Skąd biorą się amerykańskie czołgi M1 Abrams?

Władzuchna nasza wie, że jak trwoga to mile w Polsce widziana Abramsa amerykańska załoga. Mam wrażenie jednak, że nie ma władzunia już refleksji nad tym co sprawiło, że czołg Abrams wymyślony został na amerykańskiej ziemi, a nie dajmy na to na rosyjskiej, kubańskiej czy jeszcze w innym kraju wiecznie szczęśliwym.

progres2

Moim zdaniem cały świat opiera się na idei, ta wyprzedza wszystko. Dlaczego władzunia nie dostrzega związku pomiędzy fundamentalnymi ideami Ameryki, a tym, że czołgi M1 Abrams powstały u nich, a nie w Polsce?! Szerzej napiszę, dlaczego Polacy w większości tego nie widzą?!

Biblia, wolność osobista, wolności gospodarcza i karabin, te idee poprzedzały wymyślenie czołgu M1 Abrams.

Poczytajcie amerykańską Deklarację Niepodległości, wspomnijcie historię Ameryki.

Możecie toczyć pianę, pluć ile wlezie, że to nie jest prawdą, że sprawa jest bardziej skomplikowana. Nic wam to nie pomoże!

Amerykę ufundowano na Biblii i wolności, gwarantowanej dostępem do broni. To idee podstawowe, które wciąż sprawiają, że jak trwoga to mile w Polsce widziana Abramsa amerykańska załoga.

Zacznijcie Polacy nadawać znaczenie ideom najlepiej sprawdzonym, które jak widać amerykańskiemu narodowi dały pomyślność i bogactwo. Nasi wrogowie chcą abyśmy wszystko sprowadzali do poziomu materii.

Wstałem rano i myśli mi przyszła taka.

A US army infantry soldier reads a book as a M1A1 Abrams tank passes his back somewhere in the desert outside Kuwait City, March 13, 2003. REUTERS/Kai Pfaffenbach

A US army infantry soldier reads a book as a M1A1 Abrams tank passes his back somewhere in the desert outside Kuwait City, March 13, 2003. REUTERS/Kai Pfaffenbach

  • vilas

    nie tylko Biblia , wolność i karabin,
    przez wiele lat te postęp dały:
    – konkurencja , więc tzw. wolny rynek, ten kto miał pomysł i był pracowity ten odnosił częściej sukces, a skąd wiedza i postęp , a to następny myślnik;
    – brak oszukiwania na taką skalę jak u nas – może ktoś nie wie, ale kultura ściągania którą mamy w szkołach powszechnie, tam prawie nie występuje (nie mówię że wogóle), u nich nie ma słowa “ściągać” w słowniku , u nich jest “cheating” czyli “oszukiwać” i jak się czyta posty na forach np. ludzi z zagranicy żyjących i mieszkających w PL (często nauczycieli języka angielskiego czy innych “native speakerów”) to ich dziwi zjawisko ściągania u nich nieznane,
    ściąganie powoduje, że dyplom dostaje nie ten co umie ale ten co umiał przepisać coś na małej karteczce przyczepionej do podeszwy, u nas występuje krętactwo w drobnych sprawach a w kulturze anglosaskiej ono nie występuje w błahych sprawach,
    – broń powodowała dziki zachód, a na dzikimi zachodzie ludzie strzelali do siebie gdy ktoś kogoś okradł a zatem powstał surowy i bardziej sprawiedliwy system sądowy oparty na wybieralnych sędziach i szeryfach, więc biznes idzie tam lepiej gdzie ktoś kontrahenta nie okradnie,
    – własność jako wartość sama w sobie , jak coś bardzo cenionego,
    – oczywiście sprzyjała im historia i geografia i złoża i niewolnictwo, o tym nie można zapominać , wogóle zachód zbudował bogactwo łupiąc innych, dodatkowo USA nie miały konieczności walki z okupantem niszczącym gromadzone pokoleniami dobra i budowane pokoleniami firmy, który urósł do wielkości ogromnych zakładów;
    – prywatny przemysł konkurował między sobą o zamówienia rządowe, nie było rządowego przemysłu obsadzonego przez krewnych królika którzy siedzą na stołkach jedynie by brac pensję niezależnie czy coś umieją czy nie a dodatkowo zatrudniający podobnych im wg nepotyzmu, w prywatnej firmie nikt nie będzie robił tego na co go nie stać i co nie przynosi zysku, nikt nie zrobi w prywatnej firmie działu w którym jest 4 źle opłacanych pracowników i 4 zarządzających z ogromnymi pensjami – bo taka firma upadnie a pracownicy przejdą do innej, w firmach państwowych tak jest,
    – nie mieli komunizmu, komunizm był systemem wypaczającym zarówno własność jak i konkurencję jak i … edukację, robotnik zarabiał więcej jak inżynier, a konsekwencje tego są dalekosiężne do dnia dzisiejszego

    • Andrzej Turczyn

      A ja upieram się przy swoim, bo czytałem deklarację Niepodległości. A najpierwsza spośród tych idei jest Biblia i nic nie da mówienie NIE 🙂

