Jak zbierać podpisy pod obywatelskim projektem ustawy o broni i amunicji.

Wczoraj pisałem o tym z jakiego powodu warto zaangażować się w obywatelską inicjatywę ustawodawczą na rzecz uchwalenia ustawy o broni i amunicji. Powinnością nas zwykłych Polaków jest w milczeniu się zbroić.

Dzisiaj kilka moich uwag technicznych o samej zbiórce podpisów.

Projekt, który jest przedmiotem zbiórki podpisów ma następującą treść:

Download (PDF, 244KB)

 

Podpisy zbierać należy na następującym wykazie osób, które udzielają poparcia projektowi ustawy:

Download (PDF, 227KB)

 

  • każda rubryka powinna być wypełniona;
  • w rubryce adres zamieszkania należy wskazać adres zgodny z dowodem tożsamości;
  • należy bardzo dbać o to aby wykaz był wypełniany pismem czytelnym, najlepiej drukowanymi literami;
  • rubryce podpis osoba wspierająca projekt powinna złożyć własnoręczny podpis, w sposób jaki zwykle się podpisuje;

 

Wypełnione listy należy wysyłać na adres wskazany na liście lub na mój adres: Andrzej Turczyn ul. Zwycięstwa 46/4D, 75-038 Koszalin. Listy, które zostaną do mnie przekazane ja przekażę dalej.

 

Podpisy można zbierać np. na zawodach strzeleckich, wystawach broni czy na każdej imprezie strzeleckiej w jakiej uczestniczycie. Warto mieć kilka list do zbierania podpisów w zapasie i przekazać osobom, które samodzielnie udzielając poparcia zadeklarują wsparcie przy zbiórce podpisów.

Namawiajcie innych do zbierania podpisów, nie do wszystkich przecież informacja o możliwości udzielenia poparcia dotarła. Im więcej rąk do pracy, tym szybciej osiągniemy sukces.

 

Na zwrotne adresy, z których będę otrzymywał wykazy podpisanych osób, będę wysyłał gadżety ROMB, które będą dostępne. Aktualnie mam smycze, naklejki, ulotki informacyjne o stowarzyszeniu.

Po zebraniu odpowiedniej ilości podpisów, jesienią zostanie zarejestrowany w Sejmie Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Prawo do broni”. Wówczas jeszcze trzeba będzie zebrać podpisy, tak aby było ich jak najwięcej.

 

dobroni_mniejszepoglzmn

  • max-bit

    Znam przeciwników tej ustawy (i nie mówię tutaj o przeciwnikach broni) zorientowani w “temacie” wiedzą kogo mam na myśli ….

    • Andrzej Turczyn

      nie ma to znaczenia, kto nie rozumie, że ta ustawa to konieczność, to niech tak uważa dalej, ale niech nie przeszkadza

      • max-bit

        Oj … zresztą Panie Andrzeju wie Pan o co common 🙂 jak to mówi młodzież 🙂

  • Bernard Łabno

    > w rubryce adres zamieszkania należy wskazać adres zgodny z dowodem tożsamości;

    Na nowych dowodach nie ma adresu.

    • Andrzej Turczyn

      no to wówczas adres zameldowania czy zamieszkania. większość ma stare dowody osobiste

    • Darek Mazur

      Adres zamieszkania/zameldowania itp. W przypadku osób bezdomnych (to też równoprawni obywatele) należy wpisać taką informację; pamiętajmy, że najistotniejsze są nr PESEL i podpis, bo to one pozwalają na jednoznaczne sprawdzenie pod kątem unikalności oraz autentyczności, dlatego na poprawność tych pól należy zwrócić szczególną uwagę – co oczywiście nie zmienia faktu, że W KAŻDEJ rubryce musi się coś znaleźć.
      I jeszcze jedna istotna informacja – można uzupełnić pola w imieniu osoby podpisującej listę – wyjątkiem jest odręczny podpis. Nie wiem jeszcze, jak będzie tutaj, ale zazwyczaj przy zbieraniu podpisów padały propozycje podpisywania się za żonę/męża/rodzica itp (no bo ich znam, bo popierają, bo w razie czego potwierdzą itd). NIE MA TAKIEJ MOŻLIWOŚCI! Lepiej zebrać jeden podpis mniej, niż żeby później poszła informacja o fałszowaniu list.

