Organy policji nie są uprawnione uzurpowania sobie kompetencji nie przyznanych im w przepisach prawa.

1. Z Policją w postępowaniach administracyjnych jest wciąż problem. Odnotowuję np. to, że Policja przyznaje sobie uprawniania, które nie zostały jej przyznane w przepisach obowiązującego prawa. Muszę być uczciwy i przyznać, że znacznie lepiej ten problem rozumie Komenda Główna Policji. Na poziomie komend wojewódzkich jest wciąż bardzo niska znajomość prawa.

W źródłach prawa, które ustanawia Konstytucja, jest wprost napisane (art. 87 ust 1 Konstytucji) Źródłami powszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej są: Konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe oraz rozporządzenia. Gdy przepis ten uzupełnimy przepisem art. 7 Konstytucji (Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.) okaże się, że oczywiste jest zdanie: organ policji może tylko tyle ile mu pozwala przepis prawa. Raczej mniej niż więcej, bo dla każdego działania organu władzy musi być wyraźna podstawa w przepisach powszechnie obowiązującego prawa.

Z uwagi na to, że mamy do czynienia z postępowaniem administracyjnym warto odnotować, że powyżej opisana regulacja z Konstytucji jest powtórzona w przepisach ustawy kodeks postępowania administracyjnego. W art. 6 kpa jest zapisane to tak: Organy administracji publicznej działają na podstawie przepisów prawa. W postępowaniu o udzielenie pozwolenia na broń Policja działa jako organ administracji (art. 12 ust. 1 w zw. z art. 9 ust. 1 ustawy o broni i amunicji).

2 A teraz do rzeczy, w czym dostrzegam poważne nadużycia. Ustawa o broni i amunicji ustanawia obowiązek wykazania ważnej przyczyny posiadania broni. Zgodnie z art. 10 ust. 3 ustawy o broni i amunicji:

Za ważną przyczynę (…) uważa się w szczególności:

2) posiadanie uprawnień do wykonywania polowania, ustalonych na podstawie odrębnych przepisów – dla pozwolenia na broń do celów łowieckich;

3) udokumentowane członkostwo w stowarzyszeniu o charakterze strzeleckim, posiadanie kwalifikacji sportowych, o których mowa w art. 10b, oraz licencji właściwego polskiego związku sportowego – dla pozwolenia na broń do celów sportowych;

4) udokumentowane członkostwo w stowarzyszeniu, którego statutowym celem jest organizowanie rekonstrukcji historycznych oraz zaświadczenie potwierdzające czynny udział w działalności statutowej – dla pozwolenia na broń do celów rekonstrukcji historycznych;

5) udokumentowane członkostwo w stowarzyszeniu o charakterze kolekcjonerskim – dla pozwolenia na broń do celów kolekcjonerskich;

6) udokumentowane nabycie broni w drodze spadku, darowizny lub wyróżnienia – dla pozwolenia na broń do celów pamiątkowych;

7) posiadanie uprawnień, określonych w odrębnych przepisach do prowadzenia szkoleń o charakterze strzeleckim oraz udokumentowane zarejestrowanie działalności gospodarczej w zakresie szkoleń strzeleckich – dla pozwolenia na broń do celów szkoleniowych.

Na gruncie art. 10 ust. 3 pkt 5 pojawił się kiedyś problem, że organy Policji uznały za słuszne badanie czy stowarzyszenie ma charakter kolekcjonerski. Na podstawie przeróżnych niezrozumiałych zabiegów próbowano w pewnej sprawie wykazywać, że kolekcjonerskość stowarzyszenia podlega kontroli w postępowaniu administracyjnym mającym za przedmiot wydanie pozwolenia na broń palną. Problem został dość stanowczo osądzony przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, który w wyroku z dnia 6 maja 2014 roku (II SA/Wa 1286/13) stwierdził: 1. Do kompetencji organów Policji nie należy ocena działalności danego stowarzyszenia. 2. Skoro stowarzyszenie legitymuje się zarejestrowaną formalnie działalnością kolekcjonerską broni, to członkostwo w takim stowarzyszeniu stanowi o realizacji przez stronę art. 10 ust. 3 pkt 5 ustawy z 1999 r. o broni i amunicji, zaś organ policji nie jest uprawniony do badania czy przyznanie przez organ rejestrowy, na podstawie danych statutowych, danemu stowarzyszeniu prawa do działalności kolekcjonerskiej w zakresie broni zostało prawidłowo nadane.

