Francuskie lewactwo o Polsce.

Wybaczcie, że to bez związku z przewodnim tematem mojego bloga, ale naprawdę nie mogłem sobie tego odmówić krótkiego komentarza do pewnego artykułu francuskiej gazety. Poseł Stanisław Pięta udostępnił na swoim profilu na Facebook tłumaczenie artykułu z francuskiego Le Monde. Przeczytałem i zaniemówiłem, a właściwie to przetarłem oczy z niedowierzaniem. Po przeczytaniu całości już ze spokojem mogę tak to skomentować. A tak na marginesie, tego nie można było napisać tego na trzeźwo. Powinni natychmiast zmienić dietę, bo to co obecnie spożywają, sprawia straszliwe spustoszenie w układzie nerwowym. Kto kiedy słyszał w Polsce, aby Jarosław Kaczyński utrzymywał, że ma bezpośredni kontakt z Bogiem, a w Le Monde i to na poważnie tak piszą. Naprawdę wzorcowo napisana lewacka treść, połączona z antypolską narracją.

Zbliża się kres cywilizacji skoro do pomyślenia jest taki artykuł w poczytnej francuskiej prasie. Z drugiej zaś strony, nie powinno nas zupełnie dziwić to co można napisać w kraju, który jest już określany jako republika islamska w Europie. Niby żarty, ale jak bardzo nawiązujące do rzeczywistości. W Polsce mamy niepowtarzalną okazję uchronić się przed islamskimi “uchodźcami”, przybyszami z obcej kultury, którzy nie bardzo są skorzy do szanowania naszych obyczajów. Czy to w związku z tym wiadro nieczystości z paryskiego rynsztoka jest na nas wylewane? Mamy okazję odbudować naszą podmiotowość w Europie. Polska to duże państwo, które z praw właściwych wielkim Narodom powinno korzystać w Europie. Francuskie lewactwo, które bądź co bądź jest w najściślejszej czołówce niszczycieli cywilizacji chrześcijańskiej, otwiera paszczę i zieje nienawiścią. Czy chce powstrzymać nasze o podmiotowość Polski w Europie starania? Antypolska narracja narasta. To podsycanie nienawiści do Polski i Polaków. Przeczytajcie ten bełkot sami.

Piszę o tym, bo czuję obowiązek napisania francuskim lewakom: dość tego niemili panowie! Nic nie sprawi lżenie Polski i Polaków. Może tylko utwierdzić nas w przekonaniu, żeśmy dobrą drogę wybrali. Właśnie w Polsce trwa proces pędzenia od koryta osobistości o stanie umysłowości jaki prezentujecie sami. Odbieramy im rząd dusz jaki nad nami sprawowali. Drodzy francuscy lewacy zajmijcie się umilaniem pobytu islamistom w waszym jeszcze pięknym kraju. Nie mogą się źle czuć, bo co będzie jak jaka bomba wybuchnie im w czasie jej konstruowania? Pilnujcie swoich ulic, demokratycznie dbajcie o trwały już u was stan, dla niepoznaki, nazywany wyjątkowym. W waszych czerwonych książeczkach zapiszcie dużymi czerwonymi literami: Polacy zamierzają rządzić się sami!

lemonde

POLSKA: SPUSTOSZENIA REWIZJONIZMU HISTORYCZNEGO

To jedna z cech właściwych ultranacjonalistycznym reżimom o autorytarnych skłonnościach: dokonują czystek. To rodzaj natręctwa. Czystki dotykają szeregów wyższych urzędników państwowych, wymiaru sprawiedliwości i szkolnictwa wyższego, mniej lub bardziej radykalnie, różnie bywa. Ale nie tylko o kontrolę nad Państwem poprzez osłabienie instytucjonalnych przeciwwag im chodzi. Łapę chcą także położyć na przeszłości, napisać ją na nowo, by uczynić z niej ireniczną odę ku narodowi, tej wartości nadrzędnej, w imieniu której roszczą sobie prawo rządzić.

Zresztą nie tylko ultranacjonaliści tacy są. Komuniści za czasów ZSRR, w Moskwie lecz także w Warszawie, byli mistrzami wymazywania przeszłości – bezkonkurencyjni w fałszowaniu archiwów pisemnych czy fotograficznych. Ironia losu jest taka, że współcześnie to prawicowi ultranacjonaliści, u władzy od października 2015 roku, uprawiają pisanie na nowo historii w sposób tyle oburzający co niegodny kraju należącego do Unii Europejskiej.

Inspirator tego regresu – moralnego, intelektualnego i politycznego – zowie się Jarosław Kaczyński. Jest wodzem partii PiS – Prawo i Sprawiedliwość. Chełpiący się, że ma kontakt bezpośredni z Bogiem, zamierza wymazać całą złożoność i ciemne karty historii Polski by uczynić z niej wzorzec katolickiej dobroci, ze wszystkimi potencjalnymi zagrożeniami, jakie dla demokracji niesie taka obsesja czystości.

ZMAZAĆ ANTYSEMICKIE ZNAMIĘ

Demokracja zawsze oznacza spojrzenie przeszłości prosto w oczy. Francja dobrze o tym wie: czasami długo się wahała, zanim się na to zdecydowała. Polska wycierpiała podwójna martyrologię, od nazizmu i komunizmu. Jednak Pan Kaczyński chce wyrugować znamię antysemityzmu, które także ciąży na jej historii. To u niego istna obsesja. W ubiegłym tygodniu, rząd PiS mianował Jarosława Szarka na czele Instytutu Pamięci Narodowej. Wbrew wszystkim innym historykom, Szarek zaprzecza odpowiedzialności polskich cywili za pogrom w Jedwabnem, miasteczka na wschodzie kraju, w którym zginęło przynajmniej 340 Żydów w lipcu 1941 roku, z czego 300 spalono żywcem w stodole. Chodzi o negowanie jakiegokolwiek współsprawstwa, choćby pośredniego Polaków w „ostatecznym rozwiązaniu”.