  • Andrzej Rzewnicki

    Na Błaszczaka ma chyba wpływ jego zastępca Zieliński. Facet o mentalności starego bolszewika. Powiedział, że nie będzie likwidował zameldowań. Czyli biurokracja, przepisy ograniczające wolność obywateli będzie wspierał. Bolszewicy też nosili broń, a obywatelom nie dali. Tak to jest głosujesz na nich, a oni ci przeciw. Powinno się głosować na ministrów.

  • Minuteman

    Nie pozostaje zatem nic innego, jak brać się do roboty.

    Przyznaję otwarcie, że projekt w wielu aspektach mi się nie podoba, a jeszcze bardziej nie podoba mi się nazbyt lewicowa i hoplofobiczna retoryka używana w obronie jego niektórych, co bardziej restrykcyjnych, zapisów. Nie podoba mi się zastępowanie złych przepisów trochę mniej złymi przepisami – zamiast tego wolałbym od razu zobaczyć te dobre. Nadmierna szczegółowość i restrykcyjność reglamentacji jaka ma tam miejsce może podobać się jedynie prawnikom, urzędnikom i lewicowym obstrukcjonistom. Ale nie pora na dyskusje, wszelkie wady zostały już dawno temu przez społeczność strzelecką wypunktowane i przedyskutowane, a niektóre nawet poprawiono.

    Myślę, że nawet tak zły projekt jak ten, jest lepszy od tego, co było do tej pory i na pewno dużo lepsze od wszelkich stworzonych przez rząd ewentualnych alternatyw, dlatego nie ma wyjścia – trzeba go wspierać. Każdy z nas ma interes w tym aby pomagać w jego popularyzowaniu w społeczeństwie i forsowaniu w sejmie, bo projekt idzie w dobrym kierunku, nawet jeśli nie idzie dostatecznie daleko. Dlatego trzeba niestrudzenie uderzać do wszystkich zwolenników szerszego dostępu do broni i przekonywać, że leży to w naszym wspólnym interesie,

    • Pawel W

      Jak zwykle się z Tobą zgadzam w 100%, tak tu nie do końca. Nie należy uderzać do zwolenników, a do przeciwników dostępu do broni, bo to oni stanowią większość. Mam o projekcie podobne zdanie, i podobne zdanie co do tego, że należy próbować ruszyć ten beton chociażby dla zasady. Jeśli raz się zmieni ustawę, to będzie wprowadzić zmiany kolejnym razem. Myślę, że olbrzymia większość zwolenników podpisze się pod tym projektem, niezależnie od tego, czy wieszają na nim psy, czy mają tylko sceptyczne podejście.

    • Andrzej Turczyn

      Jestem również tego zdania. W czynnikach rządowych nie mamy entuzjastów znacznego ograniczenia biurokracji.

  • Pawel W

    Zbierając podpisy, trzeba umieć przedstawić powody, dla których chcemy zmienić obecną ustawę oraz umieć wyjaśnić, co konkretnie się zmieni. Nie mówiąc o tym, że należałoby mieć przy sobie kopię projektu do wglądu.
    A mnie osobiście ta ustawa się nie podoba – za dużo kombinowania, za dużo definicji, za dużo “kruczków”. Ot chociażby Art3.pkt 1 podpunkt 12 oraz pkt.2 tegoż artykułu. Jak dla mnie, to każda wiatrówka podpada pod definicję broni palnej. Na prawdę niewiele trudu wymaga przerobienie wiatrówki 5,5mm na coś, co może miotać pociski .22 LR.
    Ustawy powinny być proste, jednoznaczne i dające jak najmniej pola różnym interpretacją. Obecny projekt ma chyba podobną liczbę słów, co obowiązujący. Ja ciągle nie widzę plusów poza OKB, co większości homosovieticus raczej jeży włos na głowie i jest powodem do odmowy podpisania ustawy.