      • vilas

        równie wielkie osiągnięcia technologiczne mieli niemcy, francuzi, anglicy,
        japończycy , koreańczycy, obecnie chińczycy,
        to kwestia konkurencji, wolnego rynku, uczciwości w szkole, podziału płacy w firmach, poszanowania własności , prywatnych kontrahentów armii, systemu sądownictwa sprzyjającego rozwojowi biznesu a konkretnie po prostu fair play i konkurencji
        japonia, korea – nie są oparte na Biblii
        ogromne osiągnięcia mieli w czasie WW2 niemcy – wręcz antybiblijni sekciarze tworzyli przełomy w sztuce zbrojeń

        • Andrzej Turczyn

          Nie zrozumiałeś wpisu. Może i mieli, ale tylko na amerykańskiego abramsa patrzymy jak zaczyna być trwoga…

          • PK

            Tak, ale to dla tego, że z niemieckimi czołgami mamy złe skojarzenia 😉

            A tak na poważnie – wszystkie wymienione przez kolegę Vilasa punkty są jak najbardziej słuszne, ale z drugiej strony należało by się zastanowić ile z nich (a wg mnie większość) wynika bezpośrednio lub pośrednio z wartości biblijnych.

          • vilas

            oko za oko – sprawiedliwość
            nie kradnij – uczciwość
            nie wiem co biblia mówi o podatkach , może “co cesarskie cesarzowi”
            nie wiem co z nepotyzmem
            nie wiem co z konkurencją
            państwowe firmy, a było to za czasów biblii?
            komunizm i nagradzanie wyżej osób niżej kwalifikowanych? czy biblia o tym mówi ? nie wiem

    • Redneck.pl

      Czyli w paru akapitach opisales “wolnosc”. Biblia nie ma znaczenia. Znaczenie ma to, ze ktos moze ta Biblie miec, a kto inny jej miec nie musi.

      • Andrzej Turczyn

        Nie dajcie się wkręcać, bez Biblii Ameryki i jej wolności by nie było…

        • Redneck.pl

          Takiej jak znamy – oczywiscie, ze nie. Wszak to protestanccy wygnancy sie pierwsi na wschodzie Ameryki osiedlali. Ale podstawa jest wolnosc, a nie Biblia. Bardzo szybko doszli do wniosku, sami bedac przesladowanymi w ojczystych krajach, ze tylko wolnosc wyznania, slowa i wolnosc ekonomiczna moze zapewnic im takie zycie jakiego pragna. Polemizowalbym czy to byla Biblia czy poprostu wrodzony pragmatyzm tych osob. Na 100% oba sie przenikaly. Nie neguje wartosci Biblii i zasad humanistycznych w niej zawartych. Jako osobe niewierzaca odraza mnie krzywienie jej przeslania przez takie molochy jak Kosciol Katolicki, ktory (jak kazdy zly system) zastepuje zdrowy rozsadek mala ksiazeczka (katechizm). Do protestantow mam duzy szacunek, bo jak sie z nimi dyskutuje, to wiedza, co w tej Biblii jest napisane.

          • Sylwa

            “Biblia czy poprostu wrodzony pragmatyzm tych osób. Na 100% oba sie przenikaly.” Początkowo pewnie tak, ale społeczeństwo ewoluuje, zmienia zasady na podstawie doświadczeń, natomiast raz spisana książka pozostaje bez zmian. Są głosy że to kwestia interpretacji treści, ale jak wiemy interpretacje mogą być różne i wiemy też jak te różnice mogą się zakończyć- wojnami religijnymi.

        • Sylwa

          Wg. mnie powoływanie się w stanach na biblię i prawa boże miało nadać postulatom deklaracji charakter niepodważalnych. Zauważmy że pomimo tego to państwo ma charakter świecki: urzędnicy nie robią pielgrzymek a duchowieństwo nie wcina się w politykę, nie to co u nas…

  • Nikifor

    A ja wam powiem. By przeżyć życie tak by w ostatnim dniu się nie wstydzić trzeba mieć jakiś “kręgosłup”. Możecie dywagować to jest takie i owakie. Coś jest inne niż się wszystkim wydaje, jest bardziej skomplikowane, złożone… Ważne jednak by trzymać się pewnych zasad i nie mówię, że zawsze i bezwzględnie (Wallenrod), ale trzeba mieć te zasady i akceptować pewien prosty porządek. W przeciwnym razie będziecie się miotać z prawa na lewo (nie daj Boże ;)). Nie kombinujcie, szkoda na to życia. Jeżeli pewne prawa działają od tysięcy lat to po co szukać na siłę nowych na te kilkadziesiąt waszych lat?

    • Sylwa

      Z tym kręgosłupem pełna zgoda ale… żeby nie zabijać, nie kraść, szanować rodziców to nawet Papuasi wiedzą bez 10 przykazań. W biblii z kolei nie ma bezpośrednich wzmianek o np. in vitro czy pornografii, więc trzeba interpretować- a jak jest z interpretacjami już pisałem.