Jednak na tym nie kończy się rewizjonizm historyczny nowej władzy. Zamierza ona storpedować trwającą już przecież budowę wspaniałego Muzeum Historii Drugiej Wojny Światowej w Gdańsku. Dla niej wojna sprowadza się do kampanii 1939 roku. Tylko jedno nadaje się do czczenia: wspaniała izolacja Polski heroicznej, porzuconej przez mocarstwa. Reszta nie istnieje, nie ma zwłaszcza wyzwolenia kraju przez Rosjan i emigracyjną armię polską na ziemi radzieckiej. Na tym jednak nie koniec. W odruchu rewanżyzmu, manipulując archiwa, PiS usiłuje oczernić reputacje wielkich Polaków – od Lecha Wałęsy po Bronisława Geremka – którym zawdzięcza się przejście z komunizmu do demokracji w 1989 roku.

Odbywa się to na tle zawłaszczenia telewizji państwowej przez PiS i dążenia do sparaliżowania najwyższych sfer wymiaru sprawiedliwości. W imieniu „Polski odwiecznej”, chłopskiej i wstecznej, Pan Kaczyński, mściwy katolik fundamentalista, zakiszony w nienawiści do politycznego liberalizmu i miejskich elit proeuropejskich, chce przekuć wizerunek i historię własnego kraju. Osiąga jedynie ich poniżenie

  • vilas

    piszesz Andrzeju, że to bez związku z blogiem i żeby wybaczyć

    ale to jest w związku
    to jest sposób ich myślenia na zachodzie

    jako że miałem okazję przez kilka lat pracowac w międzynarodowym środowisku (co prawda pracowałem zdalnie, on-line) jednak przez skajpa, fora, czaty wiele razy rozmawiałem,
    my Polacy i wogóle słowianie mamy zupełnie inną mentalność jak obecne młode pokolenie zachodu,
    bliżej nam do Amerykanów, Słowian innych (Rosjanie, Czesi), bardzo blisko nam do Węgrów, blisko nam … nawet do części hindusów
    ale zachodnia europa, skandynawia, kanada – to zupełnie inna mentalność

    • Minuteman

      To niestety prawda. Zgadzam się w całej rozciągłości. W zachodniej Europie nic już nie zostało z naszej cywilizacji.

      Skoro tacy ludzie nadają we Francji ton, to nic dziwnego, że tym nieszczęsnym krajem targają takie paroksyzmy.

      Dlatego kulturowo dużo bliżej nam do Amerykanów z Południa czy nawet Rosjan niż do tego parszywego i zdegenerowanego euro-lewactwa.

    • Andrzej Turczyn

      to jest przerażające i znaczy, że świat dobiega końca

  • Szprogus75

    Francuzi mądrzyć się tylko potrafią i pouczać innych. Niech lepiej zajmą się własnym burdelem nad którym nie mają żadnego panowania niż pouczaniem Polaków. Pewnie zazdroszczą nam heroizmu bo sami nie mają go zbyt wiele. Historia pokazała wielokrotnie jaki to waleczny naród. Wróg wchodzi na terytorium państwa to zaraz majty w dół i tyłek wypięty :).

  • Robert N

    Czy ktoś kiedykolwiek słyszał aby Francuzi powiedzieli przepraszamy za wrzesień 39? Ja osobiście nie, może jednak ktoś z was? Jakim sposobem naród który pchnął nas w otchłań wojny światowej (pogrążając również siebie), który oddał nas w ręce niemieckich faszystów a później komunizmu rości sobie prawo do komentowania czegokolwiek co dotyczy Polski. Jak naród który pokazał, że nie wie co to Honor, co to Ojczyzna, nie wspominając już o Bogu śmie pouczać kogokolwiek? Jakim prawem naród który niszczy samego siebie, swoją tożsamość, swoje korzenie uważa, że ktoś będzie słuchał jego zdania? Francjo obudź się, twój koniec już bliski!!!

    • Piotr Petrus89

      Ciekawe jest odniesienie do antysemityzmu, ciekawe czy Francuzi wypłacili odszkodowania za holocaust, za mienie zabitych żydów – a z terenów Francji, a później i państwa Vichy jechały całe pociągi, a zwykli Francuzi wydawali swoich sąsiadów w imię “Wolnej Francji Vichy”…
      Kto wie, jak by się potoczyły losy II RP gdyby nie Francuskie i Brytyjskie zapewnienia o pomocy w 1939 roku – może dało by się dogadać jakoś z tymi niemiaszkami i zostać wyzwolicielami Rosjan, Bialorusinów i Ukraińców – którym w czasach Stalinizmu znudził się komunizm.
      Francja jako jedyne chyba państwo na świecie jako święto narodowe
      świętuje obalenie króla i zabicie tysięcy Francuzów. Nawet w dzisiejszej
      Rosji, ani chyba ZSRR zabicie carskiej rodziny nie było świętem…
      Światowe Dni Młodzieży pokazały, że u nas jest dyktatura, natomiast we Francji jest zamordystyczna dupokracja (Przykład dziewczyny z Francji, która nie mogła uwierzyć, że u nas chodzenie z widocznym krzyżykiem na szyi jest czymś normalnym i nie uraża uczuć).

      Przypomina mi się taki filmik, nagrany w 2010 roku przez Czeskich narodowców “Europa w roce 2029” … Tam pada stwierdzenie o Europie wschodniej rządzonej przez nacjonalistów i słabych, skorumpowanych rządach w Europie zachodniej.