  • sokar

    Czy ewentualna nowa ustawa przewiduje, ażeby posiadać broń w domowym zaciszu, jest potrzeba przynależności do klubu strzeleckiego, który wyda zaświadczenie dzięki któremu będę mógł taką broń zakupić ??? Ów klub zainkasuje za głupie zaświadczenie ode mnie przeszło 100 zł i taką opłatę trzeba wnosić co rok. Jako obywatel naszego kraju, sprzeciwiam się takim praktyką zarabiania na obywatelach.
    Proszę o odpowiedź, co na to “nowa ustawa” ???

    • Pawel W

      Computer sais – NO.

    • Andrzej Turczyn

      proszę przeczytać projekt, bo na to pytanie treść daje odpowiedź oczywistą

      • sokar

        Skoro się Panu nie chce nawet odpowiedzieć na pytanie. I odsyła mnie Pan do pełnej lektury jaką jest projekt. To proszę sobie zbierać podpisy samemu. Ja się wypisuje i mam gdzieś wasze zbieranie podpisów.

  • Andrzej Turczyn

    Nie umieszczam tego jako osobnego wpisu, ale polecam lekturze.

    Kto będzie przeciwko obywatelskiemu projektowi ustawy o broni.

    Przez całe dziesięciolecia w PRL cywilny dostęp do broni został powierzony organizacjom koncesjonowanym. Koncesjonowanie polegało na powierzeniu im ogromnego majątku oraz praw. Przynależność do tych uprzywilejowanych organizacji dawała bon na przywileje. Przywileje nadawało państwo posiadaczom bonu. Organizacje były się oczywiście społeczne, samorządne i niezależne, zarządzane przez przyjaciół komunizmu. Do organizacji nie przyjmowano każdego, członkostwo było nobilitacją statusu społecznego. W tym stanie cywilny dostęp do broni dotrwał końca PRL-u.

    Upadek tzw. komuny nie był żadnym upadkiem, a układem okrągłego stołu, opitym darmową i resortową, przez co smaczną, wódeczką. Koncesjonowane organizacje niczym nie niepokojone dotrwały do roku 99. W tym czasie opozycjoniści wespół z byłym milicjantem ułożyli nową o broni ustawę. Nawet nie specjalnie się silili na zmiany, przestawili datę i ustawa z 1961 roku od 2000 roku nieprzerwanie była obowiązującym prawem. Organizacje obrosłe tłuszczykiem, dbające o samorealizację i osobiste pasje byłych towarzyszy żołnierzy i milicjantów, nie były w swej uprzywilejowanej pozycji niepokojone. Milicja Obywatelska zapisem ustawy przemianowana w Policję, nie przerwanie dbała o porządek i bezpieczeństwo publiczne. Dbanie to polegało między innymi na tym, że praworządnym i zdrowym na umyśle Polakom często odmawiano prawa do posiadania pistoletu. W tym czasie towarzysze milicjanci i towarzyszenie żołnierze nadal cieszyli się dobrodziejstwem posiadania broni.

    Nastał rok 2011 i nieprzewidziane sprawy. Ustawa wymknęła się spod kontroli. Ustawodawca ogłosił: dość uznaniowości. Nagle się okazało, że to nie widzimisię policjanta jest prawem, a litera ustawy ma wyznaczać kto i kiedy ma mieć prawo do posiadania broni. Niestety zmiany prawa z 2011 roku sprawiły skutek zupełnie przypadkowy. Nagle rzeka ludzi stanęła w kolejkach do broni. Nie to jednak było przypadkiem, to było oczekiwaniem twórców tego prawa. Pomyślcie, człowiek naturalnie szuka prostej drogi. Droga zupełnie prosta okazała się „sportowa”. Efekt: pełna kasa koncesjonowanej organizacji sportowej. Tak pełna, że owiana tajemnicą strzeżoną bacznie nawet przed poselskim okiem.

