Wyraź poparcie dla prawa do broni.

Komentarz na dzisiaj (18.01.2016 r.) Może nie na skutek wczorajszego wpisu posła Stanisław Pięty, ale z całą pewnością w związku z nim, uruchomiona została wczoraj strona internetowa, na której można będzie wyrazić poparcie dla projektu ustawy o broni i amunicji. Projekt został publicznie zaprezentowany na Konwencji Programowej ROMB, w dniu 5 grudnia 2015 r. Na stronie prawodobroni.org zaprezentowane zostały główne założenia projektu oraz jest możliwość wyrażenia poparcia dla postulowanej zmiany.

prawodobroni

Dla pogłębienia wiedzy o szczegółowych zapisach projektu można sięgać do moich wpisów, w których omawiałem niektóre aspekty ustawy. Jestem przekonany, że projektowana ustawa to nowa jakość w dostępie do broni palnej. Jak to określił poseł Stanisław Pięta „poszerzenie” oraz , co podkreślam, tak bardzo niezbędne odrzucenie dotychczasowego peerelowskiego prawodawstwa.

Proszę o poparcie projektu. Chcemy wylegitymować się społecznym uznaniem dla niezbędnej zmiany. Społeczna dyskusja o konieczności zmiany prawa o broni palnej jest coraz głośniejsza. Wyrażenie poparcia dla projektu będzie moim zdaniem istotnym głosem w tej sprawie. Politycy dostrzegają społeczne potrzeby. Uważam, że w zaproponowanej formie dobitnie można te potrzeby wyrazić.

Aby przejść do strony i wyrazić poparcie proszę kliknąć poniższy baner.

prawodobroni

  • Jan Werbiński

    Odróżniacie poparcie prawa do broni od poparcia ustawy, której bieżącej wersji nie znamy, a poprzednia wersja utrudniała dostęp do broni czarnoprochowej?

    • Andrzej Turczyn

      To nie jest prawda co Pan pisze! Projekt poszerza dostęp bo broni bez pozwoleń, także czarno-prochowej.

      Czy jest Pan agentem wpływu, albo jakiś innych złych sił, mającym za cel torpedowanie zmiany komunistycznego prawa na lepsze prawo?

      Mam wrażenie, że tak właśnie działają agenci służący temu, aby Polacy byli rozbrojeni. Wymyślają jakąś nieistniejącą rzecz i dzielnie z nią walcząc, atakując w istocie dobre rozwiązania. dobre, bo tych złych tam nie ma.

      • Jan Werbiński

        Mam broń czarnoprochową i mogę mieć kilka kg prochu. Wg Waszego projektu z ostatniej jawnej wersji, którą czytałem będę musiał uzyskać pozwolenie i posiadać nie więcej niż 1 kg prochu. Odbieracie mi prawa, które już mam!
        Zapewne dowodzi to tego, że jestem agentem komunistów lub masonów.

        • Paweł Rosiński

          Nie jest Pan uważnym obserwatorem sprawy w około projektu ustawy o broni więc wymienię kilka faktów z nią związanych które zaprzeczają całkowicie Pana tezom.

          -Był w pierwotnym projekcie limit 1kg prochu czarnego. Został szybko limit usunięty z projektu.

          -Broń CP w tym na amunicję scaloną która dziś jest na pozwolenie ma być w kategori D czyli bez jakiegokolwiek pozwolenia.

          -Dziś jedyne ograniczenia prawne jakie znam to te odnośnie przewozu prochu czarnego. Transport do 20 kg prochu czarnego jest wyłączony z pod wymagań stawianych transportowi materiałów niebezpiecznych ADR.

          -Jakie prawa Panu ktoś odbiera? Żadne, wręcz przeciwnie poszerza katalog broni którą będzie Pan mógł posiadać bez pozwolenia.

          Jako że stosuje Pan sofizmaty pozwolę sobie na to samo…
          “Zapewne dowodzi to że jestem agentem producentów broni lub amunicji”

          Miłego wieczoru.

          • Mozets

            Oczywiście, że duże ilości prochu jakiegokolwiek ( czarny jest dużo bardziej wrażliwy na zapłon i wybuch) nie powinny być składowane np. w mieszkaniach w bloku. Po co komu np. 50 kg prochu w mieszkaniu. Jak mieszkamy w Bieszczadach i mamy dom w odl. 100 m od sąsiada – to jest to bezpieczne – dla sąsiada . A my powinniśmy znać przepisy o bezpiecznym składowaniu prochu czarnego. Dla własnego bezpieczeństwa.

