Mieszkańcy meksykańskiej prowincji Guerrero szkolą młodych chłopców do obrony domów przed kartelami narkotykowymi

Nie mogąc posyłać swoich dzieci do szkoły i obawiając się wyjść ze swojej enklawy górskich wiosek, w nękanym przemocą południowo – zachodnim stanie Guerrero, mieszkańcy mówią, że nie pozostawiono im wyboru – szkolą swoje dzieci w posługiwaniu się bronią aby przygotować się do ochrony rodziny, swojego rodzeństwa i obrony wioski.

Sanchez Luna, rolnik uprawiający kukurydzę w tym górzystym regionie, pięć lat temu utworzył lokalną grupę samoobrony, tzw. “milicję obywatelską”. Mieszkańcy wioski zaczęli również organizować treningi z bronią dla dzieci w wieku szkolnym. Starsi mieszkańcy społeczności w pobliżu miasta Chilapa rozumieją to, że małe dzieci nie są odpowiednim przeciwnikiem do walki z kartelowymi strzelcami, ale jednocześnie stwierdzą, że wołanie o pomoc do urzędników w odległym Mexico City jest bezskuteczne.

Region Guerrero charakteryzuje się żyzną ziemią doskonałą do uprawy maku, co sprawia, że ten obszar jest poważnym źródłem heroiny. Brutalne morderstwa i niewolnicze warunki, w jakich żyją mieszkańcy, stanowią źródło władzy kartelu i jednocześnie źródło porażki rządu we współczesnym Meksyku, gdzie galopująca przemoc niszczy społeczeństwo.

Meksyk zmaga się z niespotykaną skalą przemocy stosowaną przez kartele i gangi narkotykowe, z którą władze federalne i stanowe sobie nie radzą. Obrazem skali zjawiska jest popełniona w zeszłym roku rekordowa liczba 34 582 morderstw. Mieszkańcy są podejrzliwi wobec władz regionalnych jak i garstki lokalnych policjantów w swoich wioskach, którym zarzucają, że są oczami i uszami kartelu Los Ardillos.

Kartel Los Ardillos zastrasza rolników i zmusza ich do uprawy opium dla kartelu. “Znajdujemy się w stanie oblężenia”, powiedział jeden z założycieli założyciel obywatelskiej milicji CRAC-PF. CRAC-PF odparła poważny atak Los Ardillos w styczniu 2019 roku, ale mieszkańcy żyją w ciągłym strachu. Rolnicy pilnują swoich pól kukurydzy z przewieszonymi przez plecy strzelbami, podczas gdy uzbrojeni bojownicy CRAC-PF pilnują i patrolują ich terytorium przez całą dobę.

(na podstawie ‘Under Siege’: desperate Mexico region uses guns, children to fend off cartels tłumaczenie Maciej Rozwadowski)

reuters.com

Szczerze pisząc nie bardzo rozumiem z jakiego powodu nauka posługiwania się bronią przez młodych chłopaków jest tematem wiodącym tego artykułu w wersji jaką przygotował Reuters. Tekst został przeze mnie  przerobiony tak aby pokazywał istotne problemy, a nie tanią sensację.

Cóż dziwnego w tym, że pewnym momencie życia chłopca zaczyna on naukę tego co powinien potrafić jako mężczyzna. Nie każdy ojciec chce aby jego syn był zniewieściały … frajerem. Innego słowa powinienem użyć, ale powstrzymam się aby się. Wiadomo o czym myślę.

Są na szczęście jeszcze ojcowie na świecie, którzy chcą aby syn był mężczyzną i właściwe mężczyźnie umiejętności posiadał. Tym bardziej będzie im to potrzebne, bo jak można przeczytać, tzw. władze zupełnie nie radzą sobie z problem przestępczości. No to ktoś musi zapewnić bezpieczeństwo i tym kimś są miejscowi mężczyźni, którzy jako chłopcy muszą nauczyć się posługiwania bronią.

Sprawa jest oczywista.

W ramach uzupełnienia wiadomość z Finlandii. Tam też lewacki obłęd sieje spustoszenie. Kiedy lewacy zaczną być w odwrocie? Kiedy ludziom rozum wróci na właściwe miejsce?

Download (PDF, 64KB)

Moim zdaniem stanie się to dopiero wówczas, gdy ludzie znowu zaczną patrzeć na Boga objawionego w Biblii poważnie, a nie jako na figurki poustawiane w równym rządku w kościele.

Wartości do życia się czerpie z Biblii. To jedyna księga, która prezentuje uniwersalny system wartości, obejmujący każdą dziedzinę życia. To system przepełniony wolnością, szanujący wolną wolę człowieka.

Ludzie odrzuciwszy Boga zaczęli drwić z Biblii, zaczęli wymyślać własne systemy “wartości”. Niestety żaden z nich nie działa. Może warto wrócić do tego, co stało się przyczyną stworzenia cywilizacji rozumnego człowieka?