Cytowany wyrok wprawdzie dotyczy konkretnej sprawy, ale lektura uzasadnienia pozwala na bardziej ogólne wnioskowanie. Sąd w uzasadnieniu podnosi: Wskazać tu należy, iż do kompetencji organów Policji nie należy ocena działalności danego stowarzyszenia. Ustawa z dnia 7 kwietnia 1989 r. – Prawo o Stowarzyszeniach (tekst jedn.: Dz. U. z 2001 r. Nr 79, poz. 855 z późn. zm.) nie przewiduje prawa organów Policji do nadzoru w działalność stowarzyszeń. Zatem, skoro dane stowarzyszenie zostało zgodnie z prawem zarejestrowane, ma prawo wykonywać działalność wskazaną w swoich statutowych celach (statut stowarzyszenia jest dokumentem niezbędnym do rejestracji stowarzyszenia). Wynika to jasno z art. 2 i art. 10 Prawa o stowarzyszeniach. Organ rejestrujący nie może zarejestrować stowarzyszenia, którego cele działania, wskazane w statucie, były by niezgodne z prawem (np. w zakresie stowarzyszenia zwykłego porównaj art. 40 i art. 41 Prawa o stowarzyszeniach). Zatem skoro stowarzyszenie legitymuje się zarejestrowaną formalnie działalnością kolekcjonerską broni, to członkostwo w takim stowarzyszeniu stanowi o realizacji przez stronę art. 10 ust. 3 pkt 5 ustawy o broni i amunicji, zaś organ policji nie jest uprawniony do badania czy przyznanie przez organ rejestrowy, na podstawie danych statutowych, danemu stowarzyszeniu prawa do działalności kolekcjonerskiej w zakresie broni zostało prawidłowo nadane. Organ Policji nie jest organem nadzorczym nad stowarzyszeniami w rozumieniu przepisów Prawa o stowarzyszeniach, wskazanych w rozdziale 3 – Nadzór nad stowarzyszeniami.

Gdy te słuszne rozważania zestawi się z tym co wskazał NSA w pięciu wyrokach z dnia 2 lipca 2013 r. (II OSK 2124/12, II OSK 1985/12, II OSK 2211/12, II OSK 1948/12, II OSK 1945/12), gdzie Sąd ten dokonał ogólnej wykładni przepisów prawa okaże się oczywiste, że organ Policji nie ma prawa badania poprawności posiadania uprawnień do wykonywania polowania (art. 10 ust. 3 pkt 2 ustawy o broni i amunicji), posiadania kwalifikacji sportowych (art. 10 ust. 3 pkt 3 ustawy o broni i amunicji), posiadania licencji właściwego polskiego związku sportowego (art. 10 ust. 3 pkt 3 ustawy o broni i amunicji), wydania zaświadczenia potwierdzającego czynny udział w działalności statutowej (art. 10 ust. 3 pkt 4 ustawy o broni i amunicji), udokumentowanego nabycia broni w drodze spadku, darowizny lub wyróżnienia (art. 10 ust. 3 pkt 6 ustawy o broni i amunicji), posiadania uprawnień, określonych w odrębnych przepisach do prowadzenia szkoleń o charakterze strzeleckim (art. 10 ust. 3 pkt 7 ustawy o broni i amunicji). Wykładnia NSA dokonana została wprawdzie na gruncie spraw o pozwolenie na broń palną do celów sportowych, ale sposób uregulowania ważnej przyczyny wydania pozwolenia na broń w celu sportowym i w innym celu innym, jest dokładnie taki sam. Pozwala to zatem na ogólne wnioski.

NSA stwierdza: Kierując się zatem językowymi i systemowymi dyrektywami wykładni postanowień art. 10 ust. 1 i 3 pkt 3 ustawy o broni palnej, należy stwierdzić, że rolą właściwych organów Policji jest tylko ocena, czy osoba ubiegająca się o pozwolenie na posiadanie broni palnej do celów sportowych, spełnia łącznie normatywne przesłanki tj., (…). Rację ma zatem skarżący kasacyjnie, że wobec osoby ubiegającej się o pozwolenie na posiadanie broni palnej do celów sportowych, organy Policji nie są uprawnione do badania innych przesłanek poza tymi, wskazanymi w art. 10 ust. 1 i ust. 3 pkt 3 ustawy. Nowela do ustawy o broni i amunicji z dnia 5 stycznia 2011 r. zasadniczo wyeliminowała uznaniowość organu poprzez ścisłe wskazanie pozytywnych i negatywnych warunków wydania pozwolenia na broń. Autorytatywne stwierdzenie, jakie przyczyny usprawiedliwiają wydanie pozwolenia na broń sportową, a jakie muszą być uznane za niewystarczające nie może zatem nastąpić a casu ad casum. (…) Decyzja – pozwolenie na broń do celów sportowych ma charakter decyzji związanej. Oznacza to, że w przypadku spełnienia przez wnioskodawcę przesłanek materialnoprawnych wskazanych art. 10 ust. 1 i ust. 3 pkt 3 ustawy o broni i amunicji, przy braku przesłanek negatywnych określonych w art. 15 ust. 1 ustawy, właściwy organ Policji zobowiązany jest do wydania pozwolenia.

