Jak walczyć z Rosją? Litwa wydaje poradnik dla cywilów.

Litewskie ministerstwo obrony wydało podręcznik (instrukcję) dla obywateli swojego państwa o tym jak przetrwać wojnę. Po rozpoczęciu okupacji Krymu przez Rosję, Litwa niemal nie ogłosiła mobilizacji powszechnej. Od tego momentu nastąpiło zwiększenie wydatków na obronność oraz zapewnienie stałej obecności wojsk NATO. Okazało się jednak niewystarczające dla uspokojenia niepokojów w społeczeństwie litewskim.

By wyjść naprzeciw oczekiwaniom społecznym rząd litewski wydał  75-stronicowy podręcznik, a raczej instrukcję dotyczącą tego co zrobić, jeśli kraj ten zostałby zaatakowany. Rząd litewski przygotowując obywateli do przetrwania katastrofy i wojny twierdzi, że uwagę należy zwrócić na działania sąsiednim kraju – Rosji. Rosja nie zawaha się użyć siły militarnej wobec swoich sąsiadów, a w tej chwili kontynuuje agresję wojskową przeciwko Ukrainie – stwierdza się w instrukcji. Podręcznik zwraca uwagę na rosyjską metodę wykorzystywania kłamstw i dezinformacji, szczególnie w pierwszej fazie agresji.

Najważniejsze jest aby cywile byli świadomi zagrożeń i mieli wolę oporu – jeśli elementy te są silnie zakorzenione, agresor ma trudności w stworzeniu środowiska dla inwazji wojskowej – podkreślają autorzy litewskiej instrukcji.

Download (PDF, 1.75MB)

(źródło cnn.com telewizjarepublika.pl)


 

Krótki komentarz.

zdzit

Być może za komentarz wystarczyłyby te słowa. Nie mogę ograniczyć się do tego i muszę to odnieść do sytuacji w Polsce. Mam nieodparte wrażenie, że pomimo wielkiego uznania dla Ministra Obrony Narodowej Antoniego Macierewicza, za jego wysiłki mające za celu zapewnienie nam bezpieczeństwa, MON nie rozumie istotnego elementu, o którym piszą Litwini. Oczywiście krytyka najmniej należy się szefowi MON. Są niefrasobliwi politycy w Polsce, którzy wygodnie siedzą na fotelach, w ciepłych gabinetach i zdaje się kompletnie nie dostrzegają zaangażowania Polaków w przeciwdziałanie stanowi zagrożenia. Na narastające zagrożenie wskazują bezapelacyjnie Litwini i mądrze kierują się także ku cywilom, w dążeniu do zapewniania własnego bezpieczeństwa!

Przede wszystkim zwrócić uwagę powinien adresat poradnika. Książeczka jest adresowana do cywilów. Najważniejsze jest aby cywile byli świadomi zagrożeń i mieli wolę oporu, jeśli elementy te są silnie zakorzenione, agresor ma trudności w stworzeniu środowiska dla inwazji wojskowej – podkreślają autorzy litewskiej broszury. Mam wrażenie, że właśnie do czegoś takiego przekonuje Romuald Szeremietiew, a co prezentowałem we wpisie Szeremietiew: Potrzeba jest powszechna obrona terytorialna. Taka, że każdy obywatel ma broń i będzie umiał jej użyć.

Nie da się wzbudzić zdecydowanej woli oporu w zniewieściałym i rozbrojonym społeczeństwie, którego członkowie we wszystkim są wyręczani przez instytucje państwa. Czy do tego twierdzenia trzeba kogokolwiek przekonywać? To moim zdaniem pierwsza rzecz na jaką należy zwrócić uwagę. Zarazem absolutnie nie twierdzę, że to cywile mają być fundamentem obrony przed militarnym zagrożeniem. Twierdzę tylko tyle, że pewne umiejętności powinny występować w społeczeństwie permanentnie, na wysokim poziomie i w możliwie szerokim zakresie. Do tych umiejętności należy umiejętność posługiwania się bronią. Te umiejętności muszą być wciąż aktualne i nie da się ich stworzyć inaczej niż przez racjonalny dostęp do broni palnej, przez upowszechnianie sportów strzeleckich, budowę strzelnic, przyjazne nastawienie administracji do takiej aktywności Polaków.

