Przestępcy narkotykowi posiadają nielegalnie broń, niestraszne im administracyjne zakazy

2018-11-20 08:11 (PK/PAP) CBŚP: Na sprzedaży narkotyków mogli zarobić ponad 100 mln zł (komunikat)

– CBŚP informuje:

Kolejne zatrzymania w sprawie, w której łącznie występuje 39 podejrzanych, z czego 26 usłyszało zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Z ustaleń śledczych wynika, że grupa mogła działać od 2015 roku i wprowadzić na rynek prawie 5,6 tony marihuany o wartości blisko 89 mln zł oraz ponad 122 kg kokainy wartej niemal 4,4 mln euro. Podczas jednej z ostatnich realizacji zatrzymano 13 osób, zlikwidowano wówczas także plantację, gdzie rosło niemal 1300 krzewów konopi. W trakcie działań zabezpieczono m.in. broń palną, amunicję, maczety, noże, kastet, kominiarki oraz narkotyki.

Policjanci z Zarządu w Krakowie Centralnego Biura Śledczego Policji od 2017 roku prowadzą śledztwo pod nadzorem Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Krakowie. Sprawa dotyczy grupy, której członkowie mają związek z pseudokibicami jednego z krakowskich klubów sportowych.

Pierwsza realizacja została przeprowadzona w grudniu 2017 roku. Wówczas zatrzymano 9 osób, z czego siedem podejrzanych o uprowadzenie pokrzywdzonego dla okupu, a dwie osoby usłyszały zarzuty posiadania znacznych ilości narkotyków. Do pozbawienia wolności mężczyzny doszło 4 grudnia 2017 roku w Krakowie. Wówczas pokrzywdzony został uwolniony. W efekcie przeprowadzonych przez policjantów CBŚP działań u podejrzanych zabezpieczono m.in. broń palną, amunicję, maczety, noże, kastet, kominiarki oraz narkotyki, tj.: 100 gramów kokainy i marihuanę.

Pod koniec września policjanci CBŚP z Zarządu w Krakowie przeprowadzili kolejne działania wymierzone w tę grupę. W tym przypadku podejrzewani są o przemyt narkotyków z Hiszpanii i Holandii, dystrybucję oraz posiadanie środków odurzających w znacznych ilościach. Podczas działań, policjantów CBŚP wsparli funkcjonariusze z wielu SPAP-ów KWP z kraju oraz BOA KGP. Działania były prowadzone przez kilka dni. Wówczas to, policjanci weszli do mieszkań zatrzymując jednocześnie cztery osoby. Kolejne dziewięć zostało doprowadzonych z aresztów śledczych, z czego pięć z nich tymczasowo aresztowano podczas grudniowej realizacji. Łącznie 13 podejrzanych zostało aresztowanych.

Ta akcja została przeprowadzona na terenie województwa małopolskiego, a dokładnie w powiecie krakowskim i myślenickim. Podczas działań policjanci przeszukali wiele obiektów i samochodów użytkowanych przez zatrzymanych, znajdując m.in. broń palną, maczety oraz gaz. Na poczet przyszłych kar oraz grożących grzywien zabezpieczono luksusowe samochody, pieniądze oraz sztabki złota. Wartość zabezpieczonego mienia wstępnie oszacowano na co mniej 1,3 mln zł.

W jednym z wynajętych domów na terenie powiatu myślenickiego policjanci znaleźli i zlikwidowali profesjonalną oraz zautomatyzowaną uprawę konopi. Plantacja liczyła łącznie 1260 krzaków. Z takiej ilości zabezpieczonego towaru można by uzyskać 89 kg marihuany, o przybliżonej wartości rynkowej 1,2 mln zł. Zabezpieczono także 9 kg gotowego już suszu roślinnego. W prokuraturze zatrzymani usłyszeli zarzuty m.in. dotyczące przestępczości narkotykowej oraz udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, a jedna osoba kierowania nią.

Ostatnie działania policjanci CBŚP przeprowadzili także na terenie Krakowa, gdzie zatrzymano kolejne dwie osoby podejrzane o udział w zorganizowanej grupie. Z ustaleń śledczych wynika, że oboje inwestowali w nieruchomości pieniądze pochodzące z przestępstw. Na podstawie zebranego materiału obydwoje zostali tymczasowo aresztowani.

Z ustaleń śledczych wynika, że członkowie grupy mogli działać od 2015 roku i wówczas wprowadzić na rynek prawie 5,6 tony marihuany o wartości niemal 89 mln zł oraz ponad 122 kg kokainy wartej blisko 4,4 mln euro. Łącznie w ramach prowadzonego śledztwa zatrzymano 39 osób, z czego 26 usłyszało zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Zabezpieczono mienie o łącznej wartości 5,5 mln zł.

Śledztwo jest nadal rozwojowe i policjanci CBŚP wspólnie z Małopolskim Wydziałem Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Krakowie wykonują intensywne czynności w sprawie.

(źródło cbsp.policja.pl)

Aby walczyć z nielegalnym posiadaniem broni, politycy wprowadzają administracyjne obostrzenia. Kiedyś nie rozumiałem zupełnie z jakiego powodu oni mają takie kretyńskie pomysł, ale kiedyś będąc na jakiejś konferencji usłyszałem zdanie, które wszystko wyjaśnia.

W trakcie wykładu jednego z prelegentów usłyszałem zdanie, że skoro każda broń jest gdzieś zarejestrowana… dalej już nie słuchałem, tylko wykrzyknąłem na cały głos, że to nie jest prawda. Na sali zapadła cisza. Pan prelegent się zmieszał. Wyjaśniłem bardzo szybko zebranym uczestnikom konferencji, że ogromna większość broni palnej, jaka jest w posiadaniu cywilów na świecie nie jest wpisana do żadnego rejestru. W większość broń palna strzelecka, nie jest nigdzie zarejestrowana.

Przypominam, że w rękach cywilnych posiadaczy broni, szacuje się, że jest blisko 900 milionów egzemplarzy broni. Nawet w Polsce The Small Arms Survey podaje, że większość broni nie jest zarejestrowana.

Jestem pewny, że to jest przyczyna przekonania polityków głosujących nad ustawami, że im surowsze przepisy administracyjne tym mniej broni w rękach przestępców. Niestety to przekonanie jest oparte o absolutnie fałszywe założenie. Fałszem jest to, że cała broń jest gdzieś zarejestrowana.

Gdyby politycy zrozumieli, że większość spośród blisko 900 000 egzemplarzy broni palnej nie jest nigdzie zarejestrowana, może łatwiej byłoby im zrozumieć, że na nic ich durowe przepisy administracyjne o pozwoleniach na broń. Na nic, bo to nie ma związku ze sobą. Źródła pozyskiwania broni przez grupy przestępcze i  indywidualnych przestępców, zupełnie nie są związane ze światem legalnej broni. To dwa światy egzystujące obok siebie na tym samym terenie.

Niestety polityków jest bardzo trudno podejrzewać o rozum i mądrość.