MSWiA chce usunąć ze stanowisk kierowniczych byłych milicjantów.

Po wiadomości o planach Minister Sportu i Turystyki Witolda Bańki wprowadzenia zakazu sprawowania funkcji członka zarządu w polskim związku sportowym przez byłych funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa państwa PRL, a także obowiązek składania oświadczeń lustracyjnych, pojawiła się informacja jeszcze ważniejsza. Jak podaje wPolityce policjanci, którzy zajmują kierownicze stanowiska, a swoją służbę rozpoczęli jeszcze w Milicji Obywatelskiej, mogą stracić posady. Decyzja ta miałaby dotyczyć komendantów i naczelników wydziałów w całym kraju. Czystka nie ominie również tych funkcjonariuszy, którzy zostali powołani na wysokie funkcje już za czasów obecnego rządu.

Jeżeli nie są to jedynie słowa, a słowa przemienią się w fakty, będzie to zmiana na którą Polska 27 lat czekała.

Przekształcenie MO na Policję odbyło się w taki sposób (przepisy przejściowe ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji):

Art.  149.  1. Z chwilą rozwiązania Milicji Obywatelskiej jej funkcjonariusze stają się policjantami. 

2. Przepisu ust. 1 nie stosuje się do tych funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej, którzy do dnia 31 lipca 1989 r. byli funkcjonariuszami Służby Bezpieczeństwa. 

3. Minister Spraw Wewnętrznych, w ciągu trzech miesięcy od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy, nada odpowiednie stopnie policyjne policjantom, którzy do tego czasu zachowują dotychczasowe stopnie Milicji Obywatelskiej. 

Art.  150.  

1. Dotychczasowi funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej lub Służby Bezpieczeństwa, którzy podejmą służbę w Policji albo zostaną zatrudnieni w jednostkach organizacyjnych podległych Ministrowi Spraw Wewnętrznych, zachowują odpowiednio ciągłość służby lub zatrudnienia. 

2. Minister Spraw Wewnętrznych może funkcjonariuszowi o szczególnych kwalifikacjach, zajmującemu stanowisko w służbie zdrowia podległej Ministrowi Spraw Wewnętrznych, przedłużyć okres stosowania przepisów o Policji w zakresie stosunku służbowego i wynikających z niego praw i obowiązków oraz przepisów o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji oraz ich rodzin na czas nieprzekraczający dnia 31 grudnia 1991 r.

Art.  151. 

1. Funkcjonariusze zwolnieni ze służby w Milicji Obywatelskiej, którzy nie podejmą służby lub pracy w jednostkach organizacyjnych podległych Ministrowi Spraw Wewnętrznych, zachowują uprawnienia przewidziane dla funkcjonariuszy zwolnionych ze służby na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5, chyba że nabyli uprawnienia do zwolnienia ze służby na korzystniejszych warunkach.

2. Funkcjonariusze, o których mowa w ust. 1, nabywają prawo do dodatku wyrównawczego, o którym mowa w ustawie z dnia 28 grudnia 1989 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn dotyczących zakładu pracy oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz. U. z 1990 r. Nr 4, poz. 19 i Nr 10, poz. 59).

3. Wydatki z tytułu wypłaty zwolnionym funkcjonariuszom dodatków wyrównawczych są pokrywane ze środków Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

Art.  152. 

Z chwilą wejścia w życie niniejszej ustawy ustaje członkostwo w partiach politycznych tych policjantów, którzy do takich organizacji dotąd należeli.

Art.  153. 

Ilekroć w przepisach prawa jest mowa o “Milicji Obywatelskiej” i “funkcjonariuszach Milicji Obywatelskiej”, należy przez to rozumieć “Policję” i “policjantów”.

Art.  157. 

1. Traci moc ustawa z dnia 31 lipca 1985 r. o służbie funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa i Milicji Obywatelskiej Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (Dz. U. Nr 38, poz. 181 oraz z 1989 r. Nr 34, poz. 180 i Nr 35, poz. 192), w części dotyczącej Milicji Obywatelskiej. 79

2. Do czasu wydania przepisów wykonawczych przewidzianych w ustawie pozostają w mocy przepisy dotychczasowe, jeśli nie są sprzeczne z niniejszą ustawą, nie dłużej jednak niż 1 rok.

3. Przepisy art. 75 obowiązują do czasu odmiennego uregulowania zasad organizacji, funkcjonowania i finansowania służby zdrowia.

Art.  158. 

Ustawa wchodzi w życie z dniem ogłoszenia.

 

W taki bezbolesny ogromna większości milicjantów i esbeków zamieniła się w policjantów demokratycznej Polski. Przyjęta została fikcja prawna, że to ustawa sprawia nieskazitelną postawę moralną i patriotyczną. Z dniem wejścia w życie ustawy o Policji (10 maja 1990 r.) art. 25 stanowił, że policjantem mógł być tylko ten  kto ma nieskazitelną postawę moralną i patriotyczną. Ci sami, którzy do 9 maja 1990 roku mieli wysoką socjalistyczną ideowość, dający rękojmię należytego wykonywania obowiązków ochrony socjalistycznego państwa, stali się obrońcami demokracji w Polsce. Tak oto ustawa zapewniła, że byli milicjanci i esbecy z dniem wejścia w życie ustawy nabrali nieskazitelnej postawy moralnej i patriotycznej, a utracili wysoką socjalistyczną ideowość i rękojmię należytego wykonywania obowiązków ochrony socjalistycznego państwa (art. 1 ustawy z dnia 31.07.1985r. o służbie funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa i Milicji Obywatelskiej Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej). Dotychczas stali na straży socjalistycznej władzy ludowej, a dniu 10 maja zaczęli dbać o demokrację, wolność i swobody Polaków w nowej Polsce. Efekt tej zmiany jest taki, że od 1990 roku dopiero było dwóch komendantów głównych Policji, którzy nie byli milicjantami. A przepraszam o komendancie Działoszyńskim stało napisane na stronie Komendy Głównej Policji, że w Policji służył od 1984 roku.

Na przestrzeni lat z Policji stworzono super-służbę  o gigantycznych uprawnieniach, armię 100 000 policjantów dowodzonych przez byłych esbeków i milicjantów. Umundurowaną i uzbrojoną formację większą w rozmiarach niż Wojsko Polskie. Stworzono armię funkcjonariuszy, w której ponad połowa to oddziały prewencji, nastawione na utrzymywanie w ryzach Polaków. Zastraszać i karać to moim zdaniem faktyczne i niestety obowiązujące wciąż motto Policji i to czas wreszcie zmienić.

W tej fikcji prawnej trwamy aż do dzisiaj i wreszcie jakaś jaskółka na niebie w tej kwestii. Mam nadzieję, że nie na słowach się to skończy, a słowa przerodzą się w czyny. Życzę z całego serca PiS siły na oczyszczenie Policji z byłych milicjantów, to nie jest dobre miejsce dla nich. Moim zdaniem to podstawa naprawy, to zasadnicza rzecz aby z można było zacząć myśleć o stworzeniu z Policji formacji służącej Polakom. Nie chcę słuchać wynurzeń wychowanków byłych milicjantów, że nie Narodowi ślubowali wierną służbę. Czas zerwać z ustawową fikcją, że byli milicjanci z dniem 10 maja 1990 roku nabrali właściwości do służby w Policji dla dobra Polski i Polaków. Fikcja prawna jak by nie była pięknie napisana, będzie tylko fikcją, nie faktem. Niestety powoli, ale na szczęście, jest rozmontowywany okrągłostołowy układ bolków z kiszczakami, poświęcony wódą w Magdalence.