Prezydent USA Donald Trump ogłosił 11 października dniem pamięci o generale Pułaskim

Prezydent USA Donald Trump ogłosił 11 października Dniem Pamięci o Generale Kazimierzu Pułaskim i zachęcił Amerykanów, by z tej okazji upamiętnili wszystkich, którzy przyczynili się do rozwoju USA. W środę przypadła 238 rocznica śmierci generała.

Trump w swojej proklamacji wspomniał generała Pułaskiego jako polskiego imigranta, którego heroiczny wkład w wojnę o niepodległość Stanów Zjednoczonych pomógł ukształtować historię USA. Pułaski znany jest jako ojciec amerykańskiej kawalerii. Prezydent podkreślił, że generał jest doceniany na arenie międzynarodowej za walkę o niepodległość i wolność zarówno w Polsce, jak i w USA.

Trump przypomniał, że Pułaski urodził się w rodzinie arystokratycznej, która walczyła o zachowanie wolnej, samorządnej Polski. Był uczestnikiem amerykańskiej wojny o niepodległość. Podczas bitwy pod Brandywine prowadził kawalerię USA i ocalił życie generała Jerzego Waszyngtona, za co otrzymał stopień generała brygady w armii kontynentalnej USA.

Prezydent cytuje fragment listu Pułaskiego do generała Waszyngtona: “Przybyłem tu, gdzie broni się wolności, by jej służyć, by dla niej żyć i umrzeć”. Trump podsumowuje, że generał całkowicie poświecił się walce o wolność Ameryki, został ranny w bitwie pod Savannah 9 października 1779 roku i zmarł niedługo później, płacąc najwyższą cenę za wolność swoich “adoptowanych rodaków amerykańskich”.

Trump wskazał, że obrona przez generała polsko-amerykańskich wartości takich jak wolność, praworządność i suwerenność narodu symbolizuje ścisłą więź pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Polską. “USA i Polska pomagały sobie w najtrudniejszych dla nich czasach, od amerykańskiej rewolucji po wyzwolenie od komunizmu. Dziś silne stosunki pomiędzy obu krajami, które zostały zapoczątkowane przez wspaniałe osoby, takie jak Pułaski, przynoszą współpracę w zakresie bezpieczeństwa czy ekonomii, korzystną dla obu krajów”.

“Obecnie, ponad 200 lat od śmierci generała, ponad 9,5 mln Amerykanów ma polskie pochodzenie. Oni przypominają nam, że historia Polski, tak jak historia Ameryki, jest historią ludzi, którzy nigdy nie stracili nadziei, nigdy nie zostali złamani i nigdy nie zapomnieli, kim są” – powiedział Trump na zakończenie.

Tradycja proklamowania co roku 11 października Dniem Pamięci o Generale Pułaskim została rozpoczęta w 1929 roku. W 2009 roku Kongres USA przyznał generałowi Pułaskiemu honorowe obywatelstwo USA; tylko osiem osób w historii Stanów Zjednoczonych otrzymało takie wyróżnienie. (PAP)


 

To wiadomość dla tych wszystkich, którzy w Ameryce nie dostrzegają wzorców cywilizacyjnych dla Polaków. Generał Pułaski walczył o to co nazywamy Ameryką, jak można dzisiaj bredzić takie bzdury, że wysiłek naszych rodaków, ma nie być dla nas wzorem do naśladowania.

To nie pierwszy raz gdy Trump przyjaźnie odnosi się do Polski. Mam nieodparte wrażenie, że w USA Donalda Trumpa mamy wiernego sojusznika. Silny to sojusznik i warto się go trzymać. Zarazem trzeba pamiętać, że nie da się mieć USA za sojusznika i paktować z komuchami. Trzeba o tym nieustannie przypominać PISowi, bo małe rozumki niektórych PiSowskich polityków kierują ich do kumplowania się z komunistami z Chińskiej Republiki Ludowej.

  • Krzysztof Jabłoński

    Jeśli powinniśmy się czegoś nauczyć od Amerykanów, to tego, że najważniejszym sojusznikiem jest ten, z którym się robi interesy.

    • PK

      I że w pierwszej kolejności należy zadbać o własny interes, a dopiero później zastanawiać się nad interesami innych.

  • PK

    Przyjaźń polsko-amerykańska podkreślana jest rzeczywiście na każdym kroku. Przyjaciel, sojusznik, silna więź, Program Ruchu Bezwizowego. A nie, czekaj…
    Podkreślam, że sprawa wiz wyjątkowo mało mnie obchodzi. Nie to nie, łaski (nomen omen) bez. Natomiast utrzymanie wiz mimo wszystko jest dość symboliczne, tak samo jak symboliczne, w kontekście tej “wielkiej przyjaźni”, było by objęcie Polski ruchem bezwizowym. A jak nie, to może w ramach wzajemności należało by wprowadzić wizy dla Amerykanów? Nie jako formę ograniczenia ruchu – wizę dawał bym każdemu, kto o nią wystąpi, ale kasował po te 160$ (czy ile to teraz kosztuje).
    Zaznaczam też, że nie jestem przeciwnikiem sojuszu z USA, wręcz przeciwnie – uważam, że jest to jedna z obecnie najsensowniejszych opcji.