będą fikać, jak to pisze nie po raz pierwszy ciężko powiedzieć co im po łbach chodzi. O ile takie Ruskie, Chińczyki są przewidywalne z grubsza. To te świry już niekoniecznie. Jak na razie utrzymywanie ich przez Kraje im bratnie (Rosja i Chiny) jest im na rękę, tylko że któregoś dnia może im odwalić jeszcze bardziej, niż jest. Dla nas to abstrakcja ale dla nich już niekoniecznie.
    Jak tym świrom ich przywódca powie do boju to nie wykluczone że te warioty to zrobią, wystarczy na filmikach obejrzeć ich zachowanie oczywiście dla nas to jest zagadka czy oni aż tak mają pod czerepem nie równo ze strachu czy z wierno poddańczej natury (przypuszczam że to i to). Niestety im bardziej w las tym ciemniej…. i sytuacja będzie się tylko pogarszać.
    No chyba ze w półwysep nie wiem pizdnie meteoryt i problem się sam rozwiąże 🙂

  • Pingback: Korea Północną przeprowadziła kolejną próbę rakietową | Andrzej Turczyn()