      • vilas

        pewien gość z netu – vlog który oglądam, zajmujący się historią – powiedział, że francuski ruch oporu to powstał jak amerykanie w normandii wylądowali
        a dokonania ich ruchu oporu to 1% tego co dokonania AK czy naszej komunistycznej partyzantki

        • Mozets

          Vilas pisze “dokonania naszej komunistycznej partyzantki”.
          ******************************************************************
          Głównym celem “komunistycznej partyznatki” było niszczenie oddziałów AK , NSZ i innych ugrupowań zbrojnych – niepodległościowych . Działali wspólnie z sowieckim NKWD (patrz wodzowie GL i AL , Rzeczyca Ziemiańska, zbrodnie na ludności cywilnej, zabijanie żydów, Korczyński -Kilianowicz, Gronczewski, Kowalski – Kaźmierak , i inni ) To wiejska komunizująca hołota chodząca na pasku Stalina. Mająca torować drogę do władzy “ludowej” , PKWN, UB. Pisali nawet książki gloryfikujące ich “drogę bojową”. Własne zbrodnie zatajając lub obarczając nimi AK. Wydawali AK-wców, ich drukarnie w ręce gestapo.

          • vilas

            czytaj dokładnie co napisałem
            napisałem że nasza komunistyczna partyzantka miała większe dokonania jak te śmieszne zachodnie ruchy oporu

    • vilas

      ale u nich donoszenie władzy że się żyd ukrywa to była norma,
      u nas za to AK rozstrzeliwało
      u nich nie, u nich nie było kary śmierci za pomoc żydowi
      czemu ?
      bo sami żydów kapowali i raportowali
      czemu więc żydzi mówią o naszym antysemityźmie 😉 ?
      bo to amerykańscy żydzi co nie mają nic wspólnego z tymi co tu zginęli , to biznesmani szukający wszędzie odszkodowań gdzie się tylko da, jakby się dało to i od marsjan by chcieli odszkodowań

    • Mozets

      Faszyzm wymyślili Włosi. A Niemcy – narodowy socjalizm – nazywany nazizmem. II wojny nie wywołali Niemcy tylko właśnie naziści – którzy pewnej nocy cichcem pojawili się w Niemczech, sterroryzowali wszystkich Bogu ducha winnych Niemców etnicznych i ruszyli na Polskę. Następnie dołączyli do nich Sowieci by uratować nasz kraj – przynajmniej w części poza Generalna Gubernią.I zaprowadzili na terenach od Sanu na Wschód tzw. “szczastie i dobrobyt” komunistyczne. Wyzwolili ciemiężone Kresy spod krwiożerczych Polskich Panów.
      To jeszcze nie była II wojna. Dopiero jak ci wstrętni naziści zlisili się i uderzyli na swoich przyjaciół Sowietów – wtedy dopiero datuje się wybuch IIWW. Od tego momentu ci naziści stali się dodatkowo faszystami. Dzielny naród radziecki wyzwolił Europę spod tych strasznych nazistów i faszystów a nawet wspólnie z niemieckimi antyfaszystami wygrał wojnę. Coś niecoś pomogli w tym Anglicy, Amerykanie i Polacy ale naprawdę niewiele. Największą ostoją faszyzmu pozostała jednak Polska. Co roku paradują bezczelnie z faszystowskimi ( biało czerwonymi) flagami i nawet antyfaszyści z Niemiec muszą przyjeżdżać by ich poskromić – by zanadto się nie narozdokazywali i nie wywołali następnej wojny jak ta IIWW.
      Jo wójt wam to mówie…
      kpt. M.Mozets ( jnwsws)

  • Marcin Wilkos

    W tym tygodniu w jednym z warszawskich pubów spotkałem grupkę 3 młodych Francuzów z Nicei. Jeden z nich twierdził, że jest ratownikiem medycznym i że miał dyżur w nocy, gdy doszło do ataku. Jego karetka była jedną z pierwszych, które dotarły na miejsce ataku. W jego opowieści słychać było bezsilność i przerażenie ogromem tragedii. Rozmowa poszła w kierunku muzułmanów żyjących we Francji i islamskiej imigracji z bliskiego wschodu. Wtedy mój rozmówca powiedział coś po czym utwierdziłem się w przekonaniu, że Francja już przegrała. Człowiek, który dwa tygodnie wcześniej zbierał z ziemi szczątki swoich rodaków, których rozjechał muzułmański terrorysta, powiedział, że powodem zamachów jest za mało gościnne przyjmowanie imigrantów islamskich. Ten chłopak powiedział, że jak się tych ludzi zaprasza to trzeba im dać dom i pracę, tak żeby poczuli się jak u siebie w domu. Jego francuscy koledzy go poparli.

    • KrzysH

      Francji tak naprawdę już nie ma. Daje max 10 lat i zamieni się w kilka kalifatów. Chyba, że wygrała by Le Pen (ma dość duże poparcie), ale niestety mało możliwe jednak.

      • marwin

        To o czym piszesz to prawda. Niestety nie łatwo to zaakceptować bez istotnej refleksji. To, że Francuzi poddadzą się bez walki jest jasne i podpare historią. Kankan, wino i spleśniały ser to chyba jedyne wartości jakimi się kierują. Ale trzeba pamiętać, że ciapate towarzystwo, poza Citroenem czy Renault, przejmie również ogromny, rozmieszczony w wielu miejscach potencjał broni jądrowej. A tu już nie będzie miejsca na żarty…
        Trzeba chyba wystąpić z NATO, wypowiedzieć wojnę USA i po pięciu minutach się poddać, przyjmując jak swoją Konstytucję Stanów Zjednoczonych. Może nie pogardziliby kolejnym stanem US i dodali jeszcze jedną gwiazdkę na fladze.

        • vilas

          no serio przejęcie kraju atomowego to straszne

      • Piotr Petrus89

        1.) Partia Maryny Le Penówny nie zdobędzie większości z jednego powodu: Imigranckie rodziny mają obywatelstwo i prawo głosu i niestety – podobnie jak w ostatnich wyborach regionalnych “przegłosują” rodowitych Francuzów – jest to smutne bo w sposób “demokratyczny” Francja, Szwecja czy Benelux przejdzie w ręce kalifatu… To tylko kwestia czasu kiedy ktoś założy partię “Szariatu” i wygra wybory.

