Globalistyczne zapędy czeskiego ministra – chciałby Stanów Zjednoczonych Europy.

Czeski minister wyraził ostatnio ambicję, którą globalistyczni planiści polityki zagranicznej popierają, zarówno otwarcie jak i po cichu, od dziesięcioleci: utworzenie federalnego państwa europejskiego, analogicznego do Stanów Zjednoczonych Ameryki.

Komentarz ten został wygłoszony przez czeskiego ministra ds. europejskich Martina Dvoraka w wywiadzie dla EURACTIV.cz. (www.rt.com)

Chociaż Dvorak przyznał, że pomysł stworzenia Stanów Zjednoczonych Europy “nie jest wcale popularny”, to jednak podkreślił, że ustanowienie “Federacji Europejskiej” jest jedynym sposobem na uczynienie Europy “prawdziwie równym partnerem w grze między Chinami, Ameryką czy Rosją i Indiami”.

Podczas gdy politolodzy uważają najczęściej UE za nieformalną konfederację suwerennych państw, Dvorak chce, aby państwa członkowskie unii stały się podległe wobec scentralizowanego rządu.

“Myślę, że w debacie politycznej toczonej w naszym kraju brakuje eurooptymistycznego lub europozytywnego skrzydła i to właśnie chcę wnieść do dyskusji” – powiedział czeski minister. Nic dziwnego, że Dvorak jest znany jako krytyk eurosceptycyzmu w swoim kraju, który przystąpił do UE w 2004 roku.

Mówiąc o reformowaniu UE, Dvorak stwierdził, że popiera eliminację uprawnienia krajów członkowskich do wetowania polityki unijnej w niektórych obszarach.

“Ja definiuję siebie jako federalistę, więc niewątpliwie jest to dla mnie możliwa opcja, ale z drugiej strony doskonale zdaję sobie sprawę, że sytuacja polityczna jeszcze do tego nie dojrzała. W tym momencie nie wiem nawet, czy kiedykolwiek do tego dojdzie” – powiedział Dvorak.

Czeski minister raczej nie doczeka się realizacji swoich marzeń w najbliższym czasie. W ubiegłym tygodniu Centrum Badań Opinii Publicznej (CVVM) opublikowało sondaż ujawniający, że w ciągu ostatniego roku zaufanie do Unii Europejskiej, Organizacji Narodów Zjednoczonych i NATO znacznie spadło wśród obywateli Republiki Czeskiej. Jest to prawdopodobnie spowodowane kryzysem migracyjnym przed którym stoi ten kraj.

Jak już pisaliśmy w The New American (thenewamerican.com), Unia Europejska, sprzedawana opinii publicznej pod pozorem promowania “wolnego handlu”, była wprowadzana przez Deep State w celu szerzenia socjalizmu, erozji suwerenności narodowej narodów europejskich i utorowania drogi do ostatecznego połączenia Stanów Zjednoczonych i Europy na podobnych zasadach.

Nie ma wątpliwości, że czołowi amerykańscy globaliści pracowali nad zjednoczeniem Europy pod jednym rządem. W rzeczywistości dowody na to znajdują się w protokołach kongresowych. Rola CIA i jej poprzednika, Biura Służb Strategicznych (OSS), jest tutaj również niepodważalna. Jak ponownie podkreślono w raporcie Telegraph i w innych miejscach, oficjalne dokumenty agencji, odtajnione w ostatnich dziesięcioleciach, pokazują, że szemrane organizacje “wywiadowcze” wpompowały ogromne ilości pieniędzy i zasobów w tworzenie europejskiego ruchu federalistycznego w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych.

Jedno z odtajnionych w 1950 roku memorandów, podpisane przez generała Williama Donovana, byłego szefa OSS, zawiera nawet szczegóły spisku, a także instrukcje dotyczące narzucenia “Parlamentu Europejskiego” dawniej suwerennym narodom i ludom Europy. Dziś ten pseudo-Parlament jest rzeczywistością. Rzeczywiście, pomimo życzeń Europejczyków wyrażonych w licznych referendach, superpaństwo po prostu uzurpuje sobie coraz większą władzę, z fałszywym listkiem figowym odpowiedzialności publicznej zapewnianym przez “Parlament” w stylu sowieckim, który nawet nie tworzy prawa.

Ostatecznym celem jest utworzenie rządu światowego. Aby osiągnąć ten cel, globaliści od dawna opowiadają się za utworzeniem Unii Północnoamerykańskiej na wzór Unii Europejskiej.

Za prezydentury George’a W. Busha unia ta stała się niebezpiecznie bliska urzeczywistnienia poprzez zaproponowanie planu o nazwie Partnerstwo Bezpieczeństwa i Dobrobytu Ameryki Północnej (SPP), które przyjęło wiele pomysłów z północnoamerykańskiego planu fuzji stworzonego przez globalistyczną Radę Stosunków Zagranicznych (CFR).

Propozycja CFR obejmowała harmonizację wymogów wizowych; opracowanie północnoamerykańskiej przepustki granicznej z identyfikatorami biometrycznymi, co można dziś zaobserwować w postaci karty paszportowej zgodnej z inicjatywą Western Hemisphere Travel Initiative oraz zaktualizowanych praw jazdy do podróży lądowych i morskich w Ameryce Północnej; dzielenie się danymi na temat wjazdu i wyjazdu cudzoziemców; harmonizacja procedur kontroli wjazdu i śledzenia osób, towarów i statków; współpraca organów ścigania we wszystkich trzech krajach; wzmocnienie obecnego Północnoamerykańskiego Banku Rozwoju; oraz ustanowienie Północnoamerykańskiego Funduszu Inwestycyjnego w celu “zachęcenia prywatnego kapitału do inwestowania w Meksyku”. “

Plan SPP został ostatecznie uśmiercony, częściowo ze względu na ciągłe szerzenie wśród obywateli świadomości w tym temacie przez organizacje takie jak John Birch Society.

Zwolennicy Unii Północnoamerykańskiej chcieli wprowadzić ją w życie, wykorzystując jako podstawę Północnoamerykańskie Porozumienie o Wolnym Handlu (NAFTA). NAFTA została zlikwidowana pod rządami prezydenta Donalda Trumpa.

Jednak zamiennik NAFTA, umowa między Stanami Zjednoczonymi a Meksykiem i Kanadą (USMCA), nie tylko zachowuje wiele globalistycznych cech porozumienia NAFTA, ale także je rozszerza.

“Może i jest ona wspierana przez Wielki Biznes, ale stoi za nią także idea rządu światowego” – powiedział Bill Hahn, dyrektor generalny The John Birch Society. “Wielkiemu rządowi bardzo to pasuje, ponieważ USMCA wprowadza jeszcze więcej warstw nieobliczalnej biurokracji – wystarczająco dużo, by uwięzić Amerykanów, Meksykanów i Kanadyjczyków w strukturze przypominającej swoim stylem zarządzania Unię Europejską”.

Luis Miguel (thenewamerican.com)

tłumaczył MR