Analiza zagrożeń, które niesie zmiana dyrektywy o kontroli posiadania i nabywania broni, na sytuację Republiki Czeskiej

Na etapie prac nad dyrektywą o zmianie dyrektywy dyrektywy 91/477/EWG w sprawie kontroli nabywania i posiadania broni palnej, Rząd Republiki Czeskiej czynnie przeciwdziałał zagrożeniu jakie niosły prace nad dyrektywą. Zagrożenia zdiagnozowano w dokumencie, którego obszerne fragmenty przedstawiam poniżej. (Całość tłumaczenia do pobrania.) Pomijam opis prac, bowiem dokument powstał w trakcie procedowania dyrektywy. Dzisiaj dyrektywa jest już unijnym prawem. Możliwe zagrożenia stały się zagrożeniami realnymi.

Przedstawiam poniżej opis zagrożeń jakie zostały przez czeski rząd dostrzeżone już na etapie procedowania dyrektywy. W istotnym zakresie te zagrożenia dotyczą także Polski. Nie w całości. Przykładowo rynek związany z produkcją broni i amunicji w Polce w porównaniu do Czech, jakby nie istniał. W tym zakresie zagrożenia dla Polski są inne, bo w Polsce ta dziedzina gospodarki dopiero się tworzy.


Możliwe zagrożenia

Zagrożenie dla bezpieczeństwa wewnętrznego

Za zasadnicze zagrożenie bezpieczeństwa uważamy grożący masowy odpływ dotychczas legalnej broni do sfery nielegalnej. Ze względu na doświadczenia historyczne i panującą atmosferę w społeczeństwie nie można oczekiwać, aby legalni posiadacze broni oddali nowo zakazaną broń. Można przewidywać, że dojdzie do potężnego wzrostu liczby nielegalnie posiadanej broni, ponieważ legalni posiadacze nowo zakazanej broni zgłoszą ją jako „zagubioną” lub „skradzioną”. Sygnały, że będzie do tego dochodzić, są bardzo silne.

Pierwotny projekt Komisji objąłby swoim wpływem w Czechach ok. 40 – 50 tysięcy sztuk broni. Propozycja prezydencji holenderskiej z 4 kwietnia 2016 r. objęłaby ok. 400 tysięcy sztuk broni, tzn. około połowy broni posiadanej na terytorium RCz, zaliczając je do kategorii broni zakazanej. Do sfery nielegalnej mogłyby w ten sposób przejść dziesiątki do setek tysięcy sztuk broni. Zmieniony projekt, rozesłany przez prezydencję holenderską dnia 21 kwietnia 2016 r., jest całkowicie niejasny. Jego wpływ na legalnych posiadaczy broni mógłby się wahać mniej więcej na poziomie pierwotnego projektu Komisji (przy wąskiej interpretacji nowej kategorii A7), ale także mógłby objąć swoim zasięgiem nawet więcej sztuk broni niż projekt prezydencji holenderskiej z 4 kwietnia 2016 r. (przy konsekwentnej interpretacji nowej kategorii A7). Jednocześnie jednak projekt z 21 kwietnia 2016 r. prowadziłby do zakazu magazynków o pojemności ponad 20 nabojów. Ze względu na rozpowszechnienie broni półautomatycznej typu Sa vz. 58 (pistolet maszynowy wzór 58) i podobnych wśród posiadaczy pozwoleń na posiadanie broni w RCz, można przewidywać, że zakaz ten dotyczyłby również setek tysięcy sztuk magazynków, które obecnie nie są nawet ewidencjonowaną częścią broni.  

Proponowane zmiany są w zasadniczej sprzeczności z długotrwałym dążeniem do zmniejszenia liczby nielegalnej broni i sprawowania skutecznego nadzoru nad posiadaczami pozwolenia na broń.

Dążenie Komisji do zmniejszenia liczby legalnie posiadanej broni w UE prowadzi w RCz do zasadniczo przeciwnej reakcji. Po opublikowaniu projektu zmiany dyrektywy rośnie liczba osób wnioskujących o wydanie pozwolenia na broń oraz liczba zarejestrowanej broni. W RCz od 2010 roku liczba posiadaczy pozwolenia na broń spadała. Trend ten jednak odwrócił się w drugiej połowie zeszłego roku. Od lipca 2015 r. do końca marca 2016 r. liczba posiadaczy wzrosła o 4400. Obecnie pozwolenie na broń ma 294 457 osób. Liczba ta będzie nadal rosnąć, ponieważ Policja RCz odnotowuje duże zainteresowanie wnioskodawców o wydanie pozwolenia na broń.2 Ustawa o broni jest stosunkowo surowa, ale jeśli dana osoba spełni ustawowe wymogi (niekaralność, nienaganność, dobry stan zdrowia, egzamin kwalifikacyjny) Policja RCz wyda jej pozwolenie na broń i osoba ta będzie mogła legalnie nabyć broń. Legalni posiadacze broni nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa.3

Rośnie też liczba legalnie posiadanej broni. Obecnie jest zarejestrowanych 799 481 sztuk broni.