      • Wasiu

        Faktem jest, żę zarówno tu, na FB jak i TT pisze “wyraź poparcie dla PRAWA do broni”, a przecież chodzi o poparcie ustawy o broni w wersji ROMB..to są dwie bardzo różne rzeczy i Pan dobrze o tym wie. Myślę, że dla wielu osób, tak jak i dla mnie, sama ta manipulacja powtórzona nieprzypadkowo (bo w 3 różnych miejscach), swego rodzaju link-bait, zniechęca do wyrażenia poparcia, just in case.

        Nie mówiąc już o tym, że osobiście, nie mając nic przeciwko metodzie “małych kroków” (tak w końcu LGBT przepycha swoje racje w USA z wielkim sukcesem), uważam, że nie jest w obecnym klimacie “zmian totalnych” i “zamiatania po PO” czas na takie małe kroczki.
        Jeśli już temat dostępności do broni znajdzie się na tapecie (np. z powodu najeźdźców islamskich) i rzeczywiście jakiś projekt trafi do sejmu, to gdzie są te postulaty “z grubej rury”, które istnieją tylko po to, żeby móc z nich w ramach negocjacji zrezygnować? Takie, które można odpuścić w ramach osiągania kompromisu?

        Wasze negocjacje z przedstawicielami władzy są prowadzone na zasadzie “co roku prosimy o trochę więcej”, czyli zależą w pełni od “łaski pańskiej” – tylko ci posłowie, którym na tym rzeczywiście zależy, będą w kuluarach, po cichu, usiłować coś zawalczyć; nie można dodatkowo pozyskać dla sprawy tych, którzy chętnie zajmą się tą sprawą, byleby pojawić się w telewizorze, co dałoby sprawie dodatkowy rozgłos – to co w tej chwili ROMB usiłuje zrobić na TT spamując po 20 sentencji o broni w odstępie 15 min, a co nic nie da, bo przecież trzeba znać/followować ROMB, żeby to widzieć – to już lepiej podpinać się z jedną sentencją pod najbardziej trendujący hashtag oraz niczym “Kartagina musi spłonąć!” powtarzać jeden prosty, zawsze ten sam, więc rozpoznawalny, postulat typu “Chcemy większego dostępu do broni! Chcemy móc bronić domu przed obcymi!” na każdym #ZapytajPremiera, pod filmikami Maxa Kolonki (a co) na YT, itp.
        Dodatkowo, robiąc ciche, małe kroczki nie dajecie swoim przeciwnikom w sejmie/ideowym odejść z ewentualnych negocjacji z twarzą albo ze swoim własnym sukcesem – żaden lewacki poseł nie może w blasku reflektorów wyjść po uchwaleniu ustawy przed kamery i powiedzieć “Ci od dostępu do broni chcieli wyrzutnie rakietowe
        po domu nosić, ale po ciężkich negocjacjach udało się nam wywalczyć, że tylko AK i zmniejszyć żądany przez nich budżet na strzelnice z miliarda do 150mln – pełen sukces partii postępu!”.
        W sensie, może i by podjęli z wami rękawice, przysparzając rozgłosu, ale po co, jak nie mają czym się przed swoim elektoratem pochwalić ani rozpoznawalności polepszyć = z pktu widzenia polityków nic nie można uzyskać na rozmawianiu z wami (w sensie popularności, znaczącego poparcia w drodze po władze), to czemu na was czas marnować albo robić coś innego niż was ignorować; bo “przyszedł do mnie facet z plikiem kartek i mówi, że chce ustawe o broni przepchnąć…chcij dalej”.
        Przy całym szacunku, poseł Pięta jest tylko posłem Piętą, którego znam tylko dlatego, że właśnie z ROMBem współracuje. Mieliście w swojej orbicie 3 (b.) znane twarze i żadnych nie “przytuliliście” do siebie, nie uczyniliście członkami honorowymi czy co tam, byleby wykorzystać do lobbowania swojego interesu: pana Cejrowskiego, który pojawił się na chwilę, ale widać wyraźnie, że głosi głębsze postulaty niż ROMB na razie; podobnie wygadanego i wyrazistego pana Brauna, który podobnie chce dużo dużo więcej i miał czelność o tym głośno mówić na waszej własnej konwencji – i tu zadziwiające – zamiast mówić, że “ustawę jeszcze zmienimy”, albo “niedługo ruszymy z ofensywą”, byleby ich zatrzymać przy sobie, żeby występowali jako ROMB, to Pan się obraził, p. Brauna pan obsobaczył, p. Cejrowski z grzeczności nie komentuje, ale nigdy więcej na swoim FB się o was nie zająknął….. i tyle było.
        Jeszcze Max Kolonko, który również o dostęp do broni nawoływał. Tego też ROMB nie zdzierżył i zamiast się bezczelnie podpiąć pod gościa, którego ogląda z milion wyborców, żeby wykorzystać jego famę dla swoich celów, to nie, bo zachodzi podejrzenie, że ruski agent… nawet jeśli, to trzeba była ruskiego agenta wykorzystać, a nie zatrzaskiwać przed nim okiennice.
        Efekt końcowy jest jaki jest i ROMB go b. dobrze widzi po retwit’ach i share’ach na FB, ale ciężko na to pracował.
        Myślę, że nie jestem jedyny co ogląda boje ROMBu jak się ogląda fatalne mecze 4 ligowego zespołu, ale ze swojego miasta – z rezygnacją i pewną dozą schadenfreude, na zasadzie “o patrz, tu jeszcze wyrżnął”. Przy całym szacunku, że się Panu jeszcze chce chcieć, ogłoszeniem i żarliwym bronieniem metody “małych kroczków” w tygodniach kiedy Trybunał Konstytucyjny został pogoniony na swoje miejsce, na banki nałożono pierwsze chomąto, a TVP zaorano do gołej ziemi, uharatał mi Pan skrzydełka zardzewiałym tasakiem i wypalił, żeby przypadkiem jeszcze nie odrosły.

