W USA coraz więcej kobiet kupuje broń i uczy się strzelać

W Stanach Zjednoczonych NRA raportuje o dostrzegalnym wzroście zakupów broni przez kobiety. Kobiety kupują coraz więcej broni dla obrony siebie, swoich rodzin i najbliższych. W USA coraz więcej kobiet odwiedza strzelnice. Powodem tego jest dostrzegalne obniżenie bezpieczeństwa. Oglądając wiadomości, co chwilę można usłyszeć o zabójstwach, porwaniach. To sprawia, że szczególnie matki mogą odczuwać  niepokój.

Ważne jest aby kobiety potrafiły też posługiwać się bronią. Szkoleniowcy na strzelnicach twierdzą, że ważne jest aby ćwiczyć strzelanie z własnej broni, by pokonać obawy przed jej używaniem. Najważniejsze rada dla kobiet jest taka, żeby nie trzymały broni po zakupie w szufladzie. Lepiej nie liczyć na szczęście w razie zagrożenia. Kobiety powinny ćwiczyć strzelanie, aby w trudnej sytuacji umieć się bronią skutecznie posługiwać. Amerykański rynek broni oferuje torebki, różne typy kabur, które pozwalają ukryć broń. Nie każdy chce wyglądać, jakby mówił “zobaczcie, mam broń”.

(źródło graydc.com opracowanie Tomasz Trocki)

Jak sytuacja wygląda w Polsce? Pewnie z uwagi na ogólny wzrost zainteresowania bronią, wzrasta zainteresowanie i kobiet. Myślę sobie, że to dość ważne, aby kobiety też interesowały się bronią. To metoda na ocieplenie wizerunku posiadaczy broni. Fajnie by było gdyby okazało się, że posiadaniem broni interesują się nie tylko faceci ale też i kobiety.

Tak się teraz zastanawiam czy mojego bloga czytają też kobiety. Nie wiem, a chciałbym wiedzieć. gdybyście coś wiedzieli proszę i komentarze.

No i nie sposób nie zwrócić uwagę na praktyczne podejście amerykanów. Jak zagrożenie to posiadanie broni. U nas jak zagrożenie to telefon na policję. To zupełnie dwa światy. Oni są odważni, w nas szczepią tchórzostwo. Nie możemy się na to zgadzać!

  • Pawel W

    Samoobrona w DE (by Jorg Sprave).
    Film z 2016, ale teraz pojawił mi się w propozycjach. Jorga oglądam od czasu do czasu.
    https://www.youtube.com/watch?v=wrsuHtuqJKw

  • Krzysztof Jabłoński

    Kobiety w moim środowisku (obydwie) przyjmują postawę życzliwego (nieprzesadnego) zainteresowania i czasem dają się namówić na wspólne strzelanie.

    Jak czytam żale kolegów, którym żona/wybranka broń do domu kupić to pozwoli “po swoim trupie” – wtedy dopiero dociera do mnie jak bardzo nie doceniam mojej własnej wolności w tym zakresie. Trzymam kciuki za poprawę sytuacji.

  • Hubert Szwede

    Co jakiś czas powraca zainteresowanie bronią przez kobiety po przez reklamy w telewizji loterii narodowej itp. i co z tego wynika, zupełnie nic. Broń dla większości z Nich to niebezpieczny przedmiot, który na stole wierzga, strzela, kopie. Mimo narastającego niebezpieczeństwa w dzisiejszych czasach to służby na które łożymy z podatków mają Nas chronić i dbać o Nasze bezpieczeństwo. Odpowiadając na pytanie: raczej nie.

  • Jarek Lew

    na mojej strzelnicy (w sensie tam gdzie chodzę) są nawet organizowane wieczory panieńskie, wiec nie jest źle.
    Ze znanych mi kobiet żadna nie czyta tego bloga, ani blogów podobnych…Niby mamy równouprawnienie, ale to facet ma bronić i się tym interesować.

    Emancypacja działa tylko gdy agresorem jest redaktor albo katol, przy argumentach siłowych (na ulicy) takie kobiety nie mają szans i wtedy może być bolesny kontakt z rzeczywistością.
    Co najdziwniejsze to czasami słucham wypowiedzi kobiet po przejściach i hasła wolnościowe ograniczają się do: bezradna policja nie obroniła mnie…chcemy równego traktowania…nie słyszałem żeby któraś mówiła o prawie do obrony.

    Jak dla mnie to sprawa jest prosta, albo jesteś kobietą albo kumplem, ale bądźmy konsekwentni bo zmiana na wygodniejszą opcje w/g potrzeb prowadzi donikąd.

    ps. polki w stanach też sceptycznie podchodzą do broni…dziwne.

    • Amroot

      Jeśli (nie: kiedy, bo wysoce w to wątpię by nastąpiło za mojego życia) zmieni się prawo w naszym kraju i za zastrzelenie potencjalnego gwałciciela nie pójdę siedzieć, z pewnością bardziej ochoczo przystąpię do pozyskiwania uprawnień na broń palną.
      Zapomniałeś jakie mamy prawo w PL?
      No weź człowieku… 🙂

  • TenSamJa

    Wczoraj przypadkiem skakałem po kanałach i trafiłem na bardzo hoplofobliczno-lewacką bajkę, mózg roz****ny. Dzieci od małego pakują propagandą. Sami zobaczcie.
    https://www.youtube.com/watch?v=jbqb27ObYvI

  • Beata

    Ja czytam:) W moim klubie strzeleckim jest 5 kobiet, w zaprzyjaźnionym też. Liczyłam kiedyś skład kilku klubów i wyszło mi, że kobiety stanowią ok. 5% zrzeszonych w klubach. Mam wrażenie, że kobiety coraz pozytywniej reagują, ale nie masowo. Może to wynika z faktu, że czują się dość bezpiecznie (tak twierdzą), a broń kojarzy im się z agresją, a nie obroną. Część facetów z klubu edukuje swoje połowy/mamy, czasem z pozytywnym skutkiem, ale część wcale nie chce uczyć swoich kobiet. Co do samej nauki strzelania to nie każdy instruktor ma właściwe podejście. Dla kobiety pistolet to czarna magia. Raczej nie bawiła się w wojnę w dzieciństwie. Nie rozumie jej działania (mój mąż nie umie włączyć pralki, a jest dużo prostsza w działaniu:)), to się boi, a instruktorzy nie wyrywają się do tłumaczeń. Wszystko jest takie oczywiste. Gdy zdawałam na patent, byłam jedyną kobietą i słyszałam wiele kpin (“nie musi pani nic umieć, wystarczy, że się pani rozpłacze”), może więc mężczyźni tez powinni zmienić stosunek do strzelania przez kobiety, podobnie jak do jazdy samochodem niegdyś.