Zagrożenie dla możliwości obronnych RCz

Chociaż Komisja stale powołuje się na to, że dyrektywa nie odnosi się do broni przeznaczonej dla jednostek uzbrojonych i oddziałów bezpieczeństwa, faktem jednak jest, że ta broń jest produkowana w fabrykach broni, które są firmami prywatnymi. Dyrektywa odnosi się do nich w pełnym zakresie. Ponadto jednostki uzbrojone i oddziały bezpieczeństwa nie przezbrajają się co roku i nie są dla fabryk broni jedynym, a często nawet nie są kluczowym klientem. W tym czasie fabryki broni produkują broń na rynek cywilny. Rynek cywilny jest też motorem napędowym rozwoju nowych technologii.

W następstwie przyjęcia projektu nowelizacji dyrektywy prawdopodobny jest wpływ na produkcję zbrojną RCz. Produkcja broni i amunicji na potrzeby Armii RCz stanowi tylko niewielki procent długookresowych przychodów krajowych firm. Grozi zatem ryzyko, że firmy będą rekompensować sobie utratę przychodów ze sprzedaży broni i amunicji podmiotom cywilnym, poprzez podniesienie ceny broni i amunicji dostarczanych Armii RCz w przyszłości. Zmniejszenie produkcji lub jej przeniesienie poza UE mogłoby doprowadzić do utraty zdolności produkowania broni i amunicji w okresie zagrożenia państwa. Zagrożony byłby też prawdopodobnie rozwój nowych rodzajów broni oraz modyfikacji już wprowadzonej broni.

Gdyby doszło do szerokiego zakazu posiadania broni półautomatycznej i do zminimalizowania rynku cywilnego, można się spodziewać zasadniczego wpływu na produkcję i na rozwój fabryk broni w Europie. Wiele z nich (w tym Česká zbrojovka Uherský Brod) ma spółki-córki poza Europą lub wchodzi w skład międzynarodowego holdingu (Sellier & Bellot). W takim przypadku mogłoby nastąpić także przeniesienie produkcji tych firm poza UE.

Na terytorium RCz mogłoby wtedy dojść do zaprzestania produkcji zbrojnej jako takiej.

 Przygotowanie obywateli do obrony państwa

W wyniku zakazu posiadania półautomatycznej broni palnej (jej przeklasyfikowania z kategorii B do kategorii A) dojdzie do zmniejszenia zdolności części populacji do posługiwania się tą bronią w sytuacji zagrożenia państwa. Obecnie najbardziej rozpowszechnionym rodzajem półautomatycznej broni palnej wśród posiadaczy pozwolenia na broń są różne wersje Sa vz. 58 (pistolet automatyczny wzór 58), co do których istnieje warunek, że w przypadku zagrożenia państwa lub stanu wojny, w tę broń byliby uzbrojeni powołani poborowi (obecnie mają ją przydzieloną np. członkowie Czynnej Rezerwy). Bezsprzecznie dla Armii RCz i państwa korzystne jest, jeśli ci przyszli poborowi lub członkowie Czynnej Rezerwy mają już doświadczenia w posiadaniu lub posługiwaniu się bronią, co pozwoli na częściowe zaoszczędzenie środków finansowych i czasu na ich szkolenie.

 Zagrożenie bogactwa kulturowego

Jak twierdzi Komisja, kolekcjonerzy są potencjalnym źródłem nielegalnego obrotu bronią, dlatego miałaby ich dotyczyć nowa wersja dyrektywy. Samo podporządkowanie kolekcjonerów i muzeów trybowi dyrektywy byłoby akceptowalne, w Republice Czeskiej ustawa o broni obejmuje kolekcjonerów i muzea w pełnym zakresie. Problem powodują jednak inne zaproponowane postanowienia, zwłaszcza absolutny zakaz udzielania wyjątków na zakazaną broń oraz wymóg, aby zakazana broń, która nie znajduje się obecnie w kolekcjach, została dezaktywowana.