        2.)Rodowici Francuzi, Belgowie czy Niemcy są mentalnie wykastrowani – 70 lat wmawiania że “każda agresja to ZUO!” a tolerancja to coś “Zaje*****go” przynosi opłakane efekty…

        3.) http://www.kresy.pl/wydarzenia,europa-srodkowa?zobacz%2Fprezydent-czech-za-szerszym-dostepem-do-broni-palnej Co prawda lekko pro-rosyjski prezydent Czech dobrze mówi… Przynajmniej z zachodu ktoś kawałek i naszej granicy obroni… Niestety takiej deklaracji ze strony prezydenta Dudy nie można się spodziewać… Jedyne na co naszą władzę stać to deklaracja, że Polacy będą mieli “większy dostęp do broni w ramach Obrony Terytorialnej”.

    • vilas

      straszne to co piszesz

    • Andrzej Turczyn

      no to już po Francji

    • Mozets

      Żabojady tak już mają- obchodzi ich tylko ich winnica i ile zarobią na zbiorach. Szkoda bo to piękny kraj. Nawet starzy Francuzi bardziej nie lubią Anglików niż Niemców a w rozmowie twierdzą – że gdybyśmy nie upierali się głupio przy tym zafajdanym Gdańsku -nie byłoby wojny.I ich dziewczyny nie musiałyby w Paryżu spać z Niemcami w burdelach. Mają zlasowane mózgi od jedzenia żabich udek i ślimaków. I chlaniu Boujoeleais. To pokłosie Wielikoj Francuskoj Riewaluciji.

  • max-bit

    A może obserwujemy upadek naszej cywilizacji ?
    No oczywiście w jakimś stopniu może nie całej ziemskiej cywilizacji, a cywilizacji “naszego regionu”. Może upadek to też za dużo powiedziane.
    Wystarczy popatrzeć na historię świata i jak kończyły duże cywilizacje (może nie wszystkie ale znaczna większość). Co nam przedstawia historia najgorzej kończyły te które żyły “rozpasanie” im były bogatsze tym zaliczały większy upadek.
    Niestety w naszej cywilizacji Europejskiej brakuje nam wg mnie tzw “Sensu Życia” co gorsza jako ten sens obraliśmy sobie najgorszy cel “pieniądz, posiadanie i władza” a oba te elementy się wzajemnie uzupełniają.
    Żyjemy tylko po to aby gromadzić wszelkie dobra, nie ważne po co byle więcej i każdymi możliwymi sposobami.
    To Europa podbijała inne lądy w celach zdobywania “majątku” praktycznie wszystkie kontynenty.
    O ile jeszcze Religia (na ogół Katolicka) stanowiła jeszcze jakiś regulator pazerności to Ludy europejskie jakoś się jeszcze trzymały.
    Niestety aktualnie religia dla krajów zachodu już nie stanowi żadnego regulatora – albo raczej stabilizatora.
    Niestety tak wyhodowane społeczeństwo uległo erozji, nie stanowi jedności (cel pojedynczej jednostki stanowi złupienie swej okolicy) niestety to przełożyło się na całe społeczeństwo.
    I tak chore społeczeństwo nie stanowi żadnej realnej siły. Co go czeka można się wieć tylko domyślać. Oczywiście może to w cale nie oznaczać jego upadku … może. Nasza historia miała różne przewroty, choć faktycznie patrząc nie wygląda to dobrze.

    Oczywiście ktoś się znajdzie i będzie to zwalał na prze rożne jawne i nie jawne organizacje, banki, rządy itp…. Oczywiście można tak powiedzieć.
    Ale ja bym się zastanowił czy ktoś tak kieruje ludzkość a może inaczej ludzkość jest chora i pojawiają się pasożyty które pasją się na tym chorym organizmie który chory i słaby jest podatny na takie ataki ?

    Dobra ktoś więc zada pytanie to kto do cholery jest winny tej sytuacji ?
    No …. ale…

    Wiem jedno ludzkość jest chora choroba ta nazywa się pazerność na wszystko, wszyscy chcą posiadać bez względu na rasę i pochodzenie.
    Zauważmy że od kilku tyś lat cywilizacje bazuję tylko na generacji posiadania.
    I nawet patrząc na EU ostatniego 1000 lat to był praktycznie nieustanny ciag podbojów i łupienia czego się da.
    A ci ludzie którzy tu przybywają to po co ?
    No Teraz Oni mają Cel bo my jesteśmy przesyceni bogactwem i słabi po prostu słabi nawet jeśli istnieją jakieś mityczne organizacje to też zostały wyhodowane i żerują na nas bo jesteśmy słabi rozbici.

    Czasem słyszę że Polska jast taką wyspą która ma szanse przetrwać … Osobiście nie sądzę jesteśmy tak samo skłóceni, praktycznie większość ludzi nie kieruje się w życiu żadnymi wartościami no oczywiście po za wartością pieniądza.
    Ludzi którzy kierują się w życiu wartościami jest bardzo mało, i nie mają dużych szans na wybicie w się w tym tyglu bajzlu. A nawet jak się komuś uda gdzieś wepchnąć to i tak nie posiada zbyt dużej siły przebicia.

    Zauważcie nawet to forum zasadniczo, jest tu nas grupka i tyle.
    Dopieszczamy się gdyż mamy podobne poglądy, ale wielkiej siły przebicia nie mamy.

    PS
    W samym temacie.
    Pan S. Michalkiewicz stwierdził już bodaj miesiąc temu że tylko niech się skończy szczyt Nato i SDM Polska będzie znowu piłowana o ową mityczną Demokrację.

