PiS nie ma jeszcze stanowiska w sprawie projektu ustawy o broni i amunicji

W Rzeczpospolitej informacja o losach projektu ustawy o broni i amunicji. Jako, że przed napisaniem artykułu pan redaktor Wiktor Ferfecki rozmawiał ze mną wiedziałem, że tekst będzie. Nie wiedziałem do końca co w nim będzie. W artykule znalazłem interesujące zdanie, może nawet bardzo. Chodzi o tą część artykułu, która poświęcona jest wypowiedzi udzielonej przez przewodniczącego Komisji Ustawodawczej – Marka Asta – posła PiS:

Czy PiS przestał już obawiać się dozbrojenia Polaków? Marek Ast z PiS, szef Komisji Ustawodawczej, która pozytywnie zaopiniowała projekt, nie odpowiada wprost. – Na obecnym etapie trudno mi jeszcze mówić o stanowisku Prawa i Sprawiedliwości. Choć ja jestem za uporządkowaniem tej sfery, bo dzisiaj pozwolenia dostają wybrańcy i jest przy tym dużo uznaniowości – mówi.

Za jakiś czas, wcale nie długi, będzie pierwsze czytanie projektu ustawy o broni i amunicji. Jest okres wprawdzie wakacyjny, ale warto abyście wysilili się trochę i pomęczyli posłów PiS swoją obecnością lub telefonami do biur poselskich. Możemy wypróbować takie działanie – telefonowanie. Telefony, podobno ta forma działa całkiem dobrze. Telefon do biura posła PiS, prośba o rozmowę, gdyby był prośba o pozytywne stanowisko w sprawie projektu ustawy o broni i amunicji. Gdyby posła nie było, warto pozostawić osobie odbierającej telefon w jakiej sprawie telefonujecie i jakie jest wasze stanowisko, z prośbą o przekazanie. Listę posłów Prawa i Sprawiedliwości znajdziecie na sejmowej stronie www.sejm.gov.pl.

Sam jutro chyba siądę przed komputerem, będę wybierał posłów z mojego województwa i podzwonię trochę. Jutro postaram się złożyć relację. W myśl powtarzanej przeze mnie maksymy – samo się nie zrobi – zachęcam od podobnego działania, ja sam niczego nie sprawię. Polskę trzeba zmieniać oddolnie, ta zmiana musi być poprzedzona naprawdę intensywnym wysiłkiem.

  • Krys53

    no właśnie i jest to dobre działanie a w nawiązaniu do wcześniejszego wpisu o wyroku NSA co do ważnej przyczyny posiadania określonej liczby bp, proponuję kolegom i koleżankom z tego fora mniej pisać “pierdół” a wybrać się do lokalnego posła/senatora PIS, ja byłem u 2 i na dziś (!?) są za nowelizacją, przeciw zaostrzeniu prawa wg bieńkowskiej, ale jak nie będziemy ich “molestować” to może być różnie…

  • Krzysztof Jabłoński

    Z oczywistych względów przekonywanie posłów PIS jest właściwym działaniem. Tym niemniej, dotarcie do niezdecydowanych posłów innych ugrupowań może się okazań równie istotne, jeśli nie ważniejsze. Jeśli PIS nie zastosuje dyscypliny partyjnej, a ma przecież w swoich szeregach kilku zagorzałych przeciwników, to mogą nie uzyskać większości. Proszę tylko nie stosować uogólnień, że cała reszta to zdrajcy, lub idioci. Poseł Marek Rząsa z PO udowodnił, że tak nie jest swoim pojawieniem się tu i zainteresowaniem kwestią projektu ( http://trybun.org.pl/2016/12/13/posel-marek-rzasa-z-po-prosil-o-przekazanie-informacji/#comment-3050229320 ). Wiadomo, że twardych ideowych komunistów nie przekonamy, ale zamykanie się na samym PIS jest błędem. Sam zresztą Andrzeju pisałeś, że sprawa dostępu do broni powinna zostać uregulowana dla dobra narodu ponad podziałami partyjnymi.

    • Krys53

      jasne kolega ma 100% racji, z tytułu większości PIS oraz “pozycji” ich prezesa chodziło mi o tzw “lobing” wśród szeregowych posłów no i senatorów też,
      ale koncepcja że chodzimy do każdego lokalnego posła bez względu na partię jest jak najlepsza,
      pomimo że nie przepadam za .N to sie do mojego wybiorę – robi koleś teraz karierę w TV ;-)), a do PO też sie udam (niektórych znam ze starych czasów)…
      fakt że im więcej przekonamy osobiście to pomimo dyscypliny może coś z tego będzie.

  • Maciek Mazan

    Ostatnia próba nawiązania kontaktu z parlamentarzystami była mało zachęcająca.
    PSL – biuro zamknięte, telefonu nikt nie odbiera, na maile nie odpisują.
    PiS – jak wyżej.
    PO – odpisała jedynie Kidawa-Błońska (jest przeciwna jakimkolwiek ułatwieniom)
    Nowoczesne Ryśki – brak kontaktu telefonicznego, na maila asystentka myszki agresorki odpisała, że nie zna jej stanowiska
    K15 – już mi się nie chciało dzwonić, na maila nie odpowiedzieli

    Powyższa relacja jest po to, aby widać było, jak mocno obywatel jest olewany przez jego rzekomych przedstawicieli. W praktyce są to tylko szkabelki do głosowania, pozbawione samodzielności przez swoich partyjnych kapo.

    Niemniej jednak obiecuję wykonać kolejną rundę telefonów.
    Czy jako ROMB mamy wypracowany jakiś wzorzec pisma, które moglibyśmy zostawiać na biurku po skończonej rozmowie? Taką przypominajkę, o co chodziło – na wypadek amnezji posła lub naszego onieśmielenia w spotkaniu z jego majestatem. 🙂

  • Walther79

    Dobre działanie i sam często nawołuje do tego znajomych z różnego środowiska aby poparli i wspierali nas w działaniach co do ułatwienia do posiadania broni palnej.