Wymóg dezaktywowania zakazanej broni – przedmiotów kolekcjonerskich – nieodwracalnie ingerowałby w ich historyczną wartość, ale np. także całkowicie uniemożliwiałby w praktyce badania historyczne (np. dokonanie próbnego wystrzału z danej broni na potrzeby badań balistycznych). Co najmniej z punktu widzenia RCz nie istnieją żadne dane empiryczne uzasadniające ingerowanie w ten sposób w kolekcje broni (nie istnieje żaden przypadek użycia tej broni do działalności przestępczej, a tym bardziej do ataku terrorystycznego). Postanowienie dotyczące muzeów i kolekcji przewiduje ponadto, że można byłoby nadal posiadać tylko dezaktywowaną (niedziałającą) broń kategorii A, którą już obecnie te instytucje i osoby mają w posiadaniu. Przy czym kolekcje te są dotychczas aktywnie powiększane w szczególności o broń zwróconą, np. w ramach amnestii lub importu z państw pozaeuropejskich (gdy np. broń z drugiej wojny światowej wykorzystywana była także przez dużą część drugiej połowy XX wieku). Tak samo nie byłoby możliwe, aby do kolekcji była włączana np. broń używana przez armie w niedawnym okresie (proponowane postanowienie faktycznie prowadziłoby do „zabetonowania” tych kolekcji w obecnej postaci).

Chociaż dyrektywa nie dotyczy muzeów będących własnością państwa, tryb traktowania muzeów stanowiących własność krajów (kraj to czes. odpowiednik województwa) lub gmin byłby niejasny, a dyrektywa w pełni objęłaby prywatne muzea i kolekcje prywatne. W wielu z nich znajduje się broń o dużej wartości historycznej, która dokumentuje rozwój techniczny na terytorium państwa.

Z dostępnej wersji nowelizacji dyrektywy nie wynika jasno, czy musiałoby dojść do trwałej dezaktywacji  broni z kategorii A także w kolekcjach Wojskowego Instytutu Historycznego, ewentualnie w innych muzeach wojska (chodzi przede wszystkim o broń z okresu drugiej wojny światowej i broń z późniejszego okresu).

W ten sposób doszłoby do zakłócenia badań historycznych (próbne strzelanie z tej broni), niemożliwe byłoby także włączenie do kolekcji nowej, działającej broni w tej kategorii.

Propozycje prezydencji holenderskiej zmierzają jednak do tego, aby możliwe było w wyjątkowych przypadkach udzielenie wyjątku na nabycie prawa własności i posiadanie zakazanej broni ze względu na obronę narodową, naukę, badania, z powodów kulturalnych i historycznych, o ile udzielenie wyjątku nie stoi w sprzeczności z porządkiem i bezpieczeństwem publicznym. Prezydencja holenderska w rewidowanej wersji projektu z 21 kwietnia 2016 roku proponuje już, aby państwa członkowskie mogły udzielać wyjątków na nabywanie broni, w tym broni kategorii A do celów kulturowych i kolekcjonerskich, możliwość tę jednak dopuszcza tylko w stosunku do muzeów (nie w stosunku do kolekcjonerów), na ściśle określonych warunkach (bez względu na kategorię broni).

 Wpływ na zatrudnienie

W RCz jest obecnie 2121 posiadaczy koncesji w zakresie broni (pol. odpowiednik to koncesja na wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie obrotu i wytwarzania broni i amunicji) – osób prawnych lub fizycznych. Realnie działalnością w zakresie obrotu i wytwarzania broni zajmuje się niemal 800 podmiotów. To zarówno duże firmy, jak i małe rodzinne przedsiębiorstwa czy prowadzące działalność osoby fizyczne. Posiadacze koncesji w zakresie broni zatrudniają bezpośrednio tysiące osób. Ponadto wiele firm nie prowadzi działalności bezpośrednio w zakresie broni, ale jest poddostawcami posiadaczy koncesji w zakresie broni.

Dwie najbardziej znaczące firmy działające na terytorium Republiki Czeskiej to Česká zbrojovka Uherský Brod a. s., produkująca broń palną oraz Sellier & Bellot a.s., produkująca amunicję. Firmy te dostarczyły przedstawione niżej prognozy wpływu dyrektywy. Dane od pozostałych firm – posiadających koncesje w zakresie broni, nie są dostępne.