      • Wasiu

        Faktem jest, że zarówno tu, na FB jak i TT pisze “wyraź poparcie dla PRAWA do broni”, a przecież chodzi o poparcie ustawy o broni w wersji ROMB..to są dwie bardzo różne rzeczy i Pan dobrze o tym wie. Myślę, że dla wielu osób, tak jak i dla mnie, sama ta manipulacja powtórzona nieprzypadkowo (bo w 3 różnych miejscach), swego rodzaju link-bait, zniechęca do wyrażenia poparcia, just in case.

        Nie mówiąc już o tym, że osobiście, nie mając nic przeciwko metodzie “małych kroków” (tak w końcu LGBT przepycha swoje racje w USA z wielkim sukcesem), uważam, że nie jest w obecnym klimacie “zmian totalnych” i “zamiatania po PO” czas na takie małe kroczki.
        Jeśli już temat dostępności do broni znajdzie się na tapecie (np. z powodu najeźdźców islamskich) i rzeczywiście jakiś projekt trafi do sejmu, to gdzie są te postulaty “z grubej rury”, które istnieją tylko po to, żeby móc z nich w ramach negocjacji zrezygnować? Takie, które można odpuścić w ramach osiągania kompromisu?

        Wasze negocjacje z przedstawicielami władzy są prowadzone na zasadzie “co roku prosimy o trochę więcej”, czyli zależą w pełni od “łaski pańskiej” – tylko ci posłowie, którym na tym rzeczywiście zależy, będą w kuluarach, po cichu, usiłować coś zawalczyć; nie można dodatkowo pozyskać dla sprawy tych, którzy chętnie zajmą się tą sprawą, byleby pojawić się w telewizorze, co dałoby sprawie dodatkowy rozgłos – to co w tej chwili ROMB usiłuje zrobić na TT spamując po 20 sentencji o broni w odstępie 15 min, a co nic nie da, bo przecież trzeba znać/followować ROMB, żeby to widzieć – to już lepiej podpinać się z jedną sentencją pod najbardziej trendujący hashtag oraz niczym “Kartagina musi spłonąć!” powtarzać jeden prosty, zawsze ten sam, więc rozpoznawalny, postulat typu “Chcemy większego dostępu do broni! Chcemy móc bronić domu przed obcymi!” na każdym #ZapytajPremiera, pod filmikami Maxa Kolonki (a co) na YT, itp.
        Dodatkowo, robiąc ciche, małe kroczki nie dajecie swoim przeciwnikom w sejmie/ideowym odejść z ewentualnych negocjacji z twarzą albo ze swoim własnym sukcesem – żaden lewacki poseł nie może w blasku reflektorów wyjść po uchwaleniu ustawy przed kamery i powiedzieć “Ci od dostępu do broni chcieli wyrzutnie rakietowe
        po domu nosić, ale po ciężkich negocjacjach udało się nam wywalczyć, że tylko AK i zmniejszyć żądany przez nich budżet na strzelnice z miliarda do 150mln – pełen sukces partii postępu!”.
        W sensie, może i by podjęli z wami rękawice, przysparzając rozgłosu, ale po co, jak nie mają czym się przed swoim elektoratem pochwalić ani rozpoznawalności polepszyć = z pktu widzenia polityków nic nie można uzyskać na rozmawianiu z wami (w sensie popularności, znaczącego poparcia w drodze po władze), to czemu na was czas marnować albo robić coś innego niż was ignorować; bo “przyszedł do mnie facet z plikiem kartek i mówi, że chce ustawe o broni przepchnąć…chcij dalej”.