    Wreszcie wypłynęła na przestronne wody ustawa obywatelska, a właściwie dopiero jej projekt. Po obywatelsku regulująca prawo do posiadania broni. Obywatelsko, bo bez konieczności przynależności do takiej czy innej organizacji branżowej. Bez patentów, bez licencji, bez czasu oczekiwania zależnego od prezesowskiej woli. Ustawa czytelna, bez niezrozumiałej treści. Ustawa dla zwykłego Polaka, na miarę jego kieszeni i osobistych możliwości.

    Po tych kilku, mam nadzieję celnych spostrzeżeniach, zgadnijcie kto woła: ta ustawa nazbyt restrykcyjna, czy ta co obowiązuje, nie jest dla was dobra i wystarczająca?

    Na koniec zapominałbym krótkiego uzupełnienia mojego wywodu. Są jeszcze skrajni liberałowie, dla których każde prawo będzie nadmiernie krępowało prawo posiadania broni. Ci jednak wbrew niektórym opiniom, są naszymi sprzymierzeńcami. Kierunek bowiem mają obrany tak jak my, na obywatelską wolność, idziemy tylko różnymi krokami.

  • Andrzej Turczyn

    Od początku wiedziałem, że będzie sprzeciw. Moja diagnoza jest taka http://trybun.org.pl/2016/04/27/kto-bedzie-przeciwko/

  • Patryk

    Wczytałem się trochę w treść proponowanej przez ROMB ustawy i mam takie jedno zastrzeżenie :

    1) Broń do ochrony miru domowego – w ustawie jest napisane:
    “prawo własności do lokalu mieszkalnego, domu jednorodzinnego lub innej
    nieruchomości wykorzystywanej na cele mieszkaniowe – dla pozwolenia na broń
    do celów ochrony miru domowego”

    Czyli dla mnie jako osoby WYNAJMUJĄCEJ mieszkanie ten projekt ustawy nic nie zmienia?

    Jeśli tak to trochę szkoda, ale mimo wszystko lepsze to niż obowiązujące aktualnie przepisy.

  • Rafał

    Witam, Panie Andrzeju, rozumiem, że można na 2 adresy wysyłać listy z podpisami:
    1. Andrzej Turczyn ul. Zwycięstwa 46/4D, 75-038 Koszalin
    oraz:
    2.Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Prawo do broni”, ul. Mokotowska 24/64, 00-561 Warszawa
    Czy na stołeczny adres można dołączać podpisy osobiście?

    Pozdrawiam
    Rafał

  • Przemysław Markowicz

    Wśród miłościwie nam panujących, obecnych, poprzednich i przyszłych, nie ma zwolenników takiej ustawy, więc szkoda zachodu. Nic się nie zmieni. Na którymś etapie projekt utknie tak jak to się stało z ustawą o zawodzie fizjoterapeuty. Już nawet Duda ją podpisał. I co? I nic, sejm wycofał 🙂

  • Przemysław Markowicz

    Ludzie, przecież projekt ustawy obywatelskiej jest pot o, żeby sobie właśnie obywatelami szanowna władza tyłki wytarła. Czyli niewygodne, drażliwe, albo kontrowersyjne ustawy załatwia się w białych rękawiczkach. Vide ustawa aborcyjna.

    • marwin

      Taaaa, czyli siedzimy sobie dalej na d…ie i czekamy na cud….
      No to sobie siedź. My dalej będziemy starali się działać.

  • Bartosz Skowroński

    Art 20. 1) osoba posiadająca OKB nie może pożyczyć jednostrzałowego kbks-a osobie z pozwoleniem podstawowym/rozszerzonym i wice wersa.
    2) ale amunicję .22lr bez problemu mogą pożyczać.
    albo ja się mylę albo niedopatrzenie wg. Mnie w punkcie 1 powinno być “… pozwolenie na broń odpowiedniej kategorii względem użyczanej sztuki broni”