    Powinniśmy to olać, po prostu ich ignorować a wszelkie wypowiedzi krzewicieli demokracji ośmieszać. I jak najszybciej opuścić ten bajzel zwany EU.
    EU nam żadnej łaski nie robi to oni mieli biznes aby nas przyjmować a nie odwrotnie. Choć do tej pory wciska się nam kit (w co wielu wierzy) że EU to taki dobry wujek co to rozdaje kasiorke.
    Nie UE to nie dobry wujek, jesli coś nam “dali” to na tym zarobili albo dali bo zabrali.
    Kto wie, albo kto rozumie że owe dopłaty są de facto z naszych pieniędzy ? A kto wie że te dopłaty oczywiście nie stanowią 100 % tylko jakaś cześć (na ogół 30-40%) a reszta jest na kręchę a krecha jest w Bankach które mają siedzibę no na pewno w Polsce?
    itd…. Nic za dramo.
    Tylko się można zastanowić dlaczego zachód nas łupi a zachód jest łupiony przez inne ludy.

    • Andrzej Turczyn

      To prawda, jest nas mała grupka. Ale wiecie co, świat zmieniały zawsze jednostki. Innej drogi nie ma.

      • Pawel W

        Tak się zastanawiam. Gdy dojdzie do czegoś poważnego, to ta tolerancyjna większość nie chwyci za broń, pewnie nawet o tym nie pomyśli, jak nie pomyśleli ci 3 Francuzi w komentarzu powyżej. To w sumie nasza szansa – małej, ale zorganizowanej grupy, a przynajmniej zdeterminowanej, bo na razie raczej nie jesteśmy zorganizowani.

        • vilas

          wstępujcie do FIA, Strzelca, choćby do grup airsoftowych – uczcie sie taktyki

          sama broń i strzelanie na stojąco nie da wiele jak nie umieć z bronią chodzić, nie umiecie wchodzić do pomieszczeń, kryć się w terenie itd.
          jak nie umiecie opatrzyć rany, jak nie umiecie porozumieć się na cicho, jak nie umiecie noktowizora używać (real to nie gry, noktowizor bez autofocusa jest jak patrzenie przez Zenita gdzie ostrość jest tylko na jedną odległość i w dodatku wąsko)

      • max-bit

        Tylko jest jeden mały problem dla tej nie licznej grupki.
        Aby można było coś w społeczeństwie wykształcić albo to społeczeństwo jakoś czegoś nauczyć to musi być do tego odpowiedni grunt.
        To po prostu jak na pustyni nic nie posiejemy to obawiam się że w naszym społeczeństwie nic nie ugramy, ono takie jest jak jest. I inne nie będzie. Ja wiem że to dość przykra przyszłość, ale ja patrzę dość trzeźwo.
        Niestety jak nas uczy historia specjalnie nie mamy zdolności do utrzymywania naszej ojczyzny jako nie zależnej (na wielu poziomach).
        Zawsze nas gryzły państwa ościenne, a wina jak to zawsze powtarzam tkwi w nas samych … . I to się tak szybko nie zmieni.
        A aktualna sytuacja polityczno – gospodarcza tylko to pogarsza.

  • PK

    To, jak media na świecie (ale przecież i u Nas) przedstawiają sytuację w Polsce pokazują najlepiej rozmowy z uczestnikami ŚDM z różnych stron świata. I ich zdziwienie, że w Polsce nie ma jakiejś strasznej dyktatury, półki w sklepach nie są puste i że można bez strachu wyjść na ulicę.

    Swoją drogą zastanawiające jest to, jaki krzyk się podniósł, po stwierdzeniu że o Jedwabnem tak na prawdę nie wiele wiadomo, a to co wiadomo to raczej niczym niepoparte hipotezy, i że należało by sprawę oddać do zbadania historykom i chociażby wznowić ekshumacje. Czyżby oni wiedzieli coś więcej, i bali się, że dochodzenie w tej sprawie ujawni jakieś niekorzystne dla nich fakty? Bo przecież jeśli było tak, jak twierdzą, to czemu nie chcą niezbitych dowodów na to potwierdzonych rzetelnymi badaniami? Jestem pewien, że IPN zgodził by się na udział w badaniach historyków z różnych opcji.

    • vilas

      bo by się okazało że Jedwabne to niemcy i może dlatego, bo zachód chce historii w wersji Grossa czyli przeinaczonej, fikcji, wersji alternatywnej w której “wszyscy są winni” a niemcy “byli pod dyktaturą i walczyli z nazistami też jak wszyscy inni” i że naziści “to była mniejszość bo większość była przeciwna” itd

      • Piotr Petrus89

        Niestety z tego się chyba Polska już nigdy nie otrząśnie – niemiecka prasa – DW, SD Zaitung, Francuskie gadzinówki i towarzystwa zza oceanu i zza Buga wmówiły światu, że to Polacy mordowali żydów… I tak to się utrwaliło w światowej opinii… Kiedyś się jeszcze historia o nas upomni.

  • Mozets

    Nie zapłaciliśmy 65 mld i zgodnie z obietnicą starozakonnych będziemy niszczeni wszędzie gdzie tylko możliwe. Niemcy zpałacili i są cool. Nawet obozy już nie są ich autorstwa tylko nasze. Kto tam wie we Francji jak to było. Jak nawet w Polsce wielu nie ma o tym pojęcia. Lub robi za szabesgojów. Czyli stary sposób na goim .Puścić bąka , później ( ewentualnie) przeprosić. Ale smród i tak pozostaje.
    kpt. M.Mozets. (jnwsws)

  • Mozets

    Pan mecenas Turczyn pisze:
    ///Wbrew wszystkim innym historykom, Szarek zaprzecza odpowiedzialności polskich cywili za pogrom w Jedwabnem, miasteczka na wschodzie kraju, w którym zginęło przynajmniej 340 Żydów w lipcu 1941 roku, z czego 300 spalono żywcem w stodole. Chodzi o negowanie jakiegokolwiek współsprawstwa, choćby pośredniego Polaków w „ostatecznym rozwiązaniu”.///
    ********************************************************
    Panie Turczyn – czytał pan opracowanie Prof. Pogonowskiego na ten temat? Czytał pan materiały z dochodzenia samych Niemców na temat Einsatzkommando działającego na tamtym terenie? Przegina pan tzw. pałę. A tylko raz w historii świata udało się genialnie przegiąć pałę . To był dzień w którym wynaleziono koło . Chce pan powtórzyć ten wyczyn?
    kpt. M.Mozets.(jnwsws) .