        Przy całym szacunku, poseł Pięta jest tylko posłem Piętą, którego znam tylko dlatego, że właśnie z ROMBem współracuje. Mieliście w swojej orbicie 3 (b.) znane twarze i żadnych nie “przytuliliście” do siebie, nie uczyniliście członkami honorowymi czy co tam, byleby wykorzystać do lobbowania swojego interesu: pana Cejrowskiego, który pojawił się na chwilę, ale widać wyraźnie, że głosi głębsze postulaty niż ROMB na razie; podobnie wygadanego i wyrazistego pana Brauna, który podobnie chce dużo dużo więcej i miał czelność o tym głośno mówić na waszej własnej konwencji – i tu zadziwiające – zamiast mówić, że “ustawę jeszcze zmienimy”, albo “niedługo ruszymy z ofensywą”, byleby ich zatrzymać przy sobie, żeby występowali jako ROMB, to Pan się obraził, p. Brauna pan obsobaczył, p. Cejrowski z grzeczności nie komentuje, ale nigdy więcej na swoim FB się o was nie zająknął….. i tyle było.
        Jeszcze Max Kolonko, który również o dostęp do broni nawoływał. Tego też ROMB nie zdzierżył i zamiast się bezczelnie podpiąć pod gościa, którego ogląda z milion wyborców, żeby wykorzystać jego famę dla swoich celów, to nie, bo zachodzi podejrzenie, że ruski agent… nawet jeśli, to trzeba była ruskiego agenta wykorzystać, a nie zatrzaskiwać przed nim okiennice.
        Efekt końcowy jest jaki jest i ROMB go b. dobrze widzi po retwit’ach i share’ach na FB, ale ciężko na to pracował.
        Myślę, że nie jestem jedyny co ogląda boje ROMBu jak się ogląda fatalne mecze 4 ligowego zespołu, ale ze swojego miasta – z rezygnacją i pewną dozą schadenfreude, na zasadzie “o patrz, tu jeszcze wyrżnął”. Przy całym szacunku, że się Panu jeszcze chce chcieć, ogłoszeniem i żarliwym bronieniem metody “małych kroczków” w tygodniach kiedy Trybunał Konstytucyjny został pogoniony na swoje miejsce, na banki nałożono pierwsze chomąto, a TVP zaorano do gołej ziemi, uharatał mi Pan skrzydełka zardzewiałym tasakiem i wypalił, żeby przypadkiem jeszcze nie odrosły.

        • Andrzej Turczyn

          Proszę o pokazanie własnych dokonać z 1 ligi. Wówczas dopiero mogę podjąć rozmowę. Z internetowym dyskutantem, co zza klawiatury świat zmienia i to jedynie w tymże komputerze, niestety słabo się rozmawia.

        • Prozak

          Co do poparcia to jak zwał tak zwał , każdy kroczek w tym kierunku powinien zostac wykonany jeśli jest możliwy a nie marudzenie i dywagacje , które nie posówają sprawy o milimetr .

          • Andrzej Turczyn

            Od dawana o tym piszę. Małymi krokami zbliżamy się do celu. Ci co chcą od razu mieć wszystko stoją w miejscu. Niech by se i stali, ale oni ciągną nas przesuwających się powoli za kołnierz. Zamiast krzyczeć na tych co blokują przejście, drą paszczę na nas, że za wolno idziemy. My idziemy oni wciąż stoją gdzie stali. Przecież to nie jest normalne!

  • pawelniewie

    Wywalcie “Dlaczego ta sprawa jest dla Ciebie ważna” z formularza, będzie łatwiej się zapisać.