    • Simo

      Nie. Jeśli dobrze rozumiem intencje projektantów ustawy, to kluczem do poprawnej interpretacji zapisu art. 20 ust. 1 są sformułowania “kategoria” (“Art. 6. Broń i amunicja dzieli się na następujące kategorie:”) i “rodzaj pozwolenia” (“Art. 8. Ustala się następujące rodzaje pozwoleń na broń:”) i nie można tych sformułowań ze sobą mieszać. Zatem nie jest istotny “rodzaj pozwolenia” posiadanego przez osobę dającą broń w użyczenie. Istotne jest jedynie, aby osoba biorąca broń w użyczenie posiadała pozwolenie, którego “rodzaj” zezwala na posiadanie broni odpowiedniej “kategorii”.

      Dlatego tak ważne jest, aby kompetencje administracyjne, związane z pozwoleniami na broń odebrać Policji, która z pewnością powyższe zapisy zinterpretowałaby po swojemu, tj. maksymalnie restrykcyjnie (tak jak obecnie błędnie interpretują zapisy regulujące te kwestie: http://trybun.org.pl/2016/04/01/uzyczenie-broni-na-podstawie-ustawy-o-broni-i-amunicji/).

  • Michał Stadnicki

    Projekt prosty, jak bym przeczytał ze 3 razy to bym już na pamięć umiał. I to chodzi. Powrót do normalności. Wyślę na strzelnicę swoją by się zgodzili go wywiesić i zbierać podpisy na dyżurce.

  • Michał Stadnicki

    Może Max Kolonko o tym powie. Ogląda go z 500-2000 tys. ludzi, może by i nas poparł z tym tematem.

  • Pingback: Nie dajcie się wkręcać antypisowskiej propagandzie, analiza faktów na to nie pozwala. | Andrzej Turczyn()

  • radekgo

    sformułowanie nie wymaga pozwolenia w sytuacji awaryjnej jest niefortunne prawo nie powinno być formułowane przy użyciu słów, które można zrozumieć na dwa sposoby -czyli jak będę miał awarie pralki i pan Mietek nie może trafić mogę strzelać z balkonu no przecież mam awarie tak to rozumiem.
    Wg mnie powinno być – W sytuacji wzywania pomocy ratującej mienie, życie lub zdrowie.-
    Po to stworzona została broń alarmowa.

  • Pingback: Rusza kampania zbierania podpisów, pod trzema bardzo ważnymi dla Obywateli, projektami ustaw. | Andrzej Turczyn()

  • disqus_MwECgEsU55

    mam pytanie… jak się ma zakaz przesyłania broni w stosunku do art 41 pkt 3, który mówi, że obcokrajowiec od razu po zakupie broni ma ją wysłać na swój adres domowy? W jaki sposób ma to zrobić?

  • Pingback: Obywatelski projekt Ustawy o broni i amunicji()

  • Mikołaj Bułat

    Witam…
    Czytając projekt ustawy natrafiłem na jeden poważny problem… nagle nie wiedzieć czemu projektujący zmienił nomenklaturę dotyczącą określenia pojęcia “broń na okaziciela”, na “broń obiektowa”. Przy całej sympatii i chęci dokonania proponowanych zmian, muszę zwrócić uwagę iż spowoduję ta konkretna zmiana bardzo poważny problem dotyczący różnego rodzaju instytucji i firm prywatnych zajmujących się na przykład ochroną osób… w dotychczasowych przepisach takie pojęcie jak “broń obiektowa” formalnie nie istniało, funkcjonowało ono w środowisku wśród z reguły tych mniej zorientowanych jako potoczne określenie broni którą posługiwały się agencje ochrony. Jednak broń ta jest ustawowo określona jako “BROŃ NA OKAZICIELA” i nazwa ta (semantyka użytego słowa) ma określone i bardzo istotne znaczenie…. zmierzając do meritum jeżeli projektodawca nie zmieni na powrót określenia z “broni obiektowej” na broń na okaziciela to po wprowadzeniu przepisów nagle się okaże że nikt nie będzie mógł realizować konwojów, zajmować się ochroną osób, i poruszać się z “bronią obiektową” poza terenem obiektu…. tym samym chcąc zmian na lepsze można spowodować kolejny absurd którego wyprostowanie zajmie Bóg wie ile czasu. proponowałbym przy projektowaniu podobny zmian głębiej przemyśleć konstrukcję przepisów obecnych i proponowanych, żeby nie strzelić sobie w przysłowiowe kolano. Na zakończenie dodam że nie od dzisiaj prowadzę również aktywną działalność na rzecz zmian w systemie również z punktu widzenia pracownika ochrony i przedsiębiorcy w tej branży. Sądzę że dla osób zorientowanych w przepisach, to na co zwróciłem uwagę będzie jasne i nie wymaga dodatkowego komentarza.
    Mikołaj Bułat.