W Polsce rząd tzw. dobrej zmiany, w ramach pewnych elementarnych wręcz środków zapobiegawczych, nie jest zdolny nawet do wymuszenia na wszechwładnej Policji należytego stosowania ustawy o broni i amunicji. W ramach obowiązującego prawa możliwe jest przecież przywołanie do porządku pokomunistycznej Policji i polecenie jej zmiany polityki stosowania prawa o broni i amunicji. Jako nagany godne zaniedbanie traktuję także to, że projektowana nowa ustawa o broni i amunicji, wciąż nie jest przedmiotem prac parlamentarnych.

Wreszcie nie da się wzbudzić zdecydowanej woli oporu w społeczeństwie, w którym władza nie potrafi dość stanowczo radzić sobie ze społecznymi wichrzycielami, którzy przez dziesięciolecia eksploatowali Polaków bezlitośnie. Nie da się wzbudzić zdecydowanej woli oporu w społeczeństwie, którego dalszą wzmożoną eksploatację podatkową zapowiada rząd tzw. dobrej zmiany. Nie da się wzbudzić zdecydowanej woli oporu w społeczeństwie, dla którego Polska jest utożsamiana z utrudnianiem możliwości rozwinięcia własnej pomysłowości i aktywności gospodarczej, społecznej i zawodowej, bo na każde takie coś wymagana jest zgoda urzędnika różnego szczebla.

Tak to mozolnie budowane jest nowoczesne socjalne społeczeństwo, z wielkim urzędniczym aparatem mającym dbać o jego świetlaną przyszłość. Tysiące lat historii człowieka pokazują zaś ciągle jedno. Bez zmotywowanego i gotowego do obrony społeczeństwa, każde dążenie do dobrobytu kosztem spraw zasadniczych, zamienia się w sromotną klęskę. Nie można zbudować niczego, bez zadbania przede wszystkim o istnienie w społeczeństwie polskim zjawisk podstawowych, a tym jest świadomość zagrożeń, motywacja i możliwości samoobrony. Tylko kto to jest w stanie zrozumieć…

 

  • Jakub Cezary

    Taki podręcznik mógłby wydać rząd PO-PSL, bo nie ważny jest fakt publikacji tylko zawartość. Slogany są bezwartościowe, istotne są jedynie czyny. Zresztą ważne jest by przygotowywać obywateli do wojny w sposób praktyczny, a taka praktyka nie jest domeną zbyt wielu rządów.

    • norfonde

      Zgadzam się. Bez dostępu do broni podręcznikiem można sobie co najwyżej d* podetrzeć, tak samo jak i zdobytą dzięki niemu wiedzą.

      • Bartosz Skowroński

        wiedza o braku potrzebnej wiedzy/umiejętności /sprzętu u części rozwinie chęć jej uzupełnienia a to na zmianę prawa aby to umożliwić.

        • norfonde

          Tu również się zgodzę. Pytanie tylko, czy agresor będzie uprzejmy dać im tyle czasu. Twój komentarz uświadomił mi również jak bardzo do tyłu jesteśmy w Polsce pod tym względem. W mediach coś tam się przewija o nieciekawej sytuacji, a rząd dalej utrzymuje społeczeństwo w błogiej nieświadomości.

          Mieszkam pół kilometra od poligonu Drawskiego i zawsze było tu pełno “nie naszego” wojska w gorących chwilach na globie. 9/11, Afgan, Irak, teraz Ukraina, Syria. Już jakiś czas temu wspominałem o aktywności wojsk amerykańskich (których tu jeszcze oficjalnie nie ma). Ciężarówki przewożące paliwo w tym lotnicze (do czego skoro tu JESZCZE nic nie ma?), amunicja małokalibrowa (całe kontenery dla żołnierzy, których jeszcze tu nie ma) wielkokalibrowej nie widziałem, ale jak mi się dom trzęsie to na pewno nie od 5.56. Sam mam uprawnienia do przewozów ADR włącznie z mat. wybuchowymi, więc odczytanie tablic i ocena stopnia załadowania konkretnych transportów nie stanowi dla mnie trudności. Wszystko nie nie nasze samochody, nie nasze kontenery.