Česká zbrojovka Uherský Brod a.s., produkuje rocznie 250 tysięcy egzemplarzy broni. Firma ma obecnie 1 800 pracowników. Spółka ma 2195 dostawców, u których jest zatrudnionych ok. 20 tysięcy osób. Firma odprowadza rocznie za swoich pracowników do budżetu państwa 330 mln CZK. Ponadto firma odprowadza podatek dochodowy, podatek od wartości dodanej, podatek drogowy i akcyzowy w wysokości 440 mln CZK. Firma prognozuje, że projekt Komisji spowodowałby zmniejszenie produkcji firmy o 100 tysięcy sztuk broni. To prowadziłoby do zwolnienia tysiąca pracowników. Firma ograniczyłaby liczbę poddostawców o ok. 750, co mogłoby spowodować spadek liczby pracowników u poddostawców o ok. 10 tysięcy osób.  W ramach kwot odprowadzanych do budżetu państwa firma zapłaciłaby o 165 mln CZK mniej, zapłaciłaby też mniejszy o 223 mln CZK podatek. Do spadku odprowadzanych kwot i zapłaconych podatków doszłoby również u poddostawców.

Firma Sellier & Bellot a.s., zatrudnia obecnie 1505 osób. W zależności od zakresu zaostrzenia dyrektywy o broni firma prognozuje spadek produkcji o jedną trzecią do połowy. Liczba pracowników musiałaby zostać zredukowana o 500-750 osób. Przy tak znacznym ograniczeniu firma rozważałaby jednak przeniesienie produkcji do innego państwa, który nie jest członkiem UE, ale jest członkiem NATO. Zagraniczny właściciel z pewnością próbowałby także skorzystać ze swoich praw i dochodziłby odszkodowania za udaremnioną inwestycję. Dane dotyczące poddostawców nie są dostępne, można jednak przewidywać, że będą podobne jak w przypadku firmy Česká zbrojovka Uherský Brod.

Przy drastycznym ograniczeniu cywilnego rynku broni istnieje realne zagrożenie, że ponadnarodowe firmy odeszłyby poza terytorium UE, a małe miejscowe firmy czekałoby bankructwo. Doszłoby do utraty tysięcy miejsc pracy, zarówno u posiadaczy licencji na broń, jak i u ich poddostawców.

 Wpływ na wykonywanie prawa łowieckiego i powiązane wpływy

Z punktu widzenia łowiectwa, ewent. wpływu nowelizacji dyrektywy KE koniecznie trzeba podkreślić, że broń półautomatyczna wykorzystywana do celów łowieckich nie jest żadną nowością, ale jest używana w łowiectwie już od 1946 roku, gdy zaczęły być produkowane strzelby półautomatyczne w Zbrojovce Strakonice. Zakaz karabinów półautomatycznych jest niepożądany, tak samo jak zaostrzenie przepisów, ponieważ w RCz spada liczba myśliwych, którzy w efekcie nie będą w stanie prawidłowo regulować stanu zwierzyny racicznej. Już teraz o ok. 10% rocznie rośnie liczba zderzeń samochodów ze zwierzyną, a roczne szkody na gruntach i w lasach wynoszą ok. 4 miliardy koron. W roboczym brzmieniu projektu dyrektywy został zawarty wymóg KE co do minimalnego wieku posiadacza broni powyżej 18 lat, co zagroziłoby przygotowaniu młodych leśników i myśliwych, którzy mogą mieć teraz broń od wieku 16 lat (strzelcy sportowi mogą mieć broń już od wieku 15 lat).

Karabiny półautomatyczne są używane i są skuteczne zwłaszcza w czasie wspólnych polowań na dzika, którego liczebności w RCz nie udaje się z powodzeniem regulować. Wyeliminowanie półautomatycznych karabinów mogłoby mieć wpływ na pogorszenie już i tak negatywnych zmian w zakresie stanów liczebnych wymienionej zwierzyny. W efekcie można oczekiwać również bardziej gwałtownego wzrostu liczby wypadków drogowych, a tym samym także liczby osób rannych i ofiar śmiertelnych. Nie mówiąc, o wzroście szkód na majątku, głownie na samochodach.