    • Andrzej Turczyn

      Nie da się. To formularz tak kupiony .

  • Marcin

    Panie Andrzeju,
    czy może Pan opublikować OSTATECZNĄ wersję projektu ustawy, taką jaka trafi(ła) do posłów? Do projektu opublikowanego zbierał Pan poprawki e-mailem. Jestem przekonany, że wszyscy zainteresowani chcą zapoznać się z OSTATECZNYM projektem ustawy.

    Pozdrawiam

    • Andrzej Turczyn

      nie mogę, bo jej nie mam. autor projektu załąmuje ręce nad internetowymi dysputami. poza tym projekt w swej konstrukcji jest zaprezentowany. szczegóły uległy zmianie, ale szczegóły dla całości nie istotne. a istotna jest przełomowa zmiana w postaci Obywatelskiej Karty Broni, pozwolenia podstawowego i rozszerzonego. To jest oś i fundament, no i ostateczny coś zadany uznaniowości.

      • Nikifor

        Być może tylko to moja skłonność do pesymizmu, ale obawiam się, że uznaniowość nie zniknie. Decydował nadal będzie kierownik szatni.

        • Wojciech Pisarski

          Ale wg projektu będzie to kierownik wybierany w wyborach powszechnych.

          • Andrzej Turczyn

            to jest taka internetowa opowieść baśniowa, podsycona fałszem

          • Nikifor

            Dlaczego “opowieść baśniowa, podsycona fałszem”?
            Starosta nie jest wybierany w wyborach powszechnych to fakt, ale wątpię by wpis Pana Wojciecha Pisarskiego był podsycony fałszem.

  • Paweł Rakowski

    Jak aktualnie według projektu wygląda sprawa kusz średniowiecznych, sportowych i innych, pochodnych rodzajów broni?

    • Andrzej Turczyn

      W tym zakresie chyba nie ma zmiany.

  • Andrzej Turczyn

    Wybaczcie szczerość, ale taki już jestem. Jest kilku krytykantów. Nabieram przekonania, że działający na zlecenie lub ideologicznie przekonanych, że dobrze jest jak jest obecnie. Ludziom projekt się podoba. Mój post o Obywatelskiej Karcie Broni został udostępniony prawie 600 raz i dotarł do ponad 100 000 osób. TO jest skala zainteresowania projektem, a nie te czasem niedorzeczne uwagi krytyczne.
    Spójrzcie ile osób już wyraziło poparcie na prawodobroni.org. a to nie koniec – jestem przekonany

  • Artur P

    Ostatecznego projektu ustawy nie znam. Z niezrozumiałych dla mnie powodów został “utajniony” przez autorów. Dziwi mnie to, ponieważ aż do czasu ostatnich konsultacji, tj. do 19 grudnia zeszłego roku, projekt był bez problemów prezentowany, w końcu jest przecież przedstawiany jako “społeczny”… Pomimo to wyraziłem poparcie. Z trzech powodów. Po pierwsze: alternatywą jest albo nic nie robić, albo czekać w nieskończoność na “jeszcze lepsze” projekty, które być może się nie pojawią w ogóle. Jedno i drugie nie jest dobre dla sprawy. Po drugie: mam nadzieję, że sprawa prawa do broni stanie się wreszcie częścią obiektywnej debaty publicznej. Bez uprzedzeń i stereotypów. Ludzi domagających się uznania ich prawa do broni władza być może wreszcie przestanie traktować jako – w najlepszym razie – dziwaków, wegetujących gdzieś na marginesie życia społecznego, a zacznie z nimi poważnie rozmawiać. Po trzecie… uważam, że i tak niczego nie ryzykuję, bo w tej kadencji sejmu projekt i tak nie ma szans na realizację.

  • PK

    Jakkolwiek popieram zmiany w prawie dostępu do broni, tak niestety teraz muszę się zgodzić z przedmówcami – nie można poprzeć projektu nie zapoznawszy się z jego ostateczną wersją.

    Rozumiem zniecierpliwienie autora projektu, patrząc na formę jaką przybrała dyskusja na jego temat. Sam w tej dyskusji raczej broniłem projektu, gdyż uważam że jako całość idzie we właściwym kierunku. Obok głosów próbujących na siłę znaleźć w nim problemy, również tam gdzie ich faktycznie nie było, pojawiły się jednak uwagi rzeczowe, które powinny zostać uwzględnione.