          Mało tego. Ostatnio na spacerku poza terenem poligonu spotkałem się z grupką “morusów”. Gadu gadu i chłopaki pochwalili się, że ćwiczą działania dywersyjne na terenach przejętych przez przeciwnika. PO CO!?

  • Litwa zdaje się również tak jak Polska należy do jednego z najbardziej rozbrojonych państw świata.

    • norfonde

      … plus do tego posiadają aptekarskie ilości wojska i jeszcze mniej sprzętu, który może się od ziemi własnymi siłami oderwać.

      • max-bit

        To prawda na Litwie jest bodaj 0,7 jednostki broni na 100. A więc powinni lepiej wydać im mapy jak przedzierać się na zachód 🙂 a nie jak walczyć.
        Ale nie wiem co tam dokładnie jest opisane nie znam litewskiego 🙂

  • Minuteman

    Litwa jest jedynym krajem w Europie, który jest jeszcze bardziej rozbrojony i jeszcze bardziej żenująco nieprzygotowany do wojny niż Polska. Litewscy cywile są całkowicie bezbronni.

    Podobnie jak u nas, litewscy przywódcy to nieodpowiedzialna banda idiotów (lub zdrajców), która utrzymując postkomunistyczny status quo w dostępie do broni, naraża swoich obywateli na ogromne niebezpieczeństwo. Takimi podręcznikami tylko jeszcze bardziej się ośmieszają.

    • Andrzej Turczyn

      Ja jednak myślę, że u nich jakaś refleksja następuje, u nas niestety nie. Oni chociaż napisali w tym podręczniku o konieczności istnienia zdeterminowanego do obrony społeczeństwa. U nas chyba nawet dyskusja o tym jest nie do pomyślenia.

      • max-bit

        No nie wiem czy taki podręcznik specjalnie pomoże ….
        Litwa to faktycznie całkowicie rozbrojony kraj.
        Ruskie jak by chciały to by opanowały ten teren w ciagu pewnie jednego dnia a zachód i tak by nie kiwnął palcem.
        Tylko po co im to ?

        • Tylko, że ten odwieczny wróg Rzeczpospolitej często robi rzeczy PO NIC – czasami zupełnie bez powodu.

      • vilas

        a może przywódcy i serio NWO przygotowuje wyginięcie rasy białej w europie ?
        bo napuszczanie narodów na siebie przy jednoczesnym rozbrojeniu jest bezsensu,
        to co zrobiono na Litwie to nakręcanie atmosfery, a jednocześnie nic w innych sprawach – to oznacza tyle, że ktoś chce zrobić rozwałkę europy, państw narodowych,
        przecież w razie W walczyć pójdą jedynie patrioci, oni zginą, a zostaną lemingi

    • vilas

      Litwa, Rumunia, Polska

  • Piotr Cipkowski

    Ma ktoś tłumaczenie?

  • Mapa rozbrojenia Europy świadczy wyraźnie o planach hegemonów względem Polski i Litwy. Wrogowie naszej ojczyzny za wszelką cenę nie chcą żebyśmy odzyskali niepodległość. Najwyraźniej stopień (liczba) uzbrojenia społeczeństwa w danym państwie wyznacza stopień jego niepodległości i wolności obywateli.

  • Robert N

    Może by tak druknąć i wysłać panu ministrowi Macierewiczowi z odpowiednim komentarzem? Tego typu akcje otwierają ludziom oczy a wygląda, że w Polsce jeszcze dużo oczu musi się otworzyć

    • vilas

      nie dadzą broni ludziom bo jeszcze nie daj boże ludzie by strzelali do wycofujących się w razie W limuzyn przywódców

  • Dariusz Zdziarski

    Może i nie mają takiego uzbrojenia jak my, lecz mają to czego nam brakuje. Chęc do walki i obrony…..Panie Minuteman