Z punktu widzenia innych wpływów należy powiedzieć, że od mniej więcej 2004 roku maleje liczba myśliwych z początkowo około 120 tysięcy do 92 tysięcy obecnie. W chwili, gdy dojdzie do wyeliminowania (odebrania) półautomatycznych karabinów, jakich używa się u nas także do wykonywania działalności łowieckiej, niektórzy myśliwi mogą znaleźć się w sytuacji, gdy nie będą już w stanie nabyć nowej broni (główny trzon stanowią myśliwi ze wsi o zarobkach poniżej średniej), co spowoduje dalszy spadek liczby myśliwych, których średni wiek waha się około sześćdziesięciu lat.

Prace nad projektem dyrektywy KE są obserwowane przez Europejskie Forum Strzelectwa (European Shooting Sports Forum, ESSF). Forum ESSF reprezentuje łącznie 12 milionów posiadaczy broni w Europie, z tego siedem milionów myśliwych, reprezentowanych przez FACE (Federacja Stowarzyszeń na rzecz Łowiectwa i Ochrony Przyrody w UE) oraz pięć milionów strzelców sportowych, kolekcjonerów broni, handlarzy bronią oraz cywilnych producentów broni i amunicji. ESSF wyraziło obawę o efekty gospodarcze, ponieważ cywilny sektor produkcji broni i amunicji w całej UE obejmuje 1800 producentów, 200 hurtowników i 14 000 sprzedawców detalicznych z rocznym obrotem 500 miliardów CZK. Nowy projekt KE zagraża nie tylko 12 milionom posiadaczy broni, ale także miejscom pracy dla 600 000 osób.

 Wpływ na budżet państwa

Wpływ na budżet państwa będzie się różnić w zależności od tego, w jakim zakresie dojdzie do zakazu broni. Z niedopuszczającym wyjątków zakazem posiadania broni automatycznej i większości rodzajów broni półautomatycznej wiązałaby się konieczność zapewnienia wykupu tej broni przez państwo, ewent. wywłaszczenie posiadaczy tej broni przez państwo za rekompensatą, albo dla właścicieli, albo ich spadkobierców (w przypadku projektu, który umożliwiłby posiadanie broni tym, którzy mają ją obecnie, ale już nie umożliwiłby przeniesienia prawa własności na kogoś innego).

Propozycje Komisji objęłyby swoim wpływem ok. 40 – 50 tysięcy sztuk broni. Do tej broni zaliczono by dużą ilość konkretnych rodzajów i modeli, poczynając od broni, której cena waha się około 5 tysięcy CZK, aż po broń o cenie nabycia rzędu setek tysięcy CZK. Dlatego łączne koszty związane z ewentualnym wykupem można oszacować tylko w ograniczonym zakresie. Przy całkowitej liczbie 50 tysięcy sztuk broni można zachowawczo mówić w przybliżeniu o 2-2,5 miliarda CZK. Projekt prezydencji objąłby jednak swoim zakresem 400 tysięcy sztuk broni. Koszty mogłyby zatem sięgnąć także dziesiątek miliardów.

W powiązaniu z innymi proponowanymi zmianami można oczekiwać wzrostu kosztów Policji RCz, która ma kompetencje kontrolne w tej dziedzinie. Można się spodziewać także zwiększenia kosztów organów czynnych w postępowaniu karnym przy rozpatrywaniu przestępstw, polegających na niedozwolonym posiadaniu broni i innym, niezgodnym z prawem dysponowaniu tą bronią. Konkretnej wysokości tych kosztów, ze względu na ich charakter, nie można jednak z góry oszacować.

Przychody budżetu państwa zmalałyby w zakresie podanym wyżej w ocenie wpływu na zatrudnienie.

 Przepisy prawne, których dotyczy zmiana dyrektywy

Rewizja dyrektywy w sprawie broni będzie wymagać zasadniczej zmiany narodowych przepisów prawnych. Bardzo prawdopodobnie nie wystarczy nowelizacja ustawy nr 119/2002 Sb., o broni, w brzmieniu późniejszych przepisów, która jest główną ustawą wdrażającą dyrektywę 91/477/EWG. Konieczne będzie wytworzenie nowego systemu obrotu bronią na terytorium RCz, przyjęcie całkiem nowej ustawy o broni  oraz zastąpienie wszystkich wykonawczych do ustawy nr 119/2002/Sb. przepisów prawnych, o randze poniżej ustawy. Zmiana dyrektywy wpłynie też na inne przepisy prawne, np. ustawę nr 156/2000 Sb., o kontroli broni palnej i amunicji, w brzmieniu późniejszych przepisów i jej wykonawcze przepisy prawne. Zmiana może dotyczyć również ustawy nr 228/2005 Sb., o kontroli handlu wyrobami, których posiadanie ogranicza się w Republice Czeskiej z powodów bezpieczeństwa, w brzmieniu późniejszych przepisów oraz ustawy nr 229/2013 Sb., o postępowaniu z materiałami niebezpiecznymi, w brzmieniu późniejszych przepisów. To wyliczenie nie musi być ostateczne, jednak dokładny zakres ingerencji w przepisy prawne w RCz, można będzie ocenić dopiero wtedy, gdy będzie znana finalna postać dyrektywy.