  • Karol Garbacz
  • Andrzej Turczyn

    Rdzeń projektu nie uległ zmianie. Z informacji od autora wynika, że szczegóły były poprawiane. Nie ma zatem przeszkód do wyrażenia poparcia albo nie. Cel i kierunek jest znany.

  • HUBAL1000

    Witam
    Prawo do broni powinno być zagwarantowane konstytucyjnie i Basta.Uważam,że więcej broni, mniej przestępstw .Mam nadzieję że ten SEJM PODEJMIE WŁAŚCIWA DECYZJĘ

  • Andrzej Turczyn

    Od dawna o tym piszę. Nie wiem czy jest sens powtarzać. Ale dobrze, mam zwięzłe podsumowanie.
    W sprawie broni palnej, wieczorową porą naszło mnie kilka krótkich zdań, co wyostrzą obraz niewidomym.
    Małymi krokami zbliżamy się do celu. Są jednak tacy, którzy półśrodków nie uznają, chcą od razu mieć wszystko! Dostęp do broni powszechny i niczym nie reglamentowany. Niestety oni stoją w miejscu, niczego nie zdziałali. Myślę, niech by se i stali. Oni jednak, nas przesuwających się powoli, tarmoszą za kołnierz krzycząc, że za wolno się przemieszczamy. Zamiast krzyczeć na tych co blokują przejście, rad jak maszerować udzielają.
    Patrzcie na to wiedząc, że my idziemy, a oni wciąż gdzie stali stoją.

  • Pingback: Wolność słowa w wykonaniu postępowego Facebooka. | Andrzej Turczyn()

  • Artur P

    Niestety. Jak już pisywałem wcześniej, nie mamy szans na to, żeby obywatelski projekt UoBiA przeszedł w tej kadencji sejmu. Możemy spokojnie o tym zapomnieć. Polecam do przemyślenia:
    http://vadimpacajev.com/blaszczak-przekazal-dzisiaj-zdanie-prezesa-w-sprawie-obywatelskiego-projektu-ustawy-o-broni-palnej/
    Pomijam oczywiście niemerytoryczne aspekty wpisu. I co teraz?

  • Jerzy Siuta

    Cały sztab Eunuchów zalegający w W SZTABIE GENERALNYM WP zabraniający Polakom dostępu do broni

    powinien być

    aresztowany i wydalony z WP jako członkowie zorganizowanej grupy przestępczej

    mającej na celu osłabienie wartości bojowych społeczeństwa polskiego

  • Wojciech

    Tak się zastanawiam,o jakie “przywrócenie” prawa do broni chodzi.Ciągle tu czytam ,że komuniści rozbroili naród,a nie widziałem żadnych wiarygodnych danych statystycznych,że przed wojną sytuacja była lepsza.Jakoś mam poważne wątpliwości ,że dostęp do broni był powszechny,biorąc pod uwagę obawy właśnie przed komunistami ,mniejszościami narodowymi itd.To na tym forum chyba ktoś dowodził wręcz coś przeciwnego /nie wiem czy to nie Pan/,że losy II WŚ mogły się potoczyć inaczej,gdyby dostęp do broni w czasie napaści Niemiec był powszechny. /sam w to nie bardzo wierzę/.Być może więcej było broni myśliwskiej,bo taki “pan na włościach” mógł posiadać i 100 sztuk.Osobiście uważam ,że projekt tej ustawy niczego nie załatwia.To co panowie proponujecie na Obywatelską Kartę Broni to zwykła fikcja,niczego nie załatwiająca.Czemu na tę Kartę nie wprowadzić kategorii potocznie nazywanej “bronią traumatyczną”,czy “bronią na amunicję niezabójczą”,z prawem noszenia.Po co komu broń małokalibrowa w domu?Proszę się przyjrzeć obecnym rozwiązaniom rosyjskim,chociaż komunistów było tam chyba więcej.Nawet krajowy rynek i produkcję można by tym rozruszać.Ta ustawa jest zła.Wcale nie lepsza od dotychczasowej.I nie mieszajmy tu,na Boga prawa do posiadania broni z patriotyzmem.To tylko banały.Mnie broń jest potrzebna do obrony przez bandziorami na ulicy,a nie jakimś wymyślonym wrogiem,który tylko czyha,żeby na nas napaść.Ze swoim pistoletem,który na szczęście posiadam,za wiele mu nie zaszkodzę…