    • Mozets

      Proszę poczytać :

      JEDWABNE

      Polityka przeproszeń i skruchy – oszczerstwa zapłatą za bohaterstwo

      Tekst
      wykładu wygłoszonego przez wybitnego przedstawiciela inteligencji polskiego
      pochodzenia w USA – prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego (m.in. więźnia
      Auschwitz i Sachsenchausen) w 60 rocznicę Polskiego Instytutu
      Naukowego w Ameryce w dniu 8 czerwca 2002 r. w Georgetown University
      Washington, DC.

      • Mozets

        Tło
        historyczne

        Dziś, kiedy staramy
        się dojść do prawdy o tragedii w Jedwabnem sprzed sześćdziesięciu lat, wielu z
        nas odczuwa głębokie rozgoryczenie obserwując fałszywą politykę przeproszeń i
        skruchy stosowaną przez ludzi, którzy starają się napisać nowa wersję historii
        Polski. To rozgoryczenie jest chyba najgłębsze wśród mojego pokolenia
        – weteranów nazistowskiego i sowieckiego terroru.

        Jest rzeczą jak najbardziej właściwą żeby pan
        Miller, premier polski, wspomniał z czcią cierpienia Żydów w Polsce i innych
        krajach. Jest natomiast w najwyższym stopniu niewłaściwe przypisywanie
        narodowi polskiemu zbrodni w Jedwabnem, w ten sposób oczyścić od tej
        zbrodni winnych jej Niemców – nazistów i przy tym jednocześnie wybielać
        zbrodnie komunistów w Polsce.

        • Mozets

          Pamiętajmy ze terror
          sowiecki i niemiecki w Polsce był zaplatą za bohaterstwo z jakim Naród Polski
          oparł się i bolszewikom i nazistom niemieckim. Polski opór uniemożliwił
          wybuch rewolucji światowej opartej o siły rosyjskie i niemieckie pod wodzą
          Lenina w 1920 roku. Następnie w 1939 roku Polska wykoleiła strategię
          Hitlera, dzięki której miał on zdominować świat. Polacy walczyli po bohatersku
          w armii, lotnictwie i marynarce wojennej, jak również w stworzonym przez nich
          największym ruchu oporu w Europie i stworzyli polskie państwo podziemne w
          czasie okupacji. Bohaterski Polski opór zbrojny trwał przez pierwsze lata powojennej
          okupacji sowieckiej.

          Terror sowiecki groził Polsce od chwili odzyskania
          niepodległości kiedy Polacy toczyli wojny o granice swego odradzającego się
          państwa. Wtedy, pod dowództwem Józefa Piłsudskiego najważniejszym polskim
          zwycięstwem było pokonanie inwazji bolszewickiej w 1920 roku. Lenin
          usiłował zająć Polskę i rozpętać komunistyczną rewolucję światową w oparciu o
          Rosję i Niemcy. Miliony Niemców, komunistów, jak również ludzi rozgoryczonych
          przegraną w wojnie światowej, było gotowych poprzeć rząd komunistyczny, który
          miał odzyskać dzięki Leninowi zachodnie prowincje polskie – byłego zaboru
          pruskiego. Polskie zwycięstwo zniszczyło plany rewolucji światowej Sowietów,
          którzy odpłacili się Polakom terrorem i w latach 1939-1941 wymordowali
          więcej obywateli polskich niż Niemcy w tym samym czasie. Około cztery piąte
          wszystkich zabitych było aresztowanych z donosów do NKWD przez miejscowych
          kolaborantów, głównie żydowskiego pochodzenia. Blisko 22.000 członków
          elity polskiej zostało wpisane na listę Ł. Berii i wykonano na nich wyrok
          śmierci wiosną 1940 roku

          • Mozets

            Tragedia
            w Jedwabnem – Archiwa Niemieckie i Dwa Groby

            10 lipca 1941 go
            roku Niemcy terrorem poprowadzili Żydów jedwabieńskich na miejsce ich
            masakry. Zastrzelili około 50 i spalili żywcem około 250 (nie 1600 czy
            1800 jak to doniosła prasa amerykańska na podstawie fałszywych informacji
            zawartych w książce-paszkwilu na Polskę “Sąsiedzi” J. T. Grossa,
            który zignorował sowieckie i niemieckie źródła archiwalne).

            Niemcy zorganizowali
            sobie do pomocy Volksduetch’ow (znanych zdrajców i szpiegów), grupę
            prymitywnych kryminalistów, miejscowych i z okolicy, oraz jest nie wykluczone,
            że też kilku “mścicieli.” Ci ostatni, jeżeli rzeczywiście tam byli to
            prawdopodobnie byli przekonani, że niektórzy z Żydów jedwabieńskich narazili
            ich samych i ich rodziny na ciężkie prześladowanie przez NKWD i zsyłki do Gułagu.
            Dodatkową grupę Polaków Niemcy zmusili groźbami zastrzelenia i ciosami kolb
            karabinów do sprowadzenia Żydów do czyszczenia bruku na rynku.

            Jeszcze żyją świadkowie tej szczegółowo
            zaplanowanej niemieckiej egzekucji kilkuset Żydów jedwabieńskich 10 lipca 1941
            roku. Wtedy
            Niemcy zmusili około 300 Żydów do maszerowania w niby pogrzebie betonowej głowy
            Lenina strąconej z pomnika w rynku.