  • Stefan Burczykieł

    Najgorszy projekt, jaki mógł powstać! Turczyn zdradził środowisko strzeleckie!!!

  • Krzysztof Samsonowicz

    A nie da się zrobić jakiejś takiej prostej instrukcji co należy zrobić, żeby poprzeć? Np. 1. wydrukuj (obie czy jedną stronę) 2. wypełnij 3. wyślij – dokąd? Czasu jest za mało, żeby się bawić we wczytywanie się w to wszystko. Ludzie (ja) WIERZĄ, CHCĄ i POPIERAJĄ – tylko trzeba informować prościej.

  • Łukasz

    Witam. Mam pytanie bo albo pewnej rzeczy nie zrozumiałem albo jest ona dla mnie nie do zaakceptowania. Chodzi o wydawanie pozwolenia na broń osobom zwolnionym z obowiązku zdania egzaminu, konkretniej o żołnierzy i funkcjonariuszy służb mund. Zgodnie z art. 14 pkt. 5 powyższego projektu z egzaminu są zwolnieni funkcjonariusze i żołnierze pełniący służbę w korpusie oficerów lub wyższym. Czyli jako podoficer mnie ten przywilej nie będzie dotyczył w wyniku czego będę musiał zdać wspomniany egzamin? Jeśli tak to dla mnie jest to forma dyskryminacji. Czyli powyższy projekt jest dla mnie nie do zaakceptowania. Sorry, ale z tego co mi wiadomo, szkolenie strzeleckie podoficera nie odbiega od szkolenia strzeleckiego oficera. Pozdrawiam.

    • Ravik

      Jestem skłonny stwierdzić, iż w każdej służbie mundurowej, oficerowie mają o wiele gorsze umiejętności strzeleckie od niższych stopniem. Młodsi chcą się szkolić, starsi mają to zazwyczaj w d…. i chcą spokoju.

  • mic mic

    Podpisy zbieram, pewnie pod koniec sierpnia wyślę.

    Gdybym miał obstawiać, to największe szanse na zmiany widzę w ustawie o broni. Obrona konieczna, pomimo tego, że z tego co widzę podczas zbierania podpisów ma najwięcej zwolenników, pewnie nie przejdzie z powodów nieznanych:) Kara śmierci na pewno nie przejdzie teraz – po ostatnich wydarzeniach w Turcji przeciwnicy kary śmierci mają świetny argument, że mogłaby zostać wykorzystana do pozbywania się przeciwników politycznych.

    Ogólne moje przemyślenia w związku ze zbieraniem podpisów: obrona konieczna – każdy, kogo prosiłem – podpisał. Dostęp do broni – na początku prawie nikt nie chce podpisywać, po wyjaśnieniach o co chodzi – że nie chodzi o to, żeby było jak w USA:) – każdy podpisał. Kara śmierci – 13 na 18 osób podpisało. Zamierzam zebrać 20 podpisów. Pozdrawiam i wszystkim zbierającym życzę powodzenia i cierpliwości!

  • Pingback: Zbierajcie podpisy pod projektami ustaw, we wszelki sposób trzeba dążyć do pozytywnej zmiany. | Andrzej Turczyn()

  • Grzegorz Pietrzak

    Czy jeszcze zbieramy podpisy? Jeżeli tak to do kiedy można wysłać?