Organ policji nie może zatem uznać się za kompetentny do badania czy przyznane stronie postępowania uprawnienia do wykonywania polowania (art. 10 ust. 3 pkt 2 ustawy o broni i amunicji) zostały przyznane w zgodzie z przepisami prawa łowieckiego i regulaminami Polskiego Związku Łowieckiego. Organ policji nie może także uznać się za kompetentny do badania czy przyznane stronie postępowania kwalifikacje sportowe o których mowa w art. 10b ustawy o broni i amunicji (art. 10 ust. 3 pkt 3 ustawy o broni i amunicji), zostały przyznane w zgodzie z przepisami ustawy o sporcie i regulaminami Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego. Organ policji nie może uznać się za kompetentny do badania czy przyznana stronie postępowania licencja właściwego polskiego związku sportowego (art. 10 ust. 3 pkt 3 ustawy o broni i amunicji), została przyznana w zgodzie z przepisami ustawy o sporcie i regulaminami Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego. Organ policji nie może konsekwentnie uznać się za kompetentny do badania czy wydane zaświadczenie potwierdzające czynny udział w działalności statutowej stowarzyszenia o charakterze rekonstrukcyjnym (art. 10 ust. 3 pkt 4 ustawy o broni i amunicji), zostało przyznane zgodnie z przepisami Prawa o stowarzyszeniach. Organ policji nie może także uznać się za kompetentny do badania czy udokumentowane nabycie broni w drodze spadku, darowizny lub wyróżnienia (art. 10 ust. 3 pkt 6 ustawy o broni i amunicji), zostało słusznie przyznane lub czy spadkodawca dobrze uczynił broń zapisując spadkobiercy. Organ policji nie może wreszcie uznać się za kompetentny do badania czy przyznane stronie postępowania uprawnienia, określone w odrębnych przepisach do prowadzenia szkoleń o charakterze strzeleckim (art. 10 ust. 3 pkt 7 ustawy o broni i amunicji) odpowiadają regulacjom ustawy o sporcie. Jest tak z powodu opisanego na samym wstępie tego opracowania. Te wszystkie uprawniania, kompetencje, zaświadczenia na podstawie odrębnych przepisów nie podlegają kontroli policji, bo brak ku temu wyraźnego przepisu.

Organy władzy działają na podstawie i w granicach prawa, a prawo organowi policji nadaje jedynie prawo zweryfikowania czy wnioskodawca posiada uprawnienia, zaświadczenie, czy licencję. Organ weryfikuje formalną treść dokumentu. W ustawie prawo łowieckie, ustawie o sporcie, Prawie o stowarzyszeniach próżno szukać kompetencji przyznanej komendantowi wojewódzkiego policji do kontrolowania spełnienia przez wnioskodawcę przesłanek do wydanie takiego czy innego uprawniania czy też zaświadczenia.

Wracając do omawianego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 6 maja 2014 roku (II SA/Wa 1286/13), warto za sądem powtórzyć: Powołując się na ogólne treści ustawy o broni i amunicji, organy Policji nie mogą uzurpować sobie nieograniczonego przedmiotowo prawa, wchodzenia w kompetencje innych organów, to jest w prawa organów rejestrowych oraz nadzorczych, wynikających z przepisów Prawa o stowarzyszeniach (…). Polskie prawo ściśle reglamentuje dostęp obywatela do posiadania broni, zatem uprawnienia organów Policji w tym zakresie nie można domniemywać, uprawnienia te muszą być tu wprost wskazane w konkretnych przepisach ustawy o broni i amunicji albo wynikać z innych z przepisów zawartych w innych ustawach.

3 Niech to omówienie, które przecież wynika z konkretnych spraw będzie kolejnym powodem do wymiany ustawy i odebrania organom policji uprawnień do przyznawania prawa posiadania broni.

  • Krzysztof Mościcki

    Irytujace jest to, ze policja przy wydawaniu pozwolen bierze pod uwage wiele lat wstecz zatarte skazania, uzasadniajac to tym, ze wnioskodawca musi byc czysty, czyli nie mogl miec konflktu z prawem. Znam przypadek osoby ktoeej odmowiono pozwolenia na bron sportowa z powolaniem sie na fakt ze kilkanascie lat temu byl ukarany wyrokiem w zawiasach za nielegalne posiadanie broni z okresu II wojny, ktora wygrzbal z ziemi chodzac z wykrywaczem. Wielki byl z niego przestepa, ale coz. Dzis nie chca mu pozwolenia wydac powolujac sie na generalna przeslanke czyli ze nie moze stanowic zagrozenia dla siebie i porzadku publicznego. To nic ze skazanie jest juz dawno zatarte. Powoluja sie na jakis wyrok sadu administracyjnego z ktorego wynika ze przy ocenie tej przeslanki moga badac cale zycie wnioskodawcy.