          • Mozets

            Niemcy podzielili
            Żydów na dwie grupy. Pierwsza grupa była złożona z około 50 mężczyzn, na
            tyle silnych, że mogli się rozpaczliwie bronić. Druga grup była złożona z
            około 250 osób, głównie kobiet, dzieci i starców.

            Podczas gdy druga grupa była zatrzymana w tyle,
            pierwszej grupie Niemcy kazali wejść do małej stodoły, do której klucze
            skonfiskowali poprzedniego dnia, kiedy to opróżnili stodole z przechowywanych w
            niej maszyn rolniczych. Pierwszej grupie Niemcy kazali kopać rów w
            klepisku by niby tam pochować głowę Lenina. (Gross napisał błędnie, że
            scena ta odbywała się na cmentarzu żydowskim.) Jak rów był wykopany Niemcy
            otworzyli ogień do pierwszej grupy Żydów i prawdopodobnie kazali Polakom żeby
            pochowali zastrzelonych Żydów. Głowę Lenina umieszczono na zwłokach w grobie
            pierwszej grupy ofiar. Wtedy Niemcy kazali drugiej grupie wejść do
            stodoły, którą polali benzyna i podpalili.

          • Mozets

            Stefan
            Boczkowski, Roman Chojnowski i pięciu innych świadków zeznało, że widzieli jak
            Niemcy palili stodołę pełną Żydów. Niemiecka półciężarówka podjechała z
            żołnierzami niemieckimi i puszkami z benzyną. Część żołnierzy zeskoczyła,
            a pozostali podawali im puszki, których zawartość wylali na ściany stodoły i
            podpalili. Płomienie gwałtownie ogarnęły stodołę.
            Pirotechniczna analiza wskazuje, że Niemcy musieli użyć około 400 litrów
            benzyny na mniej więcej 100 metrach kwadratowych ścian stodoły żeby została
            natychmiast objęta płomieniami, które spowodowały śmierć ofiar zamkniętych w
            stodole. Następnego dnia Niemcy zmusili okolicznych rolników do wykopania rowu
            wzdłuż stodoły i pogrzebania w nim rozkładających się i wydających okropny
            zapach ciał ludzi z drugiej grupy, w świeżo wykopanym grobie. (Wysoka zawartość
            wody w ciele ludzkim wymaga 800 stopni Celsjusza przez około pół godziny żeby
            dokonać całkowitego spalenia.)
            Ludność
            miejscowa nie miała wtedy w ogóle benzyny. Ludzie mieli małe ilości nafty do
            lamp naftowych. Nafta do lamp zapala sie przy temperaturze ponad 50 stopni
            Celsjusza. Trudno by było za pomocą nafty wywołać tak nagły pożar, bo nafta
            porostu nie pali się tak gwałtownie jak benzyna.

          • Mozets

            Instytut Pamięci
            Narodowej ustalił w 2001 roku, że ciała ofiar masakry Żydów z 1941 roku
            są pochowane wyłącznie w wyżej wymienionych grobach. Niestety, badania
            grobów zostały przerwane na skutek prośby rabina. Kompletne badanie zwłok
            według zasad medycyny sądowej i procedury kryminalnej oparte na całkowitej
            ekshumacji pogrzebanych wszystkich ofiar nie zostało dokonane. Tak więc nie
            wiadomo ile osób zostało pogrzebanych i jaki był powód śmierci każdej z nich.
            Na podstawie pojemności obu grobów oceniono w przybliżeniu ilość ofiar na około
            200-300 osób. W braku kompletnej ekshumacji i dokładnej analizy w oparciu o
            zasady medycyny sądowej jakiekolwiek ostateczne sprawozdanie IPN jest
            bezwartościowe, bo brak ustalenia powodu śmierci każdej z ofiar i dokładnej ich
            ilości. Tylko ekshumacja da bowiem pozbawione wszelkich emocji świadectwo tego
            jak – od czego i w jakich okolicznościach – zginęły ofiary mordu w
            Jedwabnem. Tak postępuje każdy prokurator czy sąd badający każdą sprawę
            kryminalną z udziałem ludzkich zwłok (np. przy badaniu Grobów Katyńskich).

            Książka “Sąsiedzi” roi się od błędów
            takich jak twierdzenie, że pierwsza grupa była zamordowana na cmentarzu
            żydowskim, a nie tam gdzie ją znaleziono, a mianowicie w stodole. Profesor
            Jerzy Robert Nowak, autor książki “100 Kłamstw Grossa” twierdzi, że
            faktycznie ustalił większą ilość błędów niż te 100 symbolicznie wymienione w
            tytule. M. K. Dziewanowski, profesor historii i autor wielu prac (w
            tym “Historia Rosji Sowieckiej”, wydanie piąte w 1996 r., Princeton
            Hall) napisał w liście do New York Times o książce “Sasiedzi”:
            “książka profesora Grossa nie jest poważnym opracowaniem naukowym; jest to
            raczej tendencyjny pamflet propagandowy pełen nieodpowiedzialnych konkluzji
            powziętych bez przebadania dostępnych materiałów źródłowych.” [tłumaczenie
            ICP]. Ale trzeba też zaznaczyć, że książka “Massacre in
            Jedwabne, July 10, 1941, before, during, and after” jest już
            przygotowana do druku przez dra Marka J. Chodakiewicza. Opisuje ona tło zbrodni
            (before), jej przebieg (during) i wykorzystanie dla celów propagandy
            antypolskiej (after).

          • Mozets

            W czasie śledztwa
            i procesów zbrodniarzy wojennych Niemcy ustalili, że wszystkie masowe egzekucje
            Żydów w rejonie Łomży (w Radziłowie, Tykocinie, Rutkach, Zambrowie, Jedwabnem,
            Pątnicy i Wiźnie) między lipcem i wrześniem 1941 roku zostały dokonane w
            podobny sposób przez tą samą grupę Gestapo stacjonowaną w Ciechanowie i
            że dowodził tej grupie Hauptsturmfuerer Hermann Schaper, którego
            świadkowie rozpoznali w Radziłowie i Tykocinie. Metoda zastosowana w
            Jedwabnem była identyczna z tą zastosowaną trzy dni wcześniej w Radziłowie
            przez ludzi Schapera. W 1964 roku urzędnik śledczy nazwiskiem Opitz w
            Ludwigsburgu był pewien, że Schaper dowodził egzekucją Żydów w każdej wyżej
            wymienionej miejscowości koło Łomży. Naturalnie Schaper kłamał jak
            mógł chcąc uniknąć zasłużonej kary za zbrodnie mimo tego, że przewodniczący
            cywilnej niemieckiej administracji rejonu Łomży z czasów wojny, w którym
            jest położone Jedwabne, hrabia van der Groeben zeznał w sadzie pod przysięga,
            że Schaper przeprowadził wszystkie egzekucje Żydów w 1941 roku w łomżyńskim
            (włącznie z Jedwabnem).

            W 1974 roku sąd niemiecki skazał 68-letniego wtedy
            Schapera na sześć lat więzienia za morderstwa Polaków i Żydów jako dowodzący
            SS-komando Zichenau- Schroettersburg. (Fakty te sa cytowane z opracowań:
            Alexandra B. Rosino, historyk, Holocaust Museum w Waszyngtonie, artykuł
            przyjęty do druku w Polin, tom 16, 2003 oraz Thomas Urban, reporter Suddeutche
            Zeitung przetłumaczony w Rzeczpospolitej, 1-2 wrzesień 2002.)

          • Mozets

            Byłoby
            rzeczą logiczna gdyby Instytut Pamięci Narodowej w 2002 roku zażądał wydania
            Schapera przez władze niemieckie jako oskarżonego na rozprawę w Polsce, albo
            przynajmniej zażądał przesłuchania go pod przysięgą przez sąd niemiecki. Zamiast
            tego ludzie z IPN przeprowadzili wywiad pozbawiony wartości w sądowym
            dochodzeniu a następnie udostępnili prasie wiadomość, że Hauptsturmfuerer
            Hermann Schaper “potwierdził to, co już wiadomo” (ciśnie się pytanie
            – a co i oparciu o jakie dowody jest tak naprawdę wiadome ?).

          • Mozets

            Prezydent Polski
            A. Kwaśniewski jaki i premier L. Miller chcą w ten sposób wybielić zbrodnie
            rządów komunistycznych, w których obaj byli wysoko postawionymi
            aparatczykami.
            To właśnie aparat terroru ich partii zorganizował pogrom kielecki na
            rozkaz Moskwy w 1946 roku. Wtedy to Ostap Dłuski, kierownik wydziału zagranicznego
            centralnego komitetu partii komunistycznej (PPR) napisał 25 IX 1946 r. list do
            komunistycznego ambasadora Polski w Paryżu, Stanisława Skrzeszewskiego żeby ten
            zorganizował we Francji kampanie oszczerczą i uzyskał publiczne potępienie
            Polaków za pogrom kielecki. Była to akcja podobna do dzisiejszej akcji
            prezydenta Polski i premiera, obu byłych członków rządu komunistycznego w
            Polsce, tego samego rządu, którego oni są dziś apologetami i oskarżają
            Polaków o winę w zbrodni jedwabieńskiej w 1941 roku. Rząd partii w 1968
            roku prześladował Żydów w Polsce na rozkaz J. Andropowa, wtedy szefa
            sowieckiego aparatu terroru. Elita partii komunistycznej, która
            sprawowała w Polsce władze przez 50 lat, znowu jest przy władzy i powiela
            wypróbowane wcześniej wzorce.
            Teraz jest im
            najwygodniej ukrywać przeszłość oskarżając Naród Polski o zbrodnie przywódców
            komunistycznych, którzy ten naród gnębili. Dziś stosują oni “polityka
            przepraszania i skruchy” czego ostatnim przykładem było oczernianie
            polskiego narodu przez premiera Millera za pomocą przepraszania prezesów
            żydowskich organizacji w Nowym Jorku 10 I 2002 roku w imieniu Polski za
            zbrodnie dokonane na Żydach przez komunistów i nazistów. Oczerniają
            Polaków, że jakoby mordowali Żydów podczas gdy naprzód naziści w
            Jedwabnem a potem komunistyczni oprawcy w Kielcach stali z boku i przyglądali
            się tym zbrodniom bezradnie.

          • Mozets

            Wielu w Jedwabnem
            jest przekonanych ze dziury od kul w czaszkach nie były tym czego szukali
            prowadzący ekshumację i dlatego też została ona przerwana. Wyłaniający się
            obraz nie pasował do “historii Grossa” – strzelać mogli tylko obecni
            tam Niemcy – chyba że wspomniany autor przyjąłby tezę, iż to rozjuszeni
            nienawiścią Polacy wyrwali broń próbującym chronić Żydów Niemcom i zaczęli
            precyzyjnie strzelać w głowy swych żydowskich ofiar. Myślę, że na taką perfidię
            jednak nie zdobędzie się nawet J. Gross. Decyzja pochowania na zawsze dowodów
            rzeczowych zbrodni w dwu grobach w Jedwabnem zupełnie dyskwalifikuje prowadzone
            śledztwo, które musi stwierdzić ilość ofiar i przyczynę śmierci każdej z nich,
            na podstawie szczegółowych badań zgodnie ze sztuką medycyny sądowej.

            Prawda nieraz jest bardzo trudna do ustalenia, ale
            nigdy nie jest tak niedostępna jak wówczas kiedy jest niewygodna.

          • Mozets

            I cisza zapadła nad światem…

          • Ireneusz

            Może ktoś mi wytłumaczyć, kto pozwolił, aby w w państwie prawa “badania grobów zostały przerwane na skutek PROŚBY rabina” ? Przyznam, że zbaraniałem… Okazuje się, że my nawet skutecznie “wyjaśnić” nie jesteśmy w stanie.