 

Przypisy:

2 Tylko w celu ilustracji, jeszcze przed rokiem w Pradze odbywało się średnio 5 egzaminów kwalifikacyjnych wnioskodawców o wydanie pozwolenia na broń miesięcznie. Teraz Policja RCz organizuje 24 egzaminy miesięcznie. Na każdy egzamin wzywa się ok. 10 – 20 kandydatów. Terminy w Pradze są zajęte do końca sierpnia 2016 r. Egzaminy są stosunkowo trudne, zdaje je ok. 40% kandydatów (wielu z nich dopiero przy kolejnej próbie).

3 Luki w systemie nadzoru nad posiadaczami pozwolenia na broń, którzy w następstwie zmiany stanu zdrowia nie są już zdolni do posiadania broni, po tragicznych wydarzeniach w Uherskim Brodzie są już obecnie skutecznie wypełniane dzięki nasilonej działalności Policji RCz, a w przyszłości zostaną efektywnie usunięte poprzez zmianę ustawy o broni (druk sejmowy nr 677).


 

Po wejściu w życie dyrektywy Rząd Czech opracował 156 stronicowy dokument, w którym zawarte są propozycje rozwiązań ustawowych, mający zapobiegać niekorzystnym skutkom dyrektywy. Tym dokumentem też dysponuję (kliknij aby pobrać), dzięki zaangażowaniu internautów, ale nie dysponuję tłumaczeniem. Tłumaczenie kosztować ma 7700 zł. Niestety Fundacja Trybun.org.pl nie dysponuje takim budżetem. Jeżeli dokument ma być przełożony na język polski konieczna jest społeczna zrzuta.

Jestem pewny, że propozycje czeskie będą niezwykle potrzebne i ważne w momencie implementacji dyrektywy do prawa polskiego i jestem pewny, że tłumaczenia nie wykona rząd polski. Albo my to zrobimy sami, albo będziemy ponosili konsekwencje zaniechania. Czeskie opracowania charakteryzują się wysokim poziomem i przydatnością merytoryczną. Ważne jest też to, że są to dokumenty rządowe. Decydujcie, przypominam to co powtarzam nieustannie – samo się nie zrobi.

 

W Czechach implementacja europejskiej dyrektywy o broni opóźni się do 2019 roku

  • Minesota Devil

    Panie Andrzeju! Nie jestem w stanie się z panem skontaktować na facebooku to piszę tutaj, otóż Czechy Czechami, ale dyrektywa jest zagrożeniem dla licznej w Polsce społeczności strzelców czarnoprochowych. Napisałem już w tej sprawie do posła wnioskodawcy B. Jóźwiaka, ale póki co cisza… Liczę, że pan tego tak nie zostawi i przyjrzy się sprawie bo póki co ja jedynie pisze o tym zagrożeniu, a wszyscy to bagatelizują! Sprawa tyczy się tego zapisu: “27) W przypadku gdy państwa członkowskie posiadają krajowe przepisy regulujące broń zabytkową, broń ta nie podlega dyrektywie 91/477/EWG. Reprodukcje broni zabytkowej nie mają jednak takiego samego znaczenia historycznego ani powiązanej z nim wartości i mogą być wykonane przy użyciu nowoczesnych technik, które mogą zwiększyć ich trwałość i dokładność. Dlatego też takie reprodukcje powinny zostać objęte zakresem stosowania dyrektywy 91/477/EWG. Dyrektywa 91/477/EWG nie ma zastosowania do innych rzeczy, takich jak urządzenia do airsoftu, które nie odpowiadają definicji broni palnej i w związku z tym nie są regulowane wspomnianą dyrektywą.” Nie będę tutaj podawał wszystkich zapisów regulujących tą kwestię, ale w razie potrzeby mogę to podesłać. Proszę się tym zająć i to nagłośnić. Z góry dziękuję.

    • Andrzej Turczyn

      proszę pisać na andrzej@turczyn.pl, albo proszę napisać tekst, a opublikują go na trybunie

  • Starypryk

    Ekonomia głupcze ,i tyle w temacie , to ich Jedyne zmartwienie i oto się zresztą słusznie martwią i liczą .

  • max-bit

    Prawda jaka jest chyba każdy wie NIEMIASZKI próbują rozbroić europę aby mieć ją pod swoim butem. Wdrażają dyrektywę (zresztą nie dotyczy tylko tej o broni) która ma na celu zniewolenie Europy.
    Widać doskonale że historia się powtarza, oczywiście dla zmylenia przeciwnika wdrażany jest ciut inny scenariusz a pacjent operowany jest pod narkozą (ogłupianie nazywa się ogólnie Unia daje nas kocha daje nam kaskę buduje nam wszelkie dobro) niestety co jest przykre Polacy w swej masie większości uważają że tak jest, a niemiaszki to takie kochane ludki które rozdają swoje na lewo i prawo. Ba wszyscy nas w około kochają i chcą nam za przeproszeniem zrobić “dobrze”.
    Naprawdę mam coraz większy szacunek do Czechów (nawet co niektórzy pytają jak się z Polaka przerobić na Czecha) niby nam spokrewniony naród ale doskonale widać że w swej masie mądrzejszy. Dotknięty nie jednokrotnie właśnie przez niemiaszków doskonale czuje co się świeci i na ile może podejmuje jakieś działania.
    A u nas ? A u nas ciągle nas ogłupiają co chwile jakaś szopka a to a tamto a to siamto. Jak łapią za “coś” to jakieś płotki tak jak ostatnio słynna “Gęsiarka” znaleźli jakas ofiarę “kelnera” (rozumiem że w tym kraju za wszystko winni są kelnerzy, Ciekawe Kiedy u HGW wyłapią wszystkich kelnerów i się okaże że cała afera reprywatyzacyjna to wina kelnerów) (po za tym nie wiedziałem że praca kelnera jest tak nie bezpieczna).
    No i reasumując, nasz kraj jest w bardzo nie ciekawej sytuacji. Świat jest coraz bliżej krawędzi, kwestia czasu kiedy to pieprznie i z jakim huczkiem bo stanie się to niewątpliwie. Niestety kraje “mądre” podejmują działania “zabezpieczające”, u nas nic, liczymy jak to u nas na cud że nam ktoś pomorze 🙂 ni w ząb nie nauczyła nas historia że w przypadku wszelkiej zawieruchy na ogół dostajemy niezły wpierdol, a nikt nie będzie nadstawiał karku a wręcz przeciwnie jak będzie mógł na tym zyskać to tak zrobi.
    Ende

    • Grzegorz

      Prawda! Jesteśmy upadłym narodem pod butem upadłych polityków. Tak jak napisałeś: nie uczymy się z historii. Gdyby rządzący choć wykazali krztynę troski i stworzyli normalne prawo dotyczące np. broni, to co rozumniejsi i zamożniejsi Polacy sami byśmy się zaopatrzyli w środki do obrony a patrioci z wojsk OT to pokupowaliby sobie sami lepszą broń i wyposażenie niż daje im to ich żałosne dowództwo. Ale “oni” trzymają nas za mordę a w razie czego spierdo** do Anglii przez Rumunię. Agentura, głupota czy jezuicka dziecina, łacina i pierzyna?

      Nie mamy błogosławieństwa Boga Biblii brnąc w tym maraźmie katolickim i skończy się to dla naszego narodu znowu tragicznie 🙁

      • max-bit

        Najsmutniejsze jest to że takich jak nas jest naprawdę bardzo nie wielu, już nie mówiąc o szczytach władzy, a jeśli tam jakiś się pojawił i miał coś chcąc zmienienia wiadomo jak kończył.
        No cóż nikt nie powiedział że to co jest będzie istnieć wiecznie. Cywilizacje narody były i znikały, co nas czeka ? Myślę że ten po którymś “eksperymencie” tego nie przetrwa. No może dotyczyć to nie tylko nas. Widać doskonale jak cała Europa i nie tylko się zachowuje.
        Nie wiemy też na ile to co obserwujemy to mega ustawka dość dobrze sterowana w celach… no właśnie cholera wie jakich … bo za bardzo żaden rozsądny scenariusz (teorii spiskowych) się do tego nie przypina.
        Może mamy tak zaprogramowane w naszych ludzkich łbach (matematyka – fizyka – teoria wszystkiego) aby po dotarciu do jakiegoś poziomu cywilizacji ulec autodestrukcji ?
        Wielu naukowców się zastanawia dlaczego nie jesteśmy w stanie odebrać żadnych przejawów obcych cywilizacji ze wszechświata ?
        I tu co ciekawe z jednej strony teorie mówią że takich jak nasza cywilizacji powinno być tysiące. Nie wiedzieć dlaczego jednak żadnych dowodów nie posiadamy …
        I tu pojawia się kolejna teoria która mówi że w naszym wszechświecie cywilizacje techniczne dochodzą do pewnego poziomu następnie ulegają (auto)destrukcji. Jako że obserwowany wszechświat jest w swej czeluściach poddany takim samym prawom fizyki, więc prawa te dotyczą każdej cywilizacji.
        I tak od problemu lokalnego doszliśmy do problemu globalnego.

    • Starypryk

      Przez 25 lat komuchy pilnowały by żadne brudy nie wypłyneły na wierzch ,solidarni pilnowali by żadne brudy nie wypłyneły na wierzch ,razem pilnowali swojch interesów ( i do dziś to trwa żeby nie było ) obie strony miały w d..e interes tego kraju i ich obywateli , nie mówiąc o prawach i wolnościach liczył i liczy się interes własny czy też grupy , rząd za rządem okazywał się katastrofą a rządy Tuska uważam za największy dramat tego kraju ,te miliony ludzi zmuszonych do emigracji jest smutnym tego obrazem .
      Dzisiaj ,te wszystkie zaniechania ,wojenki wychodzą nam bokiem , a na nic lepszego się nie zanosi , a alternatywy nie ma żadnej .

  • Pingback: 78 lat temu rozpoczęła się krwawa wojna wydana przez Niemców polskim cywilom | Andrzej Turczyn()

  • radekgo

    Trza wysłac do ministerstwa wojny niech tam sie na tym tekstem pochyla.
    ABW to też w kręgu ich zainteresowań.

    • Andrzej Turczyn

      🙂

  • Mariusz Sienkiewicz

    PiS ma ważniejsze sprawy na głowie niż jacyś myśliwi czy banda kolesi w moro z pistoletami co do kartek strzelają. Mają nas w nosie. Nic nie zrobią a Policja już zapewne zaciera ręce na zabieranie ludziom broni i wykazywanie w statystykach ogromnej skuteczności w łapaniu przestępców. To co zostało wypracowane w formie projektu nowej ustawy o broni to moim zdaniem max naszych możliwości. Beneficjentami dzisiejszej ustawy jest niewielka acz mocna grupa ludzi, którym dalsze zaostrzenia Bieńkowskiej są na rękę. Wiem, że czarno wróżę ale fakty są jakie są. KE, i nasze MSWiA chcą aby Polacy zostali ostatecznie rozbrojeni DLA NASZEGO DOBRA:) Jedyna FB w Radomiu to relikt komuny i nikt tam nie zna słowa konkurencja czy wolny rynek. Jestem przekonany, że oprócz gadania o rynku cywilnym i wydruku kalendarzy po 60 zela nic więcej nie robią. Nowe regulację nie dotyczą FB bo oni nie robią dla cywili. Wojsko jako jedyny odbiorca zapewnia tej jednej maszynie do kucia wystarczająco dużo pracy.

    • norfonde

      Myśliwi akurat pchają nowe prawo łowieckie pozwalające posiadać broń krótką i uniezależnić się od szkodnikowych pomysłów lobbowanych przez pewną organizację 😉

  • Pingback: Karabiny GROT dla Wojsk Obrony Terytorialnej | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: Rzeczpospolita: "Ostrzenie radomskiego Grota" - nic to nie da bez ostrzenia na cywilnej strzelnicy... | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: Umowy na dostawę nieznacznych ilości amunicji dla polskiej Policji | Andrzej Turczyn()

  • Jaro Newski

    Jeszcze zobaczymy na ulicach bundeswere przywracającą Polsce demokrację, pewnie wiekszość nawet się nie zorientuje o co chodzi a politycy będą klaskać. Ciekawe tylko kiedy to nastąpi

  • Miaucoon

    Tłumacz Google ostatnio znacznie się poprawił, tłumaczy całkiem nieźle i gramatycznie, jedyne ograniczenie to 5000 znaków na raz, ale można się pokusić o wstępne tłumaczenie w nim. Każdy powinien zrozumieć o co chodzi bez najmniejszego problemu. wrzuciłem dwie strony i całkiem przyzwoicie to wygląda.