Macierewicz: Aerokluby będą wspierać wojska obrony terytorialnej.

Aerokluby w całym kraju będą miały swój udział we wsparciu powstających Wojsk Obrony Terytorialnej kraju – powiedział w Łososinie Dolnej k. Nowego Sącza szef MON Antoni Macierewicz podczas obchodów 60-lecia Aeroklubu Podhalańskiego. Czytaj więcej…

(źródło rp.pl)


Krótki komentarz. Idea, czy też kierunek działania mi się podoba. Społeczny potencjał należy wykorzystać. Moim zdaniem podobnie powinien być wykorzystany potencjał społeczny w dziedzinie strzelectwa. Są przecież kluby strzeleckie, jest wielu cywilnych instruktorów strzelectwa sportowego, dość intensywnie rozwija się strzelectwo dynamiczne. To jest przecież potencjał, którego skali i rozmiaru, obawiam się, próżno szukać w wojsku. Oczywiście zainteresowanie dostępem do broni, w tym w celu sportowym, jest wciąż dość skutecznie tamowane kosztami i czasem. Pozwolenie oczywiście można uzyskać, wszakże nikt nie jest w stanie policzyć ile byłoby pozwoleń, gdyby nie odstraszający czynnik kosztów i czasu i policyjnej wykładni ustawy.

Skierowałem w związku z tym pismo do Ministra Obrony Narodowej, mam nadzieję, że moje natręctwo jakiś efekt przyniesie.

  • Kostek Skoczy

    Boże dopomóż. Osoba chora psychicznie jest ministrem obrony narodowej. Wypowiedzi tego osobnika świadczą, że kompletnie odjechał.

  • Redneck.pl

    Wcielone na sile?

  • norfonde

    Weekendowe szkolenie dla OT w zakresie pilotowania szybowca. Już nie mam siły czytać tego pie*dolenia. Antek niech kluby modelarskie znacjonalizuje. Skonstruują rakietę i będą latać dookoła planety.

    • ekmcewk

      W II RP kandydat na kurs pilota wojskowego przechodził na zaliczenie miesięczny kurs szybowcowy.

  • Manewrowanie szybowcem można tak wytrenować, żeby móc końcówką skrzydła ucinać łby wrogowi…

  • marwin

    Nasi zaprzyjaznieni szybownicy uskuteczniali skoki spadochronowe z szybowca. Wyobrażacie sobie taki cichy desant na tyłach?
    ……
    Bo ja nie 😉

  • Sylwa

    Idea wykorzystania inicjatyw społecznych jest niezła, ale weźmy pod uwagę że mówi to minister który zawłaszczył gotową koncepcje OT, uwalił wszystkie przetargi, nowych brak a rzekomy audyt posłużył tylko do wieszania psów na poprzednikach i rozdaje medale szczeniakom (ostatnie odznaczenie 26latka z ministerstwa)… Wobec tych informacji rysuje się tragiczny obraz wojska które samo nic nie robi a zaprzęga do pracy sojuszników i obywateli. Już nikt nie pamięta opinii któregoś z wiceministrów “jak ktoś chce bronić to niech do wojska idzie” negującego całą inicjatywę OT, którą potem zawłaszczyli??

  • max-bit

    No to żart Pamiętacie Smolenia ? Szeptankę ?
    “kupiliśmy sobie młodego technika i na podwórku perszinga stawiamy”
    A poważnie i co z Cesną będą w wroga granatami ciepać ?
    To tyle żartów.
    Poważnie.
    Jak na razie dużo gadania pomysłów takich sobie a wyniki jak na olimpiadzie, czyli delikatnie mówiąc marne.
    Czy ten pomysł mi się podoba no jakiś taki trochę dziwny nie widzę specjalnie zastosowań na współczesnym polu walki … choć może …

  • Nikifor

    Może wrócimy do koncepcji latających czołgów i antki będą je holowały, a potem sruuu na tyły wroga. A tak poważnie co te aerokluby mają niby robić? W czasie klęsk żywiołowych i temu podobnych ok ale w czasie działań wojennych?

    • Bartosz Skowroński

      ja w takich aeroklubach widzę potencjał ludzki w razie w. Po prostu masz wyszkolonych pasjonatów pod ręką (tak w szybowcach ale podstawy znają doskonale). Tak samo z klubami strzeleckimi co z takich ludzi za żołnierze? Praktycznie żadni, ale BLOS we krwi już masz. Strzelać też potrafią i nie zdziwiłbym się że przeciętny sportowiec strzela 5x lepiej niż przeciętny żołnierz. Instruktorów też masz pod ręką. I o ile szybciej zrobisz żołnierza ze strzelca sportowego w porównaniu z łapanki z ulicy? Mówimy o szybkiej mobilizacji na przypadek nieszczęścia.

      • Kostek Skoczy

        Wiesz, po szkoleniu na szybowcach będzie jeszcze coś tak z minimum 2k do 5k godzin celem przeszkolenia na samoloty wojskowe, o ile jakieś jeszcze będą po kilku latach rządów PIS-komunistów.

        Aktualny wojskowy sprzęt lotniczy należy do jednego z najbardziej skomplikowanych w obsłudze i wymaga na prawdę długiego szkolenia.

        Dlaczego porównuje PiS do komunistów? Bo dokładnie taki sam system wymyślili ich ojcowie jeszcze w Sowieckim Sojuzie. Skutkiem czego piloci szybowcowi po przeszkoleniu w aeroklubach i po kilku godzinach przeszkolenia na samolotach bojowych stanowili podniebny ekwiwalent mięsa armatniego, ginąc tysiącami podczas swojego pierwszego bojowego lotu.

        • Redneck.pl

          Cala doktryne gospodarcza tez maja komunistyczna.

        • norfonde

          Bo komusiści to komuniści. Nie ma różnicy, czy polski, ruski, czy europejski. Komuch to komuch.

  • Maciek Mazan

    Bardzo dobre, endeckie podejście – wartością samą w sobie jest zrzeszanie się. Nieważne, czy jest to grupa rekonstrukcyjna, klub strzelecki czy aeroklub. Jest wspólnota, ludzie poznają się bliżej i pracują razem. A przy okazji znają na przykład procedury ruchu powietrznego, rozkład lotnisk, łączność radiową, topografię terenu i korzystanie z map. Jak na rzekomego świra, minister Macierewicz ma całkiem rozsądne plany.

    • Kostek Skoczy

      Na pewno rozkład lotnisk danego aeroklubu ;).
      Wartość bojowa <<0 ( patrz mój wpis powyżej).

      • Maciek Mazan

        Przekonanie, że znajomość lokalnego lotniska ma znikomą wartość bojową, jest absurdalne.
        Znajomość terenu niejednokrotnie decydowała o przewadze w bitwie, byłbym więc ostrożny w mówieniu o zerowej wartości bojowej. Zwłaszcza, że umiejętności tych ludzi nie ograniczają się do pilotażu.
        I skąd twierdzenie, że piloci znają tylko swoje lotnisko? To tak, jakbym ja znał tylko strzelnicę mojego klubu. 🙂

        • Kostek Skoczy

          W czym znajomość terenu sie przyda przy ataku nuklearnym? Przecież porządny wybuch i tak całkowicie przebuduje cześć terenu w epicentrum. Myli sie ten, kto twierdzi, że zaatakowana przez NATO Rosja będzie sie cackać. Jebnie z KalibraNK i będzie po wojnie i “nikt nie będzie umierał za Gdańsk”.

          Co do rzeźby terenu to mi w zupełności wystarczą mapy Iphona lub Googla. Spokojnie da się zaplanować na ich podstawie atak.

          O.T. powinna się zająć nauką tzw. czarnej taktyki bo tylko w obszarach zabudowanych będzie miała jaką-taką wartość bojową.

          • Maciek Mazan

            Stosując taką argumentację, niepotrzebne nam wojsko. Ruscy przyjdą, walną atomówką – tak jak robili w Czeczenii, Gruzji i na Ukrainie.
            Mapy Google z iPhone w warunkach bojowych